Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Oldman

Obecnie żadne państwo nie ma jaj ani takiej sprawczości, żeby tak zrobić.

Jedynie chyba Chiny mogą wymusić na rosji takie działanie ale obecnie nie leży to jeszcze w ich interesie.

Kontyngent mieszany mógłby wejść jeżeli byłaby chwila rozejmu inaczej nie ma szans.

 

Moim zdaniem w trakcie działań wojennych, musiałby to być kontyngent mieszany zarówno wojsk europejski jak i azjatycki wtedy putin byłby pod ścianą i jest duże prawdopodobieństwo, że nie podejmie ataku na wojska swoich kontrahentów z Azji. 

Kontyngent europejski zapewniałby, że wojska azjatyckie nie będą stanowiły wojsk okupacyjnych, a wojska azjatyckie uniemożliwiałyby budowanie narracji, że to powiększanie strefy NATO.  Pytanie, czy w ogóle jest możliwość stworzenia takich wojsk rozjemczych gdzie ewidentnie powstaje zderzenie kultur, religii i systemów.

 

W innym układzie nie ma obecnie szans na wprowadzenie skutecznego rozejmu bez narażania Europy na bezpośrednie wejście do wojny.

Opublikowano
9 minut temu, adashi napisał(a):

To jest optymistyczny scenariusz, bo to są ustępstwa Rosji. Ale prawdopodobnie nie zostanie zaakceptowany przez Ukrainę. Zatem Rosja przejmie jeszcze więcej obwodów w kolejnych miesiącach.

Ukraina to sobie może "nie akceptować" ....tyle jej co sobie pogada i tak jak piszesz najwyżej straci wiecej ziemi za chwile (chociaż jak i tak na razie nie wierze w to że Rosja zgodzi sie na pokój w zamian za w/w rejony, jak na Rosje to brzmi zbyt nieprawdopodobnie.

Opublikowano
3 minuty temu, Oldman napisał(a):

Ukraina to sobie może "nie akceptować" ....tyle jej co sobie pogada i tak jak piszesz najwyżej straci wiecej ziemi za chwile (chociaż jak i tak na razie nie wierze w to że Rosja zgodzi sie na pokój w zamian za w/w rejony, jak na Rosje to brzmi zbyt nieprawdopodobnie.

Na pewno byłby to pokój krótkoczasowy. Ale myślę, że Rosja by to zaakceptowała obecnie.

Przypuszczam, że wszystko rozbije się o aspekty demilitaryzacji Pozostałości Ukraińskiej. Bo tego Rosja nie odpuści.

Opublikowano
Cytat

Europejska misja pokojowa w Ukrainie. Jasna deklaracja premiera Portugalii

 

Premier Portugalii Luis Montenegro po zakończeniu nadzwyczajnego szczytu przywódców UE w Brukseli ogłosił, że jest gotowy wysłać portugalskich żołnierzy do Ukrainy w ramach misji stabilizacyjnej. Stanie się tak, jeżeli państwa europejskie zdecydują się na tożsamy krok.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/premier-portugalii-oglosil-ze-jest-gotowy-wyslac-zolnierzy-do-ukrainy/nn33jqp

Opublikowano

Jeżeli UA zgodzi się na te warunki to już przegrała, w dalszej konsekwencji EU będzie w gorszej sytuacji. 

Ruskie zrobią czystki na tych terenach i nie dalej jak za rok będzie powtórka z Donbasu. Europie da to trochę czasu ale będzie to gorszy scenariusz niż wzmocnienie nacisku na obronę UA.

Dla Europy jest ważne żeby zatrzymać ruskich ale nie ustępstwami na taką skalę. Dalsza wojna wykrwawia UA ale też rusków im mniejsze zagrożenie ze strony rusków tym EU silniejsza. To nie jest tak, że ruskie mają nieograniczone zasoby ludzkie tylko większe niż UA ale ruskie też już mają niedobory personalne wszędzie.

