Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, Kamiyanx napisał(a):

No to się ciesz, bo ta kasa wraca na rynek. Zresztą ciekawe, że Polak o tym pisze, bo nasze statystyki oszczędności nie są zbyt imponujące.

Cieszyć to może jak ktoś zarobi i wyda. Dostanie od państwa i wydanie ma się do tego nijak. I nie ważne czy robi to polski czy ukraiński nierób.

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Radziuwilk napisał(a):

Bardzo ciekawe...

Jak coś cytujesz, to polecam całość. Dość wyraźnie przedstawiłem swoje zastrzeżenia.

 

No chyba że ci chodzi o to, że nie pisał tego Polak. Wtedy się zgodzę, ale nie chcę z góry czegoś zakładać.

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano
11 godzin temu, crush napisał(a):

Cieszyć to może jak ktoś zarobi i wyda. Dostanie od państwa i wydanie ma się do tego nijak. I nie ważne czy robi to polski czy ukraiński nierób.

Nie wiem, czy dobrze Cię rozumiem, ale czy przestałeś już zauważać, że wokół są także ludzie ciężko pracujący, którzy nie wydają wszystkiego żyjąc konsumpcyjnie,tylko oszczędzają?
W czym dla Ciebie są gorsi ludzie, którzy utrzymują się chwilowo z zasiłków czy są na stażach czy innych formach zatrudnienia oferowanych przez Państwo takich jak np. prace interwencyjne, Bo oczywiście nie zakładam, że masz na myśli lekarzy czy innych pracowników służby zdrowia czy policji, a już tym bardziej osób w starszym wieku na emeryturach itp.

Opublikowano
Cytat

Generał Keith Kellogg, przedstawiciel Donalda Trumpa ds. Ukrainy i Rosji powiedział w wywiadzie dla Fox News, że chciałby, aby porozumienie pokojowe między Rosją, a Ukrainą udało się osiągnąć w ciągu 100 dni od zaprzysiężenia prezydenta elekta, które odbędzie się 20 stycznia.

Przekonywał, że intencją Trumpa jest "ocalenie Ukrainy i zachowanie jej suwerenności". - Ludzie powinni zrozumieć, że on nie próbuje dać czegoś Putinowi ani Rosjanom - podkreślił gen. Kellogg. Jego zdaniem największym błędem Bidena była rezygnacja z podjęcia jakichkolwiek rozmów z Putinem.

Cytat

Jeszcze przed zaprzysiężeniem Donald Trump w mocnych słowach skrytykował europejskie państwa NATO. Zmienił też zdanie na temat zakończenia konfliktu w Ukrainie. I zasugerował, że uda mu się do tego doprowadzić w ciągu pół roku, a nie jak wcześniej mówił - 24 godzin.

- Trump próbuje wywrzeć presję na sojusznikach i wejść z przytupem do Białego Domu - komentuje gen. Stanisław Koziej, były szef BBN.

Miało być 24 godziny, to będzie 100 dni lub pół roku albo wcale.

Opublikowano (edytowane)

Zorientował się, że nie ma wystarczająco silnych argumentów żeby przekonać obydwie strony do swojego pomysłu. Ukraińców to jeszcze dałby radę do pewnych ustępstw zmusić, ale z putinem może się to nie udać. Może za rok Rosjanie będą bardziej skłonni do rozmów, pod warunkiem, że Ukraina dostanie w międzyczasie silniejsze wsparcie.

Edytowane przez indexinfio
Opublikowano

Ciekawe kiedy dojdą do tych granic obwodów o które cała walka i czy nie będą skorzy dalej naciskać bo nazyfikacja i co sobie nie wymyślą. Zaraz na wiosnę jak będą się powtarzały ataki na cały kraj to Ukraińcy powinni dostać wolną rękę gdzie mogą podarowane rakiety odstawić.

Opublikowano
2 godziny temu, indexinfio napisał(a):

Zorientował się, że nie ma wystarczająco silnych argumentów żeby przekonać obydwie strony do swojego pomysłu. Ukraińców to jeszcze dałby radę do pewnych ustępstw zmusić, ale z putinem może się to nie udać.

Putin nie chce podejmować jakichkolwiek rozmów.

Natomiast Zełeński bardzo chętnie rozmawia z Trumpem.

Opublikowano
2 minuty temu, Spl97 napisał(a):

Putin nie chce podejmować jakichkolwiek rozmów.

Natomiast Zełeński bardzo chętnie rozmawia z Trumpem.

W sytuacji, gdy ma przewagę? Rok temu Zełenski zapierał się, że żadnych rozmów nie będzie, a teraz zmienił zdanie, bo front zaczyna się załamywać.

 

Teraz wszystko zależy od Trumpa, jak on się zachowa.

Opublikowano (edytowane)

Swoją drogą to był kiedyś taki program, w którym Trump rozmawiał z kandydatami do pracy w swojej firmie. Wiadomo, że w dużym stopniu wyreżyserowane, ale jednak to nie był Trump polityk. Inaczej się wyrażał i reagował. W sumie sprawiał pozytywne wrażenie.

 

Tam był Trumo kapitalista, a nie populista.

Edytowane przez indexinfio
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Spl97 napisał(a):

Zmienił zdanie, gdyż najwidoczniej Trump nie będzie grał na warunkach Rosji.

Trump już oficjalnie mówi o 6 miesiącach na rozwiązanie konfliktu. Jak to ujął, jest to trudniejsza sprawa niż myślał :E

 

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano

Ani Ukraina ani ruskie nie osiągną swoich celów politycznych na tej wojnie, wiedzą o tym obie strony i wszystko rozstrzygnie się wcześniej czy później przy stole negocjacyjnym. Obie strony szykują się do tego, ruskie obmyślają jak przestawić gospodarkę na powojenną i przy tym nie paść, oraz co zrobić z weteranami, oraz ciekawe co Ukraina pocznie ze swoimi weteranami, ale tu bym się aż tak nie martwił, wchłonie ich rozwijająca się gospodarka. Kiedyś w latach 90 w Polsce można było tanio wynająć płatnego zabójcę, weterana z Czeczeni ;) 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...