Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 2,4 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
2 godziny temu, hubio napisał(a):

Uważam też, że wbrew nauczaniu Kościoła Katolickiego NIE KAŻDY jest stworzony do związku.

Każdy komu choćby się wydaje, że nie nadaje się do związku, ma rację że się nie nadaje. Wchodzenie w związki skończy się dla niego tragedią. A przynajmniej takie, które tworzą zobowiązania. 

Opublikowano (edytowane)

@Kamiyanx i widzisz jesteś w ogromnym błędzie bo z kobietami mi się lepiej pracuje, lepiej rozmawia, wolę je jako klientki. Właściwie pod każdym względem....

 

Każdy kto mnie zna w realu raczej by powiedział, że jestem anty-incelem. Widzisz taki urok forum, że kompletnie możesz się pomylić. No chyba, że nawet już nie czytasz tego co piszę tylko jedziesz na autopilocie :) I nie wiem jak można było z tego posta wyczytać coś incelskiego. :) 

 

@Suchy211 mam za sobą parę związków. W tym jeden długi i burzliwy. I to co napisałem wcześniej nie wynika jedynie z moich obserwacji. Może ten związek był jeden, ale przeszedł wszystkie możliwe zawirowania. Na pewno to się nie nadaje na publiczne wynurzenia. Moim zdaniem pakując się w związek naprawdę trzeba mieć dużo odwagi i grubej skóry dlatego napisałem, że osoby wrażliwe nie nadają się do tego. Natomiast mają mój szacunek ludzie tworzący związki i rodziny bo wiem, że to niełatwe. Czasami toksyczne, a czasami bardzo trudne...

 

Są też ludzie, którzy po prostu bardzo nie wierzą sami w siebie i cały sens dla nich to bycie z kimś innym co też jest złe i często się źle kończy bo taka osoba oddaje ci całą siebie, ale jednocześnie tak panicznie boi się straty, że jest chorobliwie zazdrosna - nie tylko o inne kobiety, ale o wszystkich: rodzinę, przyjaciół czy hobby. Zamknęła by cię na wyłączność i dawała rzeczywiście od siebie wszystko co ma, ale nie pozwalała na żadną przestrzeń prywatną. 

 

A dzisiaj to jakoś wszystko jest też po prostu trudniejsze bo ludzie mają dużo alternatyw. Mają porównania. Internet. Kiedyś byłeś nieszczęśliwy/a w związku to myślałeś sobie: wszyscy na około są szczęśliwi to ze mną coś nie tak. W krajach katolickich w ogóle odejście i rozwód choć prawnie możliwe to było coś nie do pomyślenia. Dzisiaj mamy komunikację już nie w wąskim gronie, ale na wyciągnięcie ręki tysiące ludzi, miliony ludzi i za chwilę Ai (choć właściwie już). I to nie jest tak, że uważamy, że musimy się męczyć. Dlatego odsetek rozwodów lawinowo rośnie. Lawinowo też rośnie odsetek singli.

 

Ktoś słusznie powiedział, że w XXI w. ludzie jednocześnie nie mieli tak ogromnej łączności między sobą i byli tak bardzo samotni... Na pewno to są psychologicznie trudne czasy... I na pewno dopiero pod koniec wieku czy na początku XXII w zdiagnozuje się co jest nie tak. To jest wiek ogromnych przemian i to nie tylko w sensie globalizacji i dostępności niemal wszystkiego, ale tego, że nigdy w historii jak dotąd kobiety nie weszły na wiele funkcji społecznych. Żeby nie było, że jestem incelem - NIE OCENIAM tego. Tak po prostu się dzieje. To jest game changer dla ludzkości. Bo można powiedzieć połowa ludzkości (ok tej bardziej ogarniętej bez Afryki i części Azji) wyszła z domu do społeczeństwa. To doprowadziło do zaniku tradycyjnych roli płci. I też tego nie oceniam... 

