Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

No nikt chyba nie liczył na trzęsienie ziemi. Można Microsoftu nie lubić, ale nie sposób docenić konsekwencji - wydają co jakiś czas dobre gry i nieustannie wrzucają w Game Passa. Dla kogoś, kto nie chce płacić za kota w worku grubych hajsów, jest to naprawdę dobry deal. Ostatnio był Indiana Jones, teraz już w maju Doom. Po drodze Avowed, który nie zapowiada się za dobrze, ale tym bardziej cieszy opcja stosunkowo tanich testów.

Edytowane przez Vulc
  • Upvote 4
Opublikowano
4 minuty temu, Roman_PCMR napisał(a):

ale gowniana konfa :E 

Straszne guano, ja nawet tych ich wykupionych studiow nie traktuje jako ich bo nie sztuka jest kogos wykupic i podpiac znaczek a gdyby ichMS nie wykupil to nic by nie zmienilo sie w kwesti wydania gier. A gejpass to takie samo guano jak netflix dzis.

  • Upvote 1
Opublikowano
4 minuty temu, Phoenix. napisał(a):

a gdyby ichMS nie wykupil to nic by nie zmienilo sie w kwesti wydania gier.

A może by w ogóle nie powstały? Tego nie wiesz.  Tak samo jak w przypadku narzekania na EpicGames, ale prawda jest taka, że gdyby nie Epic taki Alan Wake II nie ujrzałby światła dziennego.

7 minut temu, Phoenix. napisał(a):

Straszne guano, ja nawet tych ich wykupionych studiow nie traktuje jako ich bo nie sztuka jest kogos wykupic i podpiac znaczek

I to samo napiszesz pewnie za kilka lat. :E  Wielkie korpo wykupują studia nie od dziś. Sony też robi cały czas, tylko w mniejszym zakresie, bo na więcej sobie nie mogą pozwolić.

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Jaycob napisał(a):

A może by w ogóle nie powstały? Tego nie wiesz. 

Co ty za bzdury piszesz chlopie, te gry powstawaly zanim MS ich wykupil. Przeciez to smodzielna firma byla wiec czy by ich wykupili czy nie to co mieli w planach by powstalo.

6 minut temu, Jaycob napisał(a):

I to samo napiszesz pewnie za kilka lat. :E  Wielkie korpo wykupują studia nie od dziś. Sony też robi cały czas, tylko w mniejszym zakresie, bo na więcej sobie nie mogą pozwolić.

Nie ma to znaczenia kto wykupil, swiadomosc wykupienia jakiejs marki i chwalenia sie nia nie zmieni mojego punktu widzenia. Innowacja jest stworzyc cos samemu, a nie kupic studia i chwalic sie czyimis grami.

6 minut temu, Jaycob napisał(a):

Epic taki Alan Wake II nie ujrzałby światła dziennego.

To juz wgl totalna bzdura jest ;) Sprawdz ile oni zarabiaja i ile maja projektow, a pozniej pisz te kocopoly ze bez epic by nie wydali alana, oni tam teraz tej wspolpracy to zaluja tylko ;)

Edytowane przez Phoenix.
Opublikowano

Te Expedition 33 wygląda interesująco, ale nigdzie nie mogę znaleźć info, jakiego rodzaju to w ogóle jest gra - niby rpg, niby fabularna, niby turówka - ale na co tutaj położono nacisk? Bo z trailerów mógłbym wywnioskować, że fabuła to jakiś niewielki dodatek a cała gra opiera się na walkach. 

Opublikowano
Teraz, Jaycob napisał(a):

Skąd wiesz kiedy powstawały? Cały ZeniMax (w tym id Software) został przejęty już w 2020.

Nie beda z toba sie licytowal, ktos kto posiada uznana marke, ktora zarabia na siebie rozwija ja caly czas po prostu bo jest to logiczne z biznesowego punktu widzenia., nie bez powodu MS ich przejal. Dooom to uznana i lubiana marka wiec naturalne jest to ze powstaje nowa czesc. Nie znize sie do twojego poziomu i nie beda tak glupi, zeby sie z toba licytowac bo ty masz kaprys piszac , ze studio zostalo przejete w 2000r i bez MS by nowy doom nie powstal ;) Szukaj sobie innego jelenia do rozmow na twoim poziomie i wymyslaj teorie z tylka.

5 minut temu, Jaycob napisał(a):

Skąd wiesz kiedy powstawały?

Nie wiem ale sredni czas produkcji dzis gry to 3-5lat.

Opublikowano
6 minut temu, Jaycob napisał(a):

Cały ZeniMax (w tym id Software) został przejęty już w 2020.

i klepaly taka biede ze bez MS nie stworzyliby gry :lol2: Sprawdz sobie ich raporty finansowe przed przejeciem, a pozniej klep te bzdury.

Teraz, Vulc napisał(a):

Dżizas, zluzuj trochę, bo napinasz się jakbyś został co najmniej słownie spoliczkowany. :E

Wrecz przeciwnie, ja mam beke z tych bzdur ;) To wam sie wydaje ze ja sie napinam.  Ja mam zbyt duzo dystansu zeby sie napinac do jakiegos randoma w internecie.

