Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV ) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 14.01.2025 o 02:00, Morgan napisał(a):

Mi z żoną pasuje takie auto.

ja bym mial teraz zonie powiedziec, ze ma zmienic na ICE, to ... nawet nie sprawdzam ;)

upierdliwosc technologiczna ICE w pewnym momencie juz byla dla nas meczaca. BEV z swoimi wadami, mimo wszystko daje zdecydowanie wiekszy komfort, a ten kosztowo zawsze mial wysoki "prog wejscia". i nie dotyczy to tylko BEV i samochodow ogolnie.

PL na pewno nie jest rajem dla posiadaczy BEV, ale z tego co obserwuje, z roku na rok wyglada to znacznie lepiej

 

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

dla zony, na pewno samo tankowanie, bo glownie do tego ewentulanie sprowadzal sie temat "obslugi" auta. i tutaj jej sie nie dziwie, bo tankowanie jest upierdliwe. szegolnie jak robisz to sam. szukasz rekawiczki/papieru, stoisz i patrzysz to na pistolet, czy nie odbil, to na licznik, to na ziemie, czy nie stoisz w jakiejs plamie, ktora potem zapewne wniesiesz do auta. potem platnosc. w kolejce lub nie, seria pytan o promocje i inne g. serdecznie miala tego dosc. no i to ja potem jezdzilem. niedziela wieczor. " oj, przypomnialo mi sie, mam malo paliwa, a jutro jade, jedz prosze na stacje i zatankuj". standard. -10st, wsiadam i jade...czlowiek nawet nie zdaje sobie sprawy z tego wszsytkiego do momentu, az sie od tego nie uwolni. calkowiecie

 

edit. dla zony jest jeszcze jedna wazna funkcjonalnosc BEV (w sumie dla mnie tez) - czy lato, czy zima, wsiada do chlodnego lub cieplego i odmrozonego auta. 


z mojej perspektywy odpadlo mi jezdzenie 2-3 razy w roku na przeglad/olej, z nadzieja, ze niczego wiecej nie znajda. np. jakiegos wycieku, start-stop delikatnie ujmujac mnie draznil. poranne odglosy spod maski, szczgolnie zima tez. zastanawianie sie, czy juz moge wylaczyc silnik, bo przeciez turbo musi wystygnac, tez nie dla mnie. to samo rano, czy juz to ten moment, ze mozna jechac normanie, bo niby temp ok, ale czy na pewno. filtr czasteczek. o czym, jeszcze mam pamietac. nie, nie dla mnie ten caly spalinowy "cud techniki".

 

teraz auto traktujemy jak telefon. widze, ze mam malo % baterii, jade sie naladowac lub podlaczam pod domem. i to by bylo na tyle "zmartwien"

 

 

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano (edytowane)

Napiszę brzydko: pierd*lenie. 

 

Albo nie jeździcie dalej niż 50km poza miasto, albo żyjecie w jakiejś bańce. Tankowanie skomplikowane i czasochłonne. Wczoraj zajęło mi całe 3minuty. Akurat nawigacja o tyle przesunęła czas dojazdu do celu. Dłużej babrasz się z tymi kablami do ładowarki i kartami, żeby ta ładowarka w ogóle zaczęła ładować. Nie wspominając o tym, że bateria do efektywnego ładowania potrzebuje się rozgrzać. W zimie ciepłe auto. Od kilkudziesięciu lat istnieje coś takiego jak ogrzewanie postojowe. Możesz sobie je włączać z domu czy zaprogramować na konkretną godzinę. BEV nie jest tutaj żadną rewolucją w tym względzie. W lecie ok, automatyczna klima jest spoko.

2-3razy przegląd w samochodzie spalinowym? Robisz elektrykiem ponad 50kkm rocznie? Kiedy nadążasz z ładowaniem?

 

Co do mało baterii. Brutalnym jest, jak wsiadasz rano do samochodu, jest -15. Masz zasięg powiedzmy 300km i co kilometr spada o 3-5km. Po 20km nagle masz 200km zasięgu i robisz wielkie oczy. Wkoło komina luz, na trasie jest to ponury żart. Wjedziesz na autostradę i nagle się okazuje, że z pierwotnych 300 zrobiłeś ledwo 180km. 

 

Niektórzy są zadowoleni z elektryków, jak np. mój znajomy. Ma elektrycznego golfa, jeździ tym wokół komina, ładuje w domu i zadowolony. Ale nie opowiada bzdur, że każda czynność obsługowa jest szybsza i prostsza. Bo nie jest. 

