Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 godzin temu, Radziuwilk napisał(a):

Wtedy europa dojdzie do roli negocjatora i skoncza sie ruskie podsmiechujki. Znajac ciote Trumpa to dolaczy sie do europy, aby byc po stronie dyktujacej warunki.

Omójboże. Rosyjskie wódki będą miały przytwierdzane nakrętki.

  • Like 1
  • Confused 1
Opublikowano

Senator Partii Republikańskiej John Kennedy jest przekonany, że Putin po prostu „drwi sobie” z Donalda Trumpa. Sugeruje, że USA za ten brak szacunku do prezydenta USA powinny zamienić Rosję w „pokarm dla ryb”....Sytuacja nie ulegnie poprawie, dopóki Waszyngton nie udzieli Rosji „zdecydowanej odpowiedzi” — mówił w rozmowie z Fox News. — Putin rozumie tylko pozycję siły, dlatego Waszyngton musi zrobić wszystko, co możliwe, aby przekształcić Federację Rosyjską w „pokarm dla ryb” – powiedział senator Kennedy.

 

https://kresy24.pl/putin-drwi-z-trumpa-republikanski-polityk-oczekuje-ze-usa-zamienia-rosje-w-pokarm-dla-ryb/

 

 

Szwecja dotrzymała słowa. Dzięki dwóm samolotom rozpoznawczym dalekiego zasięgu Ukraina może skutecznie wykorzystać myśliwce F-16 i stawić czoła rosyjskim siłom powietrznym.

 „ Darowizna Szwecji w postaci samolotu ASC 890 zmienia równowagę w ukraińskiej obronie przeciwlotniczej” – pewnie wyjaśnia Harry McNeil. Autor czasopisma Airforce Technology jest przekonany, że dzięki nowym obserwatorom w powietrzu Ukraina może obronić się przed inwazją wojsk Władimira Putina znacznie skuteczniej niż dotychczas . Jak podają różne media, obrońcy otrzymują teraz dwie maszyny tego typu. Rosyjski terror bombami szybującymi może się teraz zakończyć.

 

https://www.fr.de/politik/ende-von-putins-gleitbomben-terror-ukraine-erhaelt-fern-aufklaerer-93702677.html

  • Like 1
  • Haha 1
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

@MaxaM Dzieki za Korowaja.

Kilka dni temu ktos tu straszyl produkowanymi rocznie 300ma nowymi T90 chomikowanymi na zapleczu na konflikt z NATO....

 

Wiec przy teoretycznym ataku na NATO ruskie sily pancerne nie beda stanowily wiekszej sily. Trzeba brac pod uwage ze w w pierwszych 24h konfliktu NATO zbombarduje wszystko co stacjonarne (sztaby, magazyny itp) na glebokosci 300km. Wiadomo, ze tez skupiska sily pancernej. 

 

Jesli chodzi o lotnictwo to ruskie jest o wiele mniej liczne niz NATOwskie. Biorac pod uwage ich uzycie to tam juz pewnie jako wyposazenie podstawowe wchodzi DuckTape vs NATOwskie czekaja w gotowosci i sa pewnie doglebnie serwisowane i dopieszczane.

 

Jedyne pole do popisu to baltowie, ale ryzyko duze i nikla szansa powodzenia.

 

ONUCA z krwi i kosci:

 

Edytowane przez Radziuwilk
Opublikowano

Korowaj nie wziął jeszcze pod uwagę zdjęć satelitarnych bodajże, i nie wziął pod uwagę zużycia luf, części zamiennych i lepienia jednego czołgu z 3. Jego 2027-2028 rok zamienia się wtedy w… 2026. Chociaż tempo jak i zużycie czołgów na froncie zmalało do najniższych poziomów od 3 lat. Rosjanie boją się i chomikują czołgi. 
 

Opublikowano

No i co najważniejsze użycie czołgów nie ma już takiego dużego znaczenia.

