Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
20 minut temu, Camis napisał(a):

Przecież to jest porażka wizerunkowa, PIS nie potrzebuje powodów do hejtu, bardzo słabo to wygląda. 

Wizerunkowa kogo, bo nie rządu?

Może powinniśmy wysłać jednak jakiegoś komandosa :hmm:

image.png.0512a3e001bc19108aaa3941cf58c861.png

8:E

Opublikowano
3 godziny temu, drex1 napisał(a):

...no ale jak wiadomo to wina Żeleńskiego 

 

Cytat

Donald Trump oskarża Wołodymyra Zełenskiego: jest przeszkodą do pokoju
Prezydent USA Donald Trump powiedział w wywiadzie dla agencji Reutera, że Władimir Putin jest gotowy do zawarcia układu pokojowego, lecz przeszkodą jest prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Trump stwierdził też, że USA mogą pomóc w udzieleniu gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/donald-trump-oskarza-wolodymyra-zelenskiego-jest-przeszkoda-do-pokoju/fjm9el6,79cfc278

Opublikowano
Cytat

Duże ćwiczenia w Niemczech bez Polski. NATO przerzuca wojska
W Niemczech ruszają manewry NATO "Steadfast Dart 26". Uczestniczy w nich 11 krajów i około 10 tys. żołnierzy. To największe ćwiczenia sojuszu w tym roku.

 

Bez Polski


W ćwiczeniach weźmie udział jedenaście państw członkowskich NATO: Włochy, Grecja, Niemcy, Czechy, Hiszpania, Litwa, Bułgaria, Turcja, Francja, Belgia i Wielka Brytania. Uczestniczą w nich siły zbrojne armii, lotnictwa i marynarki wojennej, a także jednostki zajmujące się przestrzenią kosmiczną i cyberprzestrzenią. W "Steadfast Dart 26" nie biorą udziału Stany Zjednoczone. Zabraknie też Polski.

 

W ramach wielkich manewrów przemieszczona zostanie ogromna ilość sprzętu: ponad 1500 pojazdów wojskowych, w tym czołgi bojowe i wyrzutnie rakietowe, a także ponad 20 samolotów i myśliwców oraz 17 jednostek morskich, w tym okręty desantowe, fregaty i okręty podwodne.

https://www.onet.pl/informacje/deutsche-welle/duze-cwiczenia-w-niemczech-bez-polski-nato-przerzuca-wojska/eddwxl2,0666d3f1

 

 

 

image.png.ce557490c572fe57eed1c3ef864f4cbe.png

Opublikowano (edytowane)

Pięknie potrafimy odnaleźć się w realiach geopolitycznych. Jak zawsze interes partyjny (niegdyś szlachecki) nad interesem państwa, a potem płacze, że sąsiedzi się na nas wypinają. Zero skilla w wyciąganiu wniosków, brawa dla Batyra, z historią chłopina chyba jest na bakier ;) 

Edytowane przez Kaczkofan
literówka/stylistyka
Opublikowano

Nie ma się co śmiać, że niektóre kraje wysyłają jednego, czy dwóch żołnierzy. Atak, nawet przypadkowy, na takiego żołnierza oznaczałby symboliczny atak na dane państwo. To jest sprawa wizerunkowa i Polska oczywiście popełnia błąd z tak bierną postawą. Rozumiem, że włażenie w cztery litery USA weszło nam już w krew, ale w razie realnego zagrożenia będzie to pierwsze państwo, które będzie "przyglądać się sprawie". Pora zrozumieć, że żołnierze amerykańscy nie są u nas po to, żeby nam pomagać. Są tu tylko i wyłącznie dla celów USA. Teraz dopiero widać jakie te cele są bezwzględne.

Opublikowano

I właśnie wskutek takich ruchów naszych "elyt" politycznych coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ten kraj jest skazany na kolejne rozbiory.

 

Nasza obecność właśnie miała sygnalizować jedność decyzji państw EU a nie budowę frontu przeciw USA ale to dokładnie obrazuje że Polska jest koniem trojańskim wykorzystywanym przez amerykanów w rozpieprzaniu jedności EU.  

Jak przyjdzie co do czego to Europa też się na nas wyprze, a amerykanie podadzą nas ruskim na tacy za kilka nieruchomości w rosji pod budowę hoteli trampka.