Sam sobie kalkulowałem BEV i na codzienny użytek nie widzę problemu. Potem sobie rozpisałem plany urlopowe na ten rok, porównałem to z wynikami zużycia energii podanej przez testerów samochodu i wyszło mi tyle, że spalinowe (benzyna) muszę tankować raz po drodze i dojadę, a elektrykiem w zasadzie trzeba co 3 godziny robić postój na ładowarce, albo jechać sznurkiem za ciężarówkami i na każdą godzinę jazdy tracić pół godziny do celu.

Edytowane przez marko
Opublikowano
35 minut temu, SuLac0 napisał(a):

teraz auto traktujemy jak telefon. widze, ze mam malo % baterii, jade sie naladowac lub podlaczam pod domem. i to by bylo na tyle "zmartwien"

To wszystko co napisałeś byłoby prawdą (i będzie dla wielu ludzi) gdybyś się ładował tylko "pod domem" czyli jezdzil w promieniu max 200-250km od domu.

 

Ale jak piszesz "jadę się naładować" to BEV staje się już znacznie mniej komfortowym wyborem.

Opublikowano

Najlepsze jest to, że jedziesz się gdzieś naładować na mieście i masz problem. Większość ładowarek to AC, czyli jakieś 22kW. Czyli ładowanie zajmie 2,5-3godziny. To jest pierwszy problem. Drugi problem jest taki, że niby możesz sobie zaplanować wypad na miasto, jakieś zakupy na czas ładowania, itp., ale... miejskie ładowarki mają zazwyczaj tabliczkę z limitem czasowym ładowania. Z reguły 4 godziny. Więc musisz się ładować min. 2 godziny, ale też pamiętać, żeby nie przyjść za późno, bo oprócz naładowanego auta, będzie jeszcze mandat :lol2:

Opublikowano
Godzinę temu, SuLac0 napisał(a):

 tankowanie jest upierdliwe. szegolnie jak robisz to sam. szukasz rekawiczki/papieru, stoisz i patrzysz to na pistolet, czy nie odbil, to na licznik, to na ziemie, czy nie stoisz w jakiejs plamie, ktora potem zapewne wniesiesz do auta. potem platnosc. w kolejce lub nie, seria pytan o promocje i inne g. serdecznie miala tego dosc. no i to ja potem jezdzilem. niedziela wieczor. " oj, przypomnialo mi sie, mam malo paliwa, a jutro jade, jedz prosze na stacje i zatankuj". standard. -10st, wsiadam i jade...czlowiek nawet nie zdaje sobie sprawy z tego wszsytkiego do momentu, az sie od tego nie uwolni. calkowiecie

 

A w elektryku luzik - podpinasz i masz kilka godzin na wizytę u psychiatry.

Większych debilizmów dawno nie czytałem.

Opublikowano (edytowane)

A propos elektryków, przypomniał mi się śmieszny temat. Miałem szkolenie z obsługi BEV, napraw, problemów itd. No i był temat zachowania w razie wypadku. Zabezpieczamy auto, czyli zapłon wyłączony, hamulec postojowy zaciągnięty i... jak najszybciej oddalamy się od auta. I wzmianka "zdarzenia z udziałem aut elektrycznych nie są bardziej niebezpieczne od zdarzeń z napędem konwencjonalnym". No spoko, tylko przy aucie spalinowym nikt mi nie każe uciekać od auta :E

Edytowane przez marko
Opublikowano

Od dzisiaj mam nowe hobby: wyprowadzając psa na spacer będę zakładał kominiarkę i na dwójeczkę będę go prowadzał na stacje ładowania elektryków. Oczywiście nie będę zbierał tego co zrobi (w końcu to naturalny nawóz, życie zgodnie z naturą, więc zrozumiałe dla użytkowników aut elektrycznych). Jeśli przerażały ich plamy na stacjach benzynowych to to totalnie rozp..li im system (a tego sorbentem obsługa nie zasypie) - ciekawe na co się przesiądą - loty balonem?

Opublikowano
2 godziny temu, marko napisał(a):

Większość ładowarek to AC, czyli jakieś 22kW

A większość samochodów ma max 11kW na AC ;-) Niektóre nawet w opcji bo bazowo tylko 1f 7.4kW.

 

Z tym że AC się używa jak chcesz auto gdzieś na długo zostawić, ładowarek DC jest dużo w miastach. 

