Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 64
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Opublikowano (edytowane)

To samo można powiedzie o normalnej kabinie i wszystkim innym. SKopane rzeczy nigdy nie są dobre. Miałem sporą, zwykłą kabinę z brodzikiem, teraz mam dwa walk-iny i to jest przepaść w komforcie użytkowania oraz utrzymania. Montuje się odpowiednio wysoką szybę, robi spadek, daje gumę uszczelniającą pod drzwi i nic się nie chlapie. Ze zwykłej kabiny też można narozlewać na pół łazienki. Do tego warto sobie zrobić półki na szampony itp. we wnęce.

 

I dla jasności - ja mówię o walk-in z drzwiami na zawiasach, nie pierdyknięciu szyby na połowę szerokości wnęki i wio. Jak ktoś robi samą szybę i tyle, to iks de. Jasne, że wtedy się zalewa pół łazienki.

Edytowane przez Karister
Opublikowano (edytowane)

Absolutnie nie. Walk-in oznacza kabinę bez progu i bez brodzika, a nie bez drzwi.

 

Edit:

A w zasadzie, to jedni sobie piszą tak, a drudzy tak. Tak czy siak, dla mnie istotny jest brak brodzika, a drzwi jak najbardziej pomagają. Tylko nie takie z progiem czy szynami, bo to zabija cały sens tego rozwiązania.

Edytowane przez Karister
Opublikowano (edytowane)

Bzdury i tyle. Mam dwie takie kabiny i jakoś nic mi nie chlapie. Jedną robioną na wymiar, druga kupiony gotowiec. Obie są super. Może trzeba było po prostu zrobić to dobrze? Którędy ma chlapać? Dołem pod uszczelką, czy górą ponad dwa metry nad szybą? No bo chyba nie przez szybę? xD Powiem Ci więcej -  ja na relingu obok szyby i drzwi wieszam wewnątrz kabiny ręcznik na czas prysznica i jest suchy po kąpieli, gotowy do wytarcia się. Tak, ręcznik w kabinie jest suchy, a Ty mi tu mówisz o zalewaniu łazienki. xD OP spokojnie wygospodaruje rozsądne miejsce w mieszkaniu 90m2 na taką kabiną i jak zrobi to z głową, to nie będzie musiał powtarzać, że mu coś chlapie. Na budowie tak jest ze wszystkim - jak się nie myśli, to można skopać i najprostszą rzecz.

Edytowane przez Karister
Opublikowano
23 godziny temu, Ig0r napisał(a):

Jako że to ostatnie piętro, klimatyzację mogę zamontować na dachu - odpadają więc jakieś konsultacje z wspólnotą.

Niby z jakiego powodu odpadają?
Dach nie jest twoją własnością, tylko współwłasnością, więc nie możesz nim zarządzać jak chcesz. Standardowo wejścia są zamykane i dostęp ma administrator, względnie zarząd wspólnoty, a nie każdy jak leci.

 

Nie wiem czy przebijanie ściany balkonowej nie jest łatwiejsze i bezpieczniejsze niż dachu.
Jak balkon zadaszony, to jest mała szansa, że po ścianie będzie płynąć woda, po dachu zawsze płynie. Jak spierniczą izolację, to woda będzie wnikać w strop i albo będzie kapać u ciebie albo u sąsiada kilka mieszkań obok. Deweloper wypnie się po całości jak takie coś zobaczy, nawet jakby to była jego wina.

Opublikowano

Bardziej chodzi o to, że deweloper dla mieszkań na ostatnim piętrze wyprowadził specjalnie miejsca na klimatyzację na dachu. Więc mam to w standardzie. 
 

co do kabiny walk in to ja rozumiem zwykłą szybę, niezamykana w żaden sposób. Kawałek szyby z wolnym przejściem obok. Niestety jak nie jest ona odpowiedniej długości to potrafi się chlapać. Ja mam taką przesuwaną kabinę tzn zamykana i nic nie chlapie jedyny minus jest taki, że jest dużo zakamarków do czyszczenia. W nowym mieszkaniu zdecydowanie postawię na walk in i żeby dobrze dogrzać te pomieszczenia.

Opublikowano

Ok, jak ma być przygotowane do montażu przez dewelopera, to nie powinno być problemu (jak nic nie spartoli). Zostanie kwestia dogadania z administratorem dostępu do dachu na czas montażu i przeglądów.

 

Łazienka bez wanny, to nie łazienka ;) 

 

I jeszcze taka uwaga co do administratora, zarządu. Nie wiem jakie są zwyczaje w tych okolicach ale w Trójmieście generalnie jest patologia, gdzie do aktów notarialnych jest wpisywany z nadania dewelopera. Taki zarządca w większości przypadków olewa swoją robotę, a wywalić go bardzo ciężko (część właścicieli ma wywalone, zwłaszcza hurtownicy od wynajmu).
Nie chcę straszyć i dodawać stresu ale warto się zorientować w temacie i w miarę możliwości znaleźć aktywną grupę właścicieli, żeby temat ogarnąć.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 25.06.2026 o 14:56, Zas napisał(a):

Polecasz coś konkretnego?

Zakładałem kilka lat temu więc mogło się trochę pozmieniać.

Wszędzie ostrzegali przed no-name więc brałem tylko markowe. 

Pierwsza rzecz to trzeba zacząć od dupska strony, czyli oprogramowanie - czym będziemy sterować i do czego podpinać i dopiero wtedy wybieramy elektronikę.

