Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Atak na Tajwan jest teraz bardziej niż pewny. Strefa wpływów. USA - Wenezuela, Chiny - Tajwan, Rosja - Ukraina. I nikt nikomu nie będzie się mieszał. Ależ będzie zdziwienie jak USA nie obroni Tajwanu za Trumpa ;) 

Opublikowano

nie sadze zeby ktos byl zdziwiony, raczej nikt powazny nie zaklada obrony tajwanu bo i po co?

 

jesli wszyscy zaakceptuja chinczykow jako supermocarstwo to tajwan bedzie w ich strefie wplywow, to jest kwestia czasu

 

7 minut temu, VRman napisał(a):

Tak. Bo oni wiedzę o USA biorą z filmów i wcale nie mają wszędzie swoich szpiegów, własnych satelit, nie korumpują polityków, a jeden z obecnie wysoko postawionych ludzi w administracji Trumpa wcale nie ma na koncie "dziwnych" kontaktów z chinolami.

 

NA PEWNO Chińczycy teraz są w szoku i właśnie zawieszają plany dalszego zbrojenia, jakie trwało pod przyszły atak na Tajwan :lol2:

chyba dlugo nie dumales nad tym postem, gdyby nie strach przed USA to tajwan juz dawno bylby wyjasniony

 

ale czas gra na korzysc chin, gospodarczo i militarnie

Opublikowano (edytowane)

Oj, z danymi z USA to bym się już nie przejmował za bardzo. Zależy od kogo info. 
 

Tajwan to bardzo ciężka decyzja, jest to jednak bardzo ważny ośrodek rozwoju technologii, Tajwan ma zbyt dużo kart w swojej obronie. A sam Tajwan nie będzie łatwy do zajęcia, bo Japonia i Korea pomogą. 

Edytowane przez TheMr.
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, kubikolos napisał(a):

chyba dlugo nie dumales nad tym postem

Odnosiłem się do tego co zacytowałem

Cytat

widac ze to jednak jest elita na swiecie, chinczycy beda dlugo dumac czy odwazyc sie zadrzec militarnie z USA

 

Ta Twoja wypowiedź sugeruje, że ta akcja z Wenezuelą cokolwiek zmieni w tym jak Chinole postrzegają USA, co nie ma żadnego sensu bo musiałoby oznaczać, że Chinole nie mają pojęcia co się w USA dzieje, co robią i myślą politycy i co jest w armii. A wiedzą. Wiedzą bardzo, bardzo dobrze, niestety i te pojmanie Madury nie zmieni absolutnie niczego.

Jeśli co innego miałeś na myśli to luz.

Edytowane przez VRman
Opublikowano

ta akcja z wenezuela to jest jeden z wielu pokazow sily, wiadomo ze ta akcja sama w sobie nie zdecyduje o losach swiata, akcja po prostu doklada kolejna cegielke do statusu supermocarstwa i potegi militarnej, inaczej chinczycy juz dawno posprzatali by tajwan a chinskie serwisy i wplywy na swiecie wyjasnilyby nam ze tak powinno byc

 

a co do wywiadu i pojeciu co sie dzieje w USA to jest inna rzecz, wywiady wielu panstw przeliczyly sie odnosnie armii rosyjskiej bo to nie jest tak ze sprawdzisz co tam ktos mowi i co maja w papierkach i juz wszystko wiesz, zawsze pozostaje niepewnosc i jak widac po kacapach to byla wydmuszka. USA nie ma takiego problemu, mocarstwa widza ze oni sa aktywni operacyjnie i to na najwyzszym poziomie,

 

to jest tez problem chinczykow - nie wiedza do konca na ile ich sily sa zdolne do prawdziwego konfliktu

 

9 minut temu, Camis napisał(a):

Polecam kacapskie Telegramy, ale wyją :rotfl2:

chinczycy tez wyja, budowali sobie wplywy w wenezueli na podworku USA

Opublikowano

@TheMr. Japonia, Korea i Australia pomogą, ale tylko jako sojusznicy USA. Jeśli USA nie zacznie działąń militarnych w obronie Tajwanu, to inne państwa również nie.

