Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
33 minuty temu, VRman napisał(a):

Fiutin ma na Trumpa i Muska potężne haki.

Bardziej się zastanowiłbym nad Muskiem i jego wejściem do polityki. Latami ten człowiek był wręcz apolityczny, mógł mieć w zasadzie wszystko gdzieś, dopiero teraz wszedł w ten świat. Dlaczego to zrobił i otwarcie wsparł Trumpa, a w dużej mierze sprawił Trumpowi wygraną w listopadzie ub. roku? Podejrzewam, że Trump ma na Muska haki, a Musk został zmuszony do tego, co teraz robi, żeby do jego biznesów nie dobrano.

 

A, że Elonek do inteligentnych nie należy, to wiadomo jest od dawna, jedyne co umiał i umie, to robić biznes i trzepać z tego kasę, nawet lepiej od samego Trumpa, gdyż Trump jako biznesmen co najmniej pięć razy zbankrutował i jego ratowali Rosjanie, dlatego ma do ruskich "szacunek".

Edytowane przez Spl97
Opublikowano (edytowane)
44 minuty temu, Spl97 napisał(a):

A, że Elonek do inteligentnych nie należy

Proszę o przepis jak być głupim i wyjeżdżając do innego kraju tylko z 20k$ w kieszeni od ojca dorobić się miliardów rozkręcając biznes po biznesie, osiągając sukcesy w tym, gdzie inni w głowę się pukali, że niewykonalne.

Elon jest jednym z najbardziej inteligentnych ludzi na świecie. Na pewno nie bez powodu zachowuje się jak się zachowuje teraz, np. każdy robiłby z siebie błazna gdyby od tego zależało swoje życie, czyż nie? :)

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
Godzinę temu, Kadajo napisał(a):

Trumpa nie interesuje zaden pokoj, jego nie obchodzi ani Europa ani Ukraina Rosja czy swiat. Nieważne co on mówi pokazał wyraźnie swoimi czynami że ma to wszytko gdzies.

Jego interesuje tylko jego ego i te 4 lata co moze tym ego namieszać.

Robi dokladnie to samo co putin.

Jeszcze raz powtórzę dlatego to tacy koledzy. Oni sie doskonale rozumieją bo mają ten sam chory punkt widzenia.

 

Atakują zelenskiego że ten ma tylko nienawiść dla putina, no a co ma mieć jak on przez 3 lata wysyła wojska do jego kraju aby zabijać cywili.

JA nie wiem o czym tutaj mozna w ogole rozmawiac. Trump skwasił i mu się kupowanie hoteli porąbało z żonglowaniem ludzkim życiem i wojna światowa.

Ameryka popełniła katastrofalny błąd dając mu dostęp do stolka, i zapłacą za to wczesniej czy pozniej.

 

a to dopiero niecałe 2 miesiące jego rządów...

Jakiś czas temu wiedziałem, że gwarancje amerykańskie są blefem ale jeszcze się łudziłem, ponieważ jeszcze kilka lat temu nikt tego nawet nie próbowałby sprawdzić. Obecnie to widać jak na dłoni i dopiero zacznie się sprawdzanie.

 

Wg ekspertów czeka nas 10-15 lat burzliwych zmian geopolitycznych, zanim zostanie wypracowany jakiś konsensus pomiędzy mocarstwami, a przy tak nieobliczalnym zachowaniu USA może to być krwawa łaźnia.

USA ma problemy finansowe i nie ma przemysłu który napędzi gospodarkę w przypadku, gdyby dolar przestał być walutą rozliczeniową całego świata, ponieważ USA żyje głównie z marży, którą nakłada na cały świat. I to nie jest tak, że USA nie ma problemu z poborem, ma i to spore, a to są warunki jeszcze dla nich pokojowe.

Zełenski dużo nie odbiegł od prawdy wytykając Trumpowi, że USA może być w przyszłości w jego sytuacji, no może nie tak drastycznej ale niezwykle poważnej, ponieważ jeżeli dojdzie do konfliktu kinetycznego między USA a Chinami, to wcale nie jest pewne, że dzielący ich ocean będzie działa na korzyść USA i wpływy USA mogą się skurczyć wyłącznie do Ameryki Północnej. 

Czy będzie miał kim walczyć? Czy ktoś stanie po stronie USA? Myślę, że nawet amerykanie nie będą się garneli do tej wojaczki dopóki nie będzie zagrożenia że ktoś im ląduje na wybrzeżu, przecież sam Trump powiedział, że dzieli ich ocean...