W dodatku osłabione ruskie nie będą stanowiły aż takiego zagrożenia dla EU, co z jednej strony powoduje, że EU nie czując zagrożenie nie bezie mogła być zmuszona opowiadać się po stronie USA w konflikcie z Chinami, a z drugiej strony ruskie nie będą aż takim dobrym sojusznikiem USA vs Chiny.

W rezultacie USA musiałyby ustąpić i ograniczyć strefę wpływów na rzecz innych mocarstw, co w każdym scenariuszu wydaję się być lepsze skoro i tak USA nie są już gwarantem bezpieczeństwa tylko bandytą wymuszającym haracz od innych państw.

USA trzeba już traktować jako potencjalnego okupanta. Tramp wyraźnie już kilka razy powtarzał, że Grenlandii nie odpuści.

Co będzie kolejne? Obozy koncentracyjne dla uchodźców? Pacyfikacja Kanady? Odcięcie i podzielenie Europy i uzależnienie każdego państwa jak swojej kolonii? 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Pytanie brzmi czy USA widzi w EU konkurenta.

Jeżeli tak to destabilizacja regionu, pomoc Rosji może zniszczyć lub mocno osłabić EU. Czy USA tego chcą?

Następnym kierunkiem Rosji mają podobno być małe państwa dawnego bloku wschodniego. Jeszcze nie Państwa Bałtyckie.
Ale konflikt na terenie Państw Bałtyckich, Finlandii rozsadzi UE od środka.

 

Czy to nie jest jakieś psy ops ze strony Zachodu.
Wypowiedź Trumpa o wyrzuceniu ukraińskich uchodźców brzmi źle ale Ukrainie dramatycznie brakuje ludzi.

Czy to nie jest pomoc tylko ubrana w typowe dla Trumpa słowa.

Edytowane przez Dimazz
Opublikowano

Nic nie wskazuje na to aby problem z Rosją dało się rozwiązać inaczej niż w konflikcie militarnym z Europą, szczególnie jeżeli utrzyma się obecny out USA. Była szansa rozwiązania tego gospodarczo, sankcjami, ale już przepadła.

To znaczy nie uważam, że Rosja nas zaatakuje. Raczej będzie tak judzić, utrzymywać stan niepokoju. Wymuszać u nas wydatki na zbrojenia, budowę armii itp. Gdybyśmy chcieli to uciąć to niestety my musielibyśmy zaatakować z niewiadomymi efektami.

Opublikowano

@adashi To czy Europa wyśle wojska jako misję pokojową na Ukrainę, nie zależy od Rosji tylko do Europy.

Ale tak, będzie to oznaczało gotowość do zaangażowania się w wojnę. Bo samym straszonkiem, w tym deklaracjami czy traktatami,  na ruskich nikt nie zrobi wrażenia.

Lepiej dla nas zmierzyć się z ruska armia na Ukrainie niż na terenie Państwa Bałtyckich czy w najgorszym razie na własnym.

Coraz więcej państw deklaruje gotowość wysłania sił. Tak więc tu jest dobrze.

 

Na tę chwilę nie ma realnej możliwości pokoju. Żądania rosyjskie są jakie były od lat, zajęcie jeszcze części Ukrainy oraz "demilitaryzacja", czyli rozbrojenia by w kolejnej rundzie napaści łatwiej ich było podbić i "denazyfikacja" czyli w praktyce rusyfikacja.

Dzieje się odwrotnie, Ukraina się zbroi, w tym zachodnie firmy zbrojeniowe tam wchodzą oraz coraz silniej wiąże się z Europa i "zachodem" - co ruska propaganda przedstawia jako nazism i satanizm.

 

 

Stało się też już to czego się obawiano od miesięcy. Trump odciął wsparcie USA tak dostawy broni i amunicji jak informacji wywiadowczych.

Opublikowano (edytowane)

@adashi

Nie atak na rosję, tylko rosja zaatakuje wojska EU na terenie Ukrainy.

To nie zmieni faktu przystąpienia EU do wojny ale zmienia kto kogo i gdzie zaatakuje.

