Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie. To co piszesz wyżej, to "głupie", ale jako szary ludek nie znasz 101% przesłanek (może tam jest milionowy wyskok śmiertelny z łuku, może profil drogi zbiera wodę i w deszczu robi sie poducha wody, itd itd. - powodów, których "nie widać" może być wiele). Nie próbuję być mądrzejszy zawsze i wszędzie. Po prostu wiemy za mało, a to co bierzemy na "chłopski rozum" nie zawsze działa.

Mówię o "nachodzących" się przepisach.

Wjeżdżasz na rondo - dwa pasy - rondo dwa pasy - wyjazd z ronda dwa pasy. Wskakujesz na rondo na wewnętrznym (lewym) pasie, wylatujesz też lewym i jedziesz. Prosta. Dwie nitki. Obok na prawym "prawidłowym" prawilny kierowca jedzie idealnie 50km/h. Ty jedziesz lewym i masz obowiązek, jak najszybciej wrócić na prawy. Ale tam masz typa, co jedzie 50km/h. Co możesz? No depnać, żeby się odbić na chwilę, wyprzedzić go (ale przekraczasz 50km!, masz pecha = suszą Cię = tak nie wolno). Możesz też jechać dalej - ale, też nie wolno - lewym możesz tylko prowadzić manewr wyprzedzania, by zaraz wrócić na lewy = nie możesz sobie ot tak jechać lewym (częsta bolączka w pl)! Czyli pozostaje jedno. Musisz jak piz...da świadomie zwolnić = zwolnić (ale masz na zderzaku kilka innych aut!), więc albo musisz zachować się jak pizdeusz (hamować, blokować ruch i - de facto - też zachować się nieprzepisowo).

Jedziesz lewym 50km - źle! Masz jechać prawym.
Przyspieszysz, aby to zorbić = źle! Przekraczasz prędkość.
Zwalniasz - źle ! Bo blokujesz ruch i robisz "niebezpieczny" manewr.

To wszystko, bo nachodzą się 3 nakazy w tej samej sytuacji. O takie shity mi chodzi. 

 

A to wsztstko z jednego powodu. Inni kierowcy i sytuacja na drodze determinuje Twoje zachownie.
Gdy w tej samej sytuacji, na prawym ktoś jedzie 40km albo 60km, Ty nie masz "problemu".
O tym, co mozesz (w zasadzie czego nie możesz) decyduje w dużej mierze inny kierowca i sytuacja drogowa, ale poli zatrzyma Ciebie. 

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano
2 godziny temu, JeRRyF3D napisał(a):

 Czyli pozostaje jedno. Musisz jak piz...da świadomie zwolnić = zwolnić (ale masz na zderzaku kilka innych aut!), więc albo musisz zachować się jak pizdeusz (hamować, blokować ruch i - de facto - też zachować się nieprzepisowo).

Pi....a to ten, ktory nie widzi Twojej sytuacji, bo jemu sie spieszy, jest imbecylem, i typowym egoistą.

Generalnie staram sie robić na rondach tak (Twoja sytuacja) by od razu jak wiem że bede jechał prosto ( trasy którymi ja jeżdże , infrastruktura jest tak ogarnieta, ze czesto z lewego pasa jest zwężka na prawy, wiec, wiedzac o tym, nie pakuje sie na lewy, tylko od razu jade prawym), albo skrecał w praco, pakowac sie na prawy pas.

Sam egoistą nie jestem, czesto jak mam jakieś sytuacje, to albo wpuszczam, albo zwalniam, by ktoś mogł sie wbić i tyle a, nie, przepraszam, aż tyle 

Opublikowano
9 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Nie. To co piszesz wyżej, to "głupie", ale jako szary ludek nie znasz 101% przesłanek (może tam jest milionowy wyskok śmiertelny z łuku, może profil drogi zbiera wodę i w deszczu robi sie poducha wody, itd itd. - powodów, których "nie widać" może być wiele). Nie próbuję być mądrzejszy zawsze i wszędzie. Po prostu wiemy za mało, a to co bierzemy na "chłopski rozum" nie zawsze działa.

Mówię o "nachodzących" się przepisach.

