Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przecież to obecni topowi aktorzy. Także czepianie się ich jest mocno na siłę.

 

Oppenheimer i Dunkierka rewelacyjne, tenet specyficzny, choć też mi podszedł.

 

P.S. Część ludzi narzeka praktycznie na każdy film. W tym na wszystkie topki kinowe.

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, Badalamann napisał(a):

Przecież to obecni topowi aktorzy.

To tylko świadczy o stanie tej branży.

 

Zendaya to jest w ogóle dla mnie fenomen. Ani specjalnie talentu, ani specjalnie urody.

  • Upvote 1
Opublikowano
42 minuty temu, Badalamann napisał(a):

Przecież to obecni topowi aktorzy. Także czepianie się ich jest mocno na siłę.

To, że to są topowi aktorzy, nie znaczy że są dobrymi aktorami, czy to pod względem warsztatu czy dopasowania do roli. Holland na Bonda się kompletnie nie nadaje, choćby w Uncharted widać jak bardzo pewne postaci nie są dla niego - grający jego brata Wahlberg byłby o wiele lepszym Nate'em niż on. Zendaya wydaje się być nieco bardziej elastyczna pod tym względem, ale chyba nikt choć trochę znający się na kinie, nie powie że to jest bardzo dobra aktorka. Co najwyżej przeciętna. Odysei nie skreślam, bo Nolana bardzo lubię, ale to nie jest film na który czekam z niecierpliwością. 

 

 

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano
2 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Przecież to obecni topowi aktorzy.

Kto ? Holland i Zendaya, no proszę cie :E

Topowo to może na pudelku się o nich pisze ale to tyle.

 

Żeby nie było nic do nich nie mam ale pisanie o nich ze to top to jest trochę nie na miejscu.

To juz Matt Damon i Charlize Theron maja tutaj więcej do powiedzenia, nawet Anne Hathaway.

Jon Bernthal, Robert Pattinson, John Leguizamo.

 

Hollanda to wszyscy kojarzą tylko i wyłącznie dzięki Marvelowi (bardzo dobra rola BTW. on ma szanse stać się dobrym aktorem)

A o mega sztywnej Zendaya to ogólnie ciężko coś napisać, może tyle ze zagrała w nowej adaptacji Dune i tez gdzieś tam biegała w Marvelu.

 

  • Upvote 2
Opublikowano

Mi się każdy z nich podobał, miał inne podjecie i stworzył jakąś tam wiarygodna kreacje.

Dlatego mi się podobał No Way Home gdzie wszyscy naraz byli :E

 

BTW. Holland jako Bond... Nie widzę tego :E

Ale Bond is Dead wiec nie ma to już i tak znaczenia :D

  • Haha 1
Opublikowano

Holland i Zendaya tworzą super parę Hollywood  i dlatego ich pchają do różnych projektów. Holland zaraz będzie miał 30 lat, więc skończy się granie nastolatków. On na amanta lub twardziela się nie nadaje. Pewnie w Hollywood mu podziękują, tak jak to robi się z aktorkami, które grają tylko ciałem, a mają 30+ wiec na ich miejsce przychodzą młode egzemplarze. Holland nie ma takiego warsztatu jak Pattinson.

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, ghostdog napisał(a):

Holland nie ma takiego warsztatu jak Pattinson.

racja. ciekaw jestem jak zagra Pattison w kolejnej Diunie. Kto nie sledzi tematu przypomne ze zagra Scytale,a – Tleilaxańskiego maskaradnika (Czy jak kto woli Face Dancer'a) zamieszanego w spisek mający na celu obalenie Paula Atrydy.

 

Cytat

 

Posiadając więcej połączeń mięśniowych i nerwowych niż naturalni ludzie, a także zaawansowane szkolenie prana-bindu i specjalistyczną wiedzę na temat różnych psychik, Tleilaxu Face Dancers mogli łatwo odtworzyć wygląd, głos i osobowość innych dorosłych ludzi - niezależnie od ich wieku, budowy, wzrostu czy płci. Ich nazwa pochodzi od faktu, że ich rysy twarzy wydawały się „tańczyć”, gdy ich ciało i kości się rekonfigurowały.
 

Ich domyślne formy wspólnotowe są krótko opisane w Heretics of Dune :
 

„Dwóch małych mężczyzn, podobnych do siebie jak bliźniaki. Prawie bezpodbródkowe okrągłe twarze, zadarty nos, malutkie usta, czarne jak guziki oczy i krótko przycięte białe włosy, które sterczały im z głów jak szczecina na szczotce”.
 

Poruszana jest również ich psychologia i brak tożsamości, bardziej przypominając istoty z roju, które nie mają żadnego widocznego kodeksu etycznego poza zachowaniem własnego życia, chyba że zostaną zmuszone do śmierci za swoich Panów. Nie oznacza to jednak, że byli bezmyślnymi dronami, biorąc pod uwagę ich bystry intelekt, przebiegłą teatralność, reakcje emocjonalne i świadomość społecznych konsekwencji.
 

Jedyny system honoru, jaki im przysługiwał – według „Mesjasza Diuny” – wymagał dla ich ofiar jakiejś tajemniczej metody ucieczki, ale nie wiadomo, jak długo praktyka ta przetrwała w późniejszych epokach.
 

