Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
11 minut temu, VRman napisał(a):

 a ja myślałem, że podałem mnóstwo danych, w tym linków, które obalały twoje bzdury. Ale można i tak - nazywać wszystko co nie pasuje bełkotem i pora na CSa. :E

 

Czyli jednocześnie za mało wrzucam i za dużo wrzucam. To ma sens! :lol2:

Przeczytaj co napisałeś. Powoli.

Jak chcesz wyjaśnić jakiś spór to wrzuć jeden temat 

Tak w jednym temacie podajesz za mało a jednocześnie wrzucasz kilkanaście innych tematów 

Przegrałem i napisze to jeszcze raz ja uważam że trzeba im dać 4 lata ale nie namawiam nikogo innego żeby na nich głosowali , każdy niech głosuje sobie jak chce

Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, voltq napisał(a):

Putin nawet gdyby żył 150 lat nie zrobił by tak dużo złego ile zrobił rząd PO/KO+PIS od 2015 roku do dziś, ludzie na słowo Polska dostają obrzydzenia nienawidzą własnego kraju który ich dosłownie niszczy

Rozumiem, że przez ten wpis przemawia przez ciebie własne życie, że musiałeś wiele lat temu uciekać z Polski za chlebem. Ty i wiele innych osób. Rzeczywiście takie osoby mogą mieć w sobie dużą dawkę rozgoryczenia, szczególnie teraz widząc 800+, minimalną prawie 4k, minimalne bezrobocie i kraj rozwijający się ze sporą pomocą ze strony państwa, czego jeszcze 25 lat temu nie było, a ludzie pracowali w obozach pracy na Zachodzie... Rozumiem to rozgoryczanie... Jednak zauważ, że obecnie w Polsce ludziom żyje się 10x lepiej niż w rosji, gdzie w 70% ludzie czasami nie mają nawet prądu i załatwiają się na podwórku. Moskwa i St Petersburg to inny świat, ale i tam wcale nie jest kolorowo. Większość rosji to poziom dużo, dużo, dużo niższy. A idąc jeszcze dalej w stronę Azji czy Afryki... ?

 

Kontestuję od czasu do czasu rządy korpo w Polsce i na zachodzie... Niszczenie drobnych przedsiębiorców i spychanie ludzi do niewolników i ich zarządców harujących dla panów z wysp, ale pamiętam jednocześnie, że to wciąż najlepszy system do życia na całej planecie. Mógłby być lepszy, ale są gorsze. Jechałem ostatnio w Omsi 2 i tam był taki fajny plakat (nie wiem czy z reala czy wymyślony): Polska jest rajem dla 80% ludzi... z * i wyjaśnienie: "z takich kontynentów jak: Azja, Afryka, Ameryka Płd...

 

A co do putina to dla swoich obywateli nie zrobił nic. Pensja minimalna od lat na poziomie 800zł. Rządy oligarchów. Wszechobecna korupcja. Prawo nie istnieje dla bananowej młodzieży z Moskwy, a za byle co np napisanie na FB o wojnie zamiast operacji specjalnej dla zwykłego człowieka - wysokie grzywny. Prześladowanie i wsadzanie do więzień opozycji... Mam wymieniać dalej? Np, że są całe mafie pedofilskie i jak dziecko jest z ubogiej rodziny i zostanie porwane to właściwie nie do odzyskania? Ale przede wszystkim jedno: my możemy sobie sami wybrać ten PO czy PSL czy PiS - mamy DEMOKRACJĘ! Ba możemy nawet wybrać Ciebie jak nie masz odebranego czynnego prawa wyborczego! Przekonaj do swoich poglądów z 30mln ludzi i będziesz sam zmieniał Polskę. W rosji za samą próbę zesłaliby cię do obozu pracy albo więzienia,, które - oj nie, nie nawet w ułamku nie jest tak humanitarne jak polskie. W rosyjskich więzieniach: gwałty, pobicia, zabójstwa to codzienność... Więzieniami rządzą recydywiści, którzy znęcają się i torturują innych współwięźniów... Do takiego miejsca byś trafił w rosji za samą próbę walki wyborczej z putinem...

Edytowane przez hubio
Opublikowano

Jakie kilkanaście innych tematów? Przecież to nie ja zmieniam temat. Ja chciałem tylko żebyś mi wytłumaczył jak można być zwolennikiem partii, której Braun nie przeszkadzał, a jednocześnie pisać, że się brzydzi proruskością Czarzastego. 

