Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spokojnie. Polska już od ładnych kilku lat jest na tyle atrakcyjna zarobkowo że ściągamy migrantów do prostych prac.

Myślę że tu nie będzie problemu też w przyszłości i bez większych trudności będziemy pozyskiwać dość migrantów ekonomicznych, by nie zabrakło pracowników.

 

Co do opieki zdrowotnej to widać to oczym pisałem już jakiś czas temu. Mamy czasy przedwojenne i priorytetem absolutnym są zbrojenia. Kosztem cięć w innych dziedzinach.

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Henryk Nowak napisał(a):

Ja też zmieniałem pracę i co, muszę ci się tłumaczyć dlaczego? 

Tak, zmieniała pracę z powodów finansowych. Przez 27 lat była pracownikiem uniwersyteckim i prowadziła prywatną praktykę na pół gwizdka. Chciała zarobić coś więcej, poszła na pełen etat do prywatnej kliniki odwykowej, potem do szpitala psychiatrycznego pod Poznaniem a na końcu do prywatnej placówki blisko domu. W każdej kolejnej pracy miała lepsze wynagrodzenie, obecnie ma ponad 3x tyle co na uniwersytecie. Zadowolony, czy jeszcze czegoś nie rozumiesz?

Jesteś ignorantem skoro uważasz psychologię za fikcję. Moja matka przez 36 lat kariery pomogła tysiącom ludzi uporać się z uzależnieniem od narkotyków, alkoholu czy leków w tym od benzodiazepin. Poza tym uczyła kolejne pokolenia jak pomagać ludziom z uzależnieniami. Co ty osiągnąłeś w trakcie swojej kariery? 

Nie musisz mi się tłumaczyć, że masz pracę ale sam napisałeś, że mama zmieniała pracę i tego chciałem się dowiedzieć dlaczego.

Oho a możesz jakoś udowodnić te tysiące? Raczej nie. Są to twoje posty bez pokrycia.  I nie mam obowiązku wierzyć ci. Bronisz Mamy rozumiem.

 

Mam siostrę która "przyjaźniła" się z koleżanką która była psycholożką i w przyjaznych spotkaniach tak jej zrobiła mielony z mózgu, że z miesiąc nie pozwawaliśmy mojej siosry, a rodzice córki. Takich pierdół jej nagadała, bo ona ma chłopa z dzieckiem i mieszkanie a siostra moja dalej z rodzicami żyje, nie ma dziecka i mieszkania...

Edytowane przez Crew 900
Opublikowano
13 minut temu, Crew 900 napisał(a):

Nieprawda. Dziś do wojska zatrudniają każdego i się to zwie DZSW. I nie sprawdzają ludzi. A później wychodzi, że niektórzy to są dilerzy i alkoholicy którzy na służbę stawiają się z promilami. W policji to samo jak i innych służbach państwowych. Ale w WP ja jako żołnierz wiem co się dzieje i jacy ludzie są przyjmowani. 

Nie znam wojska ale policji? Tu coś wiem. Ci twoi dilerzy i alkoholicy oprócz tego kim są zapewne są całkiem sprawni. Również w ukrywaniu tego kim są. 

15 minut temu, Badalamann napisał(a):

Spokojnie. Polska już od ładnych kilku lat jest na tyle atrakcyjna zarobkowo że ściągamy migrantów do prostych prac.

Myślę że tu nie będzie problemu też w przyszłości i bez większych trudności będziemy pozyskiwać dość migrantów ekonomicznych, by nie zabrakło pracowników.

 

Co do opieki zdrowotnej to widać to oczym pisałem już jakiś czas temu. Mamy czasy przedwojenne i priorytetem absolutnym są zbrojenia. Kosztem cięć w innych dziedzinach.

ludzi nadal przybywa, więc skąd brać jest. Byle tylko nie skończyło się to tym, że jak zapomnisz na noc zamknąć drzwi, to rano chociaż będziesz martwy a nie okradziony z wszystkiego. No i że na spacer po zmroku bez obaw będzie można wyjść. 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Nie znam wojska ale policji? Tu coś wiem. Ci twoi dilerzy i alkoholicy oprócz tego kim są zapewne są całkiem sprawni. Również w ukrywaniu tego kim są. 

A wiesz jak to działa w wojsku? Albo gościa złapią albo po przyjęciu dowiedzą się, że coś jest nie tak podczas sprawdzania parę miesięcy po.