Opublikowano
4 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

A co jeśli wszystkie z 8 ładowarek w galerii są zajęte? :)  

Zdarza się, może kilka razy, ale to dla tego że preferuję w trasie ładowarki Tesli - jest ich dużo i w dobrych cenach. Problem jest taki, że tesle mają gniazdo z lewej strony a Skoda z prawej, więc musze zająć tak naprawdę dwa stanowiska.

 

5 godzin temu, marko napisał(a):

Napiszę brzydko: pierd*lenie. 

 

Albo nie jeździcie dalej niż 50km poza miasto, albo żyjecie w jakiejś bańce. Tankowanie skomplikowane i czasochłonne. Wczoraj zajęło mi całe 3minuty. Akurat nawigacja o tyle przesunęła czas dojazdu do celu. Dłużej babrasz się z tymi kablami do ładowarki i kartami, żeby ta ładowarka w ogóle zaczęła ładować. Nie wspominając o tym, że bateria do efektywnego ładowania potrzebuje się rozgrzać. W zimie ciepłe auto. Od kilkudziesięciu lat istnieje coś takiego jak ogrzewanie postojowe. Możesz sobie je włączać z domu czy zaprogramować na konkretną godzinę. BEV nie jest tutaj żadną rewolucją w tym względzie. W lecie ok, automatyczna klima jest spoko.

2-3razy przegląd w samochodzie spalinowym? Robisz elektrykiem ponad 50kkm rocznie? Kiedy nadążasz z ładowaniem?

 

Co do mało baterii. Brutalnym jest, jak wsiadasz rano do samochodu, jest -15. Masz zasięg powiedzmy 300km i co kilometr spada o 3-5km. Po 20km nagle masz 200km zasięgu i robisz wielkie oczy. Wkoło komina luz, na trasie jest to ponury żart. Wjedziesz na autostradę i nagle się okazuje, że z pierwotnych 300 zrobiłeś ledwo 180km. 

 

Niektórzy są zadowoleni z elektryków, jak np. mój znajomy. Ma elektrycznego golfa, jeździ tym wokół komina, ładuje w domu i zadowolony. Ale nie opowiada bzdur, że każda czynność obsługowa jest szybsza i prostsza. Bo nie jest. 

Sam sobie kalkulowałem BEV i na codzienny użytek nie widzę problemu. Potem sobie rozpisałem plany urlopowe na ten rok, porównałem to z wynikami zużycia energii podanej przez testerów samochodu i wyszło mi tyle, że spalinowe (benzyna) muszę tankować raz po drodze i dojadę, a elektrykiem w zasadzie trzeba co 3 godziny robić postój na ładowarce, albo jechać sznurkiem za ciężarówkami i na każdą godzinę jazdy tracić pół godziny do celu.

Karty, aplikacje, to głupota, mam nadzieje że się prędzej czy później zmieni. Mogę oczywiście kupić PowerPass i zautomatyzować proces, ale nie ma w nim ładowarek z których korzystam - chociaż czytałem gdzieś że tesla ma udostępnić swoje dla VW i PP.

 

Zimą... tu mam zgrzyt z niemiecką motoryzacją, a nie z elektrykami jako tako. Enyaq z 21 roku nie ma opcji wymuszenia grzania baterii, opcję dało by radę wrzucić wraz z aktualizacją, tym bardziej że modele 23r już ją mają. 

Przy minus 20 w trasie zaczynam od 45kwh kończę na 60kwh. Co może irytować gdy się spieszymy (przy rozgrzanej baterii startuje z 120kwh i kończę ładować z 80kwh). Szczęśliwie dla mnie, nie muszę się nigdzie spieszyć. Dodatkowo z małym dzieckiem i tak nie robimy odcinków dłuższych niż te 3 godziny.

 

5 godzin temu, marko napisał(a):

Najlepsze jest to, że jedziesz się gdzieś naładować na mieście i masz problem. Większość ładowarek to AC, czyli jakieś 22kW. Czyli ładowanie zajmie 2,5-3godziny. To jest pierwszy problem. Drugi problem jest taki, że niby możesz sobie zaplanować wypad na miasto, jakieś zakupy na czas ładowania, itp., ale... miejskie ładowarki mają zazwyczaj tabliczkę z limitem czasowym ładowania. Z reguły 4 godziny. Więc musisz się ładować min. 2 godziny, ale też pamiętać, żeby nie przyjść za późno, bo oprócz naładowanego auta, będzie jeszcze mandat :lol2:

Nie zauważyłem tego o czym piszesz. Piszę o Polsce, jadę np. do galerii Przymorze w Gdańsku, parking pełny, ale ten z ładowarką pusty, praktycznie przed wejściem. Nie płace za parking ponieważ się ładuję. Tam jest ładowarka GreenWay DC 30kwh, na miejscu załatwię co muszę, wypije kawkę zjem ciastko i wracam z 30% więcej w baterii. 

