Sa juz komentarze pracowników. Oni piszą, że wewnątrz nikt nie chciał woke, ale ideologicznie były obsadzane stanowiska narracyjne. Nie wiadomo ile w tym prawdy, ale technicznie chyba te gry nie byly tragiczne, wiec by się zgadzało.
Na razie to bym chciał zacząć od wcześniejszych części, ten po prostu wzbudził we mnie chwilowe/ponowne zainteresowanie serią, zwłaszcza, że wszędzie pieją z zachwytu.
Ja w sumie już tylko czekam na jakiś dobry materiał/artykuł, w którym kilku byłych pracowników Bioware spoza różowego kręgu, puści farbę jak to u nich naprawdę bywało. Nie ma opcji, żeby każda osoba która przewinęła się przez to studio w ostatnich 5 latach, miała wicherek w głowie. Mam tylko nadzieję, że ktoś będzie miał na tyle odwagi, żeby chociaż anonimowo odsłonić kulisy pracy w tym studiu, a nie jedynie jakieś odpowiednio ukierunkowane artykuły Schreiera (omijanie wszelkich niewygodnych tematów, pomijanie wątków ideologicznych, notoryczne uderzanie w Trumpa i prawą stronę, co robił w swoich książkach).
Rekomendowane odpowiedzi