Ostatni przypadek u mnie w JW, że sprawdzili gościa z DZSW, że jest karany po przyjęciu za dilerkę... 

W policji przecież też są braki i przyjmują byle śmieci bez kompetencji. 

 

Osiwiałbyś jak bym ci napisał kogo przyjmują i kogo z oficerów robią.

Edytowane przez Crew 900
Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, Suchy211 napisał(a):

@Crew 900 rozumiem że utykających 45latków z brzuchem piwnym też przyjmują? Albo 50 latków z "PCHCCP"?

50+ przyjmują u mnie na szeregowego. To jest dramat co się dzieje.  W innych JW to jest to samo. 

Edytowane przez Crew 900
Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, Crew 900 napisał(a):

Oho a możesz jakoś udowodnić te tysiące? Raczej nie. Są to twoje posty bez pokrycia.  I nie mam obowiązku wierzyć ci. Bronisz Mamy rozumiem.

 

Mam siostrę która "przyjaźniła" się z koleżanką która była psycholożką i w przyjaznych spotkaniach tak jej zrobiła mielony z mózgu, że z miesiąc nie pozwawaliśmy mojej siosry, a rodzice córki. Takich pierdół jej nagadała, bo ona ma chłopa z dzieckiem i mieszkanie a siostra moja dalej z rodzicami żyje...

Oceniasz ogół na podstawie jednej osoby, która w dodatku trafiła na osobę podatną na manipulację. A ja znam żołnierza, który jest alkoholikiem, drobnym złodziejem i leje żonę, czy to znaczy, że każdy żołnierz to złodziej, alkoholik I żonobijca? 

Poza tym ty nie bardzo wiesz o czym piszesz bo dla ciebie psycholog to psycholog a psycholog psychologowi nie jest równy. Można być psychologiem klinicznym, biznesu, rozwojowym, pracy, reklamy itp. Nie każdy psycholog jest psychoterapeutą czyli nie każdy może terapeutyzować ludzi. Są różne szkoły psychoterapii i jedna, dość popularna jest uważana za fikcję nawet przez środowisko uniwersyteckie natomiast inne są bardzo skuteczne. Np CBT ma udokumentowaną skuteczność w leczeniu nerwic wyższą niż leki psychotropowe, ale dla ciebie to fikcja, ignorancie. Nie musisz wierzyć w to, że pomogła tysiącom ludzi, natomiast przez 27 lat prowadziła terapie ludzi, którzy rzeczywiście odchodzili od nałogu a jakoś wcześniej nie potrafili.

Szkoda mojego czasu na dyskusję, skoro oceniasz ogół na podstawie jednej osoby kiedy psychologia jako nauka jest uznana przez lekarzy na całym świecie i jej skuteczność jej niepodważalna. 

 

Zapoznaj się z tym zanim napiszesz coś głupiego:

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4610618/

Edytowane przez Henryk Nowak
Opublikowano (edytowane)

Nie oceniam na podstawie mojej siostry, bo to jest moje zdanie na temat psychologów. Ta psycholożka pracowała w wojsku także miała kontakt z ludźmi (cywile, żołnierze). Jestem plitologiem i służę w wojsku i bez problemów zrobiłbym psychologa i przelewał swoje wartości na innych.

 

Wiesz, że najlepszym źródłem informacji są żywe przykłady?

 

Napisałeś, że jestem ignorantem, może tak może nie. Dla mnie psychologia to jest ściema. Psycholog to dla mnie osoba która przekłada swoje wartości innym ludziom.

Edytowane przez Crew 900
Opublikowano

@Crew 900 Przykład twojej siostry dowodzi, że psychologia to nie ściema, jeśli koleżanka była wstanie przerobić jej mózg na kulkę ze styropianu. Powiem więcej, kiedy widzę do jakiego stopnia ludzie są podatni na programowanie i manipulację, uważam że jest to bardzo, ale to bardzo niedoceniana nauka. 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Suchy211 napisał(a):

@Crew 900 Przykład twojej siostry dowodzi, że psychologia to nie ściema, jeśli koleżanka była wstanie przerobić jej mózg na kulkę ze styropianu. Powiem więcej, kiedy widzę do jakiego stopnia ludzie są podatni na programowanie i manipulację, uważam że jest to bardzo, ale to bardzo niedoceniana nauka. 

Namieszała jej w głowie ale wróciła do normy po tygodniu po rozmowach ze mną i rodzicami i nie trzeba być psychologiem.

Nie zmienia to faktu, że próbowała narzucić jej swoje wartości.  

