Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiesz, w sumie ACC z asystami, nawet ściętymi, jest easy i do ogarnięcia na padzie (choć bez konkurencyjnych czasów, ale z AI ustawionym na minimum, a nawet wyżej, spokojnie da się grać)... No ale kosmici narzekają chyba, że ACC jest uproszczone. :)

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Dokładnie tak jest, stabilizację jazdy też na 100% i jazda padem jest jak w Forzie. 

W ACC na rigu z TC6 robię 1:54:xxx na Nürburgringu GP , 

Niskie TC w tej grze tylko przeszkadza, ludzie myślą że z TC1 i ABS1 zrobią lepsze czasy, a jeżdżą 1:58 i jeszce się slizgaja tracąc pozycje w wyścigu.

Totalna amatorszczyzna. 

Nie wiem jak jest w rzeczywistości, ale porównując do RF2, LMU i iracingu to ACC jest pod tym względem zbugowane. 

Edytowane przez MaxxGroo
Opublikowano
Godzinę temu, Zas napisał(a):

Wiesz, w sumie ACC z asystami, nawet ściętymi, jest easy i do ogarnięcia na padzie (choć bez konkurencyjnych czasów, ale z AI ustawionym na minimum, a nawet wyżej, spokojnie da się grać)... No ale kosmici narzekają chyba, że ACC jest uproszczone. :)

AI w ACC jest słabe, myślałem że rozmawiamy o online i ściganiu z innymi, a nie botami. 

 

33 minuty temu, MaxxGroo napisał(a):

Niskie TC w tej grze tylko przeszkadza, ludzie myślą że z TC1 i ABS1 zrobią lepsze czasy, a jeżdżą 1:58 i jeszce się slizgaja tracąc pozycje w wyścigu.

Totalna amatorszczyzna. 

Amartoszczyzna nie potrafi tego wykorzystać, od dłuższego czasu meta w ACC to TC OFF i celowanie w odpowiednie ciśnienie opon (nie temperaturę) i wykorzystywanie slip abuse. 

Ogólnie ACC nie jest uznawane przez poważnych ludzi za dobry symulator, to się wybiło TYLKO i wyłącznie przez to, że było dostępne na konsoli. 

 

 

RF2 to topka i szkoda że już praktycznie nie istnieje. 

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, galakty napisał(a):

AI w ACC jest słabe, myślałem że rozmawiamy o online i ściganiu z innymi, a nie botami. 

 

Amartoszczyzna nie potrafi tego wykorzystać, od dłuższego czasu meta w ACC to TC OFF i celowanie w odpowiednie ciśnienie opon (nie temperaturę) i wykorzystywanie slip abuse. 

Ogólnie ACC nie jest uznawane przez poważnych ludzi za dobry symulator, to się wybiło TYLKO i wyłącznie przez to, że było dostępne na konsoli. 

 

 

RF2 to topka i szkoda że już praktycznie nie istnieje. 

Słyszałem o tym, ale meta to coś czego nawet ja nie ogarniam, 1:52:xxx? Ja i tak jestem zawsze top3, meta to coś czego 99% nigdy nie osiągnie. 

Wyłączanie TC im nie pomoże, a szkodzi. 

Edytowane przez MaxxGroo
Opublikowano
2 godziny temu, galakty napisał(a):

Ale wtedy jesteś uzależniony od innych, a ja chcę wejść bo mam np. 1-2h TERAZ a nie w środę o 21:00 ;) I tu EVO na simgrid póki co się sprawdza.

Coś za coś, czasami trzeba iść na kompromis;)

 

Opublikowano
2 minuty temu, Dominix napisał(a):

Coś za coś, czasami trzeba iść na kompromis;)

 

Albo zrobić grę pokroju GT7, gdzie masz dużo ludzi online, przystępny model jazdy, wyścigi + wyzwania. 

Widocznie to zbyt trudne dla branży PC :E 

Opublikowano
4 godziny temu, galakty napisał(a):

AI w ACC jest słabe, myślałem że rozmawiamy o online i ściganiu z innymi, a nie botami. 

