Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Curse of Enchantia (1992)

 

Gra wyszła na Amigę i PC. Ja  grałem na Amidze i pamiętam, że na te lata grafika była oszałamiająca. Szczególnie design lokacji oraz kolorystyka. Teraz jak patrzę to się okazuje że całą grę można przejść w godzinę. Wtedy bez solucji i ze słabą znajomością języka angielskiego człowiek zawieszał się już w pierwszej fazie gry. Dziś mamy Assassin’s Creed gdzie trzeba na grę poświęcić średnio 60 godzin, wtedy gra wydawała się długa, choć była krótsza niż przeciętny film na vhs :D

 

Screenshot+26.pngScreenshot+28.png

  • Like 4
  • Upvote 1
Opublikowano

Trochę się namęczyłem z win7, i ostatecznie wpadły troszkę inne podzespoły do tego mojego oldsqla - i5-4590 i GTX970/780 - ale to głównie ze względu na zdecydowanie lepiej wyposazoną płytę (b85m z portami usb 3.0), która pozawala na żonglowanie większą liczbę penów z kopiami zapasowymi :> 

Co do samych gier, odpaliłem już wczoraj mnóstwo pozycji, które kiedyś za gówniaka uwielbiałem:

NFS Underground 2

NFS Most Wanted

CnC Generals

LOTR Battle for Middle Earth

Crysis Warhead

Revolt

Q3A

Zabawy przy tym jest mnóstwo i w sumie zdałem sobie sprawę, jak bardzo brakuje mi interfejsu aero z win7. Piękne przezrocza, płynne animacje, dźwięki - taki wesoły jest ten system :D tylko ja byłem smutny, jak musiałem grzebać po necie za sterownikami i bibliotekami dll, żeby sterowniki nvidia sprzed potopu wgrać :]

Ale warto.

  • Like 2
Opublikowano
6 godzin temu, Kosh777 napisał(a):

Crysis i Crysis Warhead - w to bym pograł. Może nie tak bardzo stare, ale...

W sumie w Crysis 2 też bym pograł... ponoć jakieś remastery wyszły, warte to coś? :hmm:

Możesz w promce całą trylogię dostać.

Opublikowano
13 godzin temu, Jaycob napisał(a):

Kto pamęta?  :D 

 

Nie miałem okazji aby zadzwonić bo zawsze rodzice pilnowali 😁 ale zawsze zastanawiałem się jakie niepełnosprawne osoby się tam dodzwaniały i grały... ktoś ostatnio o tym filmik zrobił i wyjaśnił zagadkę.

  • Like 1
Opublikowano

Worm World Party

 

5111TPNYtGL._AC_UF894,1000_QL80_.jpg

 

Producent: Team17

Wydawca: Titus Interactive

Wydawca PL: CD Projekt SA

Premiera: 2001-03-04

 

Kolejna odsłona zabawnej wojny prowadzonej przez uzbrojone robaki, Worms World Party nastawiona jest głównie na rozgrywkę wieloosobową w Internecie, udostępniając wiele trybów gry oraz wbudowany chat.

 

Po Armageddon, moje ulubione Wormsy, grało się wszędzie i u wszystkich, bardzo dobry gamepley, modyfikacje, tworzenie drużyn, broni itd. Teraz na steam i gog można tanio dostać wersję Remastered.

 

  • Like 5
Opublikowano

Seria Icewind Dale, wiem, ze jestem mniejszością, ale lepiej wspominam niż BG. Nie wiem, może przez możliwość stworzenia drużyny marzeń :D

 

Icewind Dale

29 czerwca 2000

Icewind Dale II

27 sierpnia 2002

producent: Black Isle Studios

 

17386078386385966121210201283231.jpg.faab35b0f2f39678e00696dc8ceff8ed.jpg

  • Like 4
Opublikowano
W dniu 1.02.2025 o 12:24, Kosh777 napisał(a):

Crysis i Crysis Warhead - w to bym pograł. Może nie tak bardzo stare, ale...

W sumie w Crysis 2 też bym pograł... ponoć jakieś remastery wyszły, warte to coś? :hmm:

Jakiś czas temu porównywałem sobie obie wersje i jednak oryginał Crysisa zdecydowanie lepszy od tych remasterów. Remaster niestety nie zachował klimatu oryginału, grafika stała się cukierkowa a fizyka uproszczona. Zresztą te remastery to tak naprawdę port z konsol.

Opublikowano (edytowane)

MDK zaraz będzie miało 30, zostały 2 lata.

Burnout 2 ma 23 lata.

Mafia 1 ma 24.

Ja pamiętam dokładnie moment czytania recenzji Screamera w Secret Service. 
Prawie równo 30 lat temu.
Driveclub miał prezentację równo 12 lat temu. 

Tak. 

Driveclub na PS4. 

W lutym 2013 była konfa Sony. Pokazywali jakiś trailer i wczesną wersję gry. Podobnie MS, za kilka miesięcy ich prezentacji Forza Motorsport 5 w TV będzie 18 lat temu. 

Za 2 lata także 30tka stuknie tej gierce

Ależ ja chciałem mieć pełną wersję w 1997r. Demko ogrywałem ze 20x.

To bez akceleratora wyglądało nextgenowo i chodziło świetnie na Pentium 133.

 

Edytowane przez VRman
  • Like 2
Opublikowano

Eye of the Beholder (1990)

 

Już nie pamiętam, czy grałem na PC czy jeszcze na A500. Na 90% to była Amiga. Westwood Studios słynęło z dobrych gierek. Pamiętam, że w kółko tworzyłem drużynę i gubiłem się w korytarzach. Gry nie skończyłem ale trochę godzin w niej spędziłem. Podobnie było z drugą częścią.