Dlatego twierdzę, że psychologia to ściema. Bo każdy se może zostać kim chce dzisiaj.

 

Sprzątaczka może zostać oficerem po 3 miesięcznym przeszkoleniu w wojsku. ( przykładm z mojej jw).

Edytowane przez Crew 900
Opublikowano (edytowane)
33 minuty temu, hubio napisał(a):

Polacy mają obecnie strasznie ciężki wybór pomiędzy niedojdami z KO i cwaniakami z PiS no i oszołomami z konfy/brauna :) Tragedia jakich mamy polityków :) 

Niemoctwa i niepotrafienia Polak nie zniesie. Natomiast "załatwić" to jedno z ulubionych wyrazów Polaków. Cwaniackie PiS ma dużo łatwiejszy punkt wyjścia. Gdyby jeszcze nie byli takimi bucami, aby takiego kretyna jak Kurski dać to telewizji i gdyby nie kradli więcej niż przewiduje norma, na dziś w kontraście do nieudaczników z KO mieliby z 45%. 

 

@Crew 900

powiedziałeś, że jesteś po politologii. Nie znam programu takich studiów, ale na moje przyzwoity kurs z psychologii powinien się w programie znajdować.

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano

Tyle że tak naprawdę każda partia ma w pompce realne problemy. Zaś Polacy jako wyborcy są beznadziejni, bo mają pamięć złotej rybki.

Duopol już dawno powinien być pogoniony, bo w ogóle nie zajmuje się rozwiązywaniem jakichkolwiek problemów.

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Niemoctwa i niepotrafienia Polak nie zniesie. Natomiast "załatwić" to jedno z ulubionych wyrazów Polaków. Cwaniackie PiS ma dużo łatwiejszy punkt wyjścia. Gdyby jeszcze nie byli takimi bucami, aby takiego kretyna jak Kurski dać to telewizji i gdyby nie kradli więcej niż przewiduje norma, na dziś w kontraście do nieudaczników z KO mieliby z 45%. 

 

@Crew 900

powiedziałeś, że jesteś po politologii. Nie znam programu takich studiów, ale na moje przyzwoity kurs z psychologii powinien się w programie znajdować.

Ano jest bo to humanistyka :E

 

 

Edytowane przez Crew 900
Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, lokiju napisał(a):

Jedna osoba od strony mojej matki chciała się dostać do policji i mówiła, że test sprawnościowy był banalny. Teraz ponoć jest jeszcze łatwiejszy.  Odpowiedź nasuwa się sama.

Najwięcej osób uwala psychologa w policji :E

A tych co przechodzą to widać na przykładzie konfitury i audytu obywatelskiego... 

Edytowane przez Crew 900
Opublikowano
Godzinę temu, Crew 900 napisał(a):

Nie oceniam na podstawie mojej siostry, bo to jest moje zdanie na temat psychologów. Ta psycholożka pracowała w wojsku także miała kontakt z ludźmi (cywile, żołnierze). Jestem plitologiem i służę w wojsku i bez problemów zrobiłbym psychologa i przelewał swoje wartości na innych.

 

Wiesz, że najlepszym źródłem informacji są żywe przykłady?

 

Napisałeś, że jestem ignorantem, może tak może nie. Dla mnie psychologia to jest ściema. Psycholog to dla mnie osoba która przekłada swoje wartości innym ludziom.

Brednie, psycholog nie przekłada żadnych wartości. Jeśli tak robi to jest do chrzanu. W ogóle ty nie piszesz o psychologu tylko o psychoterapeucie, to nie jest to samo. Żeby być psychoterapeutą trzeba ukończyć studia psychologiczne a później 4 letnią szkołę psychoterapii, wtedy trafia się do rejestru psychoterapeutów. Jeśli ktoś chodzi na terapię do psychologa bez szkoły terapii to gratuluję takiej osobie wyrzucania kasy w błoto. 

Psychoterapeuta nie wkłada nikomu wartości do głowy tylko stosuje metody psychoterapeutyczne np w celu nauczenia kontroli nad objawami nerwicy. Poprzez naukę kontroli emocji można w 100% pozbyć się takich objawów jak drżenie rąk, tachykardia, derealizacja czy nadmierne pocenie się. To nie jest fikcja a pisząc tak kwestionujesz ponad 100 rozwoju tej nauki, tysiące badań uniwersyteckich oraz klinicznych czy efekty terapii potwierdzone badaniami takimi jak obrazowanie funkcji mózgowych. Jesteś ignorantem i nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. Co do psychologa w wojsku, tam idą odpady, najsłabsi bo zarobki są tam żenujące tak samo jak w policji. Moja matka w szpitalu na NFZ miała 8k a to też jest budżetówka, w prywatnej klinice ma prawie 20k, to jest przepaść. Zresztą robiąc w prywatnym gabinecie na pół gwizdka wyciągała 4-5k netto przed 2015 rokiem. Trzeba być bardzo słabym albo nie mieć ambicji żeby iść na psychologa do wojska lub do policji. 