 

A że dowodów (ok, w sensie stricte prawnym - poszlak) na agenturalność Brauna (choć są od niego gorsi w Konfie) jest aż tyle to chyba nie moja wina. 

 

Dobra, bo jest niedziela i nie wypada zmuszać nikogo do pracy w niedzielę. Wierzący czy nie, każdemu należy się trochę odpoczynku.

 

Miłego dnia

Opublikowano (edytowane)

dla zainteresowanych wrzucam cytat a nie linka bo tekst jest za paywallem

 

Cytat

W podcaście "Fronty Wojny" Piotr Mitkiewicz, polski ochotnik na ukraińskim froncie, opowiadał o dominacji dronów na polu walki, tzw. mięsnych atakach, rosyjskich systemach, na które Ukraina nie ma dziś odpowiedzi, zagrożeniach związanych z malejącą pomocą militarną USA i swojej miłości do Polski. Mówi również, że od dobrego roku lub dwóch społeczeństwo rosyjskie jest przygotowywane do nienawiści do Polaków, do możliwości ataku na Polskę. — Nie chcę nikogo straszyć, ale ja będąc żołnierzem nauczyłem się, że musimy być przygotowani na najgorszą możliwość — zaznaczył.

 

Gościem podcastu "Fronty Wojny" był Piotr Mitkiewicz, polski ochotnik, który znajduje się na froncie od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Piotr specjalizuje się w rozpoznaniu, technikach szturmowych oraz dronach. Walczy obecnie na odcinku frontu na południe od Kupiańska, miasta, które tuż po inwazji wpadło w ręce Rosjan, lecz potem zostało odbite przez Ukraińców.

 

Na początku programu Piotr poinformował, że obecnie na jego odcinku frontu jest w miarę spokojnie. Dodał, że podczas ogłoszonego przez Putina wielkanocnego zawieszenia broni wciąż rozlegały się strzały, jednak była to może jedna czwarta tego, co zwykle się dzieje.

 

Przygotowani do nienawiści

 

Marcin Wyrwał przypomniał, że Piotr ma unikalne doświadczenie – zna od podszewki sytuację na ukraińskim froncie, a jednocześnie szkoli czasami polskich żołnierzy, więc wie, jaka jest ich świadomość wojny na wschodzie, która jeśli dojdzie do Polski, może wyglądać w bardzo podobny sposób.

 

– Gdybyś miał dać jedną radę polskiemu wojsku, które jest nieco odrealnione, jeśli chodzi o tę wojnę, to co to by było? – zapytał.

 

— Od momentu, kiedy wstąpiliśmy do NATO, to jaki sprzęt kupujemy i jak się szkolimy, to jest przygotowywanie do misji [w Afganistanie i Iraku] i do zadań kontrterrorystycznych — odpowiedział Piotr Mitkiewicz.

 

– A dzisiaj naszym realnym zagrożeniem jest Federacja Rosyjska, czyli nie kontrterrorystyczne akcje, tylko pełnoskalowa wojna na całej linii frontu. Polskiemu wojsku brakuje systemowego przygotowania dotyczącego obserwacji pola walki, a także wykorzystania dronów.

 

Następnie przypomniał rozmowę z Marcinem Wyrwałem sprzed dwóch lat. Wówczas nie wierzył w atak Rosji na Polskę i uważał taki scenariusz za science fiction. – Jednak obserwując dziś media społecznościowe, zauważam, jakie jest nastawienie rosyjskiego społeczeństwa do Polaków – powiedział.

 

 – U nas nie ma tak wielkiej nienawiści do Rosjan jako do ludzi. A tam wmawia się ludziom w mediach, że jesteśmy rusofobami, że chcemy zniszczyć Federację Rosyjską.

 

Zwrócił też uwagę, że w rosyjskich mediach trwa ostra nagonka na tzw. najemników.

 

– Jeśli chodzi o ukraińskich żołnierzy, to mówią, że szkoda, że umierają, ale tak musi być. Ale "natowscy najemnicy" to jest zło. A szczególną kategorią najemników natowskich są Polacy. Polacy są najgorsi – powiedział.