O tym i o tym, bo zacząć trzeba od botów, a te są do nauki więcej niż dobre w ACC (do filmowych wyścigów rodem z F1 The Movie pewnie już nie, ale myślałem, że wystarczy czasem czysta przyjemność z jazdy i to że AI nie psuje wyścigów) 

 

Ogólnie twoje ostatnie wypowiedzi pokazują, że wbrew deklaracjom żadnemu sim-cade dobrze nie życzysz i na żadnym ci nie zależy :) A skoro tak, to nie narzekaj na ligowe terminarze w tym czy innym uber-sumie. :)

Opublikowano

AI nie psuje wyścigów w ACC? Mamy widocznie inne standardy :E AMS2 lepiej sobie odpalić.

 

Życzę bardzo dobrze, ale nie ma simcade który by robił to dobrze. Od kiedy krytyka to hejt? 

I co ma AI do lig? Obrazić Wam ulubioną grę i już problem :E 

  • Upvote 1
Opublikowano

Ma tyle, że dobry sim-cade powinien lepiej przygotować graczy do poważnej gry. Bo w GT7 też chyba można rozwalać innym wyścig? 

 

A co do oceny samego ACC - realistycznie warto jednak przyjąć, że żaden sim-cade nie będzie miał idealnej fizyki. Tak, ja rozumiem że target ACC był inny, ale fakt, jaką solą w oku spoceńców okazał się ostateczny sukces ACC na konsolach doskonale ilustruje właśnie problem skrajności na rynku. :)

 

ACC ostatecznie zyskało dobrą wydajność, ma świetną grafikę, super immersję (genialna kamera z wnętrza), fajny dźwięk i po prostu dobrze się w nim jeździ - właśnie takim pół kazualom, którzy nie będą dwie godziny siedzieć nad samym setupem. I co? :)

 

Aaa, że ten target, że jedna klasa, że hermetyczne? No to zgoda, GT7 na PC nie ma - i nie będzie po flopie jakim okazała się Forza Motorsport. 

Nie będzie, bo czymś takim mogło też być CARS3 - i co, było? No wiem, tam to w drugą stronę przesadzili, za dużo zabrali, inne korzenie... Jak widzisz idealny sim-cade nie ma szans by powstać, bo musiałby być zbyt idealny. 

 

Choć IMHO nie potrzeba by było takiego, gdyby spoceńcy tolerowali, przynajmniej do pewnego stopnia, nieidealną fizykę. AMS2 dopiero teraz cudem zyskało trochę uznania i w sumie dziwię się, że bez niego gra tyle przetrwała i tak potężnie się rozwinęła.. A może to spoceńcowa banieczka, bo w AMS2 niby nie gra nikt, a DLC sypią się jedno za drugim. Dla kogo? :)

Opublikowano
4 minuty temu, Zas napisał(a):

Bo w GT7 też chyba można rozwalać innym wyścig? 

Ofc ale chodzi też o efekty. W LMU dla przykładu nieraz dają mnożnik x2 do uszkodzeń, leciutkie stuknięcie i jesteś uszkodzony na tyle, że już nie wygrasz. 

W ACC czy EVO możesz walnąć w drugie auto z impetem i idzie dalej walczyć. 

 

6 minut temu, Zas napisał(a):

A co do oceny samego ACC - realistycznie warto jednak przyjąć, że żaden sim-cade nie będzie miał idealnej fizyki. Tak, ja rozumiem że target ACC był inny, ale fakt, jaką solą w oku spoceńców okazał się ostateczny sukces ACC na konsolach doskonale ilustruje właśnie problem skrajności na rynku. :)

 

ACC ostatecznie zyskało dobrą wydajność, ma świetną grafikę, super immersję (genialna kamera z wnętrza), fajny dźwięk i po prostu dobrze się w nim jeździ - właśnie takim pół kazualom, którzy nie będą dwie godziny siedzieć nad samym setupem. I co? :)

A gdzie ja napisałem że nie był sukcesem? Był i to głównie dzięki konsolom. Czy przygotowuje pod poważne simy to nie wiem, moim zdaniem nie chyba że w ten sposób, że się odechciewa grać i szukasz innej gry to tak :E A bym zapomniał, bez LFM ACC też nie istniał, wbudowany multiplayer jest bardzo słaby ale Kunosi zawsze mieli z tym problem. 