Dobrze jak by była również analiza dotycząca wozów piechoty i zaplecza rakietowego/dronowego.

W obecnym czasie większość ataków jest przeprowadzana szybkimi siłami reagowania, czyli bardziej piechota zmechanizowana.

Opublikowano
Godzinę temu, TheMr. napisał(a):

Korowaj nie wziął jeszcze pod uwagę zdjęć satelitarnych bodajże, i nie wziął pod uwagę zużycia luf, części zamiennych i lepienia jednego czołgu z 3. Jego 2027-2028 rok zamienia się wtedy w… 2026. Chociaż tempo jak i zużycie czołgów na froncie zmalało do najniższych poziomów od 3 lat. Rosjanie boją się i chomikują czołgi. 
 

On te aspekty zna jak by chcial to by mogl zrobic pewnie godzinna analize na kremlince na ten temat.

Jak kazdy profesjonalny wojskowy zaklada najgorszy scenariusz.

Do tego dochodzi druciarstwo+faktor niepoliczalny np. lufy z Chin/Korei czy lufy nieodlezakowane ktore postrzelaja 30% tego co powinny, ale cos tam wypluja.

3 minuty temu, Norrberrto napisał(a):

No i co najważniejsze użycie czołgów nie ma już takiego dużego znaczenia.

Dobrze jak by była również analiza dotycząca wozów piechoty i zaplecza rakietowego/dronowego.

W obecnym czasie większość ataków jest przeprowadzana szybkimi siłami reagowania, czyli bardziej piechota zmechanizowana.

Tylko, ze NATO jest 5 razy lepiej nasycone srodkami przeciw takim atakom wiec nie doszukiwal bym sie wielkiego potencjalu w tym, szczegolnie, ze tego tez ruskim brakuje.

Opublikowano

Widzieliśmy na własnym przykładzie jak wlatuje pocisk balistyczny w polską przestrzeń powietrzną więc to nasycenie może jest ale nie za bardzo działa. No i druga sprawa to co innego rozrzucenie tego po całej Europie a co innego zabezpieczenie krajów flanki wschodniej.

Opublikowano

Zna bądź nie. Sam dostępu nie kupuje bo zdjęcia to 10k dolców, po prostu jestem ciekaw czy zna źródła które te zdjęcia posiadają. To nadal żołnierz OSINTOWy. Wymienił źródła - IISS, Oryx, Sztab Generalny Ukrainy, The Economist. Zapomniał o pewnym autorze zdjęć satelitarnych. Również nie wziął pod uwagę sprawczości czołgów, liczy sam stan, a tam nie jest kolorowo i max to 60%. Reszta nie nadaje się do bitwy. Straty również wziął z dolnego pułapu bardziej bazując na Oryx, który wszystkiego nie liczy/nie widzi. Także tezy bazują na bardzo wybiórczych danych. Kierunek jednak się nie zmienia, Rosja będzie bez czołgów przy obecnym tempie, to już nie ma różnicy czy 2026 czy 2027. I oni na NATO sie szykowali? Dobre. 

 

Opublikowano

Ta sobie czytam czasami na różnych mniej lub bardziej profesjonalnych programach i kanałach o tym że Rosja się zbroi na potęgę i przygotowuje do konfliktu z NATO. Piszą że produkuje setki czołgów, dronów, pocisków balistycznych itd. które nie są używane na Ukrainie, że zdolności bojowe Rosji rosną w zastraszającym tempie, itd

 

Jedna rzecz mnie zastanawia i widzę tutaj sprzeczność: skoro dysponują takimi możliwościami bojowymi to dlaczego męczą się na tym ukraińskim froncie wysyłając setki niewyszkolonych i słabo uzbrojonych żołnierzy zdobywając max kilka km2 dziennie zamiast użyć tego sprzętu łącznie z lotnictwem i pozamiatać np połowę Ukrainy w miesiąc, albo zaatakować tym sprzętem Kijów od północy i podstawić marionetkę. Nie spina mi się to jakoś.