 

— Nie chcę nikogo straszyć, ale ja będąc żołnierzem nauczyłem się, że musimy być przygotowani na najgorszą możliwość — dodał, wracając do tego wątku w dalszej części programu

 

— Ta możliwość to jest to, że Rosja zatrzyma się na Wiśle albo dojdzie do granic Niemiec. Tym bardziej że tak jak mówię, od dobrego roku lub dwóch, społeczeństwo rosyjskie jest przygotowywane do nienawiści do Polaków, do możliwości ataku na Polskę.

 

Rewolucja w rozpoznaniu

 

Następnie Edyta Żemła zapytała polskiego ochotnika, jak obecnie wygląda na froncie kwestia rozpoznania, którego sposób uległ rewolucyjnym zmianom od początku rosyjskiej agresji.

 

Piotr odpowiedział, że dziś rozpoznanie opiera się przede wszystkim na dronach obserwacyjnych.

 

– Przesył informacji i komunikacja jest natychmiastowa – stwierdził.

 

A to przekłada się na doraźne działania:

 

— Jeżeli taki dron zobaczy jakikolwiek ruch, to nagle wszystko z okolicy 20 km zaczyna uderzać w ten cel: artyleria rakietowa, artyleria gładkolufowa, drony FPV, drony zrzucające ładunki, to wszystko nagle zaczyna pracować — dodał, podsumowując, że efekt jest taki, że ludzie przebywający na pozycjach są zwykle pochowani w podziemnych schronach i ukryciach.

 

— A czy wysyłacie jeszcze zwiad za linię wroga? — dopytywała Edyta Żemła, odnosząc się do tradycyjnych taktyk zwiadowczych polskiego wojska.

Piotr Mitkiewicz odpowiedział, że w obecnych warunkach, kiedy front jest szczelny, jest to rzadkie.

 

– To może się odbywać, jak jest mgła – wyjaśniał.

 

– Ukraina jest o tyle specyficzna, że 80 proc. terenu jest oddzielone od siebie liniami drzew, w których chowają się żołnierze. Jeżeli wyjdziesz na otwarte pole, to po prostu zginiesz.

 

Marcin Wyrwał dopytał go o jeszcze inny rodzaj rozpoznania oparty na hakowaniu telefonów wrogich żołnierzy.

 

— Mnóstwo informacji pozyskujemy z telefonów i komputerów wroga — przyznał Piotr. – Dowiadujemy się z nich, w jakiej lokalizacji będą uderzali, w jakiej lokalizacji użyją gazów, jakie cele namierzają, kiedy planują szturm – powiedział, dodaje, że niezwykle przydatne okazują się umieszczone w telefonach żołnierzy interaktywne mapy, z których można wyczytać wiele informacji, łącznie z rozmieszczeniem pól minowych.

 

— Jesteście w stanie dotrzeć do tych informacji, czy sprzęt rosyjskiej armii jest tak źle zabezpieczony? — dopytywała Edyta Żemła.

 

— To wszyscy używają zwykłych telefonów — wytłumaczył gość podcastu.

 

— Tu dostać wirusa na zwykły telefon, to nie jest problem. Zwykłe telefony szeregowych może nie są tak cenne, ale już dowódcy plutonu tak, bo one mają bardzo istotne informacje. Ten dowódca plutonu już ma dostęp do informacji na poziomie batalionu.

 

Drony – zabijają, obserwują, biorą w niewolę

 

W kolejnej części podcastu rozmówcy skupili się na urządzeniach, które zdominowały pole walki.

 

– W tym momencie drony powodują 70-80 proc. wszystkich strat na froncie – stwierdził Piotr.

 

– Przede wszystkim są niezwykle precyzyjne w porównaniu do artylerii. Ja lubię moździerze, sam na nich pracowałem, ale jeżeli masz super zespół, to błąd na poziomie 50 m od celu wciąż jest dobrym wynikiem. Natomiast dronem uderzasz zawsze centralnie w punkt.

 

Polski ochotnik dodał, że dziś żołnierz nie musi nawet opuszczać bunkra, żeby być zauważonym przez drona.

 

– Ostatnio przez naszego drona obserwacyjnego zobaczyliśmy tylko wydobywający się spod ziemi dym papierosa – powiedział.

 

– Od razu poleciał tam dron FPV i zniszczył cel.

 

Drony doprowadziły też do sytuacji, w której z bezpośredniego pola walki niemal zupełnie zniknęły ciężkie wozy bojowe. – Dziś czołgi są oddalone nawet o osiem kilometrów od linii frontu i jeżeli strzelają, to raczej jako artyleria – powiedział Piotr.