 

Z drugiej strony USA właśnie zatwierdziły sprzedaż dużego pakietu uzbrojenia dla Tajwanu. Zwiększają też cały czas swoje siły w regionie.

 

Opublikowano

@Badalamann Ponownie, błąd. Japonia i Korea pomoże bez udziału USA, atak na Tajwan to dla nich być albo nie być. Nie mogą sobie pozwolić na to, dlatego masz duże ocieplenie stosunków między Japonia a Koreą. Świat zmienił się od czasów Trumpa, i mało jest państw które wierzą w pomoc USA :) 

Opublikowano

Kto tu mówi o uderzeniu na Chiny? :E 

Mówimy o pomocy dla Tajwanu, neutralizacja inwazji na Tajwan. Uderzenia na Chiny to późniejszy etap walk. 
Jakie źródła? :E Poczytaj nawet Wojczala chociaż mocno się z nim nie zgadzam w wielu kwestiach. USA przestało mieć jakiekolwiek znaczenie w wymiarze sojuszniczym bo wpadli w ręce autorytarne, jedna decyzja jednej osoby decyduje o pomocy bądź nie. 

 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, kubikolos napisał(a):

:hihot:

widze jeszcze trzyma po sylwestrze

To po wenezuelskich narkotykach :E 

Trzeba się cieszyć, że to była krótka piłka i nie będzie mógł Trump opowiadać, że odpuszcza temat Ukrainy bo mu się Wenezuela sypie.

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano

@TheMr. Ty o tym pisałeś. By przyjść na pomoc Tajwanowi, trzeba będzie przełamać chińską blokadę morską. To oznacza atak na chińską armię, czyli na Chiny.

Dalej, po przełamaniu trzeba będzie dostarczyć nie tylko broń ale tez żołnierzy, do bezpośredniej walki z chińskimi żołnierzami na terenie Tajwanu.

 

Bez USA jako rdzenia i przywódcy koalicji, nikt inny tego sam nie zrobi.

Opublikowano
2 godziny temu, TheMr. napisał(a):

Oj, z danymi z USA to bym się już nie przejmował za bardzo. Zależy od kogo info. 
 

Tajwan to bardzo ciężka decyzja, jest to jednak bardzo ważny ośrodek rozwoju technologii, Tajwan ma zbyt dużo kart w swojej obronie. A sam Tajwan nie będzie łatwy do zajęcia, bo Japonia i Korea pomogą. 

Przede wszystkim to Tajwan jest zaminowany.

Opublikowano
2 godziny temu, VRman napisał(a):

Ale to jest co innego! Teraz to on walczy z narkotykami i zabija narkotykowych bossów! Ale to są inni narkotykowi bossowie niż ten co to go Trump dopiero co ułaskawił. Ten jest cacy i jakby to powiedział trampek "he's a great guy, a good friend of mine, I know him very well" 

 

Problem tych wenezuelskich jest taki, że nie znali się z Trumpem, więc sami są sobie winni. 

;)

Takkk   w Wenezueli tak samo chodzi o walkę z  narkotykami i o ropę naftową  jak w Iraku o broń biologiczną  .

To  jest  po prostu obalenie jednego reżimu   który nie sprzyjał USA  i obsadzenie na jego miejsce człowieka  który bedzie sprzyjał USA  .

 

 

To samo putin chciał zrobić  na ukrainie   ,ale  nie wyszło  między innymi dzięki  administracji Baidena   .

 

Teraz pytanie czy Trump  już dogadał się z putinem   ze on bierze Maduro ,a putin  Załeńskiego ?  

Opublikowano
27 minut temu, raiders napisał(a):

Takkk   w Wenezueli tak samo chodzi o walkę z  narkotykami i o ropę naftową  jak w Iraku o broń biologiczną  .

