DG DG nie równa. Możesz być one man army gdzie w wypadku twojej niedyspozycyjności "firma" leży lub mieć firmę, która zatrudnia ileś tam osób i w zimę prowadzisz ją z kanarów bo tamtejszy klimat jest lepszy dla twojej cery.
NIE, NIE i NIE - po pierwsze mając dobrowolne chorobowe, które jest bardzo tanie ZUS ci wypłaca pieniądze, a do tego sam nie płacisz. Fakt, że marne pieniądze, ale coś płaci. Wystarczy mieć wykupione dodatkowe płatne ubezpieczenia np. na wypadek nowotworów i masz od razu ze 100k wypłaty
Ja jak pracowałem na swoim i miałem fazę mega miłości do pracy to często wolałem popracować niż pograć bo praca była odpoczynkiem i rozrywką... Minęło mi po 5 latach i obecnie nie jest już tak fajnie, ale wiem, że jak się bardzo lubi pracę to w ogóle nie męczy i to nie jest naiwniactwo. Naiwniactwo jest wtedy kiedy kochasz swoją pracę i wykorzystują to inni ludzie - twoi szefowie, korporacje itp... Oni sprytnie używają słowa "dźwignia" bo faktycznie dźwigają się na cudzej pracy.
Od tego są ubezpieczenia, oszczędności czasami jakie by nie były nie pomogą. Jak cie dopadnie poważna choroba to etat w niczym ci nie pomoże gdy prywatnie trzeba na już wywalić czasami setki tysięcy, albo milion+ aby w ogóle mieć jakąś szansę, a NFZ każe ci czekać w kolejce rok
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się