Opublikowano

Moj styl pisania zawsze byl agresywny i troche chamski po prostu, a co do GP to uwazam, ze usluga dobra dla kogos kto pochlania gry jak pacman. Od kilku lat jedyne co sprawdzilem w GP to gry MS czyli Forza i Gears. Zbyt malo ciekawych gier wychodzi w tej usludze, zebym mial ja kupic.  To jest po prostu zwykly efekt kalkulacji, ilosc gier wychodzcych w GP, ktore mnie interesuja jest zbyt maly w stosunku do placenia abo rocznie. Taniej mnie wyjdzie kupienie tych konkretnych gier na konkretnym kliencie niz placic za cos caly czasz i miec tylko dostep w momencie oplacnia abonamentu. A za stary juz jestem zeby jarac sie indykami i ogrywac wszystko jak leci  ;)

Plusem jest wkupienie abo na 1 msc i ogranie konkretnej gry w ramach 30dni, to mysle, ze jest suprer opcja.

Tak samo nie wykupuje abo typu netflix, jesli ilosc ogladnej tresci jest niska w stosunku do tego co place.

Opublikowano

I o tym mówię. Nigdy nie płaciłem za GP z góry za cały rok, to faktycznie nie ma sensu. Chyba, że ktoś wyszedł dopiero co z lasu i większość gier będzie dla niego nowością. Choćby w przypadku Stalkera 2 GP uratował tyłki wielu ludziom, bo płacić full cenę za grę w takim stanie, well. :E Ale do takich jednostrzałowców jak Doom z singlem na 10-14h ideolo.

  • Like 1
Opublikowano

Dokładnie. Kilka tygodni później wyszedł świetny Indiana, także nic nie straciłem po tym bublu S2.  GP idealnie się nadaje do takich akcji.  Także na cały rok nie wykupuje, a 1-3 msc (w zależności co dodadzą)

Opublikowano

Z tym czy GP ma sens na dłużej to moim zdaniem zależy od sytuacji, np. my z ziomkiem gramy w coopa w piłkę od EA na xboksach od lat i sobie wykupujemy na pół abonamenty na jak najdłuższy czas. Obecnie mamy 3 lata Ultimate opłacone do lipca 2026. Dodatkowo ja sobie korzystam z tego wszystkiego też na PC, on nie bo gra tylko na konsoli. Korzystają też jego dzieci, sporo tam gierek typowo "bombelkowych" :E 

Ogólnie wszyscy zadowoleni, także jak to mówią każdemu wg potrzeb ;) 

Opublikowano
22 minuty temu, lamparcicho napisał(a):

Ogólnie wszyscy zadowoleni, także jak to mówią każdemu wg potrzeb ;) 

Jasne. :) GP został też mocno rozreklamowany przez Xboksa Series S, bo w sposób naturalny się z nim łączy.

 

1 minutę temu, AndrzejTrg napisał(a):

Było coś o SKATE?

Nie.

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Jaycob napisał(a):

Wydaje mi sie,że to zamierzony efekt animacji poklatkowej.

Indeed. Ostatnio często spotykany efekt w animacjach - oba Spider-Versy czy nowy Kot w Butach. 

 

A sama gra zapowiada się arcyciekawie. Alicja w Krainie Czarów Luizjany. Stylish as fuck. 