 

7 minut temu, Zas napisał(a):

Aaa, że ten target, że jedna klasa, że hermetyczne? No to zgoda, GT7 na PC nie ma - i nie będzie po flopie jakim okazała się Forza Motorsport. 

Nie będzie, bo czymś takim mogło też być CARS3 - i co, było? No wiem, tam to w drugą stronę przesadzili, za dużo zabrali, inne korzenie... Jak widzisz idealny sim-cade nie ma szans by powstać, bo musiałby być zbyt idealny. 

Tego najbardziej nie rozumiem, jaki problem to zrobić dobrze? Mam wrażenie że Motorsport specjalnie skopali żeby był argument, iż taka gra nie ma sensu.

Od kiedy Microsoft pozatrudniał tanią siłę roboczą z Indii to wszystko idzie na dno. 

 

8 minut temu, Zas napisał(a):

Choć IMHO nie potrzeba by było takiego, gdyby spoceńcy tolerowali, przynajmniej do pewnego stopnia, nieidealną fizykę. AMS2 dopiero teraz cudem zyskało trochę uznania i w sumie dziwię się, że bez niego gra tyle przetrwała i tak potężnie się rozwinęła.. A może to spoceńcowa banieczka, bo w AMS2 niby nie gra nikt, a DLC sypią się jedno za drugim. Dla kogo? :)

AMS2 zaczęło przyciągać ludzi w momencie, gdy zaczęli dodawać "normalne" auta. Początkowo ta gra była nastawiona na wiadomy kierunek, GT3 były padaką, torów też nie było dobrych. Jak zaczęli dawać porządne maszyny i DLC to zyskali na popularności. 

  • Upvote 3
Opublikowano

Chciałbym, naprawdę chciałbym, żebyście odnaleźli iskrę życia w tym co jest na rynku. 

 

Mój młody jeździ i co chwilę z pokoju słychać bluzgi. A to na boty, a to na innych graczy. Raz gra (F1'25) jest dobra, raz jest do bani. 

Z żoną mówimy że jest masochistą, po co gra w grę która go wk... 

Ale to gra modna, taki must have. 

 

Dla przeciwwagi mówię mu, ja za każdym razem gdy jeżdżę wygrywam i mam banan na twarzy. 

 

Obecnie jestem casualem i nie chcę żadnych ograniczeń czasowych. Wchodzę jak mam czas, a znajduję go najczęściej późnym wieczorem. 

To jest już po wszelkich ligach, ludzie idą spać. 

 

Znalazłem swoją niszę w wirtualnym garażu. 

Kuję setupy. 

Podkuwam mechaniczne konie. 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, tekkno napisał(a):

Chciałbym, naprawdę chciałbym, żebyście odnaleźli iskrę życia w tym co jest na rynku. 

 

Mój młody jeździ i co chwilę z pokoju słychać bluzgi. A to na boty, a to na innych graczy. Raz gra (F1'25) jest dobra, raz jest do bani. 

Z żoną mówimy że jest masochistą, po co gra w grę która go wk... 

Ale to gra modna, taki must have. 

 

Dla przeciwwagi mówię mu, ja za każdym razem gdy jeżdżę wygrywam i mam banan na twarzy. 

 

Obecnie jestem casualem i nie chcę żadnych ograniczeń czasowych. Wchodzę jak mam czas, a znajduję go najczęściej późnym wieczorem. 

To jest już po wszelkich ligach, ludzie idą spać. 

 

Znalazłem swoją niszę w wirtualnym garażu. 

Kuję setupy. 

Podkuwam mechaniczne konie. 