 

Ale ludzie w tym wszystkim mocno się pogubili.

Edytowane przez hubio
Opublikowano
3 minuty temu, Kamiyanx napisał(a):

Bardzo szkodliwy wysryw incela.

Dla kogo? Spójrzmy prawdzie w oczy, w tym temacie można sobie tylko poudawać eksperta, a każdy wyraża tylko swoje zdanie w najlepszym wypadku podparte swoimi doświadczeniami. Ja znam trochę związków. Kilkadziesiąt % jest udane, a kilkadziesiąt % nie. Dla mnie ryzyko na poziomie kilkudziesięciu % jest zupełnie nie do zaakceptowania. No ale ja generalnie nienawidzę gier losowych. 

Opublikowano (edytowane)
35 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Dla kogo? Spójrzmy prawdzie w oczy, w tym temacie można sobie tylko poudawać eksperta, a każdy wyraża tylko swoje zdanie w najlepszym wypadku podparte swoimi doświadczeniami. Ja znam trochę związków. Kilkadziesiąt % jest udane, a kilkadziesiąt % nie. Dla mnie ryzyko na poziomie kilkudziesięciu % jest zupełnie nie do zaakceptowania. No ale ja generalnie nienawidzę gier losowych. 

Znaczy ja w ogóle nie wiem jak on z tego posta wyciągnął coś incelskiego. Nie wiem jak mam to napisać: OSOBY wrażliwe muszą uważać. Nieważna płeć... Faceci może mają gorsze otoczenie prawne, ale dla kobiet, które są bardziej emocjonalne to może być kwestia nie podniesienia się do końca życia! Jak w przypadku tej aktorki z Klanu co wpadła w alkoholizm i depresję jak ją zostawił facet i nie pozbierała się z tego do końca życia!

 

Tu na tym forum to część osób (jesteś jednym z przykładów, że nie wszyscy) jak cię zaszufladkuje do "ruskiej onucy" albo "leminga" albo "incela" i ktoś z niby przeciwnej strony nawet bez czytania tego co piszesz będzie po tobie jechał. No, ale tak to bywa jak ktoś zamiast chęci dyskusji ma jedynie chęć regulowania swoich emocji...

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, hubio napisał(a):

Co wam powiem to wam powiem, ale powiem wam jedno: żeby wchodzić w związek, a tym bardziej małżeństwo w Polsce XXIw trzeba mieć JAJA albo znaleźć anioła. Może się mylę, ale w związkach zawsze jest tak, że jedna osoba jest wykorzystywana lub nieco wykorzystywana, a druga wykorzystuje albo nieco wykorzystuje. Ale zawsze ktoś ma przewagę i zawsze to są ciągłe przepychanki o zajęcie lepszej lub nieco lepszej pozycji. W tzw dobrych związkach jest "jedynie" wzajemne wbijanie szpilek, a w związkach nieudanych po prostu nienawiść.  (...)

Ja pierniczę. Nie pisuję na tym toksycznym forum pełnym przegrywow od miesięcy, zajrzałem tu pierwszy raz w tym roku bo obudziłem się trochę za wcześnie i stwierdziłem, że zajrzę tu z ciekawości i co ja widzę 🤣Wydawało mi się, że smutniejszego życia od inceli pokroju nożownika nie da się wieść ale ty wysuwasz się na prowadzenie. To co napisałeś wygląda jak wynurzenia starzejącego się samotnika, któremu nie wyszło w związkach i teraz próbuje usprawiedliwiać to, że jest całkiem sam a wieczorem zamiast ogrzewać się w ciepłe rodziny z żoną i dziećmi jedyne co ma do roboty to piwerko i gry komputerowe. Tak to wygląda z boku kiedy się to czyta. Widziałem takie związki o których piszesz ale było ich bardzo mało. Widziałem też takich starych samotnikow, nigdy nie widzą winy w sobie, w graniu w gry do 3 rano kiedy kobieta leży w łóżku też nie widzą niczego złego. Żeby nie było niejasności, nie uważam, że jesteś incelem, wg mnie jesteś upośledzony społecznie przez co jesteś całkowicie niezdolny do stworzenia zdrowej relacji. Mylisz się i to bardzo. No, napisałem co chciałem, naprawdę jestem zdziwiony tym, jak można tak zakłamywać rzeczywistość. Jeśli to jest część twoich coping strategies to zalecam terapeutę, na pewno lepiej ci pomoże. Nie musisz mi odpisywać i tworzyć ściany pozbawionego sensu tekstu, ponownie wylogowuje się z tego ścieku. Cześć. 