Jeżeli wojska rosyjskie zaatakują wojska rozjemcze, to wtedy już nie ma przeszkód żeby nawet odbić część terenów zajętych, a może nawet i Krym, ale mimo wszystko nie pchałbym się w głąb rosji, to mogłoby być tragiczne w skutkach. 

Najgorzej zapędzić groźne zwierze w miejsce bez wyjścia to się rzuci z desperackim atakiem...

 

 

Jeszcze jedno w przypadku przystąpienia EU do wojny powinno się znieść obowiązujące prawo wojenne - żadnych jeńców, ponieważ każdy złapany europejczyk będzie przez rosjan zabity na miejscu ewentualnie torturowany, więc nie jestem jakoś przesadnie religijny ale oko za oko.

Edytowane przez Norrberrto
Opublikowano (edytowane)
Cytat

- Francuzi często coś proponują, a potem patrzą na reakcję innych państw i jeśli za wielu chętnych nie ma, propozycje się nie materializują. Kluczowe jest więc, co Francja zrobi. Jeżeli chce rzeczywiście przewodzić, to musi działać. Zwłaszcza teraz, kiedy najwyraźniej Amerykanie rezygnują z przywództwa w NATO - uważa ekspertka ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Unii Europejskiej.

dobrze gada, ja obstawiam ze europa niewiele zrobi, bo po prostu jest na chwile obecną za słaba militarnie i tyle, skończy sie na gadaniu. Europa bałaby sie zaatakować nawet jesli Rosja byłaby o połowe słabsza i o połowe mniejsza, europa nie ma tej mentalnosci i determinacji co powinna by sie postawić (i jest osłabiona militarnie na własne zyczenie)

Edytowane przez Oldman
Opublikowano

@adashi Całkowicie się mylisz. Misja jest przygotowywana, kolejne kraje deklarują gotowość wysłania sił pokojowych.

Nikt Rosji o zdanie nie pyta i pytał nie będzie, bo odpowiedź jest znana.

Tak samo nie pytamy ani nie robiliśmy tego wcześniej, o słanie broni i amunicji. Mimo że Rosja za każdym razem twierdziła że to czerwone linie, wejście NATO do wojny, atom! itd

 

Nie zaatakujemy Rosji. Nasze siły pokojowe wejdą na teren Ukrainy i tam będą stacjonować. To od Rosji będzie zależało co dalej.

 

I tak szczerze mówiąc, to po całkowitym odcięciu pomocy z USA, wysłanie wojsk europejskich raczej stanie się konieczne jeszcze w tym roku. Wydaje mi się że przywódcy polityczni i wojskowi Europy w pełni to rozumieją.

Opublikowano
8 minut temu, Oldman napisał(a):

dobrze gada, ja obstawiam ze europa niewiele zrobi, bo po prostu jest na chwile obecną za słaba militarnie i tyle, skończy sie na gadaniu.

Tez tak uważam Europa dużo gada i na tym się skończy , zero konkretów

Opublikowano
2 minuty temu, Oldman napisał(a):

dobrze gada, ja obstawiam ze europa niewiele zrobi, bo po prostu jest na chwile obecną za słaba militarnie i tyle, skończy sie na gadaniu.

alb odwrotnie... a czy rosja nie jest słaba? To nie 1945 i od 3 lat są w wojnie. Kwestia tego że wymiana kinetyczna z rosją osłabi również EU.  

Nie darze szczególną sympatią Macrona ale obecnie to jest najbardziej charyzmatyczny przywódca państwa europejskiego, do tego zdaje się że wcale nie głupio myśli albo ma dobrych doradców. Nie boi się trampka czy putlera ale też zna podstawy dyplomacji.

W dodatku Francja może faktycznie rozmieścić parasol nuklearny, który zastąpi amerykański, co do którego mam wątpliwości czy kiedykolwiek istniał... może również dostarczyć technologię atomową, a to już dla Polski i tak będzie dużo. 