Opublikowano

Amerykanie w ogóle nie potrzebują Grenlandii. Ta jedna baza którą tam mają w zupełności wystarczy do wczesnego ostrzegania.

Trudne warunki klimatyczne i geograficzne generują olbrzymie koszty utrzymania tej bazy, a co dopiero gdyby mieli utrzymywać kilkanaście baz tak jak to było w okresie zimnej wojny.

 

Więcej w tym demonstracji siły i próby pokazywania bezsilności i rozłamu państw EU niż realnych działań.  

 

  

Opublikowano

złoża misiu, złoża. Najbogatsi amerykanie inwestują w Grenlandię.

Cytat

 

https://businessinsider.com.pl/poradnik-finansowy/inwestowanie/kapital-miliarderow-plynie-na-grenlandie-jeff-bezos-bill-gates-i-nie-tylko/c42wwle

Jeff Bezos (Amazon), Bill Gates (Microsoft) oraz Ronald Lauder (Estée Lauder) zainwestowali setki milionów dolarów w grenlandzki sektor wydobywczy i infrastrukturę, licząc na zyski z eksploatacji krytycznych surowców ukrytych pod lodem. Do grona inwestorów dołączyli także Sam Altman (OpenAI) i Peter Thiel (PayPal), a amerykański kapitał płynie na wyspę szerokim strumieniem.

 

 

Opublikowano
22 minuty temu, Paarthurnax napisał(a):

I właśnie wskutek takich ruchów naszych "elyt" politycznych coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ten kraj jest skazany na kolejne rozbiory.

 

Nasza obecność właśnie miała sygnalizować jedność decyzji państw EU a nie budowę frontu przeciw USA ale to dokładnie obrazuje że Polska jest koniem trojańskim wykorzystywanym przez amerykanów w rozpieprzaniu jedności EU.  

Jak przyjdzie co do czego to Europa też się na nas wyprze, a amerykanie podadzą nas ruskim na tacy za kilka nieruchomości w rosji pod budowę hoteli trampka.

Może polskie wojsko jest za słabe na to / NATO ? :) A tak poważnie to nie wyciągałbym tu absolutnie żadnych wniosków natury politycznej. Myślę, że to jest dokładnie wszystko już obcykane na poziomie  dowództw sił zbrojnych poszczególnych krajów. Polska obecnie liczy jedną z największych armii z wszystkich krajów UE. Jeśli nas tam nie ma na tych ćwiczeniach to myślę, że przydzielone są inne cele militarne dla Polski, na wypadek wojny. A te ćwiczenia mają na celu zintegrowanie II linii. 

 

I tak samo nie ma sensu ciągle pisać o Amerykanach utożsamiając ich z bieżącą polityką reprezentowaną przez Trumpa. USA to nie rosja. Za 2 lata następne wybory. Zmieni się Prezydent i będzie inne rozdanie. Amerykańskie wojska wciąż są w Polsce. Trump ich nie wycofa. NATO się nie rozpadnie, a w Grenlandii zrobią referendum :) 

Opublikowano (edytowane)

Oczywiście, że Amerykanie nie potrzebują konfliktu z Grenlandią. Potrzebują aby nie została chińska czy ruska, ale to co robi trump jasno pokazuje, że robi to czego potrzebuje Fiutin, a nie Ameryka

 

Skłócenie z NATO. Jedyny logiczny efekt tego pierdolenia Trumpka i jego przydupasów o możliwym ataku. Pewnie dlatego też generałowie odmówili wykonania planów. Też by mi się nie chciało marnować czasu tylko po to, aby zrobić kartę do blefu dla trampka, a wszystko na rozkaz mafii z kremla. 

Mają widać jeszcze te minimum godności i szacunku do siebie, choć rozwalenie armii przez doprowadzenie do tego, aby wartościowe osoby same się wkurzyły i odeszły - to też stara taktyka obcego wpływu. Widoczna niestety bardzo mocno także w naszej armii, ale przecież ja tylko sobie wymyślam, ruscy wcale nie mają takiej ogromnej machiny wpływu, Tim Pool i Joe Rogan nie dostali milionów za protrumpowską i proruską propagandę, a trump na pewno by wygrał wybory bez pomocy kremlinów. To wszystko są tylko przypadki, a trump "bardzo przeprasza, ta pani w hotelu już tu była goła jak on przyszedł,  a on niczego nie "ruszał" i już wychodzi"

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

@Dimazz

Tyle że te złoża mogą wydobywać już dziś komercyjnie przy stosunkowo niskich opłatach. Robią tak firmy z różnych państw.

