Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, Dimazz napisał(a):

Bo bezrobocie jest liczone z urzędów pracy a jak się ludzie nie rejestrują lub nie szukają pracy w uop to nie ma bezrobotnych.

Raczej jest liczone jakąś statystyką. Ja mam kontrakt B2B i muszę co kwartał wysyłać do GUS sprawozdanie, ile osób zatrudniam i czy chcę zwiększyć zatrudnienie. Wszystko pod groźbą kary za błędne dane.

 

Ale ogólnie jak ktoś teraz szuka pracy, to realnie wygląda to tak...

Screenshot_20250305-095031~2.png

Opublikowano
12 godzin temu, trepek napisał(a):

Cla maja byc adekwatne. Koniec kropka. Na poziomie gospodarki kraju nikogo nie obchodzi, ze za karte grafiki zaplacisz 25% wiecej.

Karta graficzna to przestrzelony przykład, nie są produkowane w USA, a w Chinach / Tajwanie i innych tańszych krajach.

1 minutę temu, TheMr. napisał(a):

Na co zwalą winę? Na Meksyk, Kanadę, Chiny, na Zieloną Energie i inne duchy. Trump będzie winny? Gdzie by tam. Przecież to król. 

Czas spopularyzować słowa Wina Trumpa. :D

Opublikowano
3 godziny temu, TheMr. napisał(a):

 

"Podpisałem również zakazującą mężczyznom uprawiania sportów kobiecych"

To jest blednie przetlumaczone, ale sam zamysl za tym (ban biologicznych facetow w konkurencjach biologicznych kobiet) jest bardzo dobrym posunieciem. 

Opublikowano
8 minut temu, Spl97 napisał(a):

Czas spopularyzować słowa Wina Trumpa. :D

Niektórym środowiskom "wina Donalda", będzie dla nich uniwersalne :P 

9 minut temu, Spl97 napisał(a):

Karta graficzna to przestrzelony przykład, nie są produkowane w USA, a w Chinach / Tajwanie i innych tańszych krajach.

Czy jak amerykańska firma produkuje w Chinach i sprowadza te produkty do USA, będzie musiała zapłacić większe cło bo to towar sprowadzony z Chin? 

Opublikowano
1 minutę temu, LeBomB napisał(a):

Czy jak amerykańska firma produkuje w Chinach i sprowadza te produkty do USA, będzie musiała zapłacić większe cło bo to towar sprowadzony z Chin? 

a dlaczego by miała nie płacić? :E

  • Upvote 1
Opublikowano
14 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

Raczej jest liczone jakąś statystyką. Ja mam kontrakt B2B i muszę co kwartał wysyłać do GUS sprawozdanie, ile osób zatrudniam i czy chcę zwiększyć zatrudnienie. Wszystko pod groźbą kary za błędne dane.

 

Ale ogólnie jak ktoś teraz szuka pracy, to realnie wygląda to tak...

Screenshot_20250305-095031~2.png

Jak sie ustandaryzowalo, ze analitykiem moze zostac kazdy (bez znaczenia czy skonczyles matematyke na UW, politologie na Jagielonskim czy germanistyke gdzies tam) no to mamy taki efekt.

1000 bootcampow (sam robilem bootcamp pod data science :> ), 1000 kursow plus podejscie wysle 100 cv to gdzies sie zalape to tak jest niestety. 

Linkedin stal sie bazarem jezeli chodzi o prace w danych/IT. 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, LeBomB napisał(a):

Niektórym środowiskom "wina Donalda", będzie dla nich uniwersalne :P 

Czy jak amerykańska firma produkuje w Chinach i sprowadza te produkty do USA, będzie musiała zapłacić większe cło bo to towar sprowadzony z Chin? 

Nie tylko będzie musiała zapłacić większe cło, ale przerzuci te koszta na końcowych klientów. Trump tymi swoimi cłami robi źle swoim rodakom, nie krajom, których kara cłami. Dlatego piszę, żeby przy ew. cłach na Europę nie reagować cłami odwetowymi, bo takie posunięcie uderzy w nas i każdego Europejczyka.

Edytowane przez Spl97
Opublikowano

Reakcja cłami "odwetowymi" to konieczność i jest realizowana na bieżąco. Druga opcja to blokowanie ich produktów innymi normami, co UE stosuje wobec USA do dawna.

 

Natomiast o tym czy działania Trumpa zaszkodzą czy pomogą USA okaże się za rok albo i później.

 

Cła służą ochronie rynku przed konkurencją z zewnątrz. I są stosowane tak przez USA, UE jak inne państwa od dawien dawna. Poza tym zapewniają sporo dodatkowych środków do budżetu.

Opublikowano
15 minut temu, offensive napisał(a):

"Podpisałem również zakazującą mężczyznom uprawiania sportów kobiecych"

To jest blednie przetlumaczone, ale sam zamysl za tym (ban biologicznych facetow w konkurencjach biologicznych kobiet) jest bardzo dobrym posunieciem. 