Ruskie tez mają w głowie czasy napoleońskie, tylko że teraz wraz z wojskami francuskimi byłyby ukraińskie, którym zima nie jest straszna :D

Opublikowano
14 minut temu, Badalamann napisał(a):

@adashi Całkowicie się mylisz. Misja jest przygotowywana, kolejne kraje deklarują gotowość wysłania sił pokojowych.

Nikt Rosji o zdanie nie pyta i pytał nie będzie, bo odpowiedź jest znana.

 

I tak szczerze mówiąc, to po całkowitym odcięciu pomocy z USA, wysłanie wojsk europejskich raczej stanie się konieczne jeszcze w tym roku.

Hehehe i Ty w to wierzysz?

Opublikowano
9 minut temu, Norrberrto napisał(a):

alb odwrotnie... a czy rosja nie jest słaba? To nie 1945 i od 3 lat są w wojnie. Kwestia tego że wymiana kinetyczna z rosją osłabi również EU.  

Nie darze szczególną sympatią Macrona ale obecnie to jest najbardziej charyzmatyczny przywódca państwa europejskiego, do tego zdaje się że wcale nie głupio myśli albo ma dobrych doradców. Nie boi się trampka czy putlera ale też zna podstawy dyplomacji.

W dodatku Francja może faktycznie rozmieścić parasol nuklearny, który zastąpi amerykański, co do którego mam wątpliwości czy kiedykolwiek istniał... może również dostarczyć technologię atomową, a to już dla Polski i tak będzie dużo. 

Ruskie tez mają w głowie czasy napoleońskie, tylko że teraz wraz z wojskami francuskimi byłyby ukraińskie, którym zima nie jest straszna :D

Nie zauważyłeś ze oni tylko gadają? czy masa wojska stoi na granicy od Finlandii po Bułgarie ?

Opublikowano

Jeżeli EU dobrze rozegra te szachy to może na tyle osłabić rosję, że resztę dokończy sama rosja od wewnątrz albo Chiny im pomogą.  

Wcześniej czy później i tak dojdzie do spięcia Moskwa-Pekin tyle że na razie to była walka Wsch. vs Zach. a teraz może być EU vs rosja i  Chiny vs USA tylko że EU zachowa neutralność wobec USA a Chiny niekoniecznie wobec rosji.

 

może odklejona ale to moja opinia, że w sumie to nawet bym wolał żeby Chiny graniczyły z UA, to same korzyści zarówno dla Chin jak i EU. Byśmy mieli bardzo krótki jedwabny szlak, a dla chińczyków taka masa terenu po ruskach to gratka i by wystarczyła na setki pokoleń. Zresztą na tych terenach skośnoocy już mieszkają...

Opublikowano (edytowane)
30 minut temu, Badalamann napisał(a):

@adashi Całkowicie się mylisz. Misja jest przygotowywana, kolejne kraje deklarują gotowość wysłania sił pokojowych.

Nikt Rosji o zdanie nie pyta i pytał nie będzie, bo odpowiedź jest znana.

Tak samo nie pytamy ani nie robiliśmy tego wcześniej, o słanie broni i amunicji. Mimo że Rosja za każdym razem twierdziła że to czerwone linie, wejście NATO do wojny, atom! itd

 

Nie zaatakujemy Rosji. Nasze siły pokojowe wejdą na teren Ukrainy i tam będą stacjonować. To od Rosji będzie zależało co dalej.