Edytowane przez Henryk Nowak
Opublikowano
7 godzin temu, hubio napisał(a):

(wyjątkowo zacytowałem post pod postem, żeby się nie wyparł) 

 

A i oto odkryliśmy, że Pan Narcyz nawet i na związkach zna się najlepiej... :) Szkoda słów na ciebie. 

 

To co w stosunku do mnie robisz na tym forum to już jak stalking!!! Niewywoływany, nieproszony (niby jestem w ignorach) ciągle komentujesz od bzdur itp. Napisałem od serca swoje przemyślenia - NIKT CIĘ NIE PROSIŁ O KOMENTOWANIE!!!! Wykorzystujesz to, że wiesz, ze nie zgłaszam postów innych osób! Bardzo słabe!!!

 

Wiem, że nie robię tego poprzez przycisk zgłoś ale proszę uprzejmie moderację o zajęcie się tym użytkownikiem. 

Nikt cię nie prosił o komentowanie, szczególnie o pisanie takich bredni. 
 

Piszesz publicznie, więc każdy może komentować.

 

Napisałeś infantylne brednie, które nie mają żadnego sensu. Jest to ewidentny coping, którym sobie tłumaczysz to gdzie aktualnie jesteś. 
 

Widać też, że nie potrafisz/potrafiłeś stworzyć normalnego związku, więc sobie zmyśliłeś tłumaczenie. A to co napisałeś o alimentach to już wyjątkowe głupie kłamstwo. Średnia wysokość zasądzanych alimentów na jedno dziecko to 800-1500 zł. A ty piszesz o utrzymywaniu “kochanka” za to - no po prostu brednie. 
 

Odpowiadanie i kontrowanie twoich brednie to nie jest żaden stalking, ogarnij się.

 

O twojej skrajnej niedojrzałości nie będę pisał, bo szkoda kopać leżącego i jęczącego. 

Opublikowano
9 godzin temu, hubio napisał(a):

@Kamiyanx i widzisz jesteś w ogromnym błędzie bo z kobietami mi się lepiej pracuje, lepiej rozmawia, wolę je jako klientki. Właściwie pod każdym względem....

No i jak to się ma do tematu? Ja cię nie nazwałem mizoginem, tylko incelem. To nie jest to samo.

9 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

No ale ja generalnie nienawidzę gier losowych. 

No ale to nie jest gra losowa. Do gry losowej musisz mieć coś losowego, a tutaj o żadnej losowości nie ma mowy. No chyba że losowe jest dla ciebie to, jak facet w związku się tak zapuszcza, że waży 110 kg i to jest wina każdego oprócz niego. Nagminne.

3 godziny temu, Henryk Nowak napisał(a):

Widziałem też takich starych samotnikow, nigdy nie widzą winy w sobie, w graniu w gry do 3 rano kiedy kobieta leży w łóżku też nie widzą niczego złego.

O, to nawet znam jeden taki związek, który właśnie się sypie. Ale jest to ponoć LOSOWE %-)

2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Napisałeś infantylne brednie, które nie mają żadnego sensu. Jest to ewidentny coping, którym sobie tłumaczysz to gdzie aktualnie jesteś. 