Podstawa to markowe zasilacze. Diody z backup-data (jak jedna dioda wywali to pasek świeci dalej) i brałem te z oznaczeniem Dual PCB. Jeżeli leżą pod sufitem, tak że ich nie widać, to bez żadnych osłon, a jak osłony to tylko te z aluminium żeby odprowadzały ciepło. Przegrzanie najbardziej zabija diody.

 

@Ig0r jak jesteś praktycznie na dachu to trochę zmienia to postać rzeczy i możesz sobie wybrać multi lub nawiew kanałowy albo kilka jednostek. 

Większość będzie krytykować ale dla mnie multi-split to strata kasy, a i z wygodą jest różnie.

Ja ciąłem koszty i układ domu mam prosty i w parterze, więc u mnie jedna silna jednostka ogarnia wszystko bez przemrażania pierwszej strefy ale ma jedyny mankament - drzwi do pomieszczeń muszą być otwarte. U mnie to nie problem ale dla niektórych to będzie nieakceptowalne. 

Jak bym miał wtedy więcej wolnych środków i zdecydowałbym się na kucie ścian to może wziąłbym 2 niezależne jednostki. Jak robili kalkulacje to multi wychodził wtedy 250% ceny jednostki. Droższy serwis. Ryzyko takie samo przy czym oficjalnie jeżeli w multi będzie rozszczelnienie, to szukanie wycieku w ścianach to szukanie igły w stogu siana.

Multi ma ten problem, że jak w jednym pokoju włączysz chłodzenie, a w drugim nawiew, to multi wywali błędy, a jak padnie jednostka, to też nie masz w całym domu. 

 

Jak masz zapas kasy to klimatyzacja kanałowa z elektroniczną regulacją strefową jest chyba najlepszym rozwiązaniem - jedna jednostka i elektroniczne termostaty odrębne w każdym pokoju.

Wtedy brak wiszących na ścianach szafek tylko eleganckie i niewystające nawiewy.

Edytowane przez Paarthurnax
Opublikowano

No dobrze myślisz, ale przy 2,7 to chyba nie problem, pomijając koszty i czas. Z drugiej strony zależnie od tego, co chcesz robić, to wiadomo - masz różne opcje oświetlenia w suficie, pasków LED po obwodach czy w różnych formach itp itd... Szukanie ewentualnego wycieku pod płytami gk na suficie też pewnie mniej problematyczne niż w ścianach. :) 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 29.06.2026 o 21:21, Zas napisał(a):

No dobrze myślisz, ale przy 2,7 to chyba nie problem

Ja bym nie obniżał. U mnie w domu jedno piętro wybudowali 260, zamiast 280 cm i wyraźnie widać różnicę. Wysokie pomieszczenia są bardzo fajne optycznie. Jak klima kanałowa weźmie z 25-30cm, to wg mnie te 240cm to będzie bardzo nisko. Ja z tego samego powodu wziąłem klasyczne jednostki na ściany, mimo że kasetonowe na środku sufitu byłyby praktyczniejsze. 

 

W dniu 29.06.2026 o 09:44, Paarthurnax napisał(a):

dla mnie multi-split to strata kasy, a i z wygodą jest różnie

Zależy. Jak budujesz od zera i chcesz mieć jednostki wewnętrzne w każdym pokoju, to taniej wychodzi multi-split. Drugie tyle jednostek zewnętrznych, co wewnętrznych, to sporo kasy plus zagracona fasada budynku. Ja wybrałem osobne multi-splity na parter i piętro. W kwestii wygody wątpię, żebym potrzebował jeden poziom chłodzić, a drugi grzać w tym samym czasie, ale dwie jednostki zewnętrzne 2+4 wychodziły taniej niż jedna na 6 wewnętrznych. Nawiew też nie wiem, po co. W domach robisz rekuperację, a w mieszkaniu otwierasz okno.

 

Jeśli chata OP jest jeszcze na etapie kartki papieru czy dziury w ziemi, to zdecydowanie wolałbym zabiegać o zmiany pod multi-split. Jeśli trzeba kuć, to gorsza sprawa i wtedy sporo zależy. W przypadku pomalowanych już ścian i tynków cementowo-wapienne, to ciężka sprawa z naprawą. Jeśli gipsowe albo gładzie, to łatwiej z naprawą, jedynie kwesta kosztów.

Edytowane przez Karister
Opublikowano

@Ig0r Niekoniecznie sufit. Są dwie techniki albo obniżasz środek i robisz wnęki po obwodzie, albo na odwrót.

Ja właśnie żeby nie obniżać całości robiłem tylko obrzeże po obwodzie w które wstawiłem ledy oświetleniowe, a od góry są  taśmy ledowe. Nawiewy są w linii bocznej, tak że od dołu nie rzucają się w oczy.

Korytarz i salon mam tylko takie gzymsy po 25 cm po obwodzie. W salonie daje efekt jak by sufit był wyżej niż faktycznie.

Przy jednym i drugim trzeba budować kanały - rurki ciężko ukryć w ścianie chyba że robisz głębokie bruzdy, a jak znam życie to działówki mogą być zbyt cienkie, żeby w nich rzeźbić. No i najważniejsze łączenia kątowe nigdy nie są kątowe tylko łuki, wiec kanał będzie 10 a na rożnik wyjdzie z 15 cm.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...