Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
W dniu 29.12.2025 o 19:47, hubio napisał(a):

 raczej niestety nie. Robią wiele interesów z Indiami, Chinami, Iranem czy nawet Koreą Płn. Myślę, że obecnie rosja to największa na świecie pralnia brudnych pieniędzy i lewych biznesów. Pociągną na tym wiele lat. A jak nawet nie, to ruski człowiek będzie żarł kartofle ale się szczycił jakie to wielkie imperium mają i jak to walczą z "nazizmem". Niestety sytuacja jest patowa i to oni rozdają karty. Jedynie można by na nich uderzyć jako NATO, ale wtedy mamy IIIWŚ.

Chyba nie napiszę niczego dziwnego twierdząc, że zakladamy, że dane które stamtąd płyną są przynajmniej w jakimś przybliżeniu prawdziwe. A te pokazują równię pochyłą od dłuższego czasu. Owszem da się prowadzić prawdziwą wojnę (nawet tzw. proxy war) nie doprowadzając kraju do ruiny, ale widać ruscy tak nie robią. Ale jeżeli tak nie jest i wysiłek wojenny powoduje ich wzmocnienie to rzeczywiście nie skapitulują. Ani powstanie, ani upadek ZSRR nie był spowodowany zajęciem kraju przez wrogą siłę środkami militarnymi.

I dzisiaj może i to wygląda trochę inaczej, ale nie aż tak by ta równia pochyła nie powodowała narastających (w jakim stopniu?) problemów z ogólnie pojętym wysiłkiem wojennym. Oni sobie mogą tak tracić 5-9% z tego rocznie i dalej wysyłać wojska. Kwestia czasu zanim te straty przeważą. Po prostu nie wiemy kiedy, ale to nie znaczy że będzie tak w nieskończoność.

 

A tak w ogóle to możność prowadzenia wojny przez ruskich bez limitu czasu to jest jeden z głównych bullet points ichnich trolli.

Edytowane przez NotQuite
Opublikowano

@NotQuite tak to bardzo celna uwaga z upadkiem ZSRR. Rzeczywiście masz rację, że jest też taka możliwość. Ale tam właśnie zbuntowali się oligarchowie, którzy wpływami w służbach wystawili Gorbaczowa, który było wiadomo prędzej czy później albo doprowadzi do kapitalizmu albo rozwali. Zachód liczył być może sankcjami na to samo. Niestety nie udało się. Generalnie w rosji od czasu do czasu siły odśrodkowe na krótką chwilę wprowadzają demokrację. Tak było po upadku caratu - jakieś 10 lat przed rewolucją bolszewicką. Tak i było teraz. Nawet putin początkowo dosyć długo trzymał jako tako standardy demokratyczne. Opozycja w pierwszych latach panowania putina mogła normalnie działać. Stopniowo ograniczał, aż na końcu całkowicie zlikwidował.

Opublikowano
20 godzin temu, Paarthurnax napisał(a):

"Chiny lekceważą oczekiwania społeczności międzynarodowej w zakresie pokoju i celowo podważają stabilność regionu poprzez zastraszanie militarne" — napisał prezydent Lai Ching-te na Facebooku.

 

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/tajwan-pod-presja-chinskich-manewrow-razaca-prowokacja/e6ed2fq

https://tvn24.pl/swiat/tajwan-chiny-rozpoczely-manewry-wokol-wyspy-st8820950

 

widać rywalizację o strefę wpływów 

Jestem ciekaw czy Wenezuela użyje Kh-31A przeciw USA - jeden strzał w stronę lotniskowca mógłby zakończyć temat. 

 

 

Nie wystrzeli, bo gdyby doleciał, trafił i zatopił lotniskowiec, to USA za taką potwarz od słabeusza nie miałaby już innego wyjścia niż wejść tam na pełnej. 

Opublikowano

Idiota mówi o jednym z kompetentniejszych amerykańskich ekspertów wojskowych że jest idiotą - masakra 

aż mi żal amerykanów, chyba nie ma na świecie głupszego prezydenta niż trampek.

4 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Nie wystrzeli, bo gdyby doleciał, trafił i zatopił lotniskowiec, to USA za taką potwarz od słabeusza nie miałaby już innego wyjścia niż wejść tam na pełnej. 

Zatopić nie zatopi ale wyłączyłby taki lotniskowiec z użytkowania na długo.

I tak amerykanie wejdą i będą strzelać w co im się tylko zachce, a tak przynajmniej to byłby kopnik w krocze trampka (USA).

Pomarańczowy dopiero przestanie jak zaczną umierać amerykanie albo zaboli to finansowo, a USA nie stać na dłuższy ostrzał.

