Skocz do zawartości

Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Octavki to fajne auta. Przez ostatnie 9 lat ogarnęła mi rodzinę 2+3 i psa. Po zakupie Stingera puściłem swoją sztukę bratu.

Olej najlepiej wymieniać co 10 tyś km. Niby producent zaleca co 30 tyś km ale ja wymieniałem co 10. Pytanie jak mocno katowana była ta sztuka, którą oglądałeś. 

Ja miałem z silnikiem 1.4 TSi 150KM. Pomimo tego, że to VAG to byłem z niego bardzo zadowolony. Silnik oszczędny jak na benzynę, przyzwoite osiągi i nie sprawił mi żadnego problemu przez te lata.

Także jak szukasz auta w tym przedziale cenowym to Octavię polecam z czystym sumieniem. 

 

Ot taka ciekawostka jeszcze to w mojej sztuce nigdy nic się nie zepsuło :clap:. Dosłownie ani jedna część. Oczywiście nie licząc części eksploatacyjnych. Nawet akumulator wytrzymał 9,5 roku :E

 

Edytowane przez MadDog
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, mikefizjo napisał(a):

Dziś bylem na jeździe octavia z 2022r 1.5 tsi manual, wszystko w porządku. Dobre wrażenia, ladnie przyspiesza. Dosyć cicho i niskie obroty przy 120-130km. Bagażnik ten sam, czyli bardzo duży jak na takie auto. Tylko tak, pytałem o zmianę oleju i był wymieniany co 30-35 tys. Czy ma to jakiś wpływ na silnik? Poza tym fajne autko. W porównaniu do 1.0 tsi jest lepiej, ale przepaści nie ma na niekorzyść  słabszej jednostki. Jutro mam nadzieję, ze uda mi się przejechać mazda cx5 2.0 165km, ten Pan ma takze forda kuge 1.5 ecoboost z 2018r 140tys. przebiegu. Spróbuję mazda i fordem odbyć jazdę próbną. Czy bać się tego silnika forda? 

Mnie w serwisie ja pierwszej wymianie mówili, że jak chce auto wykupić dla siebie to wymieniać co 10tys. Przy interwale zgodnym z książką, czyli co 30tys silnik długo nie pożyje. Dotyczyło to 1.5Ecoboost

Przejażdżkę Kuga proponowałem jako pkt odniesienia do Mazdy w kontekście prowadzenia. 

 

Ja bym się grubo zastanowił nad takim egz, gdzie zamiast 10 wymian oleju zrobiono przez 100tys km tylko 3. O silniku poczytasz sobie w sieci i jaki to mogło mieć wpływ na motor

 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano (edytowane)

@Gretwłaśnie o tym mówię. Nie wykluczam że da się takie znaleźć, ale może być ciężko.

 

 

 

U mnie przy 2.0 blue HDi podają co 30k w normalnych warunkach lub 20 w ciężkich. Od 60k jest co 10, wcześniej według książki przez 150k było niby co 20.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
19 minut temu, Tornado3 napisał(a):

 

Serio wymiana oleju co 10-12tys to jest aż taki problem dla Ciebie ?

Spójrz na to nie ze swojej perspektywy tylko osoby co wymienia auto co 3-5 lat i powiedz po co ma jeszcze dopłacać do interesu i wymieniać olej co 10k zamiast zalecanych przez producenta 30k jak i tak pozbędzie sie go zanim uwidocznią się skutki LL?

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@Tornado3patrząc z perspektywy drugiego lub kolejnego właściciela faktycznie słabo to wygląda, ale pierwszego, sprzedającego po 3 latach jest to normalne. Takie czasy że stare auta mają zmieniane olej i filtry co 10k a nowe co 30.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
43 minuty temu, Tornado3 napisał(a):

No jasne klient najwyżej zapłaci za remoncik lub pociągnie przy tym sprzedawcę. Zawsze jest ryzyko

Poza wybitnie "udanymi" jednostkami to szansa na pad silnika w okresie gwarancji jest bardzo mały. 

 

Ps. O jakim ciągnięciu sprzedawcy mówisz? 

Opublikowano (edytowane)

Miałem na mysli sytuację po gwarancji.

Przykład u mnie z podwórka kilka lat temu. Typ kupił MB W204 1.8 z komisu. Motor na łancuszku jeszcze oryginał nigdy nie wymieniany. Po zakupie gość przejechał może kilkaset km i łańcuch przeskoczył. Komisiarz zapłacił za remont bo w sądzie i tak by przegrał. Wyszło coś koło 9kpln

Edytowane przez Tornado3
Opublikowano
8 minut temu, Tornado3 napisał(a):

Miałem na mysli sytuację po gwarancji.

Przykład u mnie z podwórka kilka lat temu. Typ kupił MB W204 1.8 z komisu. Motor na łancuszku jeszcze oryginał nigdy nie wymieniany. Po zakupie gość przejechał może kilkaset km i łańcuch przeskoczył. Komisiarz zapłacił za remont bo w sądzie i tak by przegrał. Wyszło coś koło 9kpln

Ciekawe stwierdzenie, że i tak by przegrał. Kolejny właściciel miał po prostu pecha, że rozrząd mu strzelił zaraz po zakupie. Szczerze mówiąc to kupując używane auto trzeba mieć z tylu głowy, że coś takiego może się stać.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Książkę serwisową możesz sobie wydrukować i wpisać do niej co chcesz zresztą w bazie elektronicznej też bo skąd będziesz wiedział czy na pewno wymienili olej ? W dieslu nie do wykrycia.

Edytowane przez Tornado3
Opublikowano (edytowane)

Ale wiesz że jeśli producent mówi o 30 i właściciel zmienia co 30 to o co mieć do niego pretensje? Przecież robi jak producent przykazał ;)

Oczywiście nie mówię, że to pochwalam bo sam jestem zwolennikiem 10k... ale jestem w stanie zrozumieć.

 

Edit 

 

To było do @Tornado3

Edytowane przez Krzysiak
  • Upvote 1
Opublikowano
13 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Przecież robi jak producent przykazał ;)

A jak producent wskazuje graniczną wartość na tarczy -1 mm na każdej ze stron to też się tego trzymasz i wymiana ? Czy jednak jeździsz z większym rantem ? Pogadaj z mechanikami to Co powiedzą jak to wygląda

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...