Nic nie stoi na przeszkodzie żeby zdominowali wydobycie tylko że nakład środków do efektów jest średni jeśli nie powiedzieć bardzo wysoki.

Edytowane przez Paarthurnax
Opublikowano
12 minut temu, hubio napisał(a):

I tak samo nie ma sensu ciągle pisać o Amerykanach utożsamiając ich z bieżącą polityką reprezentowaną przez Trumpa. USA to nie rosja. Za 2 lata następne wybory. Zmieni się Prezydent i będzie inne rozdanie. Amerykańskie wojska wciąż są w Polsce. Trump ich nie wycofa. NATO się nie rozpadnie, a w Grenlandii zrobią referendum :) 

Państwo, które jest tak niestabilne w kontakcie z sojusznikami, nie będzie też przez tych sojuszników poważane. USA to nie rosja, ale władza w stabilnym państwie powinna charakteryzować się pewną ciągłością i przewidywalnością w strategicznych aspektach. USA będzie odsuwać się od Europy. Z mojego punktu widzenia, to dobra wiadomość. Europa zgnuśniała pod płaszczykiem USA.

Opublikowano (edytowane)

Demokraci robią co nasze "peło". Wszystko co się da, żeby ludzie mieli ich dość. U nas się niektórym wydawało, że pis nie wróci do władzy. A wrócił i teraz zaraz znowu wróci.

W USA się śmiali, że Trumpa drugi raz nie wybiorą, nie ma szans. A wybrali.

 

Wincyj Kamali Harris przed kamerą, wincyj kasy dojonej przez "biednych szukających lepszego życia imigrantów" z Meksyku o dziwnie somalijskich rysach twarzy, wincyj zachowywania się jakby wyborcy głosujący inaczej niż na nas to idioci na których można pluć - to na pewno następnym preziem będzie ktoś od Demokratów. Na sto procent! ;)

 

Szanse, że następca Trumpa nie będzie ruskim lizodupem oceniam na dziś na 10-20%.

Edytowane przez VRman
Opublikowano
14 godzin temu, Kaczkofan napisał(a):

Pięknie potrafimy odnaleźć się w realiach geopolitycznych. Jak zawsze interes partyjny (niegdyś szlachecki) nad interesem państwa, a potem płacze, że sąsiedzi się na nas wypinają. Zero skilla w wyciąganiu wniosków, brawa dla Batyra, z historią chłopina chyba jest na bakier ;) 

Tak - zróbmy "gest" pokazujacy ze chcemy zrobic na przekór najwiekszemu sojusznikowi (USA), który pewnie by wygrał wojnę vs reszta świata, bo tak :E logika ekspertów forumowych

 

Godzinę temu, Paarthurnax napisał(a):

Jak przyjdzie co do czego to Europa też się na nas wyprze, a amerykanie podadzą nas ruskim na tacy za kilka nieruchomości w rosji pod budowę hoteli trampka.

Nie podpadanie za skórę amerykanom vs podlizywanie się Niemcom, którzy 80 lat temu zrównali nasz kraj z ziemią. Hmmm... 

Opublikowano
14 minut temu, hubio napisał(a):

Może polskie wojsko jest za słabe na to / NATO ? :) A tak poważnie to nie wyciągałbym tu absolutnie żadnych wniosków natury politycznej. Myślę, że to jest dokładnie wszystko już obcykane na poziomie  dowództw sił zbrojnych poszczególnych krajów. Polska obecnie liczy jedną z największych armii z wszystkich krajów UE. Jeśli nas tam nie ma na tych ćwiczeniach to myślę, że przydzielone są inne cele militarne dla Polski, na wypadek wojny. A te ćwiczenia mają na celu zintegrowanie II linii. 

