-
Postów
2 223 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
Nie, za to takie obracanie kota ogonem jest co najmniej niepotrzebne, a robisz to regularnie. Menu mogłoby być bardziej intuicyjne i to są suche fakty. Jeśli się z tym nie zgadzasz, możesz to zignorować, a nie tradycyjnie rzucać jakimiś dziecinnymi tekstami. O menu pisano też w innych miejscach, widocznie wszędzie są dziady, tylko Ty jesteś młody wilczek, co?
-
No i spoko. Nie zmienia to faktu, że jego wiarygodność w tym momencie jest mocno dyskusyjna, jeśli lecisz sobie do Stanów na koszt wydawcy, a później w pierwszych wrażeniach robisz wszystko, aby go nie obrazić, choć ewidentnie gra prezentuje się średnio. Albo trzymamy się jakichś standardów, albo bujamy się po świecie za kasę od megakorporacji. Nie można zejść ciastka i mieć ciastka. Co do menu, raczej zgadzam się z tym, że jest mało przejrzyste. Za dużo klikania aby odpalić grę. Dodatkowo ostatnio strasznie wkurzają mnie niedziałające filtry - ustawiam tylko podbój, odpala mi eskalację.
-
Dzień jak co dzień, nawet twórcy pokroju Quaza, którego wiele osób traktowało jako w miarę wiarygodnych, chętnie przytulają zagraniczne wyjazdy na 4-godzinne testy gry. Hajs się musi zgadzać.
-
Dobre helki to jest masakra, ale tak jak piszesz, nie są gwarancją wyrobienia sobie przewagi na lądzie jak reszta drużyny nie ogarnia. Sam jestem lewy w lataniu, więc nigdy się nie pcham, nie zabieram sprzętu ludziom którzy ogarniają. Co do taktyki przeciwko helkom, trzymam się od lat sprawdzonej metody.
-
Numeru pesel nie zmienisz. Natomiast akurat w Battlefieldzie skill to jedno, "taktyka" to drugie. Można robić dobre wyniki umiejętnie poruszając się po mapie, a nie lecąc środkiem pola jak kaczka do odstrzału. To co zauważyłem, ludzie po prostu wszystko starają się robić zbyt szybko. Biegnę obok typa i nagle słychać kroki przeciwnika, co łatwo jest odróżnić. Ja się momentalnie zatrzymuję i czekam czy zza rogu budynku mi przypadkiem nie wyskoczy. Gość biegnie dalej i oczywiście dostaje serię sekundę później. To samo z punktami, gdzie ewidentnie widać, że przejęty punkt jest mocno atakowany, a na mapie połowa drużyny jest już w drodze do kolejnego. Czasem mam wrażenie, że przed grą sieciową powinien być obowiązkowy tutorial.
-
Akurat z tym nigdy nie miałem problemu, pomijając jakieś przypadki gubienia pakietów i poronionych hitboxów, rzadko kiedy czułem potrzebę składania niemoralnych propozycji innym graczom, tylko dlatego, że odstrzelili mi głowę. Zresztą przez ilość aktywnych graczy, w tym osób które z serią nie miały wcześniej zbyt dużo wspólnego, ogólny poziom jest IMO niski. Widać to po chaosie na polu bitwy, po często znikomej współpracy czy nieogarnianiu, że jeśli zdobyłeś punkt, trzeba go teraz utrzymać.
-
W którym miejscu dali radę? Jakość poszła mocno w dół, a budżetu w tym serialu (efekty, ale przede wszystkim charakteryzacja), nigdy nie było widać. Nie wiem też po co zaklinać rzeczywistość i pisać o dobrym przyjęciu głównego serialu - nic takiego nie ma miejsca. W pełni rozumiem to, że ktoś może wyciągać z tego jakąś przyjemność, bądźmy jednak uczciwi, koło topki realizowanej w ostatnich czasach to nawet nie stało. Cień i Kość, Koło Czasu, Ród Smoka, Mroczne materie czy Carnival Row, przy każdym z nich Witcher wygląda na budżetowy, amatorski produkt. Przy czym często i one prezentują wyższy poziom od niektórych odcinków. Generalnie fantasy nigdy nie miało szczęścia do srebrnego ekranu. Widowiska fantasy w formie seriali, zawsze stały na mocno dyskusyjnym poziomie, choćby wyżej wymienione serie jakościowo wyraźnie odbiegają od całościowego pułapu. Pierwsze sezony GoT wyznaczyły realizacyjny standard, który osiągalny jest przede wszystkim poprzez zgodność z materiałem źródłowym. Co bardzo często schodzi na drugi plan, zastępowane przez poronione pomysły showrunnerów.
