bbandi 516 Opublikowano wczoraj o 15:55 Opublikowano wczoraj o 15:55 Najgorzej to kupić mieszkanie w starej kamienicy i ogólnie stare z lat 70-80, widać wyraźnie że te mieszkania są coraz mniej popularne ponieważ powoduja to rosnące ceny energii, takie mieszkania to "wampiry energetyczne" spółdzielnie tylko podnoszą czynsze które już sięgają zenitu, skoro te stare budynki tak szybko się wychładzają to wiadomo że trzeba ładować w nie energii o zużytych instalacjach już nie wspominam. Sam takie rozważałem ale teraz bym nie kupi zwłaszcza że ceny swego czasu były nawet wyższe od nowych.
Crew 900 Opublikowano wczoraj o 18:23 Opublikowano wczoraj o 18:23 (edytowane) Ano i te teraz co mówią z wielkiej płyty. Ja będę za ok. miesiąc kupował w stanie deweloperskim 48,39 m2 za 370 tys. w apartamentowcu z windą i ogrzewaniem podłogowym który za ten ok. miesiąc będzie oddany jako gotowy plus 100 tys. za garaż ok 22 m2. Edytowane wczoraj o 18:23 przez Crew 900
Zas Opublikowano 18 godzin temu Opublikowano 18 godzin temu (edytowane) 14 godzin temu, galakty napisał(a): Też nie rozumiem odkładania i brania za gotówkę, gdy jest kredyt. Przy wzroście cen nieruchomości i najmu to spoko dźwignia wychodzi. Też się bałem, ale koniec końców zrozumiałem. No, ja też w końcu zrozumiałem... nie no, prawda jest taka, że wcześniej nie dostałbym wystarczająco dużo kredytu albo w najlepszym wypadku zostałbym totalnie bez zabezpieczenia. Czy żałuję? Trochę tak, ale czasu nie cofnę... 20 godzin temu, bbandi napisał(a): Kupuj kupuj bo zarasz Szejki przez wojenkę u siebie - wszystko u nas wykupią , zresztą już Jaszczomb (Glapiński) zapowiedział że nie będzie obniżek stóp (teraz wojenka da kolejnego kopa aby wszystko szło do góry). No właśnie tego się trochę boję i tak kombinuję, że to chyba ostatni dzwonek, zresztą chciałbym w końcu coś znaleźć i kupić, oczywiście w tych okolicznościach oprocentowanie raczje okresowo stałe... 17 godzin temu, Bono_UG napisał(a): Kwestia o ile gorsza ale 30k piechotą nie chodzi. Ja +/- wybrałem opcję droższą o przynajmniej 30k (w 2015) ale różnice w lokalizacji znaczne. Zamiast gdzieś na krańcach miasta czy już w sąsiedniej miejscowości, to jednak bliżej centrum z przyzwoitą komunikacją. W czym szkodzi? W sumie sporo gorsza pod względem wygody, ale z drugiej strony nie tragiczna. Sklepy trochę daleko i dojazd w inne części miasta tylko z przesiadką z centrum lub z pobliskiej głównej ulicy, ale do centrum dojazd jak na warunki mojego miasta póki co wręcz komfortowy, brak tylko blisko ulubionego Kauflanda, właściwie trzeba cała wyprawę organizować... 16 godzin temu, galakty napisał(a): Z jednej strony polecam kupić jak najszybciej, z drugiej rata kredytu powinna wynosić max 40-50% miesięcznego dochodu. Chyba że masz perspektywy (jak początek w IT chociażby) i wiesz że za kilka lat podwoisz/potroisz pensję to bierz pod korek. Perspektyw nie mam, ale rata taka będzie, nawet nieco niższa, mam nadzieję. Ale nie napiszę, ile mi zostanie na życie, bo by wszyscy tu zeszli na zawał. 14 godzin temu, GordonLameman napisał(a): Jestem ciekaw co by się działo, gdyby kredyty były tak tanie jak w Europe Zachodniej czyli 2-3%. Przy tak tanim pieniądzu popyt by wywaliło w kosmos. No chyba już widzieliśmy w latach 2020-2023? 6 godzin temu, Crew 900 napisał(a): Ja będę za ok. miesiąc kupował w stanie deweloperskim 48,39 m2 za 370 tys. Panie, gdzie jest tak tanio? Jakieś mniejsze miasto pewnie?... Edytowane 18 godzin temu przez Zas