 

Opublikowano (edytowane)
59 minut temu, Spl97 napisał(a):

Podejrzewam, że Trump ma na Muska haki, a Musk został zmuszony do tego, co teraz robi, żeby do jego biznesów nie dobrano.

Trump jest kretynem. Jakby niby miał mieć na Muska haki? Chyba, że z czyjąś pomocą. 

I tu właśnie wchodzi ekipa starych znajomych z KGB/FSB...

 

Czyli wychodzi na to samo. Ruskie haki. Ale wątpię. Myślę, że bezpośrednio Kreml-Trump. Musk bardzo się dogaduje z mocnymi zbrodniarzami. Z Chinami to samo. Ciągle tam robi biznesy i zabiega o przychylność Partii. Są tylko dwie opcje. Albo interes ponad wszystko, ale po co, skoro jest jednym z najbogatszych ludzi i nielubi swoich dzieci, albo ktoś go konkretnie szantażuje. Ta zmiana podejścia do Ukrainy, Starlinki.. to za bardzo śmierdzi. Zresztą jakby nawet był na pozycji "tylko kasa się liczy" to po co kupowałby Twittera i po co pomagał Trumpowi robić takie szkody, przy okazji robiąc z siebie debila udając, że Trumpa szanuje i chwali?

Może po prostu i ruskie i Chinole mają tak dobre służby, że dali radę za coś Muska złapać tak, że jak ścisną, to Musk zacznie mówić sopranem.

 

 

PS. Zapomniałem skomentować. Fragment pytaniem do Trumpa o Polskę - bardzo ich lubimy, blablabla. "A co z państwami jak Litwa, Łotwa itd.?"

i tu pada "We're commited. We're very commited".

Wiecie co mi się przypomina?

- Facebook, rok 2017. "We're still very commited to PC VR"

- Sony, na rok przed zakopaniem PS Vita "We're very commited to Vita"

 

Także ten.. 

edit:

 

CZEMU do (samocenzura) jeszcze Węgier i Orbanienki nie ustawiono do pionu lub wywalono z Unii?

Co w Unii i NATO robi ten (samocenzura) ruski kret? :/

Edytowane przez VRman
Opublikowano

@hubio

Można mówić, że ma się kategorię, stopień ani nawet przeszkolenie ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Tacy jak Ty w warunkach wojennych mogą być potrzebni ale tacy niekoniecznie wygrywają bitwy. Trzeba mieć ducha walki i ten gen wojownika.

Nawet w elitach wojskowych jak przychodzi do walki to jakiś procent się wyłamuje, głównie nie wytrzymuje obciążenia psychicznego, a do tego nie każdy jest w stanie zabić. Więc nie licytuj się na stopnie wojskowe.

Przeżyłem już trochę i widziałem niejedną śmierć. Byłem w sytuacji zagrożenia nie raz i wiem, że zareagowałbym adekwatnie do zagrożenia. Ty się pochorowałeś po kilku dniach w błotku więc nie dziwi mnie twoje nastawienie. Nie każdy jest odporny fizycznie i psychicznie. Obecnie pole walki się zmienia, więc można powiedzieć, że nie każdy żołnierz musi walczyć w błocie i mrozie, a może dronem i siedzieć w ciepełku za biurkiem ale każdy, nawet cywil może cierpieć w tym błocie i mrozie wystarczy spojrzeć na tereny atakowane w UA.

 

Oczywiście nikt nie chce wojny i nie chce umierać ale trzeba rozważać taką ewentualność i zapytać samego siebie, czy ja jestem w stanie zginąć za swój kraj, za swoje przekonania i w obonie rodziny. Nie za polityków o wątpliwej inteligencji, sąsiada o innych poglądach, czy nawet innego wyznania ale decydując się na pierwsze decydujesz się na pozostał aspekty.

Jeżeli każdy podchodziłby do tego tak jak Ty, że należy wszystko oddać byle tylko zachować życie, to jaki jest sens wszystkich działań... w tym kupowania uzbrojenia? Przecież i tak jak przyjdzie co do czego to według twoich wcześniejszych wywodów lepiej się od razu się poddać...

