Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
35 minut temu, Lameismyname napisał(a):

Dlatego świadomie kładłem Fehondę w pierwszej kolejności na VRAM, mosfety, a jak zabrakło mi na cewki, to dałem na nie Gigabyte. Cewki mają większą powierzchnie oddawania ciepła, i większą tolerancję. Żel Gigabyte wystarczył im "aż nadto" ;) 

No ok. ale jak pisałem wcześniej , Pokaż mi , jakie Masz teraz temp. w spoczynku karty i procka , tylko przeglądarka włączona w programie HWMonitor

Opublikowano

[WAŻNY UPDATE]
Jak już wcześniej wspominałem i wklejałem - odpowiedź serwisu Gigabyte wyglądała następująco:

Cytat

 

Zgodnie z warunkami gwarancyjnymi producenta GIGABYTE/AORUS nie zalecamy ingerencji w sprzęt ani jego napraw przez osoby lub firmy niebędące autoryzowanym serwisem w okresie obowiązywania gwarancji. Producent wskazuje, że nieautoryzowana naprawa może skutkować utratą prawa do gwarancji.

Zgodnie z polityką producenta:

- wszelkie czynności konserwacyjne (np. czyszczenie, wymiana pasty/żelu, wymiana padów) nie są objęte gwarancją,

takie działania nie są traktowane jako naprawa gwarancyjna, tylko jako usługa serwisowa.

- Jeżeli karta pracuje w nadmiernych temperaturach, reklamację należy złożyć w miejscu zakupu. W ramach diagnostyki serwis może—jeżeli uzna to za zasadne—wymienić pastę/żel/pady oraz wykona testy obciążeniowe. Tego typu wymiany pasty/żelu/padów realizowane są jako czynności serwisowe, jeżeli po ich wykonaniu produkt nie będzie wykazywał nieprawidłowości w pracy.

 


No ale nie byłbym sobą gdybym dalej tej korespondencji nie pociągnął. Napisałem dzisiaj maila o poniższej treści bazując na twardej logice i konsekwencji:

Cytat

 

Dzień dobry,
 

Dziękuję za odpowiedź. Po głębszej analizie tego co Pan napisał.
1. Producent wskazuje, że nieautoryzowana naprawa może (ale nie musi) skutkować utratą prawa do gwarancji.

2. Wszelkie czynności konserwacyjne (np. czyszczenie, wymiana pasty/żelu, wymiana padów) nie są traktowane jako naprawa gwarancyjna, tylko jako usługa serwisowa.
3. Zgodnie z warunkami gwarancyjnymi producenta GIGABYTE/AORUS nie zalecają Państwo ingerencji w sprzęt ani jego napraw przez osoby lub firmy niebędące autoryzowanym serwisem w okresie obowiązywania gwarancji.
 

Czyli idąc tokiem Pańskiego rozumowania wyżej wymienione czynności konserwacyjne (usługa serwisowa) nie są naprawą i jedynie nie zalecają Państwo tego robienia przez osoby/firmy niebędące autoryzowanym serwisem.

 

Zakładając sytuację teoretyczną, gdzie czynności konserwacyjne (usługa serwisowa) byłyby wykonane przez podmiot nieautoryzowany (osobę/firmę) ale wykonane byłyby zgodnie z rzemiosłem czyli prawidłowo bez negatywnych skutków, to gwarancja jak rozumiem nadal obowiązuje? 

 

Pozdrawiam,

Lama

 


Na co otrzymałem odpowiedź:

 

Cytat

 

Dzień dobry,

 

Wymiana pasty jest czynnością serwisową, ale wiąże się też z ryzykiem np. Co w przypadku uszkodzenia GPU, CPU lub innych podzespołów?

Wymiana pasty przez inny podmiot nie skutkuje utratą gwarancji, jednak uszkodzenia, które mogą mieć związek z taką ingerencją, nie podlegają naprawie gwarancyjnej.

Ocenę ryzyka producent pozostawia klientowi.

 

Tutaj oryginał:

GIGABYTEODPC.png.082fbe86bb839e9e9c2f072981239b49.png


Czyli podsumowując i mówiąc prostym językiem - każdy może sobie na własną rękę wymienić pastę/żel, plomby są nieistotne, a gwarancja nadal obowiązuje.
Oczywiście jeżeli ktoś wykona to nieumiejętnie lub skorzysta z pomocy "fachowca" i w efekcie wystąpi jakieś uszkodzenie, to gwarancja tego nie obejmuje.
Więc z pełną świadomością jest to furtka dla osób doświadczonych, które wiedzą co robią.