 

– Żywotność czołgu, który wyjeżdża w bezpośrednią strefę walk wynosi około 15 minut. Te maszyny są widoczne dla małych i średniej wielkości dronów obserwacyjnych już z 5-10 km.

 

Drony nie służą tylko do obserwowania i niszczenia celów. Na współczesnym froncie mają całą gamę zastosowań, włącznie z braniem żołnierzy wroga w niewolę. 

 

– Niedawno uderzyliśmy dronem szturmowym w schron przeciwnika – opowiadał Piotr.

 

– Ze zniszczonego obiektu wyszedł oszołomiony rosyjski żołnierzy i podniósł ręce do góry, że się poddaje. Tylko że to było ponad kilometr od naszych pozycji. Poszła decyzja, że bierzemy go do niewoli. Wysłaliśmy do niego drona z megafonem, przez który powiedzieliśmy: "Idź za dronem, jeśli nie chcesz zginąć". No i poszedł.

 

prowadzący nie stronili też od bardziej osobistych pytań. Zapytali swojego gościa, w jaki sposób udaje mu się funkcjonować po trzech latach niemal nieprzerwanego pobytu na froncie.

 

– Ostatnio poszedłem w Polsce do terapeuty – odpowiedział Piotr.

 

– Jak mnie wysłuchał, to powiedział, że jest za cienki, żeby prowadzić moją terapię.

 

W dalszej części podcastu Piotr Mitkiewicz odniósł się do trudnego tematu ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, tzw. mięsnych ataków, użycia dronów naziemnych, rosyjskich systemów, na które Ukraina nie ma dziś odpowiedzi, zagrożeń związanych z malejącą pomocą militarną USA, swojej miłości do Polski, a także wskazał kierunki, w których powinni być szkoleni polscy żołnierze oraz mówił o gotowości polskich ochotników w Ukrainy do szkolenia tychże żołnierzy.

 

 

 

Edytowane przez Oldman
  • Like 1
  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, hubio napisał(a):

Rozumiem, że przez ten wpis przemawia przez ciebie własne życie, że musiałeś wiele lat temu uciekać z Polski za chlebem. Ty i wiele innych osób. Rzeczywiście takie osoby mogą mieć w sobie dużą dawkę rozgoryczenia, szczególnie teraz widząc 800+, minimalną prawie 4k, minimalne bezrobocie i kraj rozwijający się ze sporą pomocą ze strony państwa, czego jeszcze 25 lat temu nie było, a ludzie pracowali w obozach pracy na Zachodzie... Rozumiem to rozgoryczanie... Jednak zauważ, że obecnie w Polsce ludziom żyje się 10x lepiej niż w rosji, gdzie w 70% ludzie czasami nie mają nawet prądu i załatwiają się na podwórku. Moskwa i St Petersburg to inny świat, ale i tam wcale nie jest kolorowo. Większość rosji to poziom dużo, dużo, dużo niższy. A idąc jeszcze dalej w stronę Azji czy Afryki... ?

 

Kontestuję od czasu do czasu rządy korpo w Polsce i na zachodzie... Niszczenie drobnych przedsiębiorców i spychanie ludzi do niewolników i ich zarządców harujących dla panów z wysp, ale pamiętam jednocześnie, że to wciąż najlepszy system do życia na całej planecie. Mógłby być lepszy, ale są gorsze. Jechałem ostatnio w Omsi 2 i tam był taki fajny plakat (nie wiem czy z reala czy wymyślony): Polska jest rajem dla 80% ludzi... z * i wyjaśnienie: "z takich kontynentów jak: Azja, Afryka, Ameryka Płd...

 

A co do putina to dla swoich obywateli nie zrobił nic. Pensja minimalna od lat na poziomie 800zł. Rządy oligarchów. Wszechobecna korupcja. Prawo nie istnieje dla bananowej młodzieży z Moskwy, a za byle co np napisanie na FB o wojnie zamiast operacji specjalnej dla zwykłego człowieka - wysokie grzywny. Prześladowanie i wsadzanie do więzień opozycji... Mam wymieniać dalej? Np, że są całe mafie pedofilskie i jak dziecko jest z ubogiej rodziny i zostanie porwane to właściwie nie do odzyskania? Ale przede wszystkim jedno: my możemy sobie sami wybrać ten PO czy PSL czy PiS - mamy DEMOKRACJĘ! Ba możemy nawet wybrać Ciebie jak nie masz odebranego czynnego prawa wyborczego! Przekonaj do swoich poglądów z 30mln ludzi i będziesz sam zmieniał Polskę. W rosji za samą próbę zesłaliby cię do obozu pracy albo więzienia,, które - oj nie, nie nawet w ułamku nie jest tak humanitarne jak polskie. W rosyjskich więzieniach: gwałty, pobicia, zabójstwa to codzienność... Więzieniami rządzą recydywiści, którzy znęcają się i torturują innych współwięźniów... Do takiego miejsca byś trafił w rosji za samą próbę walki wyborczej z putinem...