 

Mimo wszystko wolałbym witać armię czerwoną w środku UA niż na granicach własnego ogródka... Oczywiście jest wiele aspektów wpływających na obecność Polskich żołnierzy w UA ale nie możemy wykluczyć takiej ewentualności. Oczywiście wyłącznie wtedy jeżeli kontyngent pokojowy miałby się składać nie tylko z żołnierzy państw europejskich. Wbrew pozorom większym gwarantem bezpieczeństwa mogą być obecnie państwa takie jak Turcja, Indie, być może nawet Chiny ponieważ pomimo, że łączą ich dobre stosunki gospodarcze z rosjanami, to żadne z tych państw nie ma interesu żeby rosja się pozbierała i rosła w siłę.

Opublikowano

@Norrberrto Co do tego kto pośle wojsko do wojny z Chinami i Korea Płn, albo wcześniej Iranem, gdy USA tego zażąda, to każdy kraj który będzie chciał utrzymania gwarancji bezpieczeństwa USA przez Trumpa.

Bo nie wątpię że takie będą, może już są bo dowiemy się raczej jak już się zacznie, jego warunki.

 

Uważam że taka będzie, wraz z zakupami amerykańskiej broni, cena jakiej USA z Trumpem u steru, zażąda za swoją ochronę.

 

 

Opublikowano
10 minut temu, Norrberrto napisał(a):

Nie mylcie braku inteligencji z zaburzeniami umysłowymi on ma często oderwania od rzeczywistości ponieważ ma zespół Aspergera.

Zobacz jak wcześniej się zachowywał i co mówił, a co teraz. Nagle zmienił się nie do poznania w jeden dzień. Żaden Asperger tego nie wytłumaczy.

Opublikowano
Cytat

Rozczarowanie po szczycie w Londynie. "Być może decyzje Trumpa za mało bolą Europę"

Wołodymyr Zełenski wyrzucony z Białego Domu — to fakt. Ukraina bez pomocy Ameryki — to fakt. W tej sytuacji to, że europejscy przywódcy podczas nadzwyczajnego szczytu w Londynie poprzestali na dyskusjach i zapowiedzi kolejnych debat, bez podjęcia wiążących decyzji, może co najmniej rozczarowywać. — Być może decyzje Donalda Trumpa wciąż zbyt mało bolą Europę — mówi Onetowi dr Agnieszka Bryc, ekspertka w dziedzinie stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa.

 

— Umiarkowany efekt szczytu wynika z dwóch faktów. Po pierwsze, świadomości zależności od amerykańskiego parasola bezpieczeństwa. Po drugie, konieczności ostrożnego działania, skoro nie można już ufać sojusznikowi w Białym Domu — analizuje dr Bryc
— Przespaliśmy ostatnie dwa lata, mając pełną świadomość tego, że rosyjska agresja się nie zakończy, nawet jeśli Kreml i Kijów umówią się w sprawie zawieszenia broni — ocenia ekspertka
— Był czas uzgodnić plan B. Przygotować wspólne podejście do nowej administracji, skuteczniej dozbrajać Ukrainę, czyli dosłać jej sprzęt, który był obiecany, a niedostarczony. Mogliśmy dokręcić reżim sankcyjny — wyjaśnia


Z ekspertką rozmawialiśmy jeszcze przed pojawieniem się potwierdzenia informacji o wstrzymaniu pomocy USA dla Ukrainy
Najpierw piątkowa awantura w Białym Domu, z którego przedstawiciele administracji Donalda Trumpa de facto wyrzucili prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Dwie doby później, w sytuacji kryzysowej, odbył się szczyt przywódców europejskich oraz Kanady i Turcji w Londynie. Przełomu nie przyniósł. Co gorsza, nie przyniósł też decyzji, a jedynie zapowiedź tego, w czym, jak się okazuje, Europa jest "najlepsza", czyli dalszych dyskusji i debat.

 

Czy Europa stanie na wysokości zadania wobec całkowitej zmiany amerykańskich sojuszy, dystansowania się USA od Ukrainy i ucięcia pomocy wojskowej oraz wywiadowczej, a także zbliżania się administracji Trumpa do Kremla? [Z ekspertką rozmawialiśmy jeszcze przed pojawieniem się potwierdzenia informacji o wstrzymaniu pomocy USA dla Ukrainy].