Przecież nikt Rosji nie zaatakuje, więc po co trzymają to niby w magazynach a na froncie kicha?

Przecież gdyby teraz zajęli siłą pół Ukrainy nikt nie był by w stanie nic z tym zrobić i dalsze ewentualne negocjacje pokojowe Rosja prowadziła by z pozycji siły.

Może ktoś bardziej obeznany w temacie mi to wyjaśni?

Opublikowano

Moim zdaniem błędnie rozumujesz.

 

Jeśli uznali, że wygrana w Ukrainie jest kwestią czasu, szczególnie gdy mają zwerbowanego prezia w USA i jego przydupasów, jeśli mają w dupie czy zamordują milion czy 5 milionów swoich rusków z biednych regionów rosji, to celowanie w długoterminową strategię ma sens. Szczególnie, że nawet jeśli z Europą nie będą walczyć, to mogą przemalować żołnierzy na zielone ludziki i zająć się rejonami świata, gdzie można się wmieszać w bijatyki np. w Afryce. Można też szantażować Europejskie rządy ryzykiem wojny. W ostateczności zawsze można zarobić jeśli nazbierają sporo sprzętu. Jeśli Chiny zaczną wojny z Tajwanem i resztą, to chętnie od kremlinów kupią nawet gówniany sprzęt.

 

To już serio nie brzmi jak propaganda. Obawiam się, że kolejne i i kolejne raporty służb różnych państw (Szwecja, Finlandia, Dania itp.) nie zostawiają wątpliwości - ruscy nie tylko przyspieszają militaryzację, ale coraz bardziej zostawiają w tyle zachód - zdobywają doświadczenie, głównie w dronach, które będzie ogromną przewagą jeśli stare zardzewiałe kadry w Europie nadal będą tak debilnie podchodzić do tematu jak dotąd, do tego nie mają problemów z siłą roboczą, przepisami o ochronie środowiska. Mają jeszcze jakieś huty, które można uruchomić ponownie lub rozbujać, a Europa dawno wszystko pokasowała i zostały resztki. 

Mają też miliony zindoktrynowach i w razie potrzeby terroryzowanych kandydatów na mięso armatnie, a szczególnie po uwzględnieniu ruskiej propagandy (także widocznej w tym wątku) będzie problem z motywacją do walki wśród Europejczyków. 

 

Należy się zacząć szkolić i zbroić na wczoraj.

  • Upvote 1
Opublikowano

Tak jak wyżej masz napisane. Produkcja nowych czołgów to promil strat. Rosja żadnych czołgów nie chowa żeby uderzyć w NATO - to są gadania “ekspertów” by społeczeństwo się bało i wspierało wojnę kosztem delikatnego spowolnienia gospodarczego bądź wysiłkiem ogólnie narodu, bo gdyby nie informację o zwiększonych wydatkach na Ukrainę to zaraz by się społeczeństwo zbuntowało jak w USA, typu “to nie nasza wojna, oddajcie miliardy”. 
A tak, masz się bać potężnej Rosji co zaraz wjedzie czołgami. 
 

Zbrojenia Rosji miały już górkę. 30-40% sprzętu, maszyn, luf, pocisków, czy innego militarnego sprzętu dostarcza Iran, Korea i Chiny. W różnych postaciach i formach. 

Opublikowano

Kij z czołgami. To już nie ta era. Nawet jakby mieli ich 100x mniej niż się zachodni eksperci spodziewają, to i tak nie znaczy, że nie mieliby szans z NATO. 

Zanim dojdzie do ataku na kraje nato jak Litwa czy Estonia, rola dronów może się jeszcze zwiększyć, np. gdy wejdzie era pełnej autonomii i współpracujących ze sobą całych rojów dronów. 

 

Opublikowano

Nie porownuj mozliwosci "tworczych" rosjan do europy. To co jest szczytem ruskich inzynierow ogarnie kazda wyzsza szkola techniczna przy wsparciu finansowym panstwa. 