Nie rozgoryczenie po prostu fakty i prawda , zapier... jak dzik żeby się w miarę ustawić nie jestem milionerem ale zarobiłem tyle ze mogłem sobie kupić mieszkanie , wyposażenie , garaż , samochód itd i państwo Polskie nic mi nie dało wręcz przeciwnie jestem non stop karany podatkami i masą innych głupot od wielu lat , wypchany za granicę przez własne państwo i naród który głosował na takich polityków którzy stworzyli tak tragiczne warunki do życia w Polsce  , teraz młodzi maja jeszcze gorzej bo nie mogą sobie pojechać na zachód dorobić i wrócić jak pokolenia wcześniej bo jak słusznie zauważyłeś z tym również się zgadzam obecnie w Polsce ludziom żyje się lepiej szczególnie tym na zasiłkach , Ukraińcom na emeryturach z moich podatków czy za chwilę nawet obywatelom Indii , wszystkim tylko nie normalnym pracownikom i przedsiębiorcom 

Rozumiem w Rosji moze jest gorzej ale mamy sie porownywac z Rosja? czy powinnismy wybierac kraje i regiony gdzie zyje sie lepiej i probowac dojsc do ich poziomu ?

Edytowane przez voltq
Opublikowano

 

 

 

Odcinek 1500 serialu "Trump i jego ekipa nie ma żadnych powiązań z Kremlem. To wszystko tylko przypadek albo część genialnej strategii mającej przeciągnąć rosję na stronę USA przeciwko Chinom"

 

- serial komediowo-dramatyczny 

 

 

Nic się nie staaaało. Magowcy nic się nie staaaaałooo.

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Oldman dobry tekst historia lubi się powtarzać cos mi to przypomina

 

 

Legendarny polski emisariusz po latach przyznał, że na przełomie 1942 i 1943 r. wiedział już, iż "tragedia żydowska – jej przeciwdziałanie – nie mieści się w strategii alianckiej". Jak tłumaczył, "Alianci nie zrobią nic, żeby zareagować na to, co się stało z Żydami. Mają inne, ważniejsze sprawy na głowie. Wygranie w jak najkrótszym czasie, oszczędzając własnych ludzi, dwóch wojen: z Japonią, a w Europie oczywiście z Niemcami. A najważniejsze nie zrobić niczego, co mogłoby antagonizować Rosję".

Niezależnie od efektów swej misji na Zachód Karski przeszedł do historii jako bohaterski kurier alarmujący świat o Holokauście. W 2012 r. prezydent USA Barack Obama uhonorował pośmiertnie (Jan Karski zmarł 13 lipca 2000 r. w USA) polskiego emisariusza Medalem Wolności, najwyższym cywilnym odznaczeniem amerykańskim.

 

Pod koniec II wojny światowej Polska znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Gdy gen. Władysław Anders poznał ustalenia konferencji jałtańskiej, zwrócił się do Winstona Churchilla z prośbą o rozmowę. „Myśmy wschodnich granic Polski nigdy nie gwarantowali. Mamy dzisiaj dosyć wojska i waszej pomocy nie potrzebujemy” – usłyszał od brytyjskiego premiera
 

Franklin Delano Roosevelt w rozmowie z wysłannikiem papieża Piusa XII na pytanie co będzie z Polską która ma 1000 letnią tradycje była chrześcijańskim przedmurzem Europy odpowiedział "Polacy marzą aby stać się Rosjanami my w tej sprawie nic nie zrobimy”

 

 

Edytowane przez voltq
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, voltq napisał(a):

Rozumiem w Rosji moze jest gorzej ale mamy sie porownywac z Rosja? czy powinnismy wybierac kraje i regiony gdzie zyje sie lepiej i probowac dojsc do ich poziomu ?

