Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
16 minut temu, Camis napisał(a):

Poczytajcie ten wątek od strony 35-40, zobaczycie kto fanfarował jak okazało się że Trump zwyciężył. 

 

 

I co? Będziecie golić głowy?

15 minut temu, adashi napisał(a):

Po co on to mówi? Przecież inne kraje g8 będą przeciwne i nie przeforsuje tego.

Bo on lubi dużo mówić?

Opublikowano
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Od Amsterdamu dość daleko do Kaliningradu to czuję się pewniacko :) 

Będzie okazja przetestować kilku forumowych wojowników i polskie pseudoelity zanim spierniczą. A tak poważnie to ruscy dalej nie pójdą. Tyle w temacie i waszego ciągłego płaczu. Tak poza tym to Putinek ma już swoje lata, elitki chętnie wróciłyby do business as usual.

Opublikowano
1 godzinę temu, adashi napisał(a):

Po co on to mówi? Przecież inne kraje g8 będą przeciwne i nie przeforsuje tego.

To nie jest wcale takie powiedziane. Jak chcesz pogonić kaczki w wybranym kierunku, to musisz pogonić pierwszą kaczkę, reszta sama pójdzie.

1 godzinę temu, Winter napisał(a):

Będzie okazja przetestować kilku forumowych wojowników i polskie pseudoelity zanim spierniczą. A tak poważnie to ruscy dalej nie pójdą. Tyle w temacie i waszego ciągłego płaczu. Tak poza tym to Putinek ma już swoje lata, elitki chętnie wróciłyby do business as usual.

To nie putinek jest problemem, tylko rosyjski naród.

  • Upvote 1
Opublikowano
4 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

To nie jest wcale takie powiedziane. Jak chcesz pogonić kaczki w wybranym kierunku, to musisz pogonić pierwszą kaczkę, reszta sama pójdzie.

To nie putinek jest problemem, tylko rosyjski naród.

Czyli znajomi Rosjanie też są problemem? W końcu to ruski naród. Polacy to jednak urodzone pizdeczki.

Opublikowano
Cytat

Plan Donalda Trumpa na nowe cła. Mogą dotknąć Unię Europejską
Donald Trump podpisał rozporządzenie dotyczące ceł. Polecił swojemu zespołowi przygotowanie ich wobec wielu państw świata, co — jego zdaniem — ma wyrównać nieuczciwe warunki w handlu ze Stanami Zjednoczonymi. Według zapowiedzi Trumpa mogą one dotknąć również Unię Europejską.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/plan-donalda-trumpa-na-cla-moga-dotknac-kraje-ue/c1bezel,79cfc278

  • Upvote 1
Opublikowano

Co sądziecie o propozycjach mieszkaniowych i dlaczego skończy to się tym, że w wielu mniejszych miejscowościach ludzie będą sprzedawać mieszkania nie za 8000 zł za m2 a za 10 000 zł xD

 

W sensie założenia wydają się nie głupie... brak wsparcia dla deweloperów i flipperów.

 

Ale już tacy flipperzy się odgrażają, że już mają sposoby żeby to obejść xD

Opublikowano
2 minuty temu, Kris194 napisał(a):

Rynek mieszkań jest obarczony ogromną patologią, cokolwiek ktoś z tym w końcu zrobi to dostanie owacje na stojąco.

Rozwiązanie jest tylko takie, żeby było pełno mieszkań, które wynajmują gminy i samorządy.

Inaczej nie ma szans.

Ale to jest długoletnia polityka.

  • Like 1
Opublikowano

Na rynek mieszkań potrzeba po prostu dużych pieniędzy publicznych, a efekty zaczną być widoczne po latach. Obstawiam, że teraz nie ma na to szans, można to było robić w czasach europejskiego prosperity, ale jak widać lepiej było wtedy tę kasę wydać na kupowanie sobie głosów :(.

  • Upvote 1
Opublikowano
20 minut temu, Kris194 napisał(a):

Rynek mieszkań jest obarczony ogromną patologią, cokolwiek ktoś z tym w końcu zrobi to dostanie owacje na stojąco.

Najlepiej nic nie robić. Każda zapomoga od państwa kończy się wzrostem cen większym niż sam rynek decyduje. Gminy i samorządy które będą wynajmować mieszkania w innych niż rynkowych kwotach, również będą psuć rynek. 

54 minuty temu, Szambo napisał(a):

Co sądziecie o propozycjach mieszkaniowych i dlaczego skończy to się tym, że w wielu mniejszych miejscowościach ludzie będą sprzedawać mieszkania nie za 8000 zł za m2 a za 10 000 zł xD

 

W sensie założenia wydają się nie głupie... brak wsparcia dla deweloperów i flipperów.

 

Ale już tacy flipperzy się odgrażają, że już mają sposoby żeby to obejść xD

Skończy się jak BK2%. Wzrost cen. Rynek nie potrzebuje regulacji, tylko deregulacji. Zostawcie mieszkalnictwo, a ceny spadną tak jak obecnie już powoli spadały, a wystarczyło deweloperów potrzymać kilka miesięcy, i pokazać brak perspektyw na pomoc od strony rządu. 

 

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Kris194 napisał(a):

W tych czapeczkach to wyglądają teraz szczególnie adekwatnie, podkreślają ich poziom inteligencji :E

Ktoś ma dobre AI i przerobi te czapeczki na?:

 

 

+18

Spoiler

GjsI0LLW8AAbf1B?format=jpg&name=small

 

:szatanek:

Edytowane przez Camis
  • Haha 2
Opublikowano
52 minuty temu, TheMr. napisał(a):

Najlepiej nic nie robić. Każda zapomoga od państwa kończy się wzrostem cen większym niż sam rynek decyduje. Gminy i samorządy które będą wynajmować mieszkania w innych niż rynkowych kwotach, również będą psuć rynek. 