Wjeżdżasz na rondo - dwa pasy - rondo dwa pasy - wyjazd z ronda dwa pasy. Wskakujesz na rondo na wewnętrznym (lewym) pasie, wylatujesz też lewym i jedziesz. Prosta. Dwie nitki. Obok na prawym "prawidłowym" prawilny kierowca jedzie idealnie 50km/h. Ty jedziesz lewym i masz obowiązek, jak najszybciej wrócić na prawy. Ale tam masz typa, co jedzie 50km/h. Co możesz? No depnać, żeby się odbić na chwilę, wyprzedzić go (ale przekraczasz 50km!, masz pecha = suszą Cię = tak nie wolno). Możesz też jechać dalej - ale, też nie wolno - lewym możesz tylko prowadzić manewr wyprzedzania, by zaraz wrócić na lewy = nie możesz sobie ot tak jechać lewym (częsta bolączka w pl)! Czyli pozostaje jedno. Musisz jak piz...da świadomie zwolnić = zwolnić (ale masz na zderzaku kilka innych aut!), więc albo musisz zachować się jak pizdeusz (hamować, blokować ruch i - de facto - też zachować się nieprzepisowo).

Jedziesz lewym 50km - źle! Masz jechać prawym.
Przyspieszysz, aby to zorbić = źle! Przekraczasz prędkość.
Zwalniasz - źle ! Bo blokujesz ruch i robisz "niebezpieczny" manewr.

To wszystko, bo nachodzą się 3 nakazy w tej samej sytuacji. O takie shity mi chodzi. 

 

A to wsztstko z jednego powodu. Inni kierowcy i sytuacja na drodze determinuje Twoje zachownie.
Gdy w tej samej sytuacji, na prawym ktoś jedzie 40km albo 60km, Ty nie masz "problemu".
O tym, co mozesz (w zasadzie czego nie możesz) decyduje w dużej mierze inny kierowca i sytuacja drogowa, ale poli zatrzyma Ciebie. 

Ale bzdury.

Opublikowano
12 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

jedziesz lewym i masz obowiązek, jak najszybciej wrócić na prawy. Ale tam masz typa, co jedzie 50km/h. Co możesz? No depnać, żeby się odbić na chwilę, wyprzedzić go (ale przekraczasz 50km!, masz pecha = suszą Cię = tak nie wolno). Możesz też jechać dalej - ale, też nie wolno - lewym możesz tylko prowadzić manewr wyprzedzania, by zaraz wrócić na lewy = nie możesz sobie ot tak jechać lewym (częsta bolączka w pl)! Czyli pozostaje jedno. Musisz jak piz...da świadomie zwolnić = zwolnić (ale masz na zderzaku kilka innych aut!), więc albo musisz zachować się jak pizdeusz (hamować, blokować ruch i - de facto - też zachować się nieprzepisowo).

Sorry, ale oddaj prawko jeśli przerasta cie wrzucenie migacza, odpuszczenie gazu i zjazd na prawy pas. 

Inna sprawa, że w tym poście czuć ego p0laka kierowcy (nad)zwyczajnego - zwolnienie poniżej limitu jest odbierane jako coś niemeskiego, godnego pożałowania :E

Mental okropny, stąd też wyjątkowa ilość bandytów drogowych na polskich drogach. 

 

Opublikowano (edytowane)

Sam jesteś migacz, filozofie. :hihot:

 

Nawet nie chce mi się tłumaczyć, czego nie zrozumiałeś, bo nie ZROZUMIAŁEŚ nawet JEDNEGO ZDANIA.
Jak z takim ogarnianiem przetrwałaeś w świecie dorosłych do tego momentu, nie mam pojęcia.

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano
W dniu 16.04.2026 o 11:19, JeRRyF3D napisał(a):

Sam jesteś migacz, filozofie. :hihot:

 

Nawet nie chce mi się tłumaczyć, czego nie zrozumiałeś, bo nie ZROZUMIAŁEŚ nawet JEDNEGO ZDANIA.
Jak z takim ogarnianiem przetrwałaeś w świecie dorosłych do tego momentu, nie mam pojęcia.

