Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1000163280-jpg.9026848

 

1743962541260-png.9026869

 

Cytat

Najbogatszy stan USA prosi świat o pomoc. Chce uniknąć ceł
Choć Donald Trump określił nałożenie ceł na niemal wszystkich eksporterów na świecie "dniem wyzwolenia" Ameryki, nie wszyscy za oceanem entuzjastycznie oceniają ruchy prezydenta USA. Gubernator stanu Kaliforina Gavin Newsom z Partii Demokratycznej zaapelował do partnerów z zagranicy, by zrezygnowali z ceł odwetowych na Kalifornię.

Najbogatszy stan USA nie chce płacić za politykę Trumpa. Gubernator ostrzega
— To nasi pracownicy, rodziny i rolnicy poniosą największe straty w wyniku wywołanej przez Trumpa podwyżki podatków i wojny handlowej – ostrzegł Newsom. Kalifornia to nie tylko Dolina Krzemowa i siedziby gigantów takich jak Apple, Google czy Meta. To także potęga w rolnictwie, przemyśle i eksporcie. Mówi się nawet, że gdyby Kalifornia była oddzielnym państwem, to mogłaby znaleźć się w czołówce państw grupy G7, zrzeszającej największe gospodarki świata. Dlatego też działania Trumpa, które uderzają w handel międzynarodowy, stanowią poważne zagrożenie dla ekonomicznej stabilności stanu.

 

Opublikowano (edytowane)

Niestety na to nie masz co liczyć.

 

Po pierwsze, jeśli go odstrzelą, to poparcie dla jego przydupasów wyleci w kosmos a Vance wygra wybory prezydenckie nawet bez wydawania 1$ na kampanię.

 

Dlatego ja mam wielką nadzieję, że nikt nie będzie nawet próbował, bo efekt będzie odwrotny, tak samo jak nieudany zamach pomógł Trumpowi wygrać te wybory.

 

Żeby ktoś się odważył, musiałoby być też jakieś przyzwolenie społeczeństwa, a niestety mało kto uwierzy, że to walka dobra ze złem. Poprzednia prezydentura Bidona i to co odwalają od lat Demokraci kompletnie skompromitowała przeciwników Trumpa, w tym i polityków i media.

 

Nawet jak kompletnie wszystko by zaczął zawalać, to i tak nikt go ani nie odstrzeli ani nie odsunie od władzy, "bo szkodzi". Mieli 4 lata i próbowali. Teraz zwolennicy MAGA nie będą słuchać innych mediów niż trumpowskie a wszelkie oskarżenia będą wyśmiewać i tłumaczyć "bólem dupy lewactwa" i "Trump derangement syndrome" (bardzo mocno promowane w trumpowskich mediach założenie, że wszyscy przeciwnicy Trumpa są psychiczni i skupiają się chorobliwie obsesyjnie na Trumpie)

 

Będzie naprawdę bardzo, bardzo źle zanim pojawią się widoki na koniec tego koszmaru.

Edytowane przez VRman
Opublikowano

@Camis a on odróżnia w ogóle głosowanie nad sprawozdaniem komisji od głosowania nad ustawą i jaki to jest etap procesu legislacyjnego? 

Ponadto jest to wymóg unijny

https://www.consilium.europa.eu/pl/infographics/eu-blue-card/

sn02762-re01-pl21.png

Co do rodzin, to jest określone, że musi być spełniony art. 159 ust. 1 pkt 1 lit. h z poniższego:

https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/cudzoziemcy-18053962/art-159

Opublikowano
Teraz, LeBomB napisał(a):

i jaki to jest etap procesu

Ooo... Twój znak rozpoznawczy! 😁

A jak wejdzie to napiszesz, że przecież było procedowane i o co chodzi. 🤔

 

Wymóg to nie jest tłumaczenie. Debilne wymogi trzeba zmieniać.

Opublikowano (edytowane)

Wiem. Ja nie napisałem o inżynierze w slangu.