Według mnie ten rynek jest popsuty i całe dekady nie potrafi się wyregulować, tu niezbędna jest interwencja państwa. Deregulacja cen za wiele nie zmieni, za to patodeweleporka przyklaśnie mocno. Ja już nie mogę patrzeć na te ciasne blokowiska bez przestrzeni, miejsc parkingowych, komunikacji, niczego. Gdybym ufał wielkiej płycie z przyjemnością bym się tam przeprowadził.  A rynek może za 30 lat wyreguluje się sam, ale raczej nikogo to nie zadowala. Zgadzam się za to, że po prostu sypanie kasą niczego nie naprawi, tu potrzeba większej aktywności.

Opublikowano (edytowane)

Rzecznik?, a na co to komu?.

 

 

ANpzx8e.png

https://www.skyscrapercity.com/threads/polityka-tusk-kłamie-gdy-oddycha.2410635/post-192107139

 

Cytat

Ja się zgadzam, że w 2025 r. brak jakiejkolwiek osoby odpowiedzialnej za komunikację rządu to jest jakieś totalne kuriozum, ale akurat ta wczorajsza sytuacja nie powinna się wydarzyć tak czy siak, obojętnie czy rząd ma jakiś zespół komunikacji albo rzecznika czy ich nie ma. Przecież to trzeba być chyba jakimś opóźnionym w rozwoju, żeby zwoływać konferencję prasową z CEO Google, żeby ogłosić "inwestycję" tej skali XDD Naprawdę absolutnie nikomu, na czele z premierem, nie przyszło do głowy, że jest to absurdalne i po prostu ośmieszające? 😅

Cała ta akcja jest tak perfidnie głupia, że byłbym w stanie uwierzyć w teorię spiskową, że wśród najbliższych giermków Tuska jest jakiś krypto-pisowiec, który podsuwa mu specjalnie takie wspaniałe pomysły 🙈

https://www.skyscrapercity.com/threads/polityka-tusk-kłamie-gdy-oddycha.2410635/post-192107439

Edytowane przez Camis
Opublikowano (edytowane)
39 minut temu, nemar napisał(a):

Według mnie ten rynek jest popsuty i całe dekady nie potrafi się wyregulować, tu niezbędna jest interwencja państwa. Deregulacja cen za wiele nie zmieni, za to patodeweleporka przyklaśnie mocno.

Bo tu nie w cenach jest kłopot a w ilości dobra na rynku. Patrz premiera RTX 50xx. :)
Kupili skalperzy. Teraz od nich kupują skrajnie zdesperowani, bogaci lub chorzy na umyśle.
Normalny user został wykluczony z rynku przez... rynek :).

 

Dopóki nie dowalą, tak gigantycznego podatku katastralnego od drugiego posiadanego mieszkania - rzędu nie wiem - 50K rocznie - taki podatek od luksusu, jak od posiadania konia ;), to nic, ani nikt sytuacji nie zmieni. Każdy normalny / symboliczny podatek katastralny będzie w efekcie przenoszony na klienta = wynajmującego mieszkanie. Jednak przekroczenie progu bólu, którego nie da się już przełożyć na klienta (bo takie 50K rocznie da 4K miesięcznie + czynsz) i załamie rynek najmów. Ludzi po prostu fizycznie nie będzie wtedy stać na najem. Dla odmiany kto zechce płacić 50K rocznie za mieszkanie, w którym sam nie mieszka (bo kupił pod najem) i które stoi i nie zarabia? Wtedy będzie trzeba pozbyć się wrzoda, bo nie będzie opłacalny. Mieszkanie wróci na rynek i ktoś je po prostu kupi, jako swoje pierwsze (bez wariactwa katastralnego). Innej metody nie widzę.

Tylko kto się porwie na takie coś? Kto taki przepis wprowadzi? Politycy, którzy sami mają po X mieszkań, jako inwestycje? Jak polityk tego nie ma (dziś), to i tak to planuje. A jak nie, to (wpływowi) znajomi mają.
Trudne. 

Edytowane przez JeRRyF3D
  • Upvote 2
Opublikowano
2 godziny temu, Szambo napisał(a):

Co sądziecie o propozycjach mieszkaniowych i dlaczego skończy to się tym, że w wielu mniejszych miejscowościach ludzie będą sprzedawać mieszkania nie za 8000 zł za m2 a za 10 000 zł xD

Tak już na poważnie pisząc, to rynek mieszkaniowy można przyrównać chyba do rynku finansowego. Co oznacza, że liczba ludzi na tel planecie, którzy byliby w stanie przewidzieć dokładnie przyszłość wynosi dokładnie zero. Dotyczy to zwłaszcza perspektyw długofalowych.

 

Można co najwyżej przenieść na polskie realia to, co się wydarzało wcześniej w krajach, które wcześniej wchodziły na wyższe poziomy dobrobytu. To było oczywiście w przeszłości, ale jeżeli Polska miałaby przechodzi przez to samo (jeżeli warunki makro się nie zmienią, dlaczego nie? dlaczego miałaby być aż tak wyjątkowo innym krajem) to będzie jeszcze gorzej. Bo jest jeszcze miejsce do dokręcenia śruby.

Ale może tak nie będzie z powodów zmian demograficznych. W końcu przenoszenie przeszłości w przyszłość nie zawsze działa.

 

Ogólnie też trzeba brać pod uwagę chyba najważniejszy element: czas. Czy jest lepiej kupić mieszkanie za milion w wieku lat 30tu, czy za pół miliona w wieku lat 50ciu?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...