Zadam Ci, 2 pytania (miały być 3, ale zadam 2) :

 

1. Co się stanie, jeżeli na krótka chwile, zwolnisz np na prawym pasie, by wpuścić tego z lewego pasa ? - ono jest chyba proste

2. Czemu wielu kierowców, jest egoistami ? - to moze byc trudniejsze, ale trudno, nie odpowiesz, uszanuje

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, T-Srcipt-36 napisał(a):

Zadam Ci, 2 pytania (miały być 3, ale zadam 2) :

 

1. Co się stanie, jeżeli na krótka chwile, zwolnisz np na prawym pasie, by wpuścić tego z lewego pasa ? - ono jest chyba proste

2. Czemu wielu kierowców, jest egoistami ? - to moze byc trudniejsze, ale trudno, nie odpowiesz, uszanuje

Ooo...

Spoiler

image.png.cccb54bb35ad3f56664f238b3dfb76cf.png

 

A tak już na serio.
Cofnij się do mojego wpisu i przeczytaj raz jeszcze i powoli.

"1. Co się stanie, jeżeli na krótka chwile, zwolnisz np na prawym pasie, by wpuścić tego z lewego pasa ? - ono jest chyba proste"

1. No to pytanie kieruj do tego na prawym pasie, bo to ja... jade właśnie lewym i nie mam jak wrócić na prawy.
2. jak wyżej.

 

 

Zresztą zamysłem moim nie było płakanie i sapanie, jak to jest na drogach źle.

Zamysłem było to, żeby zobrazować, że mamy tak rozdrobnione przepisy drogowe na pierdyliard nieistotnych gówien, że sytuacja, o której pisałem wcześniej, miała tylko pokazać, że pomimo tego (miliona ustaleń) one potrafią WRĘCZ NACHODZIĆ na siebie i wzajemnie sobie przeszkadzać = i co byś nie zrobił na drodze, w świetle tych przepisów i reakcji poli = zawsze będzie źle i mandat = Twoja wina.

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano
3 godziny temu, JeRRyF3D napisał(a):

Ooo...

  Pokaż ukrytą zawartość

image.png.cccb54bb35ad3f56664f238b3dfb76cf.png

 

A tak już na serio.
Cofnij się do mojego wpisu i przeczytaj raz jeszcze i powoli.

"1. Co się stanie, jeżeli na krótka chwile, zwolnisz np na prawym pasie, by wpuścić tego z lewego pasa ? - ono jest chyba proste"

1. No to pytanie kieruj do tego na prawym pasie, bo to ja... jade właśnie lewym i nie mam jak wrócić na prawy.
2. jak wyżej.

 

 

Zresztą zamysłem moim nie było płakanie i sapanie, jak to jest na drogach źle.

Zamysłem było to, żeby zobrazować, że mamy tak rozdrobnione przepisy drogowe na pierdyliard nieistotnych gówien, że sytuacja, o której pisałem wcześniej, miała tylko pokazać, że pomimo tego (miliona ustaleń) one potrafią WRĘCZ NACHODZIĆ na siebie i wzajemnie sobie przeszkadzać = i co byś nie zrobił na drodze, w świetle tych przepisów i reakcji poli = zawsze będzie źle i mandat = Twoja wina.

Ad. 1: Oczywiscie, ze masz - wystarczy zwolnic. Predkosc 50km/h jest predkoscia maksymalna, mozesz jechac nieco wolniej. Naprawde, to jest mozliwe. I wbrew temu co piszesz, nie jest zabronione. Zabronione jest tamowanie ruchu, czyli na przyklad to, co polglowki robic uwielbiaja - zatrzymac sie, wlaczyc awaryjne i pojsc do sklepu czy larwe do szkoly wysadzac.

A te przepisy sobie nie przeszkadzaja, tylko wzajemnie uzupelniaja.

 

Opublikowano
W dniu 17.04.2026 o 13:19, T-Srcipt-36 napisał(a):

Zadam Ci, 2 pytania (miały być 3, ale zadam 2) :

 

1. Co się stanie, jeżeli na krótka chwile, zwolnisz np na prawym pasie, by wpuścić tego z lewego pasa ? - ono jest chyba proste

2. Czemu wielu kierowców, jest egoistami ? - to moze byc trudniejsze, ale trudno, nie odpowiesz, uszanuje

Gdybyś był kierowcą miałbyś szansę zrozumieć. Tymczasem masz szansę co najwyżej udawać, że jako grubas wiesz jak to jest być w ciąży. Dlatego nawet nie warto próbować tłumaczyć.