Opublikowano
5 godzin temu, Morgan napisał(a):

Zdarza się, może kilka razy, ale to dla tego że preferuję w trasie ładowarki Tesli - jest ich dużo i w dobrych cenach. Problem jest taki, że tesle mają gniazdo z lewej strony a Skoda z prawej, więc musze zająć tak naprawdę dwa stanowiska.

Czyli możesz zająć jakiejś Tesli stanowisko? :E 

 

5 godzin temu, Morgan napisał(a):

Nie zauważyłem tego o czym piszesz. Piszę o Polsce, jadę np. do galerii Przymorze w Gdańsku, parking pełny, ale ten z ładowarką pusty, praktycznie przed wejściem. Nie płace za parking ponieważ się ładuję. Tam jest ładowarka GreenWay DC 30kwh, na miejscu załatwię co muszę, wypije kawkę zjem ciastko i wracam z 30% więcej w baterii. 

A w przypadku spalinowego - wjeżdzasz, załatwiasz co musisz, wracasz. Nie musisz na siłę wpadać do kawiarni :) 

 

 

Nie jestem przeciwnikiem elektryków, ale na takie argumenty z dupy muszę zareagować :) 

Opublikowano

Czyli auta dla kobiet: "kochanie pojechałam zatankować za darmo do galerii, w ciągu tych dwóch godzin przy okazji kupiłam dwie torebki, buty i sukienkę - wyszło 1650 ale na paliwie przecież zaoszczędziliśmy" plus "- twój się nie zorientuje, że masz kochanka? - nie, wmówiłam mu, że boję się wdepnąć w plamę na stacji, więc kupił mi elektryka i co wieczór mogę jechać na dwie godziny ładować samochód...".

A poważniej - chce ktoś jeździć elektrykiem, niech jeździ - ale te debilne dorabianie na siłę do tego ideologii, że jest to wygodniejsze od "zwykłego" auta, powoduje, że jeszcze bardziej są postrzegani jak jakaś sekta. 

Opublikowano
6 godzin temu, Morgan napisał(a):

Zdarza się, może kilka razy, ale to dla tego że preferuję w trasie ładowarki Tesli - jest ich dużo

No, np. w Katowicach na 3 Stawach na Orlenie (DK86 w stronę Tychów) jest Supercharger. Całe 4 stanowiska, nie raz jak Ducato tankuje to widzę jak stoją w kolejce boroki i czekają aż się coś zwolni :rotfl:

Opublikowano
10 minut temu, Katystopej napisał(a):

No, np. w Katowicach na 3 Stawach na Orlenie (DK86 w stronę Tychów) jest Supercharger. Całe 4 stanowiska, nie raz jak Ducato tankuje to widzę jak stoją w kolejce boroki i czekają aż się coś zwolni :rotfl:

Potwierdzam, bardzo często spotykam tam 5 Teslę czekającą w kolejce. 
A reszta cieszy się wspaniałym posiłkiem w Burger King albo na Orlenie 😂😂😂😂

Opublikowano (edytowane)

Czyli od co najmniej 5 lat za wiele się nie zmieniło. Sam napęd spoko, magazynowanie energii nadal kuleje i jedyne sensowne zastosowanie, to BEV jako drugie auto w domu wkoło komina. Co zresztą, patrząc po sąsiadach, ma miejsce. 

Gadanie, że z dotacjami można jeździć za kilkaset złotych jest, przynajmniej IMHO, upokarzające. Żeby ludziom dopłacać, żeby ktoś to w ogóle kupił. Zresztą, Niemcy mają taki ambitny plan 15mln aut elektrycznych do 2030 roku. Mamy 2025 i 1,4mln elektryków na drogach, gdzie dużym motorem napędowym były właśnie dopłaty. Tylko, że dopłaty się skończyły i boom też się skończył. I tak będzie też w Polsce. 