 

Swoją drogą wiedziałem, że w końcu Gigabyte okaże się w porządku.
giphy.gif

A na marginesie - szkoda, że nie ma stanowiska "Forumowy Rzecznik Praw Konsumenta", bo pewnie bym pasował :E 
 

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
Teraz, Grolshek napisał(a):

Tymczasem w serwisie Gigabajta:" k...a znowu ON!!!". :bandyta:

:rotfl:

No uparciuch ze mnie. Jednak jak widać ich podejście pod tym kątem jest OK - zniechęcają ale nie zabraniają. 
Dla doświadczonych ludzi jak my to furtka, a dla nich spokój - ktoś sobie ogarnie kartę na własną rękę, użyje dobrych komponentów (jak Fehonda + PTM) eliminując problem, a oni będą mieli mniej sztuk do zrobienia.

No myślę, że finał tej całej sprawy jest jak najbardziej pozytywny. Gigabyte... szanuję. Po ostatnich perypetiach z monitorem i teraz z kartą 2:0 na plus dla mnie, chociaż w następnej generacji powinni wrócić do padów i dać wszędzie PTM.

Opublikowano

Ale masz wiedziane, że dajesz serwisowi tym samym furtkę do tego by w razie "W" mógł on doczepić się o cokolwiek bo przecież plomba została usunięta? :E To co oni Ci piszą może się mieć różnie w rzeczywistości - konsultant jedno, serwis drugie jeśli chodzi o zdanie w tym temacie.

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, caleb59 napisał(a):

Ale masz wiedziane, że dajesz serwisowi tym samym furtkę do tego by w razie "W" mógł on doczepić się o cokolwiek bo przecież plomba została usunięta? :E To co oni Ci piszą może się mieć różnie w rzeczywistości - konsultant jedno, serwis drugie jeśli chodzi o zdanie w tym temacie.

Przecież: 
1. Karty u większości producentów mają plomby
2. Żaden serwis (żadnej firmy) nie uzna gwarancji gdzie użytkownik coś uszkodził przez swoją nieumiejętność
3. Polityka producentów kart graficznych dzieli się na tych:
    a) którzy nie odrzucają gwarancji przy ingerencji użytkownika

    b) którzy odrzucają gwarancję bezwzględnie przy jakiejkolwiek ingerencji użytkownika 

Dobrze to ujął @sideband jak prześledzisz wątek.
Na szczęście Gigabyte się okazał firmą, która jest "a", a nie "b".
 

Opublikowano
Teraz, caleb59 napisał(a):

No i spoko ale w życiu różnie bywa, nie ciągnijmy już tego tematu bo wszystko zostało napisane.

Jasne. Mam nadzieję, że komuś się to wszystko przyda.

A gdyby ktoś chciał wojować z rozbieraniem karty z żelem, to zawsze mogę coś podpowiedzieć.
W sumie coś mówiłeś, że Gigulec by Ci pasował do budy i wtyczki :rotfl:

  • Upvote 1
Opublikowano

Właśnie to jest clu problemu jak napisał @caleb59. W karcie padnie rdzeń, cewka, kostka vram, cokolwiek choćby lut... a serwis zwali winę na ingerencję z zewnątrz i nie umiejętną konserwację. I kop się później z koniem, że nie umiejętnie skręciłeś kartę itp. bla bla (tu mogą parę opcji wymyśleć). 

Jedno co mi przyszło z wiekiem to nie ufanie w uczciwość sprzedawców/serwisów ponadto co muszą. Dobro klientów liczy się tylko tam gdzie w firmie wpłynie to pozytywnie na ZYSKI a nie uczciwych ludzi nie brakuje też w serwisie. 

To jest takie dmuchanie na zimne jak to mówią. Tylko tyle i aż tyle 

 

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Ten żel to wytwór gigaszrota i temu pakują go lub pakowali do swoich kart,chyba nawet po pierwszych rtx 5070ti windforce  powstała wersja v2 i tam już moronesy przestali stosować ten gel , dziwne że chyba jednak dalej 9070xt gigabyta klepią z tym żelem tylko z mniejszą ilością ????, następna choroba strzelam na pałę :P że 80% producentów stosuje ptma na serii 9xxx ale kur... gigaszrot ma swoje pomysły :banana:

Edytowane przez unadarek
Opublikowano (edytowane)

Oni zawsze mają swoje pomysły, na szczęście nie zawsze i nie we wszystkich modelach. Przy Ampere wtyczki zasilania na przedłużce wymyślili co odpadały ludziom podczas podłączania, znaczy piny sobie wskakiwały :rotfl2:

Nawet na pclabie ludzie mieli z tym problemy osobiste i opisywali :E 

 

Ogólnie na wszystkie modele kart trzeba patrzeć indywidualnie, ale na modela od Gigusia szczególnie i dla tego mają taką renomę. Właśnie przez wygibasy jakie tworzą. A zdarza im się zrobić dobre modele, nawet czasami bardzo dobre wyjątkowo. Ale ludzie pamiętają zawsze te najgorsze i największe wtopy :E 

 

2wMWGWp.jpeg

 

Edytowane przez lukadd
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

I czasami nawet zapominali dać termopady na pamięci :rotfl2: (EVGA)

 

Które później ludziom za free dosyłali, aby sobie sami dołożyli, ale ogólnie to nie była zła marka, ale przy tych marżach ten biznes nic dziwnego, że się nie opłacał.