No sam przecież porównałeś pisząc, że cyt. putin przez 150 lat nie zrobi tyle złego ile PO/PSL/PiS od 2015... koniec cytatu... Obecnie lepiej żyje się tylko w krajach "starej UE", Kanadzie , Japonii, Australii i pewnym grupom w USA i Korei Płd. Być może coś przeoczyłem... Ale Polska jest już w pierwszej 20 na całym świecie.

Edytowane przez hubio
Opublikowano

Zdaniem byłego ministra nie ma prawdziwych postępów, jeśli chodzi o rozmowy mające prowadzić do pokoju.

"Nawet nie jesteśmy blisko prawdziwych rozmów o zakończeniu wojny. Trwają jakieś negocjacje, ktoś z kimś rozmawia. Ale z punktu widzenia bliskości zawieszenia broni jesteśmy tam, gdzie byliśmy w styczniu. Z punktu widzenia bliskości zakończenia wojny jesteśmy tam, gdzie byliśmy minionej jesieni" - wyraził przekonanie Kułeba, który stał na czele ukraińskiego resortu dyplomacji w latach 2020-2024.

 

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-ukraina-nie-moze-wiecej-liczyc-na-usa-ostre-slowa-bylego-sze,nId,7955917

 

 

...Ukraina nie ma możliwości przekonania Trumpa o tym, że ten się myli. Trump musi się sam o tym przekonać. Nie ma innej opcji. Wszystko co musi zrobić Ukraina, to sprawić, by Trump przedłożył Putinowi nieakceptowalny dla tego drugiego plan pokojowy. Wystarczy, że Putin go odrzuci, i Ukraińcy mogą przejść do drugiego etapu rozmów z Trumpem. Etapu pt.: "Widzisz, z Putinem się nie da dyskutować z pozycji marchewki, do niego trzeba z kijem". Kompletnie nieakceptowalnymi dla Putina są np. warunki, w których: 1) Ukraina pozostanie niepodległa, 2) Ukraina będzie się mogła nieskrępowanie zbroić. 3) Ukraina otrzyma gwarancje bezp. choćby tylko z Europy 4) Ukraina dołączy do jakiejkolwiek zachodniej organizacji międzynarodowej, choćby tylko do UE.

W propozycji pokojowej Trumpa, wszystkie cztery warunki zostały zawarte. Oczywistym jest, że Putin tych warunków nie przyjmie. Co najwyżej, będzie mnożył zastrzeżenia i komplikacje, co otworzyłoby drogę do ukraińskich zastrzeżeń i komplikacji do zastrzeżeń rosyjskich. Więc nawet wstępnie prezentowana ukraińska gotowość do pokoju, później - w razie potrzeby - mogłaby zostać "rozmyta". To co Ukraina powinna zrobić, to przerzucić piłkę - odpowiedzialność za powodzenie/zerwanie negocjacji - na Rosję. Warunki dla Ukrainy w propozycji Trumpa może nie są idealne, ale nie są też katastrofalne. A już kompletnie są bez znaczenia w perspektywie tego, że Putin otrzymałby takie, których nie przełknie i to bez żadnego "ale". Powtórzmy. Ukraińskim priorytetem trwającego obecnie procesu dyplomatycznego nie jest wynegocjowanie trwałego dealu z Rosją - bo tego Putin nie chce na akceptowalnych dla Ukrainy warunkach - tylko przekonanie USA do wywierania presji na Rosję i zwiększenia pomocy dla Ukrainy. TO JEST KLUCZ, A STAWKĄ JEST POKONANIE ROSJI - w rozumieniu neutralizacji zagrożenia z jej strony na dekadę lub dłużej - CZEGO BEZ USA NIE DA SIĘ ZROBIĆ.....

 

 

Opublikowano (edytowane)

Polska w 1795 roku jak w 1939 roku stracilismy wszystko. A dziś ukraińcy nie potraifą sie cieszyć, że zachowają aż 80% ziem. Gdybyśmy my w 1939 roku z niemcami osiagneli taki rezultat, to dzis byśmy świetowali zwycięstwo.

 

Polacy w 1939 roku mogli sobie pomarzyć o tak pieknej walce z niemcami.

Edytowane przez łukasz850
  • Like 1
  • Haha 2
Opublikowano

Jeżeli USA i inne kraje zgodzą się na przejęcie Krymu i innych terytoriów Ukrainy przez Rosję będzie to precedens w historii po WW2 i otwarta droga dla mocarstw do przejmowania różnych regionów świata.
Cały czas są jakieś spięcia o Grenlandię. Dla USA łakomy kąsek a Dania nie jest w stanie w żaden realny sposób pomóc Grenlandii.