Opublikowano
29 minut temu, Henryk Nowak napisał(a):

 Trzeba być bardzo słabym albo nie mieć ambicji żeby iść na psychologa do wojska lub do policji. 

Ja myślę, że ci w wojsku, policji i więzieniach to ich 4 albo 5 fucha :) Tam sobie po prostu dorabiają, a wcale nie muszą być źli :) Dużo lekarzy pracuje np. na NFZ w szpitalu, a mają też prywatną praktykę. 

 

Zresztą dosyć często na prywatnej praktyce jak się coś dzieje złego to biorą do "swojego" szpitala. Tak to w Polsce działa :) 

Opublikowano
16 godzin temu, Henryk Nowak napisał(a):

Planować to sobie możesz. Obstawiam, że dla nas tj urodzonych w latach 80 wiek emerytalny będzie wynosić co najmniej 70 lat. Spójrz ilu mamy teraz emerytów i ilu ma być kiedy my osiągniemy wiek emerytalny. 

Wiele osób pięknie w tym wątku deklaruje jak to chętnie będzie pracowało do 67-70 roku życia i że tak powinno być. Problem w tym taki że często wypowiadają się w ten sposób osoby wykonujący pracę biurową bądź lekką fizycznie. Tymczasem jest masa stanowisk gdzie ludzie po prostu nie będą dawać już rady. Wiadomo że są wyjątki i mocne osoby nawet 80+ ale przy średniej życia faceta na poziomie 74-75 to tylko wyjątki.

Wiele osób też po prostu chce jeszcze coś "zobaczyć i przeżyć" na emeryturze a nie pracować do śmierci czy do wieku gdzie samodzielne wyjście z domu jest już problemem. 

 

Druga sprawa to teksty które sprawiają że mi się nóż w kieszeni otwiera jak słyszę że ktoś musi pracować na moją emeryturę. Skoro cały czas pracuję legalnie na pełny etat i odprowadzam składki to ja też na nią pracuję. A to że państwo przepala pieniądze przez zbyt rozbudowaną biurokrację i trwonienie kasy na pierdoły że na nic nie starcza i tylko dziura się powiększa to czyja to wina? 

Ileż to już rządów obiecywało ograniczenie liczby urzędników i biurokracji? A idź coś załatwić w urzędzie to musisz brać urlop bo godziny pracy z czapy i na dodatek rejestruj się wcześniej bo z ulicy nie wszędzie cię przyjmą bo u nich nadal system covidowy. O tym że jesteś traktowany jak intruz który tylko przeszkadza już nawet nie wspomnę. 

Opublikowano
W dniu 20.06.2025 o 13:52, huudyy napisał(a):

tylko w Polsce i na Łotwie jest jeszcze ten relikt, zwykła maszynka do drukowania pieniędzy.

Trzeba jeszcze dodać że co do zasady WORD-y są samofinansujące, nie dostają kasy z budżetu, muszą wyżyć z opłat od egzaminowanych.

Opublikowano
15 minut temu, 209458 napisał(a):

Trzeba jeszcze dodać że co do zasady WORD-y są samofinansujące, nie dostają kasy z budżetu, muszą wyżyć z opłat od egzaminowanych.