Zna ktos cos jakosciowego z rosji? No wlasnie. Wystarczy przypomniec sobie PRL. Nawet czekolady prawdziwej nie bylo. Szkoda gadac.

Jak pisal wyzej @TheMr. duzo sie pisze pod opinie publiczna. Brzydka prawda jest tez taka ze europa wspiera Ukraine, bo tak dlugo jak ten koflikt trwa to europa jest bezpieczna, ale nikt tego glosno nie powie.

 

Z innej beczki wydaje mi sie, ze jak juz zakonczy sie konflikt w Ukrainie to wojska europejskie stana wzdluz granicy z bialorusia (w Ukrainie). To by podcielo ruskim skrzydla w ich planowaniu napadu na baltow.

Wiadomo jest, ze jesli planowali by taki atak to ustawia duzo wojska wzdluz polskiej granicy, aby nasi nie mogli wesprzec baltow obawiajac sie ataku z bialorusi.

Obsadzajac granice bialoruska od poludnia  (polnocy Ukrainy) bysmy wytracili im ta karte z rak.

Opublikowano
17 minut temu, Radziuwilk napisał(a):

Zna ktos cos jakosciowego z rosji?

jesli załozymy ze rosja to panstwo wojenne (w sensie takie które od jakiegos czasu kładło nacisk na rozwój uzrojenia a nie dobrobytu obywateli) to byc moze przynajmniej w tym temacie rosja tak mocno nie odstaje (w pewnych dziedzinach) od zachodu, z ciekawosci zapytałem się AI co mysli na ten temat, wynik poniżej:

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rosyjskie uzbrojenie, choć często mniej zaawansowane technologicznie niż zachodnie odpowiedniki (szczególnie amerykańskie), w kilku kluczowych obszarach dorównuje lub nawet przewyższa uzbrojenie państw NATO. Oto wybrane systemy, które można uznać za porównywalne:
 

🔥 1. Broń hipersoniczna
 

Rosja przoduje w tym obszarze – to jedna z niewielu dziedzin, gdzie wyprzedziła Zachód.
 

Kinżał (Kh-47M2) – hipersoniczny pocisk balistyczny odpalany z samolotu. Prędkość: do Mach 10. Trudny do przechwycenia przez obecne systemy obrony.
 

Awangard – głowica manewrująca o prędkości >Mach 20, montowana na międzykontynentalnych rakietach balistycznych (ICBM). Przewyższa możliwości systemów antyrakietowych USA.
 

Cirkon (3M22 Zircon) – morski pocisk hipersoniczny do zwalczania okrętów. Prędkość: ok. Mach 8–9.
 

🔹 Porównanie: USA dopiero testuje podobne systemy (np. ARRW, LRHW), więc Rosja ma tu chwilową przewagę.
 

🛡 2. Obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa
 

S-400 Triumf – bardzo skuteczny system przeciwlotniczy. Zasięg do 400 km, zdolny zwalczać myśliwce stealth, pociski manewrujące, a nawet balistyczne.
 

S-500 Prometeusz – nowa generacja, zdolna przechwytywać cele w przestrzeni kosmicznej. Porównywalny z amerykańskim THAAD i potencjalnie z systemem Aegis.
 

🔹 Porównanie: Systemy rosyjskie (szczególnie S-400) są porównywalne lub lepsze niż niektóre zachodnie odpowiedniki (np. Patriot PAC-3).
 

✈️ 3. Lotnictwo
 

Su-35S – zaawansowany myśliwiec przewagi powietrznej. Świetna manewrowość, silny radar, choć ustępuje stealth F-35 w wykrywalności.
 

Su-57 – rosyjski myśliwiec 5. generacji, teoretycznie odpowiednik F-22/F-35, ale jeszcze niedopracowany i w bardzo ograniczonej liczbie.
 

