Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wypadałoby cokolwiek napisać o czym artykuł, a nie tylko link.

17 godzin temu, Camis napisał(a):

Da się i tak:

Kiedyś miałem ambicję, żeby pisać exe-ki bezpośrednio w edytorze tekstu zamiast w assemblerze ale mi przeszło :E
Niemniej były książki z rozpiską instrukcji 8086 i 8087, więc przy sporym samozaparciu dałoby radę. Tylko to były czasy dos-a, pod obecnymi systemami mogłoby to być trudniejsze.

Opublikowano

A po co wchodzić jak nie wiadomo o czym jest?

 

Skoro napisanie, że ciekawy i z otwartym dostępem, to chyba nie problem dopisać chociaż tematyki zagadnienia.

Niewiele by cię to kosztowało, a od razu byłoby wiadomo, czy jest w ogóle sens wchodzenia w link - nie każdego interesuje astronomia.

 

Szanujmy się i naukę, po co wrzutki na poziomie clickbait-ów?

Opublikowano

Spoko, rozumiem. Dodalem tytul artykulu.

 

Choc ostatniego Twojego zdania zupelnie nie rozumiem. Po pierwsze ja nigdy nie wrzucam klikbajtow a po drugie chyba nie sadzisz, ze takowym by byl artykul w Nature Astronomy :D 

Opublikowano

Ale wrzuciłeś jak clickbait - o patrzcie ciekawe ;)

Piję trochę do bezrefleksyjnego wrzucania filmików, byle wrzucić, nic nie dać od siebie żeby zainteresować dlaczego warto obejrzeć. Takie trochę robienie kolejnej rolki z nauki.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

"W latach 1965–1967 rząd USA zdetonował bomby atomowe na wyspie Amczitka w archipelagu Aleutów na południowo-zachodniej Alasce.

W 1965 roku przeprowadzono pierwszą eksplozję jądrową na Amczitce. Pod ziemią nastąpił wybuch jądrowy o mocy 80 kiloton.

Drugi wybuch miał miejsce w 1969 roku, 4000 stóp (ok. 1219.20 metrów) pod powierzchnią Amczitki. Ćwiczenie to miało na celu zrozumienie, jak większe podziemne eksplozje mogą uszkodzić wyspę, wywołać aktywność sejsmiczną lub wywołać tsunami. Robotnicy wywiercili otwór o głębokości 4000 stóp.

Najbardziej znana eksplozja miała miejsce 6 listopada 1971 roku i nosiła nazwę „Projekt Cannikin”. Zapowiedziana moc wyniosła 5 megaton (21 PJ) – był to największy podziemny test jądrowy w historii USA. Ziemia uniosła się o 20 stóp (ok. 6 m) w wyniku eksplozji o sile prawie 400 razy większej od bomby zrzuconej na Hiroszimę . Obniżenie terenu i powstanie uskoku w tym miejscu spowodowało powstanie nowego jeziora o szerokości kilkuset metrów. Eksplozja spowodowała wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 7,0 w skali Richtera , powodując obsuwanie się skał i osuwiska torfu o łącznej powierzchni 35 000 stóp kwadratowych (3300 m 2 ). Choć trzęsienia ziemi i tsunami przewidywane przez ekologów nie wystąpiły, w kolejnych tygodniach doszło do szeregu niewielkich zjawisk tektonicznych (niektóre o magnitudzie sięgającej 4,0 w skali Richtera), co prawdopodobnie było spowodowane interakcją eksplozji z lokalnymi naprężeniami tektonicznymi."

 

https://nuclearprinceton.princeton.edu/amchitka-island

 

 

Opublikowano

Jakim cudem temu komuś wyszło, że 3500 km/h to Mach 2? Z tego co mnie uczyli na fizyce to praktycznie Mach 3 (no, ale ja szkołę średnią kończyłem ponad 30 lat temu więc może od tej pory coś się zmieniło :) ).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...