 

— Rewolucji w Londynie nie było, to fakt. Jeśli oczekiwaliśmy radykalnych działań, to być może decyzje Donalda Trumpa wciąż zbyt mało bolą Europę — mówi Onetowi dr Agnieszka Bryc, ekspertka w dziedzinie stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa. — Myślę, że umiarkowany efekt nieformalnego szczytu w Londynie wynika z dwóch faktów. Po pierwsze, świadomości zależności od amerykańskiego parasola bezpieczeństwa. To on powoduje postawę koncyliacyjną wobec Białego Domu i próbę przeczekania kryzysów wywołanych przez nową administrację — wyjaśnia.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rozczarowanie-po-szczycie-w-londynie-decyzje-trumpa-za-malo-bola-europe/14t1cqw

 

 

Zobaczymy co to będzie z EU, jak na razie nie wygląda to dobrze...

 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Kadajo napisał(a):

Trumpa nie interesuje zaden pokoj, jego nie obchodzi ani Europa ani Ukraina Rosja czy swiat. Nieważne co on mówi pokazał wyraźnie swoimi czynami że ma to wszytko gdzies.

Jego interesuje tylko jego ego i te 4 lata co moze tym ego namieszać.

 

Syndrom starego dziada mającego wysoką władzę. I tak nie mają z Putinem nic do stracenia, więc trollują świat.

Edytowane przez Áltair
Opublikowano
1 godzinę temu, MaxaM napisał(a):

Proszę o przepis jak być głupim i wyjeżdżając do innego kraju tylko z 20k$ w kieszeni od ojca dorobić się miliardów rozkręcając biznes po biznesie, osiągając sukcesy w tym, gdzie inni w głowę się pukali, że niewykonalne.

Grając va banque, choć realnie nic nie ryzykujesz, bo masz poduszkę finansową u starych?

W sumie podobna zasada, co u Gatesa.

1 godzinę temu, MaxaM napisał(a):

Elon jest jednym z najbardziej inteligentnych ludzi na świecie. 

I dlatego czituje w gierce? xD

Opublikowano (edytowane)
34 minuty temu, Badalamann napisał(a):

@Norrberrto Co do tego kto pośle wojsko do wojny z Chinami i Korea Płn, albo wcześniej Iranem, gdy USA tego zażąda, to każdy kraj który będzie chciał utrzymania gwarancji bezpieczeństwa USA przez Trumpa.

Bo nie wątpię że takie będą, może już są bo dowiemy się raczej jak już się zacznie, jego warunki.

 

Uważam że taka będzie, wraz z zakupami amerykańskiej broni, cena jakiej USA z Trumpem u steru, zażąda za swoją ochronę.

 

 

ale w chwili konfliktu nie obowiązują żadne gwarancje, wtedy jest tylko kto się po której stronie opowie.

I wtedy nie obowiązują przekonania, czy wartości demokratyczne, tylko tak jak sam tramp powiedział to jest deal, czyli każde państwo kieruję się swoim interesem.

Czy Japonia będąc w zasięgu rakiet, lotnictwa i praktycznie rzutu kamieniem z Chin będzie dążyła do konfrontacji? Nie wydaje mi się.

Teraz to jest gra wpływów ale za chwile Japonia może przekalkulować, że zamiast ginąć za amerykański deal wolą się dogadać z chińczykami, a Chiny i Japonia to większościowi wierzyciele USA. 

Moim zdaniem wystarczy, że Japonia, Turcja i Indie nie będą chciały współdziałać z USA vs Chiny i USA będzie miało poważny problem co z tym zrobić.

Przy obecnej narracji USA już połowa państw kalkuluje jak może wyglądać nowy układ sił na świecie. 

Szanse, że USA wygra to starcie kurczą się z każdą decyzją, czy nawet wypowiedzią trampa.

 

Baa nawet odważę się na sportowe porównanie:

Trump dostał strzała od Zelensiego :D ...

73fd6319-a93c-4f56-827d-78b841bcb463.gif

 

i to, że Trump wygrał starcie, to nie zmienia faktu, że reszta zawodników widziała, że się da i że tak można.

 

Edytowane przez Norrberrto
Opublikowano (edytowane)

@Norrberrto Nie. To będzie ustalone, choć niejawnie, wcześniej.

Nie wiem skąd wmontowałeś tu Indie. One są mocno neutralne czy nawet bardziej prorosyjskie. Z Turcją, pod rządami Erdogana którego państwa Zachodnie z USA na czele próbowały balić, tez bym na za wiele nie liczył. Raczej najwyżej neutralność.

 

Natomiast Japonia i Korea Płd są i będą po stronie USA.