Dużo jest takich ludzi jak Ty. Ja też tak robię/robiłem w FM1 i FH3 i FH4. Często brałem jakieś auto które lubię i robiłem taki setup że byłem w top 20 w danym sprincie czy wyścigu jeśli chodzi o top czasów bijąc auta które są OP. Na Xbox classic są dalej grupy które tak grają. Ożywili funkcje Xbox Live i dużo ludzi bierze udział w weekly I monthly challenges. Tak nie wiem, a zarazem dlaczego teraz tego nikt nie potrafi ogarnąć? Przecież to pierwsze gry na pierwszą generację konsol z multiplayerem... 

 

Mam też parę rekordów świata w FM1 i PGR2 i daje to mi satysfakcję i fun. W FM1 są też takie wyścigi gdzie jedziesz stockowym autem więc nie możesz zmieniać setupu i każdy ma równe szanse. Tam mają ze mną najgorzej hehe

 

Wszystko już było wymyślone. Gracze chcą kopię GT2/GT4 lub FM4. Z grafiką jak w Driveclub. Tymczasem Ian Bell wymyśla za każdym razem koło na nowo :E

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano (edytowane)

Przez pandemiczną nasiadówkę, simracing z niszy dla entuzjastów wszedł pod strzechy każdego kowalskiego i stał się swoistą bańką.

W ACRally pisałem że "dużo sprzętu, ale czy starczy talentu?" :)

I teraz parafraza "jeździć każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej".

 

Dlatego problemy są być może nie przez nie dowiezione gry, ale przez niską jakość entuzjazmu.

Edytowane przez tekkno
Opublikowano
2 minuty temu, tekkno napisał(a):

Przez pandemiczną nasiadówkę, simracing z niszy dla entuzjastów wszedł pod strzechy każdego kowalskiego i stał się swoistą bańką.

W ACRally pisałem że "dużo sprzętu, ale czy starczy talentu?" :)

I teraz "każdy może, jeden lepiej, inny gorzej".

 

Dlatego problemy są być może nie przez nie dowiezione gry, ale przez niską jakość entuzjazmu.

Ale jaki ma być entuzjazm jak gra ma grafikę, fizykę ale już kariera to naciapane losowo wyścigi bez sensu, ładu i składu? Patrz Wreckfest, Assetto Corsa I. Powtarzam: NFS Porsche, Forza Motorsport 1-4, Project Gotham Racing, Gran Turismo 1-4. Tam potrafiono zainteresować gracza graniem w grę. Nawet samą ekonomią czy kupowaniem dziwnych aut które po tuningu i dobrym setupie okazywały się szybsze od drogich aut. Teraz macie auta i tory i się bawcie :E poziom Life For Speed 

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, KiloKush napisał(a):

Powtarzam: NFS Porsche, Forza Motorsport 1-4, Project Gotham Racing, Gran Turismo 1-4. Tam potrafiono zainteresować gracza graniem w grę. Nawet samą ekonomią czy kupowaniem dziwnych aut które po tuningu i dobrym setupie okazywały się szybsze od drogich aut. Teraz macie auta i tory i się bawcie :E poziom Life For Speed 

Ale czasy się zmieniły i złote lata gier wydanych kompletnie i dla graczy, już nie wrócą.

Za chwilę pęknie bańka AI i tak zatrzęsie lasem, że problem simracingu to będzie nic nie znaczący epizod pod warstwą leśnej ściółki.

Opublikowano
9 godzin temu, galakty napisał(a):

I jak to wygląda? Sensowne wyścigi? Jakie klasy, długości wyścigów? 

Nie wszedlem ani azu, cisnę simgrid tylko ale może warto spróbować. 

To co jechałem to zbieranina, ale głównie GT3. Generalnie rozpierducha, na 32 połowa na moje oko jeździło ok. Wbiłem tam z partyzanta. Ale są też wyścigi tylko jednej klasy, samochodu. Różnie też jest z treningiem, kwalifikacjami i czasami/okrążeniami wyścigu. Tutaj akurat bez treningu, Q 15 min, wyścig 10 min.

