Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
14 godzin temu, MrKetiw napisał(a):

Ja pierwszy raz zetknąłem się z serią właśnie jak wypuścili SH2 Remake i zakochałem się w tej grze dla mnie to najlepszy horror w jaki grałem a SH:F to totalna szmira, pograłem w to 2h i zrobiłem refunda. 

A ja przeszedłem i bawiłem się świetnie. Trochę znajdziek i zagadek, trochę straszyło ale nie jakoś mocno, walka nawet mi się podobała ale zawsze miałem dużo leczenia > co okazało się błędem ale to spoiler ;) 

  • Upvote 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 18.02.2026 o 22:43, caleb59 napisał(a):

I już na starcie zakrzywiasz sobie ideę grania w horrory wybierając tego gniota. Jeśli już to zaczynaj od Silent Hill 2 Remake.

Po przejściu Residenta Requiem w końcu zrozumiałem, o co ci chodziło w tej wypowiedzi. 

 

Co prawda Silent Hill F jest straszniejszy i bardziej obrzydliwy od Resident Evil Requiem, ale cała reszta gry nie ma podjazdu. To jakby porównać Mercedesa S-klasę do Skody Fabii z przegnitymi progami. 

  • Upvote 1
Opublikowano
20 minut temu, Radio Tirana napisał(a):

Po przejściu Residenta Requiem w końcu zrozumiałem, o co ci chodziło w tej wypowiedzi. 

 

Co prawda Silent Hill F jest straszniejszy i bardziej obrzydliwy od Resident Evil Requiem, ale cała reszta gry nie ma podjazdu. To jakby porównać Mercedesa S-klasę do Skody Fabii z przegnitymi progami. 

Ta gra powinna mieć inny tytuł, ponieważ SH w tytule to profanacja SH. 

  • Upvote 2
Opublikowano
7 godzin temu, Radio Tirana napisał(a):

Po przejściu Residenta Requiem w końcu zrozumiałem, o co ci chodziło w tej wypowiedzi. 

 

Co prawda Silent Hill F jest straszniejszy i bardziej obrzydliwy od ResiRequiem, dent Evil ale cała reszta gry nie ma podjazdu. To jakby porównać Mercedesa S-klasę do Skody Fabii z przegnitymi progami. 

RER jest dla casuali, SHF nie.

  • Upvote 1
Opublikowano

Wiadomo. SHF to nie wypolerowany, "płynący" lekko gameplay dla każdego jak w Resident Evil Requiem od którego ciężko się odbić bo jest wygładzony do oporu. Gówno nie survival, ale jako gra akcji super.

  • Upvote 1
  • 5 tygodni później...
Opublikowano

Obejrzałem do 3 części ten film. Nie radzę tego oglądać jak ktoś nie zna serii a planuje zagrać. Materiał to po prostu klatka po klatce i po łebkach niekiedy opisywanie wydarzeń, które się dzieją na ekranie. Lub nie do końca prawdziwe, jak błędna informacja na temat śmierci Lisy. Szkoda, bo pierwsze minuty sprawiały wrażenie na coś ciekawego. Dalej nie chcę tego oglądać.

Opublikowano

@Necronom a co warto oglądnąć, aby poznać te całe lore czy jak to tam nazwać? Niby kiedyś tam grałem, w SH2,3 i 4 ale to premierowo i wsumie wuj wie o co w tym chodzi, a film który kiedyś tam wyszedł w moim mniemaniu miał :kupa: wspólnego z grami, choć przejawiały się wpisy że on dość fajnie nawiązuje do gier :) 

Co oglądnąć aby poznać ten świat od podstaw? 

Opublikowano (edytowane)

Christopher Falcon. Autor przechodzi każdą grę po kolei i opowiada wydarzenia dokładnie. Rzecz w tym, że każdy taki materiał to kilka godzin(cała gra na odcinek). Był jeszcze jeden, który opowiadał o kulisach powstania serii. Bardzo fajny, masę ciekawostek, ale muszę poszukać, bo nazwy zapomniałem. 😂 A tak poza tym to Lost Memories: Silent Hill Chronicle. Oficjalne kompletne lore trzech części wydane przez twórców przy premierze SH3. Co prawda tylko po japońsku, ale zostało przetłumaczone na angielski. To stamtąd m.in. autorzy tych różnych filmów biorą właśnie informacje. Lost Memories powinien znać każdy miłośnik serii 🙂 To po prostu jest zbiór informacji na temat bohaterów, symboliki potworów, wydarzeń w mieście, działania Otherworldu i mocach miasta.

Edytowane przez Necronom
  • Thanks 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...