To samo będzie z Europą, przynajmniej wschodnią częścią - bo tutaj, także dla Polski, gwarancje bezpieczeństwa z USA są kluczowe. Jak i to że w USA za 4 lata zmieni się prezydent a nawet z obecnym są przecież zachodnią demokracją. A Chiny pozostaną pod rządami reżimu i prędzej lub później czeka nas konfrontacja lub marginalizacja.

 

Tak patrząc na to jak ostro i chamsko rozgrywa Trump i jego otoczenie, to nie zdziwiłoby mnie nawet jakby Ukraina dostała pokój i gwarancje z USA, w zamian za posłanie kontyngentu doświadczonych żołnierzy na ten odległy front. A może nawet wystarczą same dostawy uzbrojenia, tzn ich przywrócenie.

 

 

Edycja: Właśnie o układ sił w skali świata chodzi. Europa kombinuje czy sama da radę z samą Rosją. Przeciwko reszcie tych sił antyzachodnich, bez USA ne mamy szans. Stąd nawet jeśli będzie to trudny sojusz, poprzemy USA.

Edytowane przez Badalamann
Opublikowano

Jeżeli potwierdzi się odkrycie w Chinach olbrzymich złóż toru i zaczną oni w typowym dla nich tempie rozwijać technologię reaktorów torowych to USA są w terminie kilkudziesięciu lat uwalone w zakresie energetyki jądrowej i żadne ukraińskie złoża nic im nie pomogą. Jedynie energetyka termojądrowa pozostanie ich szansą.

Opublikowano

Jaki by nie był prawdziwy powód i jakby trump nie kombinował w oczach świata właśnie stanął po stronie agresora, po stronie kremla  co praktycznie czyni go komuchem.

Jak sie w pore nie ogarnie to USA zostaną same a wtedy szybko jego blefy i puste słowa zostaną zweryfikowane.

A jak oddajesz karty i odchodzisz od stołu to potem sie nie dziw że zaczynasz od nowa z bardzo kiepskiej pozycji.

Teraz jakiekolwiek rozmowy USA będą wyglądały dokładnie tak samo jak rozmowa z Zelenskim bo trump pokazał że nie potrafi negocjować ale za to szybko potrafi zrobić teatrzyk.

USA pokazało całemu światu jakie jest słabe, ze juz sie nie liczy i że są inne sposoby. Zbyt pewny swego i zbyt zadumany w sobie.

trump zrobil dokladnie ten sam ruch co putin, tylko zamiast wywołać wojnę odcina się od sojuszników.

dobrze pomarańczowy trupie, zobaczymy jak długo ty i twój kraj wytrzyma na takich warunkach.

że nie wspomnę o tym jak szybko twoi wrogowie sobie dadzą o sobie przypomnieć i zobaczymy wtedy czy ameryka faktycznie sobie sama poradzi tak super jak on sobie mysli.

Jakby Chiny teraz zaatakowały Tawiwan to USA samo sie zesra a nie go obroni żeby nie wspomnieć o tym ze mieliby sami sobie z Chinczykami prowadzic.

Opublikowano

@Badalamann

Chyba jednak za bardzo wierzysz w to, że USA daje jakiekolwiek gwarancje, a bańka pozorów już prysła.

Co niby USA mają nam gwarantować? Oni tylko odstraszali nic nie gwarantowali i nie gwarantują.

Niejeden ze strategów mówił, że w razie ataku mocarstwa na mniejsze państwo USA nie będą eskalować, w szczególności jak napadającym jest mocarstwo atomowe. Czy atak rakietowy na Warszawę spowoduje odpowiedź z USA na Moskwę - dopowiedz sobie resztę.

 

Dlaczego Trump powiedział, że Polska ma gwarancje, a jak miał powiedzieć że te gwarancje mają również pozostałe państwom flanki wschodniej to się zawahał? Nie chodzi o zakupy broni, tylko że ma świadomość, że najpierw ruskie zajmą się mniejszymi kąskami i nie mogę zagrozić Polsce dopóki UA walczy lub w ogóle ma armię. 

 

To nie jest czas kiedy możemy polegać na gwarancjach.

USA odcinając pomoc UA jeszcze bardziej wpływa na poczucie bezpieczeństwa Europejczyków, a to ma niby przymuszać Europę do proamerykańskiej polityki. Czas aby Europa myślała o swoim statusie a nie pozycji kogoś za oceanem.

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...