Do tego mają duże braki w zapasie rakiet więc to taka pokazówka pod publikę a przy okazji trampek chce wysiudać chińczyków. 

Opublikowano

Trochę za dużo wskazuje już, że on jednak naprawdę jest na łańcuszku kremla. Ewentualnie amerykanie po prostu wybrali sobie człowieka, któremu odpowiada taki rodzaj prowadzenia polityki jaki robi teraz rosja. Niby powstrzymywać wojny, ale Wenezuelę będzie atakował. Niby powstrzymywać wojny, ale Iran pomoże Izraelowi atakować. Po prostu robi to samo co putin, tylko gdzie indziej. 

9 minut temu, Paarthurnax napisał(a):

Idiota mówi o jednym z kompetentniejszych amerykańskich ekspertów wojskowych że jest idiotą - masakra 

aż mi żal amerykanów, chyba nie ma na świecie głupszego prezydenta niż trampek.

Zatopić nie zatopi ale wyłączyłby taki lotniskowiec z użytkowania na długo.

I tak amerykanie wejdą i będą strzelać w co im się tylko zachce, a tak przynajmniej to byłby kopnik w krocze trampka (USA).

Pomarańczowy dopiero przestanie jak zaczną umierać amerykanie albo zaboli to finansowo, a USA nie stać na dłuższy ostrzał.

Do tego mają duże braki w zapasie rakiet więc to taka pokazówka pod publikę a przy okazji trampek chce wysiudać chińczyków. 

A może on chce pobudzić gospodarkę metodą "na putina", to jest przez produkcję broni? Co do tych chińczyków nawet oni teraz nigdzie nie wchodzą siłą. On to robi też metodami rosyjskimi, czyli jak nie da się agentami no to wojskiem. 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, hubio napisał(a):

@NotQuite tak to bardzo celna uwaga z upadkiem ZSRR. Rzeczywiście masz rację, że jest też taka możliwość. Ale tam właśnie zbuntowali się oligarchowie, którzy wpływami w służbach wystawili Gorbaczowa, który było wiadomo prędzej czy później albo doprowadzi do kapitalizmu albo rozwali. Zachód liczył być może sankcjami na to samo. Niestety nie udało się. Generalnie w rosji od czasu do czasu siły odśrodkowe na krótką chwilę wprowadzają demokrację. Tak było po upadku caratu - jakieś 10 lat przed rewolucją bolszewicką. Tak i było teraz. Nawet putin początkowo dosyć długo trzymał jako tako standardy demokratyczne. Opozycja w pierwszych latach panowania putina mogła normalnie działać. Stopniowo ograniczał, aż na końcu całkowicie zlikwidował.

mylisz się

Rozpad ZSRR był na wskutek nałożenia się na siebie kryzysów w niemal każdej sferze funkcjonowania państwa w tym wieloletnich zbrojeń gdzie cierpiała ekonomia i leżało wszystko. Po rozpadzie ruskie się trochę ucywilizowały ogarnęły ekonomię i przemysł, a w chwili nałożenia sankcji mieli olbrzymie rezerwy finansowe i dobrze prosperująca gospodarkę.

Nikt ogarnięty nie zakładał, że sankcje wykończą ruskich w rok czy dwa to jest długoterminowe działanie.

Obecnie zaczynają być warunki sprzyjające ponownemu rozpadowi ale to nie będzie z dnia na dzień może to potrwać nawet jeszcze kilka lat i to przy dobrych wiatrach. Sprzyja temu przede wszystkim niska cena ropy.

 

26 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Trochę za dużo wskazuje już, że on jednak naprawdę jest na łańcuszku kremla. Ewentualnie amerykanie po prostu wybrali sobie człowieka, któremu odpowiada taki rodzaj prowadzenia polityki jaki robi teraz rosja. Niby powstrzymywać wojny, ale Wenezuelę będzie atakował. Niby powstrzymywać wojny, ale Iran pomoże Izraelowi atakować. Po prostu robi to samo co putin, tylko gdzie indziej. 

A może on chce pobudzić gospodarkę metodą "na putina", to jest przez produkcję broni? Co do tych chińczyków nawet oni teraz nigdzie nie wchodzą siłą. On to robi też metodami rosyjskimi, czyli jak nie da się agentami no to wojskiem. 

Trampek nie jest żadnym agentem. 

Skutecznie prowadzi politykę amerykańską tylko w debilnym stylu ale być może nie mają innego wyjścia i taki debil jest im akurat na rękę.

Czy wyobrażasz sobie co by się działo jakby normalny poważny polityk wykonywał takie zagrania jak on? To USA już by siedziało bez dolara w obiegu z całą flotą naprzeciw floty chińskiej.