 

I tak samo nie ma sensu ciągle pisać o Amerykanach utożsamiając ich z bieżącą polityką reprezentowaną przez Trumpa. USA to nie rosja. Za 2 lata następne wybory. Zmieni się Prezydent i będzie inne rozdanie. Amerykańskie wojska wciąż są w Polsce. Trump ich nie wycofa. NATO się nie rozpadnie, a w Grenlandii zrobią referendum :) 

Nie będzie innego rozdania. Amerykanie obrali inny kierunek i każdy prezydent USA będzie to kontynuował. To że trampek jest walnięty i robi chaos to akurat ta narracja idealnie pasuje do obecnej polityki zmian. Robi to w sposób bezczelny i brutalny ale przynajmniej nie wali hipokryzją jak jego poprzednicy. Jeżeli atakuje Wenezuelę i mówi że chodzi o ropę to chodzi o ropę a nie broń chemiczną jak było w Iraku czy prawa człowieka. Jasno komunikuje że odchodzą od prymatu i przechodzą do projekcji siły tam gdzie USA ma interes. To że robi przy tym prywatę to już zupełnie inna sprawa.

USA nie ma obecnie żadnego interesu żeby stawiać Polskę ponad deal z ruskimi. Polska to może być jedynie produktem do przehandlowania.     

NATO może się rozpaść w każdej chwili wystarczy jeden błąd w relacjach USA vs EU ale to będzie strata dla obydwu stron. I może sojusz nie jest gwarantem pokoju ale jakąś formę odstraszania cały czas utrzymuje.

Jeżeli się rozpadnie to natychmiast powstanie coś alternatywnego chociażby w obrębie EU, tyle że będzie wymagało dużych nakładów finansowych aby zastąpić amerykańskie systemy wywiadowcze i decyzyjne. Sukcesywna wymiana strategicznego sprzętu to też będzie duże wyzwanie. 

 

Opublikowano

Obaj macie trochę racji i sensowne argumenty, ale moim zdaniem kwestia rozstrzygająca: pojechali tam Skandynawowie.

 

Z nimi powinniśmy zacieśniać sojusz tak, że aż w telewizji będą cenzurować relacje z powodu przepisów o zakazie promowania porno w telewizji. ;)

To u nich jest największa szansa na to, że ruski kret nie będzie wszystkiego psuł. To u nich są politycy rozumiejący zagrożenie i rozumiejący czym jest rosja. 

 

Ale nie. U nas Batyr musiał pocisnąć tekstem, który polubił Orbanienko :/

 

Opublikowano

@FatalityNikt nie każe prowokować USA, ale lizanie jajek Amerykanom jest bardzo krótkowzroczne w obecnej sytuacji i odbije się nam czkawką (tak to widzę). W obecnej sytuacji trzeba budować sojusze z partnerami, którzy rozumieją zagrożenie ze strony Rosji i jadą z nami na tym wózku. Skandynawia doskonale wiem czy pachnie przyjaźń z Ruskimi. Batyr kompletnie nie potrafi tego rozegrać niestety i więcej tego typu wypowiedzi zaszkodzić może bardziej niż nam się wydaje.

Opublikowano
33 minuty temu, Camis napisał(a):

Na Vance?. 

Nie sądzę aby republikanie w ogóle byli w stanie wygrać. Trump obecnie w sondażach ma bardzo małe poparcie.

30 minut temu, CajraX napisał(a):

Państwo, które jest tak niestabilne w kontakcie z sojusznikami, nie będzie też przez tych sojuszników poważane. USA to nie rosja, ale władza w stabilnym państwie powinna charakteryzować się pewną ciągłością i przewidywalnością w strategicznych aspektach. USA będzie odsuwać się od Europy. Z mojego punktu widzenia, to dobra wiadomość. Europa zgnuśniała pod płaszczykiem USA.

Jest niestabilne na tle poprzednich rządów w USA, ale wciąż na tyle stabilne, żeby utrzymać jedność NATO. No i trump dużo gada, ale z czynów to ani nie wycofał swoich wojsk z tej części Europy, ani nie odciął pomocy Ukrainie. No i co by nie mówić jest skuteczny. Nowa Prezydent Wenezueli już dogadana :) Ameryka Płd przestraszona :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   3 użytkowników