-
Ostro. Może profilaktycznie też zacznę zgłaszać Top3 graczy z tabeli, nigdy nie wiadomo. Również tych ze swojej drużyny, aby zachować uczciwość i transparentność. Swoją drogą czuję się wyróżniony, w końcu ktoś nazwał mnie cheaterem po jednym meczu, pewnie dlatego, że gość miał to nieszczęście atakować cały czas punkt który broniłem.
-
To jest już chyba przykra rzeczywistość i raczej nic się nie zmieni, dopóki cyferki będą się zgadzać. A BF6 rozbił bank, o ironio oferując namiastkę prawdziwego Battlefielda, kierunek serii jest więc wyznaczony na lata. A pierwsze, nowe mapy nie rokują zbyt dobrze, gdzie taki BF4 dostawał w DLC sporo świetnych playgroundów.
-
Od początku była o tym mowa. Już pierwsze materiały nie pozostawiały wątpliwości, że to będzie gruba powtórka z rozrywki. Jasne, czego innego oczekiwać po sequelu? Tyle, że jak ktoś siedzi w branży od lat, może mieć dość słuchania cały czas tej samej melodii. Yotei pewnie jest nawet grywalne, ale oryginalności tutaj tyle co nic.
-
Jak ma powstawać fantasy na takim poziomie, to zdecydowanie jestem za tym, żeby w ogóle nie powstawało. Pierwsze sezony GoT pokazały, że można to zrobić z głową, a trzymanie się materiału źródłowego to same korzyści. Witcher od Netflixa udowodnił to samo, tylko z drugiej strony, im dalej odchodzisz od oryginału, bawiąc się w radosną "twórczość własną" i "wizję artystyczną", tym większego bubla dostajesz. Pierwszy sezon był na granicy oglądalności. Reszta do zapomnienia.
-
rpg The Outer Worlds 1 - wrażenia, porady i ogólna dyskusja o grze
Vulc odpowiedział(a) na samsung70 temat w Gry komputerowe (PC)
Jedno z największych moim rozczarowań. Kiepsko napisane postaci, mega przeciętne dialogi, niezbyt porywający wątek główny, humor niezbyt wysokich lotów i kilka potencjalnie ciekawych, ale mocno spłyconych wątków (np. korporacje). Starałem się dwa razy gdzieś zahaczyć, ale bez rezultatu. Pewnie nie jest to kiepska produkcja całościowo, ale w moich oczach mocno nie dowieziono.- 23 odpowiedzi
-
Nowa mapa nie jest może najgorszą w historii Battlefielda, jak to grzmią te wszystkie śmieszne nagłówki, ale faktycznie nie wygląda to zbyt dobrze. Jak zwykle, bo widać to w przypadku większości map w tej grze, jest mocno liniowa, przez co jej wielkość kompletnie się gubi. Nie wiem kto to projektuje, ale wyraźnie nie są to osoby, które wiedzą jak powinna wyglądać mapa w tej grze. Albo gorzej, robią to celowo. Wszystko ściśnięte w środkowym pasie, raj dla kamperów przez słabą widoczność i sporo pagórków/pojedynczych obiektów. Pojazdy i piechota dla dobrych lotników jak na dłoni. Nic tutaj nie jest zrobione w stylu tej serii.
-
Miałem na testach Audio-Technica ATH-M70x i Audio-Technica ATH-AD500X, bo akurat takie były dostępne. Padło na ten drugi model, choć ustępuje on ergonomią M70x, przez słabsze boczne trzymanie. Sam dźwięk - AD500X, mobilność i zamknięta konstrukcja - M70x. Z typowo zamkniętych, zerknij na AKG K371, jeśli masz dobre doświadczenia z marką.
