No, ale sam widzisz... "nie był aż takim złym"...
Dla mnie był dziwny. Potafił być tragikomiczny, odpier... jakieś miny, jakieś mądrości z d00py (ja się zawsze uczę...), podejmował jakieś wariactwa, typu "ostry cień mgły".
Po prostu "bałem się", gdy gość siępojawiał, bo nigdy nie wiedziałem, co też teraz odejbie i czy trzeba się będzie wstydzić.
Rekomendowane odpowiedzi