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Dokładnie...u ciebie widać syf na dole budy, u mnie nie...bo jest biała     Dlatego wolę jasne kolory
    • Witam, Jak w temacie, chciałbym się dowiedzieć czy wśród aktualnych modeli znajdę jakąś perełkę która spełni moje oczekiwania i nie przetrzepie przesadnie kieszeni. Żeby było prościej może opisze w skrócie co mi się podoba w sprzęcie z którym mam styczność:   Eizo CG277 od niedawna w robocie - praca w coreldraw oraz adobe photoshop, grafika głównie pod druk - wysoki komfort pracy, świetne kolorki(pełne 10bit), teksty i krzywe wyraziste jak nigdy, no i tam chyba odświeżanie monitora jest prądem stałym a nie zmiennym jak w typowych monitorach - nie męczy nawet po kilku godzinach siedzenia, ale do grania się nie nadaje, za wolny - bo to nie jego przeznaczenie, wiadome   TV sony 65XF9005 - matryca LCD (PFS LED – “TRILUMINOS”) typ. VA, Direct LED(Full Array Local Dimming) - z tego co wyczytałem to taka technologia analogiczna do QLED (kropka kwantowa) czy LCD LG (NanoCell), zapewnia wysokie pokrycie barw i wszystko wygląda bardzo naturalnie, atrakcyjnie cieszy oko ale nie jest przesadnie przejaskrawione, maksymalna jasność po kalibracji 600cd/m2 (pełny ekran klasyczna treść SDR), 1 100 cd/m2 (HDR, skrawek ekranu), kontrast statyczny 6000:1, kontrast ANSI 3500:1, świetne kąty, czarny bardzo dobry - przy zgaszonym świetle w pokoju i czarnej planszy z białymi napisami końcowymi w filmie, widzisz wyraźnie tylko białe napisy, ostre i wyraźne, dla porównania u kumpla to samo oglądałem na OLED to czerń spoko ale napisy i jasne elementy dużo słabiej wypadały, za mocno świeciły i stawały się przez to mało wyraźne, jak dla mnie przegrywa z oledem jedynie płynnością ruchu, mimo że matryca jak na swój rodzaj do wolnych nie należy.   iiyama G2770HS 180Hz FastIPS, 0,2ms - monitor kupiony okazyjnie bardzo tanio jako tymczasowy, szybka matryca, ale max 1080p w 27" i praca z tekstem to słabe połączenie, używam go na zmianę z Dell 2713hm   Dell 2713hm - chyba najdłużej na nim siedziałem i w pracy w domu głownie do pracy z grafiką zanim pojawił się Eizo, do pracy ok, ale w grach za wolny   Lenovo R27q-30 - kupiony dla syna do grania, jakoś nie mogłem znaleźć sensownych ustawień dla niego, obraz wydawał mi się za ciemny, albo za jasny, coś w nim nie pasowało, mimo że na papierze wydawał się spoko wyborem   No i teraz pytanko czy jest coś na rynku co mogłoby spełnić moje oczekiwania? przeznaczenie to głównie granie 75%, czytanie 20%, grafika 5%, praca z grafiką na nim to raczej sporadycznie raz na jakiś czas, ale wtedy mocno i intensywnie -  mam też taki zamysł że może zamiast skupiać się przy monitorze na tym aspekcie - olać to i po prostu brać monitor z roboty na czas prac i tyle, a docelowy mieć tylko pod rozrywkę, chociaż zapewne jak dobry monitor by sie trafił to jak sRGB będzie niezłe bo to się głównie w grach liczy to i Adobe RGB też będzie nienajgorsze:) Idąć dalej... dużo czytam i przetwarzam danych tekstowych, więc komfort pracy z tekstami, czcionkami itd. tu bardzo się liczy i gdyby nie to pewnie celowałbym w OLEDY, ale tam teksty to słaby temat, tak więc... co by tu wziść na celownik? jeżeli chodzi o budżet to sam niewiem ile trzeba by wydać? 1400-2200zł to jakieś sensowne pieniądze? czy za mały budżet na takie potrzeby?
    • Oj za małe mam doświadczenie, ale np. Lies of P w ogóle mi nie przypadł do gustu. Jakiś taki koślawy i mało soczysty. Dziwny, krótki unik. Przeciwnicy to paralitycy, nie czułem "ciężaru" starć, a jednak LoP ma lepsze przyjęcie niż Khazan, gdzie już walka ze śnieżną bestią w demku dała mi tego pierwotnego kopa z DS1 (w Demona nie grałem).
    • Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszcz zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenia daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego.
    • @Tankietka jakbyś określił top5 soulslików nie od FS to jaka by ona była?  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...