Edytowane przez lukadd
  • Haha 1
Opublikowano

Evga od dawna miała problemy finansowe kingpiny i drogie mobasy tylko ich dobiły. A okres kopania do konczył dzieła.

Tak naprawdę Evga niczym się nie wyróżniała poza gwara i programem step up tylko później to ukrócili.

 

 

Opublikowano (edytowane)

Dziwna sprawa pewno mój pech ale wszystkie karty graficzne które mi padały to były evcie chyba z 3-4szt  i to każda z nich była zakupiona jako nowa :P chodzi mi o to że nie przeszła przez rzeszę rąk  i dopiero trafiała w moje łapska :wariat: nie zmienia to faktu że dziwnym trafem uwielbiałem tą markę , po odesłaniu na gwarkę do niemiec  dwa razy dostałem model wyższy niż kupiłem :P kupowane z pamiętnego sklepu ddr2  ,jedna evcia przyszła nówka od startu kopnięta 

Edytowane przez unadarek
Opublikowano

@unadarek Żel ma pewnie swoje zady i walety jeżeli chodzi o produkcję kart. Mięli falstart z pierwszymi partiami kart co nadmiar wypływał ale na szczęście poprawili to. 
 

Godzinę temu, lukadd napisał(a):

Ogólnie na wszystkie modele kart trzeba patrzeć indywidualnie, ale na modela od Gigusia szczególnie i dla tego mają taką renomę. Właśnie przez wygibasy jakie tworzą. A zdarza im się zrobić dobre modele, nawet czasami bardzo dobre wyjątkowo. Ale ludzie pamiętają zawsze te najgorsze i największe wtopy :E 

 

2wMWGWp.jpeg

 

Akurat nie pamiętam tego rozwiązania ale założę się, że prądowo lepiej by sobie poradziło jak 12V-2x6 :E 

Opublikowano (edytowane)
40 minut temu, Lameismyname napisał(a):

Akurat nie pamiętam tego rozwiązania ale założę się, że prądowo lepiej by sobie poradziło jak 12V-2x6 :E 

Tam nie było problemu z słabym kontaktem, ale po prostu odcięciem zasilania. Jak pin w złączu się całkiem zapadł to nie było prundu, karta nie działała :E 

Na samym pclabie 10 x więcej ludzi miało z tym problem w przeciągu kilku miesięcy zaledwie niż do dziś upalonych 12V-2x6 i wcześniejszych 12vhpwr od czasów 3090Ti :E 

Edytowane przez lukadd
Opublikowano
12 godzin temu, Lameismyname napisał(a):

A tak na marginesie, od jakiegoś czasu mam pewną refleksję

1201e75b64a4dbfd7962d4feb0af10aa2f17ec82

Większość kart obecnie ma aluminiowe backplate jednak najczęściej nie mają one kontaktu z PCB i robią wręcz za dodatkowy izolator. Tak jest w tym przypadku tej karty niestety.
Przy całym procesie jaki wykonałem nie pomyślałem o zrobieniu "backplate moda". Żelu termicznego Gigabyte zostało trochę i pewnie wystarczyłoby na obłożenie tyłu PCB np. za VRAMem, rdzeniem czy sekcją (najlepiej wszystko).
Teraz już po ptakach ale żałuję - jeszcze bardziej bym poprawił fabrykę. Jak ktoś by się porywał na rozkręcanie takiej karty, to jako złotą myśl niech sobie zachowa zrobienie dodatkowo backplate moda.

Ja się raczej nie porwę ;) 

Testowałem to rozwiązanie na RTX 3080 Ti i to nic nie daje, a nawet pogarsza temperatury, więc nic nie straciłeś. Jedyne zastosowanie jakie widzę to jakiś mało pradożerne modele GPU, gdzie termopad jest w stanie oddać taka ilość ciepla oraz karty, gdzie vram jest montowany po obu stronach PCB. Natomiast ogólnie przy kartach +300W to ten termopad pod backplate robi tylko za grzejnik w szczególności przy dłuższych sesjach, a bez niego jest dużo lepsza wymiana powietrza. Sporo pewnie będzie zależeć jescze od konstrukcji obudowy i rozkładu wentylatorów. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...