Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Piractwo jest bee. Oczywiście nikt święty nie jest (ja również nie jestem, zwłaszcza w połowie lat 90-tych). Chcę coś obejrzeć to wykupię dostęp, chcę w coś zagrać to stać mnie żeby te kilka gier w skali roku kupić. Jeżeli coś nie jest dostępne w "płatnej dystrybucji" to sobie poradzę tak czy inaczej. Problemem jest tak naprawdę czas, którego tzw. "dorośli" (jak ja:P) nie mają. Jeżeli mi się coś podoba to wydam na to moje ciężko zarobione pieniądze ponieważ chciałbym zobaczyć "tego" więcej/ wesprzeć twórców etc.

  • Odpowiedzi 2,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

W Polsce piractwo wciąż jest bezpieczne dla użytkowników. W części państw "zachodnich" dużo mniej, tzn jest faktycznie ścigane za samo pobieranie pirackich kopi gier i filmów z neta.

 

Jeśli chodzi o gry to są dostępne choćby takie pewniaki jak z "fit girl repack".

I oczywiście że ludzi nadal piracą. Wiele osób tutaj pisze ze swojego pkt widzenia, zapominając że dziś też są nastolatki czy młodzi dorośli, dla których utrzymanie gamingowego PC już samo w sobie jest drogim hobby. Gry, przynajmniej single, ściągają z torrentów.

 

Natomiast żadnego renesansu piractwa nie ma. W skali świata raczej spada. U nas mam wrażenie że nieco też, bo sporo gier jest tanio na wyprzedażach (STEAM) czy w ogóle za darmo (EPIC) i Amazon Prime Gaming (50 zl za rok dostepu do gier i platformy VoD).

 

GTA6 Pewnie będzie po te 100 dolarów i się sprzeda. Będzie grą usługą, gdzie na piracie będzie mocno ograniczona funkcjonaność. A i to pewnie po złamaniu zabezpieczeń bo raczej będą starać się i to utrudniać.

Inne topowe gry AAA też sa nowe po 50-60 USD/UER i się sprzedają.

  • Like 1
Opublikowano

Za czasów mojego ojca to nie było innej opcji niż piractwo, ba, przecież stoiska na targowiskach to chyba każdy kojarzy i zna temat ;) 

 

Tylko wtedy zarobki były tak mizerne, że głupie 50 zł robiło różnicę w budżecie. Dzisiaj wydanie 200 zł na grę która jest dobra i sprawia frajdę nie tworzy oburzenia. Złożenie średniego PC to też nie jest wyczyn, gdzie 15-20 lat temu (około, strzelam) kupno GTS 8800 512MB powodowało że byłeś królem dzielni. Granie w 20 FPS to była norma, takie czasy.

 

Natomiast jeśli wydawca liczy sobie dzisiaj 250 zł za zabugowaną grę której nie da się ukończyć, albo jest kolejnym kotletem - hatfu! Osobiście nie gram w takie gry nawet na piratach bo szkoda mojego czasu, ale rozumiem jak ktoś to robi.

 

I też jestem zdania, że gdyby nie przeróbki X360 to by w Polsce mało kto miał konsolę. Przecież ceny gier to był dramat w tamtych czasach. Tak samo przerabiało się odbiorniki satelitarne i ich karty.

  • Upvote 2
Opublikowano

Tylko ze 250zl na premiere to tanio, juz w wiekszosci przypadkow jest drozej... Na wiekszosc gier jest sposob - miesieczny abonament, przejsc gre i zapominasz. Ale to tez wielki minus, bo jak chcesz wrocic za jakis czas do gry, to znowu abonament

Opublikowano (edytowane)

Tylko wiesz z tym abonamentem to są dwie sprawy, Ci co grają we wszystko i nonstop jest to wygodne, ale dla osób co grają mało to kupno gry wyjedzie taniej. np. Ja co grałem ostanie x lat to był AC więc śmiało sobie mogłem kupić, bo abonament by mnie wyszedł drożej a niżeli wersja Ultimate, a u mnie 100h w grze to jest jakieś pół roku grania :)  

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano

Dokładnie i jest to można powiedzieć że bardzo indywidualna sprawa, przy premierze AC Valhali, przez tydzień grałem jak najęty, po kilka godzin dziennie, skończyło się tak, że po tygodniu takiego grania, rzuciłem grę w kąt bo na nią patrzeć nie mogłem i tak to trwało chyba z pół roku :) a czy wiedziałem że na nią tak długo nie będę mógł patrzeć? Nie i tutaj lepszą opcją było kupno gry niż abo, no ale to już pierwsze zdanie wyjaśnia.

Opublikowano

Pany pytanko mam. 31 Grudnia kupiłem se grę na  steam, część z portfela i część z konta bankowego. Po krótkim czasie zwróciłem grę i po jakimś czasie zwrócono mi trochę groszy na proftel steam ale na konto... no właśnie bo na koncie nie mam żadnej informacji o tej transakcji i nie wiem  czy jak była wzmianka że obciążono konto i potem wróciło to zostało to jakby nie było transakcji?  

Opublikowano (edytowane)

Widzę temat że rozmawiacie o grach to chciałbym przypomnieć że fajnie rozmawiać o przeróbkach konsol czy też w jakiej grze najbardziej podobała mi się grafika.  :witojcie2:

 

Aktualnymi tematami są prawdzie rodzynki czyli rozmawiać na temat

Cytat

Ło kurw!@#$ murzyna widziałem w grze albo postać która gra jest murzynem.....:szatanek:

  Sory ale nie jednemu gagatkowi dał bym skierowanie do Choroszczy!:E 

Edytowane przez Czubatka Boża
Opublikowano
12 minut temu, Czubatka Boża napisał(a):

  Sory ale nie jednemu gagatkowi dał bym skierowanie do Choroszczy!:E 

Sorry, ale do wielkiego liczenia murzynów by nie doszło, gdyby twórcy gier zechcieli uszanować historię i kulturę danego kraju ;)

Opublikowano (edytowane)

Deep Learning Stockmarket Sampling plus Funds Generation. 

 

FB_IMG_1738153054670.jpg.f96a316b998648333403e476eb1f9ce2.jpg

 

Chińczyki kilka dni temu zrobili reszcie świata psikusa i wypuścili tani w eksploatacji, darmowy oraz wydajny model AI - DeepSeek. Spowodowało to olbrzymie tąpnięcie na akcjach zachodnich spółek babrających się w AI.

Edytowane przez Lypton
  • Haha 1
Opublikowano
12 godzin temu, Kris194 napisał(a):

Szczerze mówiąc zastanawiam się nad kupnem całej paczki, grać się grało ale oryginała to w sumie się nie miało :D

Zamiast to lepiej wziąć paczkę dino crysis z gog a na Simsy poczeka na grubszą promocje.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @Lameismynameme serce bije tylko w jednym kolorze ❤️ 🤣😅
    • Obejrzałem sobie ponownie Vabank 2.   Film nadal wypada świetnie.   Poziom aktorstwa, pomysłowość i kunszt scenarzysty/ów, reżysera, oprawa muzyczna, wszystko jest na wysokim poziomie. Zdołowałem się po seansie potrójnie:  
    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...