galakty Opublikowano 12 godzin temu Opublikowano 12 godzin temu 15 godzin temu, bbandi napisał(a): Najgorzej to kupić mieszkanie w starej kamienicy i ogólnie stare z lat 70-80, widać wyraźnie że te mieszkania są coraz mniej popularne ponieważ powoduja to rosnące ceny energii, takie mieszkania to "wampiry energetyczne" spółdzielnie tylko podnoszą czynsze które już sięgają zenitu, skoro te stare budynki tak szybko się wychładzają to wiadomo że trzeba ładować w nie energii o zużytych instalacjach już nie wspominam. Sam takie rozważałem ale teraz bym nie kupi zwłaszcza że ceny swego czasu były nawet wyższe od nowych. Moi rodzice tak kupili, ale wtedy nie było ich na nic lepszego stać w sumie. I patrząc na ilość prądu i gazu który opłacają to wychodzi im dużo, dużo więcej niż mi w bloku, a na dodatek mają zimno i bez osuszacza grzyb na ścianie. 5 godzin temu, Zas napisał(a): No, ja też w końcu zrozumiałem... nie no, prawda jest taka, że wcześniej nie dostałbym wystarczająco dużo kredytu albo w najlepszym wypadku zostałbym totalnie bez zabezpieczenia. Czy żałuję? Trochę tak, ale czasu nie cofnę... Też czekałem długo bo łącznie 2 lata, ale po drodze pojawiły się wydatki i problemy przez które musiałem poczekać. I nie żałuję bo mieszkania które oglądałem wcześniej były dużo, dużo gorsze. W końcu trafiłem to co mi się podoba i dobrze się tu czuję. 5 godzin temu, Zas napisał(a): No właśnie tego się trochę boję i tak kombinuję, że to chyba ostatni dzwonek, zresztą chciałbym w końcu coś znaleźć i kupić, oczywiście w tych okolicznościach oprocentowanie raczje okresowo stałe... Jak się kupuje dla siebie to się nie celuje w okazję tylko kupuje. To nie inwestycja bo tego nie sprzedajesz w najbliższym czasie, kupujesz to co na stać i tyle. Rozwala mnie cieszenie ludzi co kupili mieszkanie i zdrożało. Wow. Przecież tych pieniędzy i tak nie masz, a jak będziesz chciał zmienić na większe, to te większe też zdrożało i kwotowo będziesz stratny przy dopłacie. Ja brałem stałe 6,30% w lipcu zeszłego roku, jak spadną to będę refinansował i zostawię. Wszyscy mi mówili bierz zmienne bo będą spadać, ale nigdy nie wiesz co się wydarzy. W 2007 też myśleli że będzie tylko lepiej, w 2019 też...
bbandi Opublikowano 11 godzin temu Opublikowano 11 godzin temu 56 minut temu, galakty napisał(a): Jak się kupuje dla siebie to się nie celuje w okazję tylko kupuje. To nie inwestycja bo tego nie sprzedajesz w najbliższym czasie, kupujesz to co na stać i tyle. Rozwala mnie cieszenie ludzi co kupili mieszkanie i zdrożało. No dokładnie, też dla siebie kupiłem - co mi z tego że zdrożało skoro i tak nie zarobię na tym, może ktoś się cieszy że mu zdrożało jak po prostu nie lubi tego co kupił, źle się tam czuje i bardzo chce zmienić ale zmiana też ma swoje konsekwencje na pewno taniej i lepiej będzie ciężko kupić, chyba że się uda jakimś cudem.
galakty Opublikowano 11 godzin temu Opublikowano 11 godzin temu Tylko jak jego zdrożało to nowe lepsze też zdrożało i dopłata wyjdzie większa niż jakby nie zdrożały. Chyba że kupi tańsze to powiedzmy że ma to ekonomiczny sens.