 

Raz. Jak te kwalifikacje będą werfikowane i jakie nasze sprytne byznesmeny razem z politykami znajdą patenty na gwałcenie tego projektu.

 

Dwa. Rodziny. Szczególnie z 7 bachorów.

Edytowane przez crush
Opublikowano (edytowane)

@hwdp43Ja pierd... Te polityczne wysrywy w mediach społecznościowych to jest taki rak obecnych czasów, że szkoda komentować. 

 

Dziwne mamy czasy, kiedy nawet "poważna" polityka przenosi się do internetu i to w taki sposób. 

Edytowane przez zdunzdun
Opublikowano (edytowane)

Czy u nas jest już jak w Korei północnej? Mogę zrozumieć że pewne obiekty mogą mieć zakaz fotografowania ale pod tą ustawę w zasadzie można podpiąć wszystko.

https://biznes.interia.pl/finanse/news-zakaz-fotografowania-mon-wprost-grzywna-lub-wiezienie-za-tak,nId,7944690

 

Godzinę temu, zdunzdun napisał(a):

a pierd... Te polityczne wysrywy w mediach społecznościowych to jest taki rak obecnych czasów, że szkoda komentować. 

 

Dziwne mamy czasy, kiedy nawet "poważna" polityka przenosi się do internetu i to w taki sposób. 

dawno temu takimi czy innymi głupotami przestałem się przejmować i mam bekę z tego niezłą jak czasem trafię na takie tematy. I tobie radzę to po prostu olać bo nie ma sensu się tym przejmować i tak to nic nie zmieni, a dzięki temu będzie się zdrowszym niż przejmowanie się każdą głupotą.

Edytowane przez sabaru128
Opublikowano (edytowane)
34 minuty temu, sabaru128 napisał(a):

Czy u nas jest już jak w Korei północnej? Mogę zrozumieć że pewne obiekty mogą mieć zakaz fotografowania ale pod tą ustawę w zasadzie można podpiąć wszystko.

https://biznes.interia.pl/finanse/news-zakaz-fotografowania-mon-wprost-grzywna-lub-wiezienie-za-tak,nId,7944690

Sprawca podlegać będzie także przepadkowi przedmiotu, który służył do nagrywania czy fotografowania, a więc aparatu czy telefonu i to niezależnie od własności danego przedmiotu. 

 

Takie absurdalne przepisy w czasach gdy dane można wysyłać prosto do chmury... Nasz MON to naprawdę żyje w średniowieczu.

Edytowane przez Kris194
Opublikowano
7 minut temu, Kris194 napisał(a):

Sprawca podlegać będzie także przepadkowi przedmiotu, który służył do nagrywania czy fotografowania, a więc aparatu czy telefonu i to niezależnie od własności danego przedmiotu. 

 

Takie absurdalne przepisy w czasach gdy dane można wysyłać prosto do chmury... Nasz MON to naprawdę żyje w średniowieczu.

Straszak dla gigusiów dyskutantów-prowokatorów ulicznych zadym, którzy focą "bo chcom" vs stracą aparat = czy warto ryzykować (?).
Zawodowiec pstryknie zdalnie dronem i mu naskoczą.

Opublikowano
9 minut temu, Kris194 napisał(a):

Sprawca podlegać będzie także przepadkowi przedmiotu, który służył do nagrywania czy fotografowania, a więc aparatu czy telefonu i to niezależnie od własności danego przedmiotu. 

 

Takie absurdalne przepisy w czasach gdy dane można wysyłać prosto do chmury... Nasz MON to naprawdę żyje w średniowieczu.