Po tym wbiłem na serwer gdzie trening trwał w nieskończoność na Nordzie nocą ;) Nawet przyjemnie się jezdziło, nie pamiętam ilu ludzi było, ale nikt nikomu nie przeszkadzał jak jechał wolniejszym autem ;)

 

Pewnie że warto spróbować 

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, galakty napisał(a):

Tego najbardziej nie rozumiem, jaki problem to zrobić dobrze?

No właśnie chyba jest z tym problem, ale nie tylko...

Bo trudno bronić flopów takich jak Forza Motorsport, czy - jak podejrzewam, choć widziałem znacznie mniej materiałów - takich jak PMR, tylko że problemów jest więcej.

 

Po pierwsze - mniejsza popularność motorsportu, więc poza F1 i chwilowo wyścigami Endurance (ale znowu - na ile to bańka i mylenie skutku w postaci wzrostów LMU z przyczyną?) nic nie przyciąga ludzi swoją magią tak, jak kiedyś.

 

Po drugie - głośna mniejszość. Czasem mamy w grach kardynalne błędy w fizyce czy w AI, ale kosmici od tru-simów krzywią się na wszystko. I często potrafią zdominować narrację. ACC zbyt łatwe, za mało się ślizga? No, ale jednocześnie ci sami ludzie napiszą ci, że samochód GT3 nie powinien się ślizgać "aż tak" i rzeźbią setupy po kilka godzin, by ślizganie wyeliminować. Ja wiem, symulacja, esencja motorsportu, w F1 nie ma TC i oczywiście, że ci, którzy lepiej ogarną konstrukcję plus dostroją setup mają przewagę, bo ślizgają się mniej/skręcają lepiej/szybciej jadą. W MotoGP, gdzie elektronika jest i pozwala jeździć tak, jak jeszcze 30 lat temu się nie śniło, też wygrywa często ten, kto ma lepszą trakcję, lepiej skręca... bo w interesie zawodnika jest, by wóz czy motór prowadził się... jak najłatwiej. Ot paradoks. 

No i kolejny problem, bo patrząc z boku można się poczuć kompletnie skołowanym. Niby ma być w uj trudno, no ale za trudno, to w sumie nie, bo najlepiej, jakby to auto jednak prowadziło się idealnie. Ciężko się wstrzelić w taki sweet spot i chyba nawet deweloperzy nie dają rady...

 

Poza tym w samochodówkach wszystko już było. Najlepszą oprawę mają - o ironio - gry na silniku Bella, ewentualnie gry na UE4/5 ze stutteringiem i chyba dopiero ACEvo ma szansę lekko podnieść poprzeczkę, w dodatku na in-hose'owym silniku, co jest imponujące. 

A fizyka? Nie wiem, może faktycznie rFactor, może teraz LMU było szczytowym osiągnięciem. Znowu - nie każdy to skopiuje, a głośna mniejszość się domaga.  I co drugi to inżynier od opon rodem z Pirelli czy innego Michelin. 

 

Oczywiście zgodzę się z jednym - do singla, który ma przyciągnąć kogoś więcej niż osoby za słabe na multi (ale generalnie lubiące ściganie) albo wytrenować zawodników do multi :) potrzeba trochę magii. Albo nośny temat, albo kariera, albo taki naprawdę, naprawdę soczysty gameplay... No, tylko że Codemasters teoretycznie miało właśnie to wszystko w dwóch ostatnich GRID-ach: filmowość, widowiskowość, kolory, oprawa, różnorodność. I co? I zdechło.

 

Łatwo wejść na minę. Co zrobił Bell z CARS 3? Zamiast zmienić nazwę i wydać potężny i śliczny przecież sim-cade, tylko ciut mniej okrojony (dłuższe wyścigi, zostawione pit-stopy, bo to właśnie element magii wyścigów, a mieli już animacje całego pit-crew itd.) najpierw zanęcił kosmitów (że niby CARS trzeci najlepszy, do trzech razy sztuka), a potem wydał grę, w której fizyką (ponoć bardzo fajną na sim-cade) zniechęcił spoceńców, a detalami oprawy (menusy) czy gameplay'u całą resztę...

