Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
11 godzin temu, Crew 900 napisał(a):

 

Podawanie linków z X dziś to jest po prostu ŻENADA. To jest śmietnik dziś.  Podajesz wycinki z fabryki śmietnika które są ci na rękę i jeszcze od Fogiela, debila który był pomocnikiem piekarza xD   Ogarniasz to gościu? Pokazujesz nam tutaj wycinki debila który jest kłamcą i debilem który nie umie myśleć racjonalnie i dostał się do polityki przez konszachty. 

Jakbyś zaczął w końcy porównywać  informacje  z różnych źródeł to byś się zdziwił ale przecież ty masz jedne źródło i masz to w dupie.  Ośmieszaj się dalej pisowcu z sianem w głowie. 

Masz za małe IQ „gościu”, żeby pojąć, że nie jestem pisowcem.

5 godzin temu, hubio napisał(a):

https://www.money.pl/gospodarka/stalo-sie-donald-trump-nalozyl-cla-na-trzy-kraje-7120578592881440a.html

 

Walka o to, żeby nie mieli zombie w USA :) Może to wiele osób zdziwić, ale uważam, że dobrze zrobił... Chiny celowo wysyłają do Meksyku tony półproduktów niezbędnych do produkcji fentanylu po to aby zniszczyć Amerykanów, a z kolei kartele zarabiają też na tym ogromne pieniądze. Już jakiś rok temu o tym słyszałem. Natomiast o nielegalnej imigracji z Kanady nie wiedziałem i zastanawiałem się czym mu ta Kanada podpadła, oczywiście oprócz spraw LGBTQ+ itp :)

Wiedzą, że gospodarczo nigdy ich nie pokonają to muszą używać innych sztuczek.

Opublikowano
Teraz, Winter napisał(a):

Tak, było już kilka afer w tej kwestii. 

Ale niestety nie mogę znaleźć info od kiedy ten kapelan jest. Nie byłbym jednak zdziwiony, gdyby był od zawsze, a po prostu od czasów PiS zarabiał takie kwoty. Oni tam bardzo dużo kasy wpieprzyli w kościół i swoich znajomków.

Opublikowano
20 godzin temu, kalderon napisał(a):

Nic nie będzie, już za Bidena USA notowały rekordowe poziomy wydobycia, oni nie mają wolnych mocy przerobowych tylko muszą stawiać nowe instalacje, a to trwa i kosztuje, 

No to zaczną stawiać, o dziwo prawdopodobnie tam da się to zrobić. Nie musi to zadziałać od razu, ważny jest dobry kierunek zmian. Nie chodzi o wpływ na rosyjską specjalną operację wojskową, bo to raczej niedrogi populizm, ale o kierunek zmian w ogóle. O współzawodnictwo z brics w dłuższym terminie.

Opublikowano
18 godzin temu, hubio napisał(a):

polskie szpitale mają jeden z najlepszych sprzętów w Europie (tak -głównie dzięki WOŚP - nie neguję tego)

Raczej tak nie jest, że mamy topowy sprzęt na tle reszty Europy. Jesteśmy bardziej w środku stawki. Lekko poniżej średniej mimo wszystko. Poza tym WOŚP to jest mniej niż 1% szpitalnego sprzętu. Nie przeceniał bym ich wpływu na realia. Punktowo może być istotny ale w skali całego kraju jest po prostu niewielki.

Opublikowano

Nawet EU ma fabryki w Meksyku. Dużo warzyw i owoców jest z Meksyku i Kanady. Dużo US firm korzysta z Meksyku - jeszcze taniej niż w US. 
Nikt z tej walki nie wygra, ale trump myśli że zmusi firmy do zakładania firm w USA. A może tak uregulować i zmienić prawo? Zachęcić firmy do inwestycji w USA? Nah. Zbyt trudne. 

Opublikowano
21 minut temu, TheMr. napisał(a):

Nawet EU ma fabryki w Meksyku. Dużo warzyw i owoców jest z Meksyku i Kanady. Dużo US firm korzysta z Meksyku - jeszcze taniej niż w US. 
Nikt z tej walki nie wygra, ale trump myśli że zmusi firmy do zakładania firm w USA. A może tak uregulować i zmienić prawo? Zachęcić firmy do inwestycji w USA? Nah. Zbyt trudne. 

Fabryki marek z EU to pal licho, bo mam na myśli tutaj Amerykanów.

 

Trump mówi, że nie chcą zagranicznych samochodów, więc europejskie czy japońskie mogą być droższe, ale co z amerykańskimi?

 

25% cła na produkty meksykańskie, ale czy to sprawia, że opłaca się przywrócić fabryki do USA?

 

W branży szacuje się, że materiały to ok. 50%, a praca 20-25%. 

Przyjmijmy 20% koszt pracy na każdym aucie, rachunek będzie łatwiejszy :) Przyjmując np. Chevy Silverado, że jest w całości a nie tylko w części produkowany w Meksyku. Kosztuje ok. 50 tys. dolarów w dobrej wersji.