To  jest  po prostu obalenie jednego reżimu   który nie sprzyjał USA  i obsadzenie na jego miejsce człowieka  który bedzie sprzyjał USA  .

 

 

To samo putin chciał zrobić  na ukrainie   ,ale  nie wyszło  między innymi dzięki  administracji Baidena   .

 

Teraz pytanie czy Trump  już dogadał się z putinem   ze on bierze Maduro ,a putin  Załeńskiego ?  

A na jakiej mocy Rosja miałaby stawiac warunki ze Trump nie może wziąc Maduro? 

Opublikowano
6 minut temu, Decus napisał(a):

A na jakiej mocy Rosja miałaby stawiac warunki ze Trump nie może wziąc Maduro? 

A  na  jakiej mocy USA  stawia warunki ruskim ze nie mogą załenskiego sobie wziąć  ? 

 

USA  Trumpa niczym się nie różni od Rosji putina    .Bo jak Putin napadł na UA to  źle  ,ale jak Trump atakuje Iran  , Wenezuele to  w imię pokoju i dobroci  .

Jak im coś odjebie i  Polskę uznają za zagrożenie  to też wpadną Nawrockiego nocą i  będzie OK  .

Opublikowano

@raiders przecież Rosja próbowała tego samego w lutym 2022. Tyle że Ukraińcy stanęli do walki i nie powiodła się ani operacja desantowa, gdzie ruski desant wybito do nogi, ani szybki wjazd wojsk lądowych. 

 

Niewykluczone też że w dalszym etapie wojny ruskim uda się Zełeńskiego zabić. 

Jednak niczego to nie zmieni, bo Ukraińcy odrzucają kapitulację jako naród, więc w razie utraty Prezydenta będzie rządziło wojsko i wywiad i dalej będa wlaczyć. Ta opcja cały czas jest w grze.

Opublikowano
25 minut temu, raiders napisał(a):

A  na  jakiej mocy USA  stawia warunki ruskim ze nie mogą załenskiego sobie wziąć  ? 

 

USA  Trumpa niczym się nie różni od Rosji putina    .Bo jak Putin napadł na UA to  źle  ,ale jak Trump atakuje Iran  , Wenezuele to  w imię pokoju i dobroci  .

Jak im coś odjebie i  Polskę uznają za zagrożenie  to też wpadną Nawrockiego nocą i  będzie OK  .

Ja tutaj pomijam całkowicie kwestie moralne kto dobry a kto zły. Po prostu nie widzę żadnej możliwości aby Rosja mogla blokować działania USA w kwestii Maduro, dlatego zapytałem Cię dlaczego tak uważasz. 

Opublikowano
5 minut temu, Badalamann napisał(a):

Niewykluczone też że w dalszym etapie wojny ruskim uda się Zełeńskiego zabić. 

Jednak niczego to nie zmieni, bo Ukraińcy odrzucają kapitulację jako naród, więc w razie utraty Prezydenta będzie rządziło wojsko i wywiad i dalej będa wlaczyć. Ta opcja cały czas jest w grze.

Na Ukrainie, jest już cały łańcuszek zastępców Zełeńskiego, jego zabicie nic nie znaczy politycznie, w Polsce też to się zmienia i ma być łańcuszek po marszałku.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   3 użytkowników