Igrzyska/sport to mi rybka. To nie państwo jest od tego tylko organizacje, i inne podmioty które decydują o tego typu rzeczach. 

Opublikowano
11 minut temu, Spl97 napisał(a):

Nie tylko będzie musiała zapłacić większe cło, ale przerzuci te koszta na końcowych klientów. Trump tymi swoimi cłami robi źle swoim rodakom, nie krajom, których kara cłami. Dlatego piszę, żeby przy ew. cłach na Europę nie reagować cłami odwetowymi.

Trzeba tak zareagować - bo to ograniczy import amerykańskiego guana do UE.

Opublikowano

W idealnym swiecie tak, niestety jak widac wszystkie takie podmioty niestety maja dupe waziutko w obawie przed woke-movement, czy jak to sie teraz zwie.

Nie popieram Trumpa i jego polityki jako calosci, ale akurat ten papierek w 100%.

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, offensive napisał(a):

Jak sie ustandaryzowalo, ze analitykiem moze zostac kazdy (bez znaczenia czy skonczyles matematyke na UW, politologie na Jagielonskim czy germanistyke gdzies tam) no to mamy taki efekt.
1000 bootcampow (sam robilem bootcamp pod data science :> ), 1000 kursow plus podejscie wysle 100 cv to gdzies sie zalape to tak jest niestety. 
Linkedin stal sie bazarem jezeli chodzi o prace w danych/IT. 

Znaczy ja to wiem, tyle że to był tylko przykład. Bo jak zerkniesz w oferty z AML, E-Commerce czy Logistyki to masz ten sam problem.

Nawet do audytów w BIG4 chcą umowę zlecenie i 50 kandydatów, a jeszcze za moich czasów (z 3-4 lata temu), to PWC brało bez problemu z angielskim i Excelem. Teraz jest problem dla ludzi ze znajomością SQL, Pythona i Power BI.

 

Tu masz np. inną ofertę:

image.png.defa9e0452fdce6804de0c8e510b389c.png

 

A tu jakieś bardzo podstawowe stanowisko u mojego partnera:

image.png.1c8a64ea8976030f1b7408357133b556.png

Praktycznie wszędzie widzę 100-200 kandydatów na pozycję JUNIOR/ENTRY.

Więc na pewno z lepszą pracą jest w Polsce teraz słabo. Ale na magazynach też widziałem, że aplikuje 15-30 osób na jedno miejsce. Do zwykłej fizycznej.

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Badalamann napisał(a):

Reakcja cłami "odwetowymi" to konieczność i jest realizowana na bieżąco. Druga opcja to blokowanie ich produktów innymi normami, co UE stosuje wobec USA do dawna.

 

Natomiast o tym czy działania Trumpa zaszkodzą czy pomogą USA okaże się za rok albo i później.

 

Cła służą ochronie rynku przed konkurencją z zewnątrz. I są stosowane tak przez USA, UE jak inne państwa od dawien dawna. Poza tym zapewniają sporo dodatkowych środków do budżetu.

Druga opcja zdecydowanie jest lepsza niż cła odwetowe.

 

Musicie też brać pod uwagę to, że przy cłach odwetowych clone towary staną się u nas droższe, a to w efekcie podbija poziom inflacji. Bardzo wielu ludzi nie potrafi połączyć kropek, winą za droższe te towary oraz wyższą inflację obaczą obecny nasz rząd, potem coraz śmielej zagłosują w wyborach na PiS czy Konfederację, bo "za PiS-u jednak żyło lepiej" pomimo tego, że rządy PiS-u to były rządy totalnych złodziei i pchali prawnie tej kraj w autorytaryzm, gdzie wodzem do końca życia miał być Kaczyński.

 

PiS obecnie idzie sztama w sztamę z Trumpem, nawet jeżeli to oznaczało całkowitą zmianę narracji na cokolwiek prorosyjskiego.

Edytowane przez Spl97
Opublikowano
2 minuty temu, Spl97 napisał(a):

Druga opcja zdecydowanie jest lepsza niż cła odwetowe.

 

Musicie też brać pod uwagę to, że przy cłach odwetowych clone towary staną się u nas droższe, a to w efekcie podbija poziom inflacji. Bardzo wielu ludzi nie potrafi połączyć kropek, winą za droższe te towary oraz wyższą inflację obaczą obecny nasz rząd, potem coraz śmielej zagłosują w wyborach na PiS czy Konfederację, bo "za PiS-u jednak żyło lepiej" pomimo tego, że rządy PiS-u to były rządy totalnych złodziei i pchali prawnie tej kraj w autorytaryzm, gdzie wodzem do końca życia miał być Kaczyński.

I wtedy wjeżdzają europejscy producenci. :) 

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
    • @samsung701440p @Fenrir_14na wszystkich screenach mam zainstalowanego HD texture packa   Pełny reinstall w toku tak jak CDPR przykazał z usunięciem paru pochowanych folderów które pominąłem w poprzedniej próbie, mam wrażenie że coś mi mieszało po prostu w plikach konfiguracyjnych, zobaczymy
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...