🔹 Porównanie: Technicznie ustępują zachodnim myśliwcom stealth, ale przewyższają np. pod względem zwrotności.
 

🚀 4. Rakiety balistyczne i strategiczne
 

RS-28 Sarmat – najnowsza ICBM, mogąca przenosić wiele głowic nuklearnych (MIRV), także głowice Awangard. Trudna do przechwycenia.
 

Topol-M / Jars – mobilne ICBM, z dobrą odpornością na uderzenia prewencyjne.
 

🔹 Porównanie: Rosyjskie siły strategiczne są porównywalne z amerykańskimi pod względem odstraszania nuklearnego.
 

⚔️ 5. Artyleria i rakiety taktyczne
 

Iskander-M – taktyczny pocisk balistyczny, zasięg do 500 km, bardzo precyzyjny, trudny do zestrzelenia. Używany np. na Ukrainie.
 

Tornado-S / Uragan-1M – wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet (MLRS), porównywalne z HIMARS, ale z większą różnorodnością amunicji.
 

🔹 Porównanie: Iskander ma przewagę w zasięgu i precyzji nad starszymi systemami NATO; HIMARS jest bardziej zaawansowany pod względem sieciocentrycznym.

--------------------------------------------------------------------------------------

 

Oczywiscie nie wiadomo jak to wygląda realnie, to jest opinia oparta o pewne przypuszczenia i niepełne informacje (jak to zwykle z techniką wojskową bywa)

Opublikowano
Godzinę temu, VRman napisał(a):

Jeśli uznali, że wygrana w Ukrainie jest kwestią czasu, szczególnie gdy mają zwerbowanego prezia w USA i jego przydupasów, jeśli mają w dupie czy zamordują milion czy 5 milionów swoich rusków z biednych regionów rosji, to celowanie w długoterminową strategię ma sens.

No właśnie to do mnie nie trafia.

Z punktu widzenia Putina straty propagandowo wizerunkowe dla niego samego a przede wszystkim dla ruskiej armii która miała być 2 na świecie a męczy się już parę lat z Ukrainą są o wiele większe niż ewentualne korzyści z takiego długoterminowego planu męczenia się z Ukrainą.

Nawet jeżeli teraz mają w USA inne podejście to wojna trwa już od paru lat. Jak to wygląda że Rosja nie może sobie poradzić z kawałkiem Ukrainy przez tak długi czas? Jak to odbiera ruskie społeczeństwo, które było przekonane o "wielkiej rasiiji" jako o mocarstwie militarnym?

Na całym świecie przekonanie o ruskiej niezwyciężonej armii legło w gruzach, nie tylko na Ukrainie a wszędzie tam gdzie ruscy mają swoje bazy i walczą o wpływy ( np. Afryka ). 

Te straty są już nie do odrobienia. Hipotetycznie na miejscu Putina, gdybym dysponował takim potencjałem militarnym o którym piszą, dawno bym zrobił porządek na froncie i pokazał że z ruskimi nie ma żartów, wtedy zmieniła by się optyka np w Europie, skończyły by się plany wysyłania żołnierzy, dozbrajania itd. każdy by się zastanawiał 5 razy zanim by coś wysłał na Ukrainę. Rosja była by w zupełnie innej sytuacji politycznej. Dlaczego Putin tego nie robi? Dla niego sytuacja po zmianie warty w USA trochę się poprawiła ale dalej nie wygląda to na "Blitzkrieg" niezwyciężonej ruskiej armii a trzeba wziąć pod uwagę że każdy zabity ruski żołnierz ma rodzinę która z tego faktu nie jest zadowolona mimo podsypania rublami.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, VRman napisał(a):

mają w dupie czy zamordują milion czy 5 milionów swoich rusków z biednych regionów rosji, to celowanie w długoterminową strategię ma sens

Nie ma. Oni pogrążają gospodarkę z każdym dniem. Nie mają żadnego interesu w przedłużaniu wojny. Do tego dochodzi to co wyżej, z każdym dniem dokładana cegiełka obalająca mit wielkiej Rosji, co utknęła na Ukrainie. 