 

USA z każdym ruchem w ten sposób zyskuje na czasie ponieważ nikt nie wie, czy błazen się kompromituje i zaraz to co powiedział odwoła, a może jednak nie.

Każdy liczy że trampek przeminie i wszystko wróci do normalności ale nie wróci.

USA zmieniło kierunek ponieważ im ten system przestał służyć. Tylko nasze "elyty" dalej tego nie pojmują i na kolanach do USA.

W obecnej sytuacji stany muszą działać niekonwencjonalnie na wielu płaszczyznach, a i tak dużo tematów rozwala sam pomarańczowy ponieważ albo za bardzo gwiazdorzy albo próbuje robić prywatę.

 

Wlot do Wenezueli oprócz dobrego PR ma też na celu wysiudanie firm chińskich i zastąpienie ich firmami z kapitałem amerykańskim. Ten kraj jest bogaty w wiele surowców i chyba jeden z najbogatszych w ropę. 

USA żeby utrzymać zdolności produkcyjne i je zwiększyć musi mieć kontrolę nad tym surowcem.

Chiny już się prawie przestawiły na atom i na energię odnawialną, a USA nie ma na to szans przez najbliższe 30 lat wiec musi zadbać o zaplecze jeżeli w ogóle chce się utrzymać w topce.

 

  

 

 

Edytowane przez Paarthurnax
Opublikowano (edytowane)

Idea, że mocni stratedzy USA wybrali sobie Trumpa, żeby robić co od dawna chcieli, ale im nie wypadało  - a tak to będzie na tego durnia, jest "raczej" (moim zdaniem) sporo miej prawdopodobna niż ta, w której  po prostu jest nie tyle agentem, co gościem na sznurku Kremla.

A czy robi co kremliny karzą z powodu marchewki (kasa, interesy dla swoich przydupasów i rodzinki w rosji) czy z powodu kija (na pewno mają na niego haki) to już nieważne. 

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Kolos powoli gospodarczo przyjmuje co raz mocniejsze ciosy. Jak na 4 lata to idzie wręcz w ekspresowym tempie. Wojna powoli zmierza do czasu w której trwała II wojna światowa, dość długo jak na spec operacje i “kliniczne” uderzenia :E 

 

Czyżby kasa z Rosji się skończyła? Lol. 
 

 

Ale to byłby kosmos jakby Ukrainie udało się przemielić potencjał Iranu, Rosji i Korei :E 

Opublikowano

Kacper "Francuz" Bass był jednym z najbardziej zasłużonych polskich ochotników, którzy walczą po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją. Brał udział w operacjach na większości newralgicznych kierunków frontu, a także w akcjach bojowych na terytorium Rosji. Zmarł w wyniku odniesionych ran ostatniego dnia minionego roku. Jego polscy koledzy, którzy wciąż walczą z Rosją, wspominają go jako wyjątkowego żołnierza.

 

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/zginal-polski-ochotnik-walczacy-z-rosja-w-ukrainie-francuz-mial-28-lat/

Opublikowano (edytowane)
22 godziny temu, TheMr. napisał(a):

Kolos powoli gospodarczo przyjmuje co raz mocniejsze ciosy. Jak na 4 lata to idzie wręcz w ekspresowym tempie. Wojna powoli zmierza do czasu w której trwała II wojna światowa, dość długo jak na spec operacje i “kliniczne” uderzenia :E 

 

Czyżby kasa z Rosji się skończyła? Lol. 
 

 

ta kasa się im skończyła 2 lata temu, podobnie jak iksandery i czołgi a jaka jest rzeczywistość widzi każdy kto choćby ogląda trochę youtuba i śledzi naszych rodzimych blogerów podróżujących po krajach za naszą wschdnią granicą, jak Rosja zaprzestanie regularnych ataków setakami dronów i rakiet dalekiego zasięgu to stwierdzę że faktycznie coś jest na rzeczy, póki co to raczej my z swoim zadłużeniem i fikołami z wydatkami jesteśmy w dupie a przy tym mamy przy władzy zielonych idiotów jak ten poniżej którzy dodatkowo rzucają kłody pod nogi, doprowadzając do osłabienia państwa i upadku państwa, z takimi cymbałami nie trzeba wojny aby nas wykończyć

 

Edytowane przez ptys
edycja tekstu
Opublikowano

XD   to jak to leciało  .Trump aniołek pokoju    ,za swojej kadencji nie  uwikła USA w ŻADNĄ wojnę  i zakończy wszystkie  obecne konflikty  ,a wojnę na ukrainie w 100  dni zakończy :E  . Tak było gadane w kampanii  ,a jaki stan rzeczy mamy każdy widzie . 