+1

Opublikowano
22 godziny temu, Slayer napisał(a):

Nie mówię, że nie, po prostu nie rozumiem po co w takim razie ta gadka ze strony kobiet jak to wnętrze jest najważniejsze. Niech od razu piszą, że musi być wysoki i elo a nie takie pitu pitu ^^

Jest najważniejsze, ale dopiero gdy wymagania fizyczno-materialne są spełnione ; d

Opublikowano
14 minut temu, Tankietka napisał(a):

Jest najważniejsze, ale dopiero gdy wymagania fizyczno-materialne są spełnione ; d

Ale to u babek z Tindera, które bezskutecznie siedzą tam latami. A te portale randkowe teraz generują bardzo mało związków i to nawet licząc tylko internet.

 

Ogólnie polecam statystykę, bo deklaracje zawsze mocno rozjeżdżają się z rzeczywistością xD

Opublikowano

Większość nie, sporo siedzi po prostu z nudów albo żeby zjeść za darmo. Aczkolwiek da się tylko trzeba mocny filtr sobie ustawić i tyle. 

 

Dzisiaj jak nie Internet to ciężko poznać będą po studiach lub po przeprowadzce. W pracy średnio, na siłowni to się ćwiczy a nie podrywa, na ulicy uznają za creepa, po barach latać też średnio :D Są niby jakieś kursy itp, ale jednak Internet daje największe szanse. 

Opublikowano (edytowane)

Z tym uznawaniem za creepa to chyba jakaś internetowa teoria jest. Bo ja nie wiem, co w tym creepolskiego XD

 

Kolega tak ostatnio w sumie zagadał do babki z piekarni, ale wyszło, że zajęta, więc teraz mówią sobie "cześć" zamiast "dzień dobry" i tyle xD

 

Na siłowni też można normalnie podejść przecież. Wystarczy nie być cipeuszem. W ogóle nie ma sensu pytać Internetu o zdanie w tej kwestii, bo te nowe roczniki są jakby totalnie bezjajeczne. Stoję w szatni na siłowni, gość chce skorzystać z tej obok, to zamiast poprosić, żebym się przesunął, to stoi nade mną i dyszy xDDDDDDDD 

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano

Ja miałem jeden związek z reala dwa z internetu, dwa romanse z pracy. Generalnie trzeba być otwartym, pewnym, mieć duży dystans do siebie, krótko mówiac, mieć w dupie co kto powie i to robić. Sam jestem jakieś 5/10, ani brzydki ani przystojny, chociaż teraz grubo po 30 myślę że jest nawet lepiej (większość konkurentów zdziadziała, dostała brzuchy od piwska i zakola :hihot:). Umawiałem się kiedyś też przez jakieś bado czy coś ale kurde nie trafiłem na konkretną laskę. W sumie najlepiej spotkać kogoś z kim można dzielić wspólne pasje, zainteresowania. Zawsze to będzie coś budującego.

9 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

Odpowiedziała, że w sumie by się zgodziła na spacer, ale jest w poważnym związku.

Ahaaaa.... To ten związek jest faktycznie poważny xD Laska faktycznie pewna czego chce nie przejdzie się nawet na spacer. 

Opublikowano
4 minuty temu, Totek napisał(a):

W sumie najlepiej spotkać kogoś z kim można dzielić wspólne pasje, zainteresowania. Zawsze to będzie coś budującego.

I tu też internet może pomóc, grupy FB itp. Najlepiej jak są spotkania na żywo, zawody czy coś. 

Opublikowano
14 minut temu, galakty napisał(a):

Mhm, typowa odzywka jak laska nie jest zainteresowana, ale misiowi się miło zrobiło ;) 

No to już jest twoja interpretacja. Nie wiem, ogólnie zagadał do niej, bo miła była dla niego, fajne pogaduszki przy zakupach itp.

Swoją drogą, polecam jednak częściej zakładać, że ktoś podaje stan faktyczny. Bo właśnie u facetów jest ten problem, że za dużo się doszukują.