 

Dlatego rozważania w jakich grach dobrze się uczyć jazdy to jedno (czyli w takich, gdzie jest AI do podglądania i ćwiczenia, i gdzie fizyka odpowiednio dużo wybacza albo jest opcja mocnych asyst), a kwestia, czy mimo wszystko taka gra ideał podbiłaby rynek - to drugie. Bo nie wiem, czy gdyby GT7 na PC wyszło, tylko inne miało imię, nadal rzuciłyby się na nie tłumy padziarzy. Może, bo tam otoczka jest mocno rozbudowana... Fakt, brakuje gry w stylu PMR, ale nawet jakby Bellowi PMR wyszło (a nie miało prawa na tym silniku, bo sim-cade musi wyglądać), to promocja znowu była pod sim-racerów kosmitów. A promując taką grę trzeba na samym początku mówić jasno: accessible, reasonably realistic sim-cade experience. 

 

Ale jak wydaje się alfę (PMR) albo pre-alfę (FM), to i tak nie ma jak zakrzyczeć głośnej mniejszości. 

6 godzin temu, galakty napisał(a):

AMS2 zaczęło przyciągać ludzi w momencie, gdy zaczęli dodawać "normalne" auta.

Tylko że na te zwykłe wozy to IMHO też target jest ograniczony, bo nie wiem, czy niedzielnych mimo wszystko nie kręcą bardziej super wózki. W sim-cade to jeszcze, ale w simach to przecież taki zwykły wózek prowadzi się w porównaniu z GT3 jak taczka: stabilność w zakrętach mizerna, przechyły ogromne, skręca to wolno - kąt obrotu kierownicy dobry na parking pod Lidlem, prędkość - ledwie się łapie na fotoradar w Pierdziszewie Dolnym, na SPA można by zasnąć, magia - brak, chyba że na Północnym Wężu, gdzie każdy Helmut katuje swojego Golfa, hamulce - co z tego, że mniej agresywne, jak w uber-simie i tak zblokujesz koła i dramat wyjdzie podobny jak w Lambo... No więc nie jestem pewien, czy to z powodu nowej zawartości, czy także z powodu tego, że głośna mniejszość przestała aż tak głośno kwiczeć po mocnych zmianach w fizyce (chyba też za dużo ślizgania). :) 

Edytowane przez Zas
Opublikowano
11 godzin temu, KiloKush napisał(a):

Wszystko już było wymyślone. Gracze chcą kopię GT2/GT4 lub FM4. Z grafiką jak w Driveclub. Tymczasem Ian Bell wymyśla za każdym razem koło na nowo :E

Nawet nie na nowo tylko gorzej... Wystarczyło wziąć PC2 i ulepszyć do dzisiejszych standardów. To wzięli silnik z traktora :hihot: 

 

11 godzin temu, KiloKush napisał(a):

Teraz macie auta i tory i się bawcie :E poziom Life For Speed 

Swoją drogą LFS dostał jakiś update niedawno :E 

 

10 godzin temu, Zas napisał(a):

Po pierwsze - mniejsza popularność motorsportu, więc poza F1 i chwilowo wyścigami Endurance (ale znowu - na ile to bańka i mylenie skutku w postaci wzrostów LMU z przyczyną?) nic nie przyciąga ludzi swoją magią tak, jak kiedyś.

Endurance też czuję że pójdzie w zapomnienie ale na własne życzenie FIA :/ 

 

10 godzin temu, Zas napisał(a):

Fakt, brakuje gry w stylu PMR, ale nawet jakby Bellowi PMR wyszło (a nie miało prawa na tym silniku, bo sim-cade musi wyglądać), to promocja znowu była pod sim-racerów kosmitów. A promując taką grę trzeba na samym początku mówić jasno: accessible, reasonably realistic sim-cade experience. 

Nie no przecież PMR było promowane pod grę na padzie, nawet gamepleye tak pokazywali :E 

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...