Stąd często I gęsto horrendalna zdawalność. Taki mechanizm tworzy patologię 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Naukowcy, pionierzy i inni nie lubią hałasu ani szumu, oni cicho robią swoją pracę. A że rządy (od lewej do prawej) działają tylko wtedy jak wyjdzie się pod sejm, spali kilka opon i zrobi burdę to tacy rolnicy i górnicy potrafią wywalczyć swoje. Są jeszcze emeryci czyli grupa społeczna liczna ale mniej mobilna (z racji wieku), jej wystarczy dać 13'tki, 14'tki, dobre rewaloryzacje i siedzą cicho. Jest jeszcze inny problem z naukowcami/pionerami - nawet jak pieniądze dasz to nic to nie zmieni bo z tym muszą iść jeszcze możliwości rozwojowe. A że do polityki nie idą osoby mądre tylko takie co mają twardą dupę, giętki kręgosłup i pięknie wiją makaron na uszy to nie potrafią myśleć perspektywicznie do przodu co należy rozwijać. Z resztą jak się robi laskę Niemcom czy Amerykanom to nie ma się czasu na myślenie bo całe skupienie idzie na to aby brać po same kule i się nie zakrztusić. Więc taki naukowiec nie widząc żadnych szans rozwoju polskich inicjatyw z racji ich braku, idzie do pracy do zagranicznej firmy i rozwija jej know-how. Wisienką na torcie tego niedasizmu jest górnictwo. Kraj, który stoi na węglu ale jednocześnie ma kastę górniczą mentalnie siedzącą w XIXw, która nie potrafi wydobywać tanio węgla. Jedynie co górnicy opanowali do perfekcji to tworzenie nowych związków zawodowych, które rozprzestrzeniają się niczym macki ośmiornicy. W 2025r państwo polskie (czyli my obywatele) dopłaciło do kopalń 9 mld złotych tylko po to aby pokryć straty z bieżącego funkcjonowania. Z takim budżetem rocznie SpaceX zaczęło wysyłać w kosmos rakiety wielokrotnego użytku. Więc z czym do ludzi? W Polsce nie inwestuje się w rozwój. W Polsce zyski z rentownych działów gospodarki transferowane są aby pokryć straty nierentownych działów. Jak w komunie.
    • UPDATE: Zacznę od tego, że podmieniłem kartę kolegi (RTX 5070) w moim komputerze, gdzie mam RTX 4070 Ti SUPER od Gainward'a i... karta jest normalnie widoczna. Pierwsze wniosek? Płyta, gniazdo PCIe jest uszkodzone? Jednak coś nie dawało mi spokoju i przy obserwacji zauważyłem, że wtyczka kabla HDMI w gnieździe karty zintegrowanej wchodzi głębiej niż w karcie RTX. Ewidentnie widać, że tłoczenie i nachodzenie ramki "okołośledziowej" blokuje w górnej części pełny docisk. Kompletnie tego nie rozumiem dlaczego tak to robią w obudowach jakby na oko klecili je w garażu. I wtedy pomimo przestrzeni między śledziami, porty HDMI, DP nie są na środku, a wysoko przy górnej krawędzie ramki oddzielającej. (Podobnie miałem w obudowie Corsair, ale odnośnie karty dźwiękowej, musiałem kombinować by wtyczki się zmieściły... (bo to STX, gdzie mamy grube wejścia). To trochę komiczne, by modyfikować fabrykę, lub jej pomagać... Po dokładnym obejrzeniu obudowy zdawało się jakby miejscami była lekko wypaczona, niektóre jej fragmenty. A to tylna ścianka od wewnątrz jedno wgniecenie, strasznie te blachy "lelawe" dziś robią i delikatne. Pamiętam swoją obudowę ZALMAN Z12, mogłem na serio na niej usiąść. Widzę pewne nierówności w ramkach gniazd płyty, ale ile się dało to naprostowałem manualnie, poluzowałem wkręty od płyty, ale nie drgnęła by ją jakoś przesunąć. Podłożyłem pod płytę plastikowy ślizg, by była bardziej wyprostowana. Z tyłu blacha od SSD/HDD latała sobie wesoło, niedokręcona, zęby nie trafione... Śledź od RTX nie dochodzi do ramki, stąd też oprócz blokady ramki problem z dystansem kabel-gniazdo.  Co do stabilności. Testuję na okrągło - wszystko śmiga. System od zera, nowe sterowniki. Nie miał ustawionego profilu dla pamięci DDR5, po konsultacjach z czatem-gpt już wiem, że dla AMD trzeba ustawić EXPO1 czy jakoś tak, u siebie na Intelu mam XMP. Szereg testów na stabilność, wszystko jak skała.  Dobrze, że ów ramkę dało się odkręcić i zdemontować, wtedy poszła w ruch piłka do metalu. Wyciąłem fragment dla HDMI i DP, resztę zostawiłem, choć mogłem w sumie całość usunąć, ale i tak więcej niż jednego monitora nie będzie używał. Także taki finał ma ta nietypowa usterka. Dziękuję wszystkim za chęć pomocy i zaangażowanie. Poniżej trochę fotek.    
    • To już nie jest satyra... To jest dokument  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...