 

 

  • Like 5
Opublikowano

ISHAR (1992) Silmarils

 

Tłukłem w tą grę na Amidze jak głupi. Bardziej mi leżała niż Eye of the Beholder, choć i tak dostawałem lanie. Chyba za bardzo nie kumałem mechanik i gra wydawała się za trudna. Grałem też w drugą część, natomiast trzeciej części nie pamiętam.

 

new-ishar-interface06a.jpg

ishar-atari-st-wide.png

  • Like 4
Opublikowano (edytowane)

Ja miałem nieszczęście poznać Ishara 2  tylko na PC, więc wyglądało to 100x gorzej niż na Amidze podpiętej do TV.

Też jak wyżej: podobała mi się, trochę pograłem, ale nie znałem angielskiego, nie było akurat żadnego opisu. 
O ile pamiętam to grałem w to jeszcze przed zakupem karty dźwiękowej. 

Pamiętam, że gra miała klimacik. 

A i oprawa. Nawet jak z 9/10 na TV się robiło 4/10 na PC, to i tak się podobało, bo przecież rok wcześniej najładniejsza gra widziana w tym domu to był Draconuss na Atari 65XE. 

 

Z tego stylu typowego dla 1989-1992 to to było cudem dla mnie na początku 1993r. Chyba nawet jakieś dźwięki miało na PC Speakera. 

Klimacik się wylewał. Do dziś czuję pewną magię jak odpalam gameplay na youtube. 

 

Metal Mutant

1991

Silmarils

 

To, pecetowe N&S i Ishara II miałem na dyskietkach 5.25" :D

 

Styl graficzny. Ja pierdzielę ile ja bym dał za grę w tym stylu. Nie w podobnym. W dokładnie tym. 
Ten charakterystyczny sposób rysowania metali. Te tła rodem z czasopisma Fantastyka. 
 

Mimo wersji na PC, wrażenie na mnie zrobiło takie, że do dziś pamiętam ten moment gdy grałem w to po raz pierwszy.

 

Rozgryzanie tej gry to była czysta przyjemność. Za przejście dalej dostawało się dalszą część tego fantastycznego świata, nowych przeciwników, umiejętności. 

 

Jeszcze po... francusku było. Ni cholery nie szło nic zrozumieć. 
 

Szkoda, że druga połowa gry to o wiele niższy poziom. Jakby tak utrzymali poziom z początku..
Niepotrzebnie tak szybko się opuszczało dżunglę moim zdaniem. Tu było najfajniej. I ta animacja ładowania się energią.
Silmarils w ogóle robił super giery. Dziś strasznie toporne ale wtedy? Wtedy to Colorado było niczym RDR2 :D

Edytowane przez VRman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Odchudzanie odchudzaniem, ale coraz więcej elementów interfejsu jest pisanych w WebView. Dlatego np. menu start czy pasek zadań zawsze będą takie ociężałe     Ja nigdy nie miałem jakichś problemów z Windowsami, ale od jakiegoś czasu na 11 dzieją się u mnie dziwne rzeczy, których na CachyOS zainstalowanym obok po prostu nie widzę. Coraz częściej myślę o o formacie i przejściu na Cachy na stałe, bez zabawy w dual boot.   Jedyne co mnie jeszcze wstrzymuje to że Inverse Tone Mapping z Gamescope nadal nie działa do końca poprawnie na Nvidii, więc nie mam odpowiednika AutoHDR/RTX HDR w grach, a bardzo mi na tym zależy. Ale Nvidia ostatnio zabrała się za sterowniki, a ostatnio wyszła beta sterów 595 w której znów są poprawki pod HDR i zmiana mająca rozwiązać problem z wydajnością w DX12. Natomiast tone mapping z kwin działa spoko, gry odpalane w SDR nadal wyglądają świetnie w trybie HDR na pulpicie, nawet jeśli nie mogę wymusić w nich HDR.   W dodatku znalazłem takie kwiatki gdzie np. w remake Residenta 2 natywne HDR na Windowsie wygląda okropnie (co oczywiście jest winą jego implementacji przez Capcom), ale na Cachy wygląda o wiele lepiej, bez wyblakłych kolorów.
    • Tego się najbardziej obawiam. Niby twórcy próbują na różne sposoby przekonać że to nie jest taki openworld jak inne, ale jednak jego skala wywołuje u mnie niepewność co do zawartości. Na czystą logikę, nawet największe studia z gamedevu nie są w stanie sensownie wypełnić tak ogromnych światów bez generycznej zawartości.   Do Crimson Desert podejdę ostrożnie. Będę śledził jej losy ale na premierę nie zagram. Po obejrzeniu gameplayu nie znalazłem nic co by mnie zachęciło.
    • Oba odcinki nijakie. W pierwszym trochę małpy pokazali, ale na nikim to wrażenia raczej nie zrobiło. Nie wiem czy tylko mnie denerwuje postać Cate i jak jest ta rola odgrywana przez Annę. Kij w dupie i ptasi móźdżek. W pierwszym sezonie chyba Kentaro był taki, ale nie mam zamiaru sobie tego odświeżać.
    • Premiera Requiem była tym co popchnęło mnie żeby w końcu zacząć tę serię, co odkładałem już od kilku lat.   Zacząłem od remake 2 i zdążyłem ją już przejść ścieżką Leona. Teraz zaczynam z Claire. Powiedzcie mi proszę czy kolejne części, w tym Requiem, trzymają się w miarę tej samej formuły rozgrywki? Wiem jedynie że starsze części typu 5 i 6 różniły się bardziej, ale na razie w planach mam tylko remake i nowe odsłony bo za dużo tego.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...