Opublikowano
1 minutę temu, Suchy211 napisał(a):

Gdybyś był kierowcą miałbyś szansę zrozumieć. Tymczasem masz szansę co najwyżej udawać, że jako grubas wiesz jak to jest być w ciąży. Dlatego nawet nie warto próbować tłumaczyć.

Brednie. Możesz zwolnić.

 

Mozesz też po prostu myśleć z pewnym wyprzedzeniem o tym coś się dzieje na drodze. Polecam, to nie jest trudne.

Opublikowano

@GordonLameman

Nie brednie. To że coś nie jest prawdą objawiona i jedynym wyjściem od nie sprawia od razu że jest bredniami. Ty chyba musisz sprawdzić znaczenie słowa którego tak ochoczo używasz. Kiedy można zwolnić i kogoś wpuścić to można a kiedy nie można to nie można. Kierowce na 20stej łatwo przeoczyć. 

23 godziny temu, areczek1987 napisał(a):

 

 

A co to tego. Co wydarzy się na torze jest pokłosiem wyborów ludzi lubiących ryzykowne rozrywki i cokolwiek się z nimi stanie wyrażają na to zgodę. Nie ma co załować. Ktokolwiek tam umarł, umarł jak sobie wybrał.

W dniu 11.04.2026 o 23:42, NotQuite napisał(a):

Jakież znaczenie ma moje przekroczenie, gdy na drodze gminnej jadę sobie pod 100, wyprzedzam tych spokojniejszych, a na każdej białej tablicy zwalniam odpowiednio to wtedy ci spokojniejsi co w zabudowanym jadą 75 doganiają mnie i mi jadą na zderzaku. Gdzieś ta logika mocno się rozjeżdża, nie wiem gdzie dokładnie.

Też mnie drażnią kierowcy "będę jechał 70 i wuj". Też najpierw ich wyprzedzam poza zabudowanym a potem albo siedzą na zderzaku albo wyprzedzają mnie w zabudowanym.

Opublikowano
28 minut temu, Suchy211 napisał(a):

@GordonLameman

Nie brednie. To że coś nie jest prawdą objawiona i jedynym wyjściem od nie sprawia od razu że jest bredniami.
 

 


 

To, że nie jest to prawda sprawia że to brednie. 
 

28 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Ty chyba musisz sprawdzić znaczenie słowa którego tak ochoczo używasz.
 


 

Ty chyba musisz nauczyć się PRD od nowa. 
 

28 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Kiedy można zwolnić i kogoś wpuścić to można a kiedy nie można to nie można. Kierowce na 20stej łatwo przeoczyć. 

 

.

Zawsze można zwolnić. A czasem trzeba przyspieszyć żeby wjechać dynamicznie i bez problemu.

 

 

Opublikowano

@GordonLamemanale to jest problem osoby na lewym pasie. Ta na prawym może ale nie musi wpuścić kogoś przed siebie. W końcu ten na lewym pasie nie musi być jedynym kto chce do miejsca docelowego dojechać jak najszybciej. Chyba że to akurat droga schodząca się na suwak.

 

W ogóle wy o jakiejś kuriozalnej sytuacji rozmawiacie gdzie auta jadące 50 km/ha chcą się wyprzedzić po to aby dalej jechać 50 km/ha. Tym razem jednak pozamieniani miejscami. Niby dlaczego w takiej sytuacji ktoś miałby się zamieniać miejscem z kimś innym.

Opublikowano
13 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

@GordonLameman

 

A co to tego. Co wydarzy się na torze jest pokłosiem wyborów ludzi lubiących ryzykowne rozrywki i cokolwiek się z nimi stanie wyrażają na to zgodę. Nie ma co załować. Ktokolwiek tam umarł, umarł jak sobie wybrał.

 

Nikt nie umarł akurat w tym. Nurburgring w Niemczech a jak posłuchasz to jest polski akcent.

nie zawsze jest tak szczęśliwie. Wypadek z wczoraj. Dziadek nie przeżył.

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...