 

4 minuty temu, blabla123 napisał(a):

W końcu na czele stoi jakiś chłop oderwany od pługa :E

To jest po to, zeby jeden z drugim sie kilka razy zastanowili, czy maja wolne 5-10k na kolejny sprzet. Sam fakt, ze to bedzie wykroczenie i jakies niewielkie konsekwencje, nie wszystkich odstrasza. Oby tylko to lepiej dzialalo, niz przepadek aut dla pijanych kierowcow.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Dlatego napisalem - stac Cie = kupuj. Nie stac = w przyszlosci raczej tez nie bedzie (zakladajac ze nie wygrasz w totka ) [tu nie ma drwiny, ze kogos nie stac, po prostu jak dla kogos to juz jest cena zaporowa, to pozniej bedzie tylko gorzej] Daleko mi od bronienia tych cen, bo uwierz mi, sam bym wolal placic za produkty w granicach cen z 2017/2018. Po prostu takie sa realia, ceny beda tylko szybowac. 
    • Nie ma gier jak ktoś kupił do exów. Tak to są.
    • @oldfashioned Tylko ze w tym przypadku tylko jeden model ,,auta" podrozal dwukrotnie Rozumiem wzrost cen, ale 5090 odleciala w kosmos  Kto chce to kupi, nikt nikomu nie zabroni wydac i 30k.
    • Część z Was może kojarzyć moje stanowisko dotyczące piractwa - raczej ortodoksyjne i ostre. Przy filmach, muzyce i książkach - jest dozowlony użytek, wiec okej można. Przy grach - mamy przestępstwo, więc nie ma o czym mówić.  Takie jest prawo, ja się z nim w tej kwestii nei spierałem, bo się zgadzałem z tym.  Ale wjechało AI. I zaczynam mieć z tym wszystkim problem.   Popatrzcie jak to wygląda od strony przepisów. UE w 2019 roku uchwala dyrektywę DSM (2019/790), a w niej art. 3 i 4 – słynny już wyjątek TDM, czyli text and data mining. W skrócie jest to prawo do „eksploracji" cudzych utworów, żeby wyciągnąć z nich dane, wzorce, zależności. Art. 4 mówi, że firma (komercyjna! a nie instytut naukowy!) domyślnie MOŻE skopiować sobie Twoją twórczość na potrzeby trenowania modelu. Chyba że Ty, jako twórca, wyraźnie się temu sprzeciwisz. Nie masz wyrazić zgody, tylko sprzeciw. I to nie byle jak, tylko w formie „możliwej do odczytu maszynowego". Cały ciężar wysiłku wylądował po stronie tego, kto w tym układzie i tak jest słabszy.   W Polsce doczekaliśmy się tego dopiero we wrześniu 2024, w ustawie o prawie autorskim (art. 26[2] i 26[3]). I zgodnie z tym, jak patrzy na to AI Act, właśnie te przepisy mają legalizować trenowanie modeli generatywnych na masową skalę:   No i teraz zderzenie światów.   Przeciętny magazynier, jeśli chce "poeksplorować" teksty i dane w grze, np. nowym 007 to musi zapłacić za to kilkaset złotych (coś pod 300 zeta gra chodzi). A jeśli by sovbie ściągnął gre to jest złodziejem.    A obok jest Anthropic, Open AI i cała reszta gigakorporacji jak Microsoft, Apple etc., warte po kilkaset miliardów i.... one mogą sobie za darmo zwielokrotniać teskty, grafiki, kod - wszystko, łącznie z tym co jest w grze. Bez pytania, bez płacenia twórcy. Bez zagrożenia karą. I mogą sobie na tym trenować model co prowadzi do tego, ze jak dobrze pokombinujesz to Ai ci skompiluje Super Mario albo inną gierkę, którą ma w pamięci.  I to jest w pełni legalne, bo akurat dla tego rodzaju kopiowania ustawodawca łaskawie przewidział wyjątek.     Nie twierdzę, że piractwo nagle zrobiło się w porządku, ale... oburza jakoś mniej. Bo mniej mnie oburza gdy grę pobiera człowiek zarabiający kilka tysięcy złotych niż gdy taka grę pobiera korporacja, której prezes siedzi na stołku wartym więcej niż miesięczna a może i półroczna pensja tego przysłowiowego magazyniera.     Ciekaw jestem co wy na to - czy wasze zdanie się zmieniło? Czy w ogóle słyszeliście o TDM i wyjątkach dla AI?
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...