 

20% z 50k, to 10k dolarów jako koszt samej pracy. 

https://napsintl.com/mexico-manufacturing-news/understanding-labor-costs-in-mexico/

W USa koszt 1h pracy to jakieś 20$, w Meksyku przyjmiemy 5. 

 

Przeniesienie całej produkcji do USA zwiększy koszt pracy z 10k dolarów do 40k$, zwiększając cenę finalną o 30k dolarów.

 

Nałożenie cła w wysokości 25% podwyższy koszt auta o 12,5k dolarów.

 

A jeszcze trzeba doliczyć koszty przeniesienia linii technologicznych do USA, często wybudowania zakładów.

 

Gdyby to miało być coś więcej niż tania populistyczna zagrywka to byłby długi okres przygotowawczy, w którym firmy miałyby szansę na przeniesienie produkcji i zmitygowanie kosztów. 

 

 

List aut produkowanych w Meksyku na amerykański rynek nei jest jakaś szczególnie długa (https://mobile.guideautoweb.com/en/articles/76684/all-the-vehicles-built-in-canada-and-mexico-that-are-sold-in-the-u-s/), ale już nawet z tych prostych wyliczeń wynika, że te cła nie mają szans odnieść skutku. koszt pracy w USA jest za wysoki. 

 

Opublikowano
22 godziny temu, adashi napisał(a):

Nie wiem do końca po co mu ta wojna na tylu rynkach, to jest mocne rozproszenie sił. Wojny handlowej z Chinami szans wygrać w mojej ocenie nie ma.

 

Biotechnologia, samochody, ITER, teraz jeszcze ten Deepseek. Technologicznie wszystko przemawia za Chinami. Za USA na dziś tylko siła militarna (chyba).

 

Nam w dłuższym terminie raczej też się nie opłaca pozostawać amerykańskim podnóżkiem. Choć patrząc na naszych polityków, nam to w zasadzie obojętne.

 

Drill bejbi drill to jest krok w dobrą stronę (zwrot w stronę realnej gospodarki) , ale za późno.

Wojna handlowa z Chinami jest by osłabic Chiny jak i tym samym całą antyzachodnia koalicję. Tak by łatwiej było ich pokonać militarnie, a w najlepszym wypadku by byli za słabi by się z państwami zachodnimi w ogóle zmierzyć.

 

Podnóżkiem to za duże słowo. Po prostu USA są kluczowi dla naszego bezpieczeństwa. Jesteśmy panstwem na wschodniej flance NATO.

Jeśli dojdzie do starcia militarnego z "wschodem", w naszym wypadku bezpośrednio z Rosją i jej lokalnymi sojusznikami, to łatwiej nam będzie wygrać z pomocą USA niż bez. Niezależnie od wsparcia sojuszników europejskich.

 

Jeśli chodzi o "przynależność" to też nie ma żadnego wyboru. Tzn taki pośredni między Europą a USA, ale to się nie wyklucza bo to ogólnie jest koalicja państw zachodnich. Jesteśmy państwem UE jak i sojusznikiem USA, mocno od nich zależnym pod względem uzbrojenia i wsparcia w razie konfliktu zbrojnego.

Jeśli Trump ograniczy rolę USA w NATO to na okres jego prezydentury bardziej zbliżymy się do UE pod tym względem.

Choć równocześnie coraz więcej się mówi że USA nie odwrócą się militarnie od Europy, szczególnie od wschodniej flanki. Dbamy też o to robiąc u nich gigantyczne zakupy uzbrojenia.

Opublikowano
44 minuty temu, adashi napisał(a):

Raczej tak nie jest, że mamy topowy sprzęt na tle reszty Europy.

Zależy w jakim obszarze. Pamiętaj, że WOŚP nie zakupuje sprzętu dla całego szpitala, tylko dla oddziału, głównie dla oddziałów dziecięcych. Dzięki temu tam gdzie były np. 2-3 inkubatory jest ich 6-7.. Ogólnie tu gdzie WOŚP wstawia jakiś sprzęt, to tak, można śmiało powiedzieć, że jest on najnowocześniejszy w Europie czy nawet czasem na świecie. Do tego dołóż masę programów które zorganizowali. Choćby Program Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu u Noworodków, który w zasadzie jest największym powszechnym programem zdrowotnym realizowanym w Polsce. To dzięki temu programowi jesteśmy w gronie 30 krajów, które badają słuch u noworodków. Ponadto u nas takie badanie wykonuje się u wszystkich noworodków. 

Jak się zagłębić w pewne szczegóły, to właśnie można znaleźć takie perełki, które potwierdzają, że w czymś jesteśmy w ścisłej czołówce dzięki WOŚP.

8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Trump mówi, że nie chcą zagranicznych samochodów, więc europejskie czy japońskie mogą być droższe, ale co z amerykańskimi?