Ograniczenia
 

Face Dancers mogli generalnie naśladować ludzi z niemalże idealnym poziomem precyzji. W związku z tym Bene Tleilax często używali ich do infiltracji organizacji i rządów powindah , a niektórzy z tych oszustów działali z powodzeniem przez wiele lat.

Jednakże Face Dancers nie byli nieomylni.
 

Przez większość swojego istnienia doświadczone Matki Reverend potrafiły wykrywać mimików po ich sygnaturze feromonowej, a także innych fizycznych niespójnościach. W istocie Bene Tleilax były w dużej mierze nieświadome tej subtelnej wady, co bardzo sprzyjało Bene Gesserit.

Jednakże w trakcie burzliwych stuleci pomiędzy Rozproszeniem a przybyciem Czcigodnych Matek , pomysłowość Tleilaxu udoskonaliła ich Tancerzy Twarzy do takiego stopnia, że nawet Bene Gesserit miały trudności z ich identyfikacją. Co więcej, byli teraz w stanie wchłaniać wspomnienia poprzez kontakt fizyczny - nawet od niedawno zmarłych - tak, że każda osoba mogła zostać powielona z najwyższą dokładnością, aż do jej najbardziej osobistych sekretów. Ta potężna nowa rasa została zaaranżowana przez rządzącą radę Maszejkhów , aby podbić Stare Imperium od wewnątrz i nawrócić każdy świat na wiarę Zensufi lub „Wielką Wiarę”.

 


 

Opublikowano

He, no powiem ma coś w sobie. Pamiętam, że na początku mi się podobał, potem go zlewałem i mowie co za szajs, a dziś czasem lubię to obejrzeć. Czasem tak jest ze nawet cienki film zyskuje po latach :D 

Podobnie mam ze Street fighterem, chociaż tu bardziej dla beki się ogląda :E

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

"...Guillermo del Toro jest wielkim fanem literackiego oryginału. Twierdził też, że większość adaptacji filmowych nie oddawała sprawiedliwości tekstowi, głównie za sprawą usuwania wielu elementów. Del Toro marzył o opowiedzeniu całej historii.
Początkowo wydawało się, że film trafi do kin. Reżyser miał umowę ze studiem Universal na nakręcenie widowiska. Jednak wytwórnia przestraszyła się budżetu i ostatecznie z projektu zrezygnowała.
Z niebytu "Frankenstein" powrócił za sprawą platformy Netflix..."

https://www.filmweb.pl/news/Fani+domagają+się%2C+by+Netflix+pokazał+film+"Frankenstein"+Guillermo+del+Toro+w+kinach-161376

Edytowane przez j4z

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Najlepsze było to, że W Starfield jest takie miasto Nowa Atlantyda i stoi tam kilka wieżowców. No więc, żeby wjechać na któreś tam piętro takiego wieżowca to trzeba zaliczyć kilka ekranów ładowania, winda, wsiadanie, wychodzenie i te sprawy. Ale jeżeli wyskoczymy z balkonu na tym piętrze, na które wjechaliśmy i zlecimy sobie na dół, to żadnego ekranu ładowania nie uświadczymy i wszystko działa. Więc mam takie podejrzenia, że oni większość tych ekranów powkładali do gry po to, żeby po prostu wkurzyć wszystkich
    • Normalnego soulsa niech zrobią z odradzaniem itp.
    • Kto zgłosił pomysł jest nie tylko ważne, ale kluczowe. Robienie pewnych rzeczy blokuje się przeciwnikom politycznym miedzy innymi po to, aby "nie oni to zrobili tylko my". Bo wtedy to sukces do swojego portfolio. Poza tym też się zgadzam, ale musiałoby to działać w sposób bezwzględny. To jest nie dogadają się, to nie ma sędziów i nie ma trybunału. Wadliwy trybunał i tak w praktyce jest ignorowany więc to nie problem. Choć nie wiem czy to dość (3/5), bo prawa strona jest wstanie tyle nazbierać i mimo wszystko stworzyć Trybunał Legalizowania i Blokowania Czego Chcemy. 
    • Weź może doczytaj, a nie walisz farmazonami, co? Zarząd HFPC, kierowany przez Macieja Nowickiego, uznał podstawy prawne odsunięcia Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego za wątpliwe.   Rada Fundacji nie zgodziła się z tą oceną. Hanna Machińska twierdziła, że podstawa prawna działań Anny Korwin-Piotrowskiej była jasno określona.   Z ośmioosobowej Rady odeszło chyba już w sumie 7 osób, m.in. Andrzej Rzepliński, Wojciech Sadurski, Mirosław Wyrzykowski i Hanna Machińska, bo nie zgadzali się z wydaną opinią wydaną zarządu pod kierownictwem Macieja Nowickiego.
    • Coś tam jednak w tym Cyberpunku dowieźli i pod względem ruchu pieszego i zachowania samochodów. Szczególnie jak włączasz muzę i jedziesz przed siebie. A nie zatrzymujesz się na skrzyżowaniu i liczysz samochody za tobą albo obserwujesz je przez lunetę albo kiroshi x 4.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}