 

I tak szczerze mówiąc, to po całkowitym odcięciu pomocy z USA, wysłanie wojsk europejskich raczej stanie się konieczne jeszcze w tym roku. Wydaje mi się że przywódcy polityczni i wojskowi Europy w pełni to rozumieją.

problemem europy jest traktowanie rosji jako państwa o kregosłupie moralnym i jakiejsc tam empatii a to wielki błąd, powiem ci co moze sie stać jesli europa wprowadzi jakies oddziały "pokojowe" i uwazam to za prawdopodobny wariant wydarzeń

 

1) europa wysyła oddziały do pilnowania ukrainy (oczywiscie nie wielkie armie ale pare sztuk wojska zeby jak to mówią nie eskalować) i stawia czerwoną kreskę

2) no to rosja mówi "sprawdzam" ...i wysyła wiadomosc do europy ze za chwile rozpocznie sie ostrzał artyleryjski/rakietowy/dronowy na (tutaj podaje koorydnaty gdzie stacjonują te europejskie wojska) i prosi by usunąc te oddziały wojskowe za granice bo w tym rejonie toczą sie walki.

3) Europa widzi ze cały swiat patrzy a liczy sie sprawczosc wiec  odmawia usuniecia żołnierzy

4) Rosja uzywa poteznego arsenału anihilując oddziały pokojowe a nastepnie wysyła wiadomo o tresci "przepraszamy ale ostrzegalismy by nie wprowadzac waszych żołnierzy na pole walki bo tutaj jest niebezpiecznie i latają pociski  , to nie jest wasza wojna nie robcie tego wiecej.

5) Europa z podkulonym ogonem wycofuje sie.

Edytowane przez Oldman
Opublikowano
15 minut temu, Norrberrto napisał(a):

alb odwrotnie... a czy rosja nie jest słaba? To nie 1945 i od 3 lat są w wojnie. Kwestia tego że wymiana kinetyczna z rosją osłabi również EU.  

Nie darze szczególną sympatią Macrona ale obecnie to jest najbardziej charyzmatyczny przywódca państwa europejskiego, do tego zdaje się że wcale nie głupio myśli albo ma dobrych doradców. Nie boi się trampka czy putlera ale też zna podstawy dyplomacji.

W dodatku Francja może faktycznie rozmieścić parasol nuklearny

Macron jest ok, ale nie ma za bardzo wsparcia. Parasol nuklearny Francji to byłby taki trochę mały, bo mało ładunków, ale wiadomo że lepiej cokolwiek niż nic.

 

Gdyby miała być wojna kinetyczna to chyba lepiej wcześniej niż później. Krótko i szybko, nie tak jak było z sankcjami. Dopóki jeszcze zostało coś z ukraińskiej armii. Bo w naprawdę złym scenariuszu to oni za kilka lat mogą walczyć po stronie rosyjskiej. Ekoświrowanie na śmietnik, pobory w krajach unijnych. Okej, to się nie może udać. :)

Opublikowano

@Oldman Siły pokojowe w wersji minimum to 30 tys żołnierzy, w tym sporo nowoczesnego sprzętu + lotnictwo, co najmniej 120 myśliwców. A mówi się tez o liczniejszych, 80 tys wojska.

 

Jeśli Rosja zaatakuje te wojska, to otrzyma natychmiastową odpowiedź. Zadamy im wówczas wielokrotnie większe straty. Oczywiście ich siłom na terenie Ukrainy, może też zrobimy porządek na Białorusi.

Opublikowano

Czy zwróciłeś może uwagę na fakt, że te żarliwe deklaracje o gotowości wysyłania wojsk są obwarowane warunkami typu: pod warunkiem, że inni zrobią to samo oraz że ma się to odbywać etapami co w języku dyplomacji można czytać, że poczekamy na innych?

Opublikowano
6 minut temu, Badalamann napisał(a):

@Oldman Siły pokojowe w wersji minimum to 30 tys żołnierzy, w tym sporo nowoczesnego sprzętu + lotnictwo, co najmniej 120 myśliwców. A mówi się tez o liczniejszych, 80 tys wojska.

 

Jeśli Rosja zaatakuje te wojska, to otrzyma natychmiastową odpowiedź. Zadamy im wówczas wielokrotnie większe straty. Oczywiście ich siłom na terenie Ukrainy, może też zrobimy porządek na Białorusi.

myslenie życzeniowe, Europa predzej sie obsra przed konsekwencjami defacto wojny swiatowej niz cos takiego zrobi, tak obstawiam.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...