 

No amerykańskie mają być cacy i dostępne dla każdego Amerykanina, reszta ma być zła, ze zgniłego świata. Tylko ciekawe co zrobi, jak dotrze do niego, że np. jakieś podzespoły do tych amerykańskich aut pochodzą z zewnątrz i nie da się ich wyprodukować w AGA (America Great Again). 

Opublikowano
3 minuty temu, LeBomB napisał(a):

No amerykańskie mają być cacy i dostępne dla każdego Amerykanina, reszta ma być zła, ze zgniłego świata. Tylko ciekawe co zrobi, jak dotrze do niego, że np. jakieś podzespoły do tych amerykańskich aut pochodzą z zewnątrz i nie da się ich wyprodukować w AGA (America Great Again). 

Patrząc po moich klientach z branży automotive (produkują podzespoły) to są tylko dwie w USA. Większość jest w Europie, Ameryce Południowej, Afryce, Azji. 

Nie wiem niestety na ile te podzespoły trafiają do aut na amerykański rynek, ale spodziewam się, że w dużym stopniu. Dwie spośród tych firm to duże amerykańskie korporacje. Wiem, że to mała próbka, ale spodziewam się, że naprawdę dużo produkowane jest poza USA.

 

Z tego co widziałem to bardzo dużo silników Forda jest produkowanych w Meksyku. A to już problem :) 

Opublikowano

Europejskie molochy i tak same przenoszą się do USA, więc nie potrzebują zachęty. Mnie ciekawi bardziej dlaczego tylko 10% na Chiny? Przecież to Chiny wspierają ruskich. To im trzeba cła podnieść.

Opublikowano
23 minuty temu, Winter napisał(a):

Europejskie molochy i tak same przenoszą się do USA, więc nie potrzebują zachęty.

Które konkretnie się przenoszą?

 

23 minuty temu, Winter napisał(a):

Mnie ciekawi bardziej dlaczego tylko 10% na Chiny? Przecież to Chiny wspierają ruskich. To im trzeba cła podnieść.

USA nie są w pozycji do ostrej walki z Chinami. Już nie :) 

Opublikowano

Z Chinami USA wygrać nie ma szans, więc muszą działać łagodniej aby nie otrzymać ciosu zwrotnego kończącego. Meksyk czy Kanadę teoretycznie mają szansę sobie podporządkować, choć jak już napisano to ryzykowna gra z tymi cłami i kto wie czy nie zaskutkuje implozją poparcia za kilka miesięcy.

 

Wpływ tego wszystkiego na ruską specjalną operację to raczej tylko pusty marketing. Rzeczywiste powody i cele są inne.

Opublikowano
9 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Które konkretnie się przenoszą?

 

USA nie są w pozycji do ostrej walki z Chinami. Już nie :) 

Choćby Volkswagen. W Europie zamyka fabryki, a w USA je otwiera.

Opublikowano
6 minut temu, Winter napisał(a):

Choćby Volkswagen. W Europie zamyka fabryki, a w USA je otwiera.

A możesz pokazać info w sprawie otwierania fabryk w USA?

 

Koszty pracy w EU i USA są podobne, więc nie bardz oto widzę. Produkcja z Europy faktycznie jest przenoszona, ale do Brazylii czy Azji, a nie do USA.

 

Jedyne info o USA jakie znajduję to:

https://www.reuters.com/business/autos-transportation/volkswagen-considers-us-production-sites-audi-porsche-brands-handelsblatt-2025-01-29/

 

Ale to tylko rozważanie w odpowiedzi na cło. 

I dodatkowo otwarcie portu przeładunkowego w USA, ale to nei jest fabryka.

 

 

Nie widzę z obserwacji rynku, aby molochy się przenosiły do USA. Niektóre przeniosły swoje notowania na giełdzie, ale to coś zupełnie innego. Ciekaw jestem skąd ta teza. 

Opublikowano
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Znowu porzuciłeś temat z powodu braku argumentów. To już któryś raz :E 

https://biznesalert.pl/niemcy-usa-inwestycje-chiny-ira/

 

"Financial Times podaje, że w 2023 roku niemieckie firmy ogłosiły 185 projektów kapitałowych w USA, z czego 73 dotyczyły sektora produkcyjnego. Największym projektem była inwestycja o wartości 2 mld dolarów dokonana przez koncern motoryzacyjny Volkswagena Scout Motors, który w Columbii w Karolinie Południowej otworzył fabrykę samochodów elektrycznych."

Opublikowano (edytowane)

To nie są przenosiny. 
 

A projekty kapitałowe mają bardzo różny charakter - to inwestycje, przejęcia, fuzje. 
 
 

I one dzieją się od zawsze. Nie ma żadnego wzoru w przenosinach europejskich firm do USA. Produkcja jest przenoszona tam gdzie jest taniej, ale nie do USA.

 

A to, że VW robi fabrykę aut w USA w celu produkcji Kair na rynek USA jest normalną praktyką. 

 

Edytowane przez GordonLameman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...