Jak BEV samo się nie obroni na rynku, to pompowanie pieniędzy w nazwijmy to, marketing, ma tyle sensu, co polewanie benzyną wypalonego ogniska. 

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Morgan napisał(a):

Nie zauważyłem tego o czym piszesz.

bo tak to dziala. posiadcze BEV maja punkt odniesienia, bo wczesniej tez duzo jezdzili ICE, zas  posiadaczowi tylko ICE wydaje sie, ze wie wszystko tak o ICE jak i BEV :lol2: dlatego kazda taka wymiana pogladow konczy sie tylko w jeden sposob.  trudno sie prowadzi dyskusje z kims, kto wlaciwie nie ma pojecia o czym ona jest

 

@marko chciales konkrety to dostales. dla mnie ladowanie BEV jest prostsze i "czystsze" niz tankowanie ICE. jedna i druga czynnsc zrobilem tyle razy, ze mam wlasnie takie, a nie inne zdanie. zreszta nie tylko ja. no , ale to trzeba naladowac "pare" MWh i przejaechac "pare " kkm BEV, aby do tego dojsc

 

btw. jakie autko wielkosci clio ma chlodznie/grzanie na apke?  z ciekawosci pytam

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano

Dlaczego w porównaniach nie wskazujesz jako wady czasu ładowania i mniejszej dostępności stacji ładowania?

 

gdybyś to zrobił nigdy by cię nie miał za fanatyka. A tak siliłeś się na jakieś głupoty z „brudnym” tankowaniem. Nigdy się na stacji nie ubrudziłem. Może to kwestia używania mózgu, może czegoś innego :) 

Opublikowano
15 minut temu, SuLac0 napisał(a):

btw. jakie autko wielkosci clio ma chlodznie/grzanie na apke?  z ciekawosci pytam

każde, do jakiego założysz takie ogrzewanie. Clio też moze mieć ogrzewanie postojowe. Cena z montażem pewnie koło 7tys. zł.

Opublikowano

Z Teslą i superchargerami chodzi o to że wiele starszych Tesli model S ma darmowe ładowanie i szczególnie taksówkarze tak wykorzystują system a tych ładowarek jest ledwie kilka w kraju. Pod koniec 2024 modele Y też dostały darmowe ładowanie na rok więc będziecie obserwować duże obłożenie tych ładowarek mimo że pozostałe świecą pustkami bo elektryków mamy w dalszym ciągu mało.

 

Generalnie BEV trzeba dobrać do swoich zastosowań albo będzie miał więcej wad niż zalet, ale też nie ma co przesadzać bo ludzie co nigdy nie mieli elektryka wymyślają wiele głupot.

 

36 minut temu, marko napisał(a):

Gadanie, że z dotacjami można jeździć za kilkaset złotych jest, przynajmniej IMHO, upokarzające.

To nie jest upokarzające tylko taka jest rzeczywistość. Branie 800+ też nie jest upokarzające, korzystasz albo stajesz się czystym płatnikiem netto. W obecnej postaci elektryki bez dotacji nie poradzą sobie na rynku ale dotacje są więc bierze się je pod uwagę przy zakupie.

 

38 minut temu, marko napisał(a):

Tylko, że dopłaty się skończyły i boom też się skończył. I tak będzie też w Polsce. 

Dopłaty się nie skończyły, dla osób fizycznych w dalszym ciągu są środki z pierwszej edycji a dla leasingów druga edycja obejmuje zakupy aż od lipca 2024

  

1 godzinę temu, bergercs napisał(a):

ale na paliwie przecież zaoszczędziliśmy

W tej galerii to nic nie zaoszczędzi, najczęściej będzie stał tam greenway DC 3.15zł/kWh i AC 1.95kWh, w trasie ładowanie DC to są chore ceny. Wychodzi znacznie drożej niż spalinowy ale przynajmniej dłużej ładujesz ;)

Żeby się tanio poruszać po trasie trzeba dobrać odpowiednie ładowarki DC max do 2zł albo zdecydować się na abonament greenway/ionity (ma sens jeśli dużo ładujemy w trasie), męczące.

 

2 minuty temu, marko napisał(a):

każde, do jakiego założysz takie ogrzewanie. Clio też moze mieć ogrzewanie postojowe. Cena z montażem pewnie koło 7tys. zł.

W praktyce tego się prawie nie montuje i nie korzysta a w takiej cenie nieopłacalne. Mimo wszystko jest to zaleta BEV.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...