 

To, że ciągle gdzieś można usłyszeć o wielkim chomikowaniu sprzętu na wojnę z Nato, to są mrzonki. Zwykłe kontrolowane wywoływanie strachu aby ludzie akceptowali wydatki na zbrojenia.

No bo po co się zbroić jak Rosja jest rozbrojona? Z jednej strony jest to prawda. Ale z drugiej strony z mentalnością zachodu, to za 20 lat będzie zaskoczony jak Rosja się odbuduje. Jeśli teraz nie ruszymy ze zbrojeniami, to i przez 20 lat nie ruszymy.

Edytowane przez MaxaM
  • Upvote 1
Opublikowano
15 minut temu, ibizpl napisał(a):

No właśnie to do mnie nie trafia.

Z punktu widzenia Putina straty propagandowo wizerunkowe dla niego samego a przede wszystkim dla ruskiej armii która miała być 2 na świecie a męczy się już parę lat z Ukrainą są o wiele większe niż ewentualne korzyści z takiego długoterminowego planu męczenia się z Ukrainą.

Nawet jeżeli teraz mają w USA inne podejście to wojna trwa już od paru lat. Jak to wygląda że Rosja nie może sobie poradzić z kawałkiem Ukrainy przez tak długi czas? Jak to odbiera ruskie społeczeństwo, które było przekonane o "wielkiej rasiiji" jako o mocarstwie militarnym?

Na całym świecie przekonanie o ruskiej niezwyciężonej armii legło w gruzach, nie tylko na Ukrainie a wszędzie tam gdzie ruscy mają swoje bazy i walczą o wpływy ( np. Afryka ). 

Te straty są już nie do odrobienia. Hipotetycznie na miejscu Putina, gdybym dysponował takim potencjałem militarnym o którym piszą, dawno bym zrobił porządek na froncie i pokazał że z ruskimi nie ma żartów, wtedy zmieniła by się optyka np w Europie, skończyły by się plany wysyłania żołnierzy, dozbrajania itd. każdy by się zastanawiał 5 razy zanim by coś wysłał na Ukrainę. Rosja była by w zupełnie innej sytuacji politycznej. Dlaczego Putin tego nie robi? Dla niego sytuacja po zmianie warty w USA trochę się poprawiła ale dalej nie wygląda to na "Blitzkrieg" niezwyciężonej ruskiej armii a trzeba wziąć pod uwagę że każdy zabity ruski żołnierz ma rodzinę która z tego faktu nie jest zadowolona mimo podsypania rublami.

Ruskom zakręca się dostęp do informacji i podłącza do kanalizacji z gęstą propagandą. Nikt według ofiar tej propagandy nie sądzi, że Rosja się męczy 3 lata z Ukrainą, tylko dzielnie i świetnie sobie radzi z całym NATO. Tak im gadają.

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, MaxaM napisał(a):

Nie ma. Oni pogrążają gospodarkę z każdym dniem. Nie mają żadnego interesu w przedłużaniu wojny. Do tego dochodzi to co wyżej, z każdym dniem dokładana cegiełka obalająca mit wielkiej Rosji, co utknęła na Ukrainie. 

No właśnie, nie wspomniałem o gospodarce a to w sumie może być najważniejsze. Nawet jeżeli ruscy jakoś sobie radzą z omijaniem sankcji to to są ogromne straty finansowe każdego dnia dopóki ten konflikt trwa. Nie sądze żeby to się Putinowi w jakikolwiek pokrętny sposób kalkulowało.