 

Także  kwestią czasu  jest jak Chiny ruszą na Taiwan  ,a Putin  spokojnie  pójdzie w głąb ukrainy 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   3 użytkowników


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Dokładnie...u ciebie widać syf na dole budy, u mnie nie...bo jest biała     Dlatego wolę jasne kolory
    • Witam, Jak w temacie, chciałbym się dowiedzieć czy wśród aktualnych modeli znajdę jakąś perełkę która spełni moje oczekiwania i nie przetrzepie przesadnie kieszeni. Żeby było prościej może opisze w skrócie co mi się podoba w sprzęcie z którym mam styczność:   Eizo CG277 od niedawna w robocie - praca w coreldraw oraz adobe photoshop, grafika głównie pod druk - wysoki komfort pracy, świetne kolorki(pełne 10bit), teksty i krzywe wyraziste jak nigdy, no i tam chyba odświeżanie monitora jest prądem stałym a nie zmiennym jak w typowych monitorach - nie męczy nawet po kilku godzinach siedzenia, ale do grania się nie nadaje, za wolny - bo to nie jego przeznaczenie, wiadome   TV sony 65XF9005 - matryca LCD (PFS LED – “TRILUMINOS”) typ. VA, Direct LED(Full Array Local Dimming) - z tego co wyczytałem to taka technologia analogiczna do QLED (kropka kwantowa) czy LCD LG (NanoCell), zapewnia wysokie pokrycie barw i wszystko wygląda bardzo naturalnie, atrakcyjnie cieszy oko ale nie jest przesadnie przejaskrawione, maksymalna jasność po kalibracji 600cd/m2 (pełny ekran klasyczna treść SDR), 1 100 cd/m2 (HDR, skrawek ekranu), kontrast statyczny 6000:1, kontrast ANSI 3500:1, świetne kąty, czarny bardzo dobry - przy zgaszonym świetle w pokoju i czarnej planszy z białymi napisami końcowymi w filmie, widzisz wyraźnie tylko białe napisy, ostre i wyraźne, dla porównania u kumpla to samo oglądałem na OLED to czerń spoko ale napisy i jasne elementy dużo słabiej wypadały, za mocno świeciły i stawały się przez to mało wyraźne, jak dla mnie przegrywa z oledem jedynie płynnością ruchu, mimo że matryca jak na swój rodzaj do wolnych nie należy.   iiyama G2770HS 180Hz FastIPS, 0,2ms - monitor kupiony okazyjnie bardzo tanio jako tymczasowy, szybka matryca, ale max 1080p w 27" i praca z tekstem to słabe połączenie, używam go na zmianę z Dell 2713hm   Dell 2713hm - chyba najdłużej na nim siedziałem i w pracy w domu głownie do pracy z grafiką zanim pojawił się Eizo, do pracy ok, ale w grach za wolny   Lenovo R27q-30 - kupiony dla syna do grania, jakoś nie mogłem znaleźć sensownych ustawień dla niego, obraz wydawał mi się za ciemny, albo za jasny, coś w nim nie pasowało, mimo że na papierze wydawał się spoko wyborem   No i teraz pytanko czy jest coś na rynku co mogłoby spełnić moje oczekiwania? przeznaczenie to głównie granie 75%, czytanie 20%, grafika 5%, praca z grafiką na nim to raczej sporadycznie raz na jakiś czas, ale wtedy mocno i intensywnie -  mam też taki zamysł że może zamiast skupiać się przy monitorze na tym aspekcie - olać to i po prostu brać monitor z roboty na czas prac i tyle, a docelowy mieć tylko pod rozrywkę, chociaż zapewne jak dobry monitor by sie trafił to jak sRGB będzie niezłe bo to się głównie w grach liczy to i Adobe RGB też będzie nienajgorsze:) Idąć dalej... dużo czytam i przetwarzam danych tekstowych, więc komfort pracy z tekstami, czcionkami itd. tu bardzo się liczy i gdyby nie to pewnie celowałbym w OLEDY, ale tam teksty to słaby temat, tak więc... co by tu wziść na celownik? jeżeli chodzi o budżet to sam niewiem ile trzeba by wydać? 1400-2200zł to jakieś sensowne pieniądze? czy za mały budżet na takie potrzeby?
    • Oj za małe mam doświadczenie, ale np. Lies of P w ogóle mi nie przypadł do gustu. Jakiś taki koślawy i mało soczysty. Dziwny, krótki unik. Przeciwnicy to paralitycy, nie czułem "ciężaru" starć, a jednak LoP ma lepsze przyjęcie niż Khazan, gdzie już walka ze śnieżną bestią w demku dała mi tego pierwotnego kopa z DS1 (w Demona nie grałem).
    • Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszcz zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenia daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego.
    • @Tankietka jakbyś określił top5 soulslików nie od FS to jaka by ona była?  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...