Edytowane przez Lypton
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nie oczekuj niczego specjalnego po VR. Alien robi robotę bo na VR horry mają sens, imersja robi swoje ale fabuła czy gameplay to nie tutaj.
    • Właśnie jestem po zakupie Sound BlasterX G6 i muszę się z Wami podzielić krótką refleksją.   Przez wiele lat uważałem, że „coś tam słyszę”. Przerobiłem X-Fi, Xonara, miałem wzmacniacz Yamahy połączony optykiem ze stereo, ale to, co generuje G6 (szczególnie w trybie Direct Mode), kompletnie zburzyło mój dotychczasowy światopogląd. Od tygodnia przeżywam szok. Słuchając płyt CD i bezstratnego Tidala, uświadomiłem sobie, jak potężną pułapką są współczesne remastery. Niektóre utwory z lat 90. brzmią dziś dla mnie tragicznie płasko, podczas gdy inne dosłownie „zrywają zasłony” w pokoju. Zrozumiałem, że to, co dziś często nazywa się masteringiem, to w rzeczywistości „papka” niszcząca dynamikę, co na dobrym DAC-u wychodzi bezlitośnie. Ale są też perełki, które mnie znokautowały. Przykład? „Another Day In Paradise” Phila Collinsa. Słuchałem tego numeru setki razy przez ostatnie 30 lat. Dopiero teraz, na G6, autentycznie „zobaczyłem” w przestrzeni Davida Crosby’ego towarzyszącego Philowi. Ta separacja głosów i detale, których wcześniej nie rejestrowałem, to dla mnie kosmos.   Aktualnie słucham na HyperX Cloud Alpha (które na G6 dostały drugie życie), ale czuję, że to już wąskie gardło. Jestem na etapie zakupu Beyerdynamic DT 770 Pro 250 Ohm. I tu pytanie do Was: czy przy moim zamiłowaniu do wyłapywania takich smaczków jak wspomniany Crosby, warto od razu dopłacić do otwartych DT 990 Pro? Zależy mi na szerokiej scenie, ale boję się utraty tego „miękkiego” dołu. Co myślicie?
    • Ty to sobie nazywasz tanią emocjonalnością. Jednak świetnie to polepszyło dramatyzm gry (tamtej sceny), za co tylko mogę pochwalić. Ty wiesz że nawet zawodowy filmowy krytyk wystawia swoją opinię? Są po prostu tacy którzy cechują się większym obiektywizmem lub większym subiektywizmem w recenzjach, ale ocena każdego elementu gry (na zasadzie czy był dobry czy nie) to opinia. Opinią nie byłoby natomiast czyste porównaniu starego RE4 z Remake. Rozumiesz co mam na myśli? To znaczy wypisywanie w punktach SUCHYCH FAKTÓW pokazujących różnice pomiędzy grami. Wtedy to już nie byłaby opinia, ale fakty. Natomiast jeśli coś oceniasz (bez względu na argumenty) i mówisz "to było lepsze, a to gorsze" to znaczy że wystawiasz swoją opinię. Według CIEBIE. Dla mnie natomiast gra była bardzo klimatyczna, wciągająca z ciekawymi postaciami. Od lat nie gram w gry więcej niż JEDEN raz. Nie. Po prostu mnie interesuje fabuła. Gdy ją poznam to drugi raz nie chcę grać. Ale ten pierwszy raz gram maksymalnie dokładnie czyli robię wszystko żeby przejść grę na 100 procent. Bzdury. Znam graczy którzy grają na Wspomaganym w Resident Evil i w tym przypadku to prawda że psują sobie klimat gry (na tym poziomie praktycznie nie da się przegrać czyli zginąć), ale już poziom Standardowy który wybieram czy w Silent Hill czy w Resident Evil to optymalne wyzwanie. Podziwiałem świat i jesienne drzewa na przykład Zresztą było wiele możliwości grać wolniej, bo to nie wyścigi. Sorry, ale z 90 procent opinii, które napisałeś nie mogę się zgodzić. Podałeś jak można to według ciebie zrobić w Remake, aby według ciebie scenariusz był przyzwoity. Jak widzę, to dla prawie wszystkich graczy spodobało się zrobienie z Ashley zaradnej w dużym stopniu bohaterki, w porównaniu do starego RE4. Uważam raczej że dosyć sensownie to przedstawili. Tam gdzie mogła pomóc to pomagała, a tam gdzie była bez szans (jak walki to uciekała lub się ukrywała).  To zacznij grać w starocie, bo widzę że jesteś ich fanem. Są gracze tacy jak ty, którzy wolą stare gry i na nowe narzekają. Nie jesteś sam. No i tak właśnie było w porównaniu do oryginału. Mnóstwo pozytywnych zmian w Remake odnośnie Ashley. Było to już przedstawione i to dosyć szczegółowo przeze mnie kilka razy. Nie. O wiele więcej zmienili niż 10 procent na korzyść Ashley. A ty już skończyłeś Remake?  Widzę że kolejny raz powtarzasz tą swoją OPINIĘ, bo nie pierwszy raz to czytam. Nie możesz po prostu zaakceptować zmian, więc usilnie wymyślasz krytykę Remake. Trudny z ciebie rozmówca. Zapewne bez grania w stare RE4 byłbyś o wiele przyjemniejszy do rozmowy. Albo przynajmniej bez takiego zafiksowania na punkcie starego RE4. Trochę porównywałem oryginał pod względem postaci czyli czym się różniły w zachowaniu względem Remake. Jak mogłeś cierpieć skoro nie grałeś? Nadal oceniasz na podstawie demo? To była świetna lecz dosyć trudna scena którą ukończyłem za 3-4 razem chyba, bo tych wrogów było bardzo dużo, a do tego lecieli nie tylko w stronę Ashley, ale później również w moją stronę, co mocno utrudniało bronienie Ashley. Na szczęście miałem silne bronie bo na Poziomie Standardowym mocno oszczędzałem amunicję i głównie używałem pistolet żeby strzelbę mieć na trudniejsze momenty. To możesz już odlecieć. Pa. Raczej ty się po prostu czepiasz. I tyle.  
    • Zawsze części do PC były w pewnym stopniu elektrośmieciem, który tracił na wartości jak równia pochyła aby w końcu stać się czymś bezwartościowym. Od lat obserwujemy anomalię gdzie za używane części można w różnym momencie czasu dostać parokrotność ceny nowych. Świat jest dziwny  
    • Ale jak 2300 skoro u konkurencji jest za 1779zł?  https://www.komputronik.pl/product/941513/ram-patriot-viper-venom-32gb-2x16gb-6000mhz-ddr5-cl30-dimm-.html W tanich sklepach nawet po 1599zł.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...