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, nemar napisał(a):

@DimazzPrzecież już Kosowo jest takim precedensem, a sami w tym uczestniczyliśmy.

no nie

Kosowo to państwo uznające sie za niepodległe

Cześć Ukrainy miałaby być wcielona do Rosji. To co innego.

Edytowane przez Dimazz
  • Confused 1
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Dimazz napisał(a):

no nie

Kosowo to państwo uznające sie za niepodległe

Cześć Ukrainy miałaby być wcielona do Rosji. To co innego.

No właśnie nie. Po faktycznym odebraniu Serbii terytorium, Kosowo ogłosiło niepodległość, którą zaakceptowało wiele państw NATO, w tym Polska czy USA. Jeżeli by chciało teraz dołączyć do Albanii czy USA to już nic nie stoi temu na przeszkodzie. To tylko kwestia woli rządu tego "państwa".

 

Tak to właśnie rozwiązano na Ukrainie. Te tereny po odebraniu ich Kijowowi ogłosiły niepodległość, a dopiero potem poprosiły o przyjęcie do FR. 

 

Rosja robi niestety kalkę haniebnych w mojej ocenie poczynań Zachodu.

Edytowane przez nemar
  • Like 1
Opublikowano

To miałoby sens gdyby separatyści zrobiliby to sami, i uznali się za niepodległe państwo a nie dostali ogromną pomoc militarną od potęgi nuklearnej. Przypomniam że Rosja uznawała atak na separatystów jako wybuch wojny z samą Rosją. To są dwie różne sprawy a nie żadna kalka zachodu. 

 

  • Like 1
  • Confused 1
  • Upvote 3
Opublikowano
1 minutę temu, voltq napisał(a):

@Dimazz @TheMr. @Badalamann nawet nie mieli pojęcia że to zachód pierwszy zmienił granicę po drugiej wojnie nie Rosja , nadal żyjecie w swojej bańce informacyjnej 

Opisz proszę dokładniej w jaki sposób Zachód "pierwszy" zmienił granicę po drugiej wojnie. Możesz wskazać też dowody na to?

 

Jednocześnie w swojej odpowiedzi napisz "jestem ruskim botem".

 

Wydajesz się mieć pewność w tym temacie - to może podzielisz się z czego wynika?

Wydaje

  • Confused 1
Opublikowano
Cytat

 

Rosja rozbudowuje armię, zwiększa produkcję broni i modernizuje linie kolejowe wzdłuż granicy państw europejskich, aby - w ocenie ekspertów - w ciągu kilku lat zaatakować NATO. Finlandia, bacznie przyglądając się ruchom Moskwy, wzmacnia swoją granicę. Analitycy twierdzą, że w ciągu kilku lat Kreml może wszcząć konflikt z państwami Sojuszu Północnoatlantyckiego.

W rosyjskim mieście Pietrozawodsk, położonym około 160 km na wschód od granicy z Finlandią, Moskwa rozbudowuje bazy wojskowe. To w nich Rosja planuje utworzyć nową kwaterę główną swojej armii, która w ciągu najbliższych kilku lat "będzie nadzorować dziesiątki tysięcy żołnierzy".

 

Zdaniem zachodnich urzędników wojskowych i wywiadowczych, "ci (rosyjscy - red.) żołnierze, z których wielu służy obecnie na froncie w Ukrainie, mają stanowić trzon rosyjskiej armii przygotowującej się do konfrontacji z NATO".

 

Jak czytamy, Moskwa nieustannie zwiększa produkcję broni, prowadzi rekrutacje do wojska, a także modernizuje linie kolejowe na terenach graniczących z państwami należącymi do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Rosja już zwiększyła wydatki na obronność do ponad 6 proc. PKB, a Władimir Putin zarządził zwiększenie armii do 1,5 mln żołnierzy.

 

W ocenie ekspertów, w ten sposób Kreml przygotowuje się do "potencjalnego konfliktu z NATO". W reakcji na ruchy Rosji, Finlandia, która unikała jakiejkolwiek konfrontacji z sąsiednim krajem, zaczyna umacniać swoją granicę.
 