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Dokładnie...u ciebie widać syf na dole budy, u mnie nie...bo jest biała     Dlatego wolę jasne kolory
    • Witam, Jak w temacie, chciałbym się dowiedzieć czy wśród aktualnych modeli znajdę jakąś perełkę która spełni moje oczekiwania i nie przetrzepie przesadnie kieszeni. Żeby było prościej może opisze w skrócie co mi się podoba w sprzęcie z którym mam styczność:   Eizo CG277 od niedawna w robocie - praca w coreldraw oraz adobe photoshop, grafika głównie pod druk - wysoki komfort pracy, świetne kolorki(pełne 10bit), teksty i krzywe wyraziste jak nigdy, no i tam chyba odświeżanie monitora jest prądem stałym a nie zmiennym jak w typowych monitorach - nie męczy nawet po kilku godzinach siedzenia, ale do grania się nie nadaje, za wolny - bo to nie jego przeznaczenie, wiadome   TV sony 65XF9005 - matryca LCD (PFS LED – “TRILUMINOS”) typ. VA, Direct LED(Full Array Local Dimming) - z tego co wyczytałem to taka technologia analogiczna do QLED (kropka kwantowa) czy LCD LG (NanoCell), zapewnia wysokie pokrycie barw i wszystko wygląda bardzo naturalnie, atrakcyjnie cieszy oko ale nie jest przesadnie przejaskrawione, maksymalna jasność po kalibracji 600cd/m2 (pełny ekran klasyczna treść SDR), 1 100 cd/m2 (HDR, skrawek ekranu), kontrast statyczny 6000:1, kontrast ANSI 3500:1, świetne kąty, czarny bardzo dobry - przy zgaszonym świetle w pokoju i czarnej planszy z białymi napisami końcowymi w filmie, widzisz wyraźnie tylko białe napisy, ostre i wyraźne, dla porównania u kumpla to samo oglądałem na OLED to czerń spoko ale napisy i jasne elementy dużo słabiej wypadały, za mocno świeciły i stawały się przez to mało wyraźne, jak dla mnie przegrywa z oledem jedynie płynnością ruchu, mimo że matryca jak na swój rodzaj do wolnych nie należy.   iiyama G2770HS 180Hz FastIPS, 0,2ms - monitor kupiony okazyjnie bardzo tanio jako tymczasowy, szybka matryca, ale max 1080p w 27" i praca z tekstem to słabe połączenie, używam go na zmianę z Dell 2713hm   Dell 2713hm - chyba najdłużej na nim siedziałem i w pracy w domu głownie do pracy z grafiką zanim pojawił się Eizo, do pracy ok, ale w grach za wolny   Lenovo R27q-30 - kupiony dla syna do grania, jakoś nie mogłem znaleźć sensownych ustawień dla niego, obraz wydawał mi się za ciemny, albo za jasny, coś w nim nie pasowało, mimo że na papierze wydawał się spoko wyborem   No i teraz pytanko czy jest coś na rynku co mogłoby spełnić moje oczekiwania? przeznaczenie to głównie granie 75%, czytanie 20%, grafika 5%, praca z grafiką na nim to raczej sporadycznie raz na jakiś czas, ale wtedy mocno i intensywnie -  mam też taki zamysł że może zamiast skupiać się przy monitorze na tym aspekcie - olać to i po prostu brać monitor z roboty na czas prac i tyle, a docelowy mieć tylko pod rozrywkę, chociaż zapewne jak dobry monitor by sie trafił to jak sRGB będzie niezłe bo to się głównie w grach liczy to i Adobe RGB też będzie nienajgorsze:) Idąć dalej... dużo czytam i przetwarzam danych tekstowych, więc komfort pracy z tekstami, czcionkami itd. tu bardzo się liczy i gdyby nie to pewnie celowałbym w OLEDY, ale tam teksty to słaby temat, tak więc... co by tu wziść na celownik? jeżeli chodzi o budżet to sam niewiem ile trzeba by wydać? 1400-2200zł to jakieś sensowne pieniądze? czy za mały budżet na takie potrzeby?
    • Oj za małe mam doświadczenie, ale np. Lies of P w ogóle mi nie przypadł do gustu. Jakiś taki koślawy i mało soczysty. Dziwny, krótki unik. Przeciwnicy to paralitycy, nie czułem "ciężaru" starć, a jednak LoP ma lepsze przyjęcie niż Khazan, gdzie już walka ze śnieżną bestią w demku dała mi tego pierwotnego kopa z DS1 (w Demona nie grałem).
    • Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszcz zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenia daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego.
    • @Tankietka jakbyś określił top5 soulslików nie od FS to jaka by ona była?  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...