Zas Opublikowano 10 godzin temu Opublikowano 10 godzin temu (edytowane) Oczywiście, że nie myślę o tym jak o inwestycji, po prostu chciałbym znaleźć najlepsze, na jakie mnie stać. Edytowane 10 godzin temu przez Zas
galakty Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu Generalnie im lepsze tym droższe, tu się rozchodzi ile ma się kasy i nic więcej
Klakier1984 Opublikowano 2 godziny temu Opublikowano 2 godziny temu W dniu 9.03.2026 o 16:58, Bono_UG napisał(a): Dobre okna, dobra wentylacja mechaniczna i masz wywalone na drogę. Każdy ma inne priorytety ja jednak osobiście nie chciałbym mieszkać przy jakiejś głównej drodze. Zdecydowanie przyjemniej wyjść z budynku i mieć trochę zieleni niż rozglądać się czy ktoś mnie prawie nie rozjedzie W dniu 10.03.2026 o 11:10, GordonLameman napisał(a): 40/50% to jest cholernie dużo. Trochę trudno mi się wyobrazić funkcjonowanie w takich warunkach i jakieś nagłe wydatki czy w ogóle np. wakacje. Ja przy leasingu celowałem w maks 5-8% Co racja to racja. Jakoś snu z całą pewnością by mi znacząco spadła gdybym miał świadomość, że będę zakredytowany pod korek na najbliższe 20-30 lat. Naturalnie jak już zauważono obecnie dla większości zakup mieszkania bez kredytu się nie obejdzie ja jednak 3 razy bym się zastanowił czy nie lepiej kupić coś tańszego i mieć większy komfort psychiczny na co dzień.
bbandi Opublikowano 2 godziny temu Opublikowano 2 godziny temu Co do drogi to jak wynajmowałem w kamienicy to 50 metrów dalej była obwodnica, dzieliły mnie budynki oraz brama dźwiękochłonna ale mimo to szum jak się skupiłeś był non stop, trzeba bylo o tym nie myśleć, więc dużo też zależy od tego jaka to droga i jak często uczęszczana.
Crew 900 Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu 16 godzin temu, Zas napisał(a): Panie, gdzie jest tak tanio? Jakieś mniejsze miasto pewnie?... Wałcz. kupiłem od strony ulicy ale ruch mały bo jest obwodnica. od strony jeziora sprzedawal za ponad 10 tys za metr2 i nawst 11. Niedaleko stawia tez obok jeziora i za nawet 13 tys. za metr2 jest.
209458 Opublikowano 33 minuty temu Opublikowano 33 minuty temu 11 godzin temu, galakty napisał(a): To nie inwestycja bo tego nie sprzedajesz w najbliższym czasie, kupujesz to co na stać i tyle. Rozwala mnie cieszenie ludzi co kupili mieszkanie i zdrożało. Wow. Przecież tych pieniędzy i tak nie masz, a jak będziesz chciał zmienić na większe, to te większe też zdrożało i kwotowo będziesz stratny przy dopłacie. Dokładnie to, choć przyznam, że z ciekawości na deweloperucha zajrzałem ostatnio. Tylko tu dodam małą gwiazdgkę. Bo gdzieś tam z tyłu głowy jest życiowy plan C lub D, gdyby coś się strasznie popsuło, jakaś choroba, wypadek, kosztowne leczenie, brak możliwości pracy... To jest ta opcja wrócić do rodziców i kasę za mieszkanie wykorzystać. Ale i tak pewnie wcześniej jak by się dalo to lepiej wynająć i mieć dodatkowy przychód.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się