"W 2021 roku, przed inwazją na Ukrainę, Rosja wyprodukowała około 40 swoich czołgów T-90M, według szacunków zachodnich służb wywiadowczych. Teraz produkuje ich prawie 300 rocznie" - podkreśla "Wall Street Journal.
 

Wysoki rangą fiński wojskowy uważa, że prawie żadna z tych maszyn nie trafia na front w Ukrainie, ale zostaje w Rosji i czeka na późniejsze wykorzystanie.

 

Rosyjska armia rekonstruuje się i rośnie w szybszym tempie niż większość analityków przewidywała - przekazał gen. Christopher Cavoli, dowódca sił amerykańskich w Europie. Ocenił przy tym, że rosyjskie wojsko, mimo strat odniesionych w wojnie, obecnie jest większa niż na początku pełnoskalowej inwazji.

 

"Rosja może rozpocząć wojnę na dużą skalę w Europie w ciągu pięciu lat, jeśli uzna NATO za słabe" - wskazano w raporcie opublikowanym w lutym przez duński wywiad. Z kolei zachodni urzędnicy ostrzegają, że zawieszenie broni w Ukrainie jeszcze szybciej pozwoliłoby przygotować się Moskwie do ataku.

 

Jeden z europejskich funkcjonariuszy wywiadu nadmienił, że aby "przetestować jedność Sojuszu Północnoatlantyckiego", Kreml mógłby uderzyć w mały kraj, taki jak Estonia, którą zamieszkuje wielu Rosjan.
 

- Nowa infrastruktura (bazy wojskowe - red.), która jest budowana, obejmuje jednostki magazynowe i kwatery dla żołnierzy - powiedział Emil Kastehelmi z fińskiej grupy Black Bird, która analizuje zdjęcia satelitarne rosyjskich obiektów wojskowych. Co więcej, amerykańska gazeta wskazuje, że "nowa linia kolejowa powstaje wzdłuż granic z Finlandią i Norwegią oraz na południe od Petersburga do granicy z Estonią".
 

W publikacji nadmieniono też, że Rosja dostosowuje swoje plany przezbrojenia armii, aby "sprostać potrzebom nowych wojsk, które będą stacjonować wzdłuż granicy NATO". To właśnie do tych jednostek trafi większość nowego sprzętu, którego dostawy nie są obserwowane na froncie w Ukrainie - tam Rosjanie korzystają w znacznej mierze z odnowionej broni jeszcze z czasów radzieckich.

 

https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-ukraina-to-dla-rosji-za-malo-przygotowuja-sie-do-konfliktu-z,nId,21398011

 

  • Upvote 1
Opublikowano

Ladnie sie zdziwia ruskie jak USA przestanie sie osmieszac i odejdzie od pomyslu pokoju na wczoraj kosztem Ukrainy.

Wtedy europa dojdzie do roli negocjatora i skoncza sie ruskie podsmiechujki. Znajac ciote Trumpa to dolaczy sie do europy, aby byc po stronie dyktujacej warunki.

 

 

Opublikowano

Na chłopski rozum, jak oni chcą rozpętywać wojnę z kolejnymi sąsiednimi krajami czy nawet "Rosja może rozpocząć wojnę na dużą skalę w Europie w ciągu pięciu lat, jeśli uzna NATO za słabe" skoro trzy lata z haczykiem siedzą na wschodzie Ukrainy i się bawią w przeciąganie liny, kilometr w tą, kilometr w tamtą. Tu przejmiemy wioskę, tu stracimy drugą, tu poślemy kilka rakiet i dronów w Kijów, tu poślą oni nam coś w ramach podziękowań. Q`wa, jak oni chcą rozpętywać tę wojnę skoro trzy lata się paprzą w błocie w Ukraińcami, którzy są na jałmużnie od zachodu a i tak nie mogą ich pokonać. No chyba, że nagle wyskoczą z jakimś filmowym zwrotem akcji i wyskoczą z tysiącami najnowszych czołgów z poukrywanych fabryk. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Problem w tym, że nie muszą mieć czołgów. Wystarczy mięso i drony + pociski balistyczne aby skutecznie dać się we znaki, a najgorsze, że mają dużo miejsc gdzie mogą dziabnąć.

 

Za to EU niestety dużo gada i mało robi. Obecny rząd zamiast zweryfikować zakupy dokonane przez PIS i połowę z tego uwalić na rzecz tańszych i skuteczniejszych rozwiązań to się skupia na pierdołach.

  • Upvote 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...