12 minut temu, Totek napisał(a):

Ahaaaa.... To ten związek jest faktycznie poważny xD Laska faktycznie pewna czego chce nie przejdzie się nawet na spacer. 

Spacer z kimś, kto cię podrywa? No tak średnio chyba.

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, Kamiyanx napisał(a):

No to już jest twoja interpretacja. Nie wiem, ogólnie zagadał do niej, bo miła była dla niego, fajne pogaduszki przy zakupach itp.

Swoją drogą, polecam jednak częściej zakładać, że ktoś podaje stan faktyczny. Bo właśnie u facetów jest ten problem, że za dużo się doszukują.

A to może mieć sens, zajęta jest, chciała podbudować ego, a potem strach bo jednak ma chłopa w domu :E 

Jak mamy się nie doszukiwać jak na każdym kroku kłamią wokół? ;) Przynajmniej nie bujamy w obłokach, lepiej w tę stronę.

Edytowane przez galakty
Opublikowano

@Kamiyanx Przy czym tekst "jestem zajęta" to też skuteczna i zarazem uprzejma wymówka, by ktoś przestał zawracać głowę. Np jak w przypadku który opisujesz, gdzie dziewczyna jest w pracy.

Jak to jakaś żabka to ma mase lokalnych klientów i wśród nich wielu będzie zagadywać i zajmować czas.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • U nas nigdy nie będzie efektywny przy obecnej konstrukcji. Jak Ty sobie to wyobrażasz jeśli operatorzy działają we własnej sprawie, a nie w sprawie ludzi/recyklingu? To nie ma prawa działać.   Polacy są robieni na każdym kroku i są przyzwyczajeni do tego. Ot kolejny 'podatek', kolejna 'podwyszka'.
    • @Fenrir_14 Aorus Master Ice rozważałem ale jak blok na tym montujesz i putty przyjdzie usunąć to  Matko Boska elektryczna...co tutaj się odwala     Zemdliło mnie po tej fotce.   Czy ta sieka z putty gasi cewki a po nałożeniu bloku i padów będzie stado świerszczy to ... nie wiem. Kolejna zagadka.
    • co do mieczy jescze, to dla mnie się dobrze na początku grało super 2H nawet zwykłym Rhetta... ale teraz jakoś skłaniam się ku dwóm borniom... nie wiem czemu... te ruchy wydają mi się jakoś bardzo ociężałe plus, podczas wykonywania ataku zielonym duchem z dolotem R3, to postać chowa ten miecz chyba, atakuje duchem  ( sorry nie pamiętam tych wszystkich nazw) i zanim wyciągnie ten miecz znowu to zawsze dostaje w pape. nie wiem czy to znowu moja nieudolność, czy gra tak po prostu ma.     
    • Faktycznie, mój błąd  Podałem ile % z odzyskanych opakowań przeszło przez automaty. Do połowy marca wprowadzono około 1,2 miliarda opakowań kaucyjnych. Odzyskano około 520 milionów więc mniej więcej 48%. Zatem wzrost zbiórki opakowań, które praktycznie w całości można wykorzystać do przetworzenia na rPET już jest znaczący. W dalszej części wypowiedzi piszesz o wszystkich opakowaniach PET, a nie każde opakowanie wytworzone z PET po jego użyciu nadaje się do przetworzenia jako rPET czyli ten do dalszego przeznaczenia spożywczego i to jest największa różnica. Zatem przyrost rPET nawet o 10% to już jest dużo i o to właśnie chodzi, bo za poziomem odzysku określonych opakowań PET zwiększyć możliwości rPET, ponieważ wtedy ten sam plastik można przetworzyć 5-7 więcej razy niż normalnie. Zatem cykl "życia" jednej butelki wydłuża się, co ogranicza wprowadzanie nowego plastiku na rynek.     
    • @Markoomu Camis, ale wiesz że multikonto jest zakazane? Nie wytrzymałeś jednak?
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...