To kolejny argument który stoi w sprzeczności z tą potęgą militarną w magazynach czekającą na konflikt z NATO. Ewidentnie dużo lepszym wyjściem było by zaangażowanie dużo większych sił do opanowania tego konfliktu ( jeżeli faktycznie takimi dysponuje ) i zamknięcia sprawy żeby można było wrócić do "business as usual" o czym marzą w Europie i zarabiania kokosów jak wcześniej. Założę się że w ciągu roku, no może dwóch najpóźniej od zakończenia tego konfliktu wszyscy wrócą do biznesu z ruskimi, za dużo kasy tam leży do podniesienia.

Ruskie społeczeństwo to inna ( też ważna ) sprawa i tutaj zamknięcie wojny z pozycji siły też było by o wiele bardziej opłacalne niż trwanie na tym froncie i mielenie mięsa armatniego. Można by ogłosić wielkie zwycięstwo nad zgniłym zachodem, robić parady bohaterów i co tam tylko wymyślą i wrócić do biznesów

Edytowane przez ibizpl
Opublikowano (edytowane)

Przecież oni i tak ogłaszają wielkie zwycięstwo nad zachodem i nad wyimaginowanymi nazistami. Parady też można zrobić.

A o mieleniu mięsa się nie mają skąd dowiedzieć, bo kreml ukrywa te dane. A jak ktoś je ogłasza to jest agentem zachodu i kandydatem na testera przeciągów między oknami w wieżowcach.

 

Są jakieś możliwości dotarcia do prawdziwych informacji, ale 3/4 rusków pewnie nie ma nawet ochoty aby się po nie schylić. Tak jak u nas oglądanie TVPis czy teraz Republiki starcza pisuarii w zupełności.

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Nie maja jak szybko zamknąć konfliktu. Nie w formie wygranej.

Natarcia czołgami byłyby obecnie mało skuteczne. Ukraińcy się okopali, maja polami minowe oraz sporo artylerii 155mm, w tym pociski minujące. Dochodzą ppk i drony.

 

Wg NATO Rosja uzupełnia siły zmechanizowane do innego konfliktu, prawdopodobnie z państwami wschodniej flanki NATO. A przynajmniej z co najmniej jednym z państw bałtyckich.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, ibizpl napisał(a):

Jedna rzecz mnie zastanawia i widzę tutaj sprzeczność: skoro dysponują takimi możliwościami bojowymi to dlaczego męczą się na tym ukraińskim froncie wysyłając setki niewyszkolonych i słabo uzbrojonych żołnierzy zdobywając max kilka km2 dziennie zamiast użyć tego sprzętu łącznie z lotnictwem i pozamiatać np połowę Ukrainy w miesiąc, albo zaatakować tym sprzętem Kijów od północy i podstawić marionetkę. Nie spina mi się to jakoś.

Przecież nikt Rosji nie zaatakuje, więc po co trzymają to niby w magazynach a na froncie kicha?

Przecież gdyby teraz zajęli siłą pół Ukrainy nikt nie był by w stanie nic z tym zrobić i dalsze ewentualne negocjacje pokojowe Rosja prowadziła by z pozycji siły.

Może ktoś bardziej obeznany w temacie mi to wyjaśni?

Moim zdaniem to decyzja polityczna. Mimo wszystko muszą się trochę liczyć z Chinami i w pewnym stopniu z resztą świata. Pewno czekali czy wygra Harris czy Trump. Wygrał Trump więc chcą poprawić relacje z USA i całym światem co może się bardziej kalkulować niż zajęcie Ukrainy. Bo znów by poszły obrazki w świat itp. rosja pewno by została już odcięta od niemal wszystkiego od czego może być. Wolą grać na to, żeby Ukraina nie przyjęła pokoju, Trump ogłosi, że to jest jej wina i wtedy zająć Ukrainę np. jak będzie inne ważne wydarzenie na świecie, które odwróci uwagę. Militarnie też uważam, że mogą to zrobić obecnie niemal natychmiast. Ale też pamiętajmy, że Ukraina też obecnie dysponuje bardzo nowoczesnymi systemami uzbrojenia i większość nie jest jawna. rosjanie mogą się bać "niespodzianek"

Edytowane przez hubio
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...