-
Krótko mówiąc, nie. 😉 Na pewno nie w tym momencie, kiedy map jest nadal stosunkowo mało, a gra robiąc dobre wrażenie na materiałach filmowych, dość szybko powszednieje przez zdecydowanie mniejszą ilość opcji taktycznych i średniej jakości mapy. W stosunku do tego co prezentowały poprzednie odsłony.
-
Wiesz, że można to rozumieć i równocześnie nadal z tego cisnąć? Jak nie widziałeś to już wiesz.
-
Tak jak pisałem, wiele osób będzie rozczarowanych. Zwłaszcza tych, którzy chcieli efektowne "boom" na końcu. Co byłoby chyba jeszcze gorsze od zaproponowanego rozwiązania. Czy to znaczy, że filmu nie warto oglądać? Nie zgodzę się.
-
Na początku był fajny military klimat, a teraz standardowo zaczyna się pajacówa z kolorkami. Niby człowiek wiedzioł, ale się trochę łudził.
-
Na razie to tylko Ty kupujesz marketingowy bełkot bez zastanowienia. O moje fragi się nie martw, pozycjonowanie na podstawowych ustawieniach działa bez zarzutu.
-
@SylwesterI. To jest zwyczajne audio voodoo, a Ty mylisz pojęcia, które nie mają zastosowania w obrębie systemów stereo. Tak samo jak choćby w przypadku Atmosa for Headphones.
-
To co robi DTS i wszystkie te cudowne sposoby na dzwięk przestrzenny w przypadku słuchawek, to efekt placebo albo zwykła ściema. Nie bawmy się w audio voodoo. Określony sprzęt w określonych ustawieniach może grać inaczej, co sprawia czasem wrażenie, że jest lepiej. Wpływ na pozycjonowanie jest tu znikomy, bo tego fizycznie nie da się przeskoczyć w przypadku dwóch kanałów.
-
Przy budżecie tych gier i wymaganiach jakie mimo wszystko ma ten konkretny typ? Zapomnij. To i tak jest najlepszy Battlefiled jakiego dziś można dostać, jakkolwiek smutne by to nie było.
-
Gra / exlusive wstydu + wielki nie obecny (koniec generacji)
Vulc odpowiedział(a) na kanon7 temat w PlayStation
Mi marka PlayStation zawsze kojarzyć się będzie z pierwszymi dwoma konsolami i serią WipeOut, która na nich błyszczała. Setki godzin poświęconych na szlifowanie czasów w poszczególnych częściach, wymagający i mega satysfakcjonujący gameplay. Absolutnie legendarne soundtracki, od ikon muzyki elektronicznej. Brak kolejnej odsłony to dla mnie największe rozczarowanie, choć niestety zrozumiałe. Największe rozczarowanie pośród gier wydanych? Mimo świetnego przyjęcia, jednak seria God od War. Produkt całkiem odmienny od "mięsistych" pierwszych odsłon, wątek father-son, który kompletnie mi do tego settingu nie pasował. To nie są całościowo słabe produkcje, zwyczajnie całkiem rozminęły się z tym czego oczekiwałem. -
@Kadajo Oj, ludzie mają krótką pamięć. Jak BF3 wyszedł, było sporo narzekania, że to nie jest "prawdziwy" BF, że mapy za małe, że Metro nie ma nic wspólnego z serią, etc. Prócz klasyczne rzeczy typu balans broni/pojazdów i problemy techniczne (głównie lagi i inne server issues). Fakt, z perspektywy lat trójkę wspomina się dobrze, ale premiery poszczególnych części serii to z reguły taka sama śpiewka. Co do Battlefielda 6, na razie mam spory przesyt. Gra zdecydowanie nie obroni się long term, tak jak poprzednie duże odsłony, gdzie jednak motywacja była większa. Jutro premiera nowej mapy, więc pewnie jeszcze do końca tygodnia coś postrzelam.
-
To w takim razie polecam nadrobić Andora, nic lepszego w tym uniwersum nie zobaczysz.
