Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Się wkurzyłem - zawór w butli z Orlenu uszkodzony. Oddałem im go właśnie, ale mam jakieś 30 minut opóźnienia w grillowaniu. Zły jestem :E 

Niech ktoś puści smutną muzyczkę :E

 

 

U mnie kolejna tura przeprowadzki, człowiek nie zdaje sobie sprawy ile gratów ma dopóki nie trzeba je spakować XD 

  • Haha 1
Opublikowano
1 minutę temu, huudyy napisał(a):

Niech ktoś puści smutną muzyczkę :E

 

 

U mnie kolejna tura przeprowadzki, człowiek nie zdaje sobie sprawy ile gratów ma dopóki nie trzeba je spakować XD 

Głód do dupy zagląda :E 

 

 

U mnie część gratów dalej nierozpakowana w garażu od 2 lat. Skoro przez dwa lata ich nie potrzebowałem to chyba mogę wywalić bezpiecznie, nie? :)

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Się wkurzyłem - zawór w butli z Orlenu uszkodzony. Oddałem im go właśnie, ale mam jakieś 30 minut opóźnienia w grillowaniu. Zły jestem :E 

Dobrze Ci tak :niegrzeczny:

 

Żeby nie było, jeszcze nie byłem tam na rowerze, to nie mój zamach na twój bebzon :E

Edytowane przez Katystopej
  • Haha 1
Opublikowano

Kiedyś miałem OC w MTU, ale to były stare czasy (2012-2019) i mi ok. 1 m-ąc przed końcem przychodziła pocztą oferta z kilkoma wariantami. Teraz przy innym samochodzie (OC Warta, od około 6 lat) nie przychodzi mi nic pocztą - sam dzwonię ok. 2-3tyg. przed wygaśnieciem do lokalnego ubezpieczyciela (oficjalny odział, nie agent)  i sprawę załatwiam. Wydaje mi się, że tak czy owak (odezwę się, czy nie) to OC i tak wystawią ale czy powinno przyjść coś pocztą?

Opublikowano
22 minuty temu, huudyy napisał(a):

Niech ktoś puści smutną muzyczkę :E

 

 

U mnie kolejna tura przeprowadzki, człowiek nie zdaje sobie sprawy ile gratów ma dopóki nie trzeba je spakować XD 

Z jednej strony taka przeprowadzka to dobry moment na przegląd dobytku i wywalenie niepotrzebnych gratów :E Jak wynajmowałem mieszkania, to dość często się przeprowadzałem, odkąd na swoim to jakoś tak dziwnie na początku było, że jak to tak, tyle czasu w jednym miejscu bez przeprowadzki :D 

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

U mnie część gratów dalej nierozpakowana w garażu od 2 lat. Skoro przez dwa lata ich nie potrzebowałem to chyba mogę wywalić bezpiecznie, nie? :)

Ja tak regularnie czyszczę "przydasię". Jak długo leży to znaczy, że ma wylądować na śmietniku. Nie jestem zbieraczem, ale mimo wszystko dużo takich rzeczy się zbiera. Dzisiaj też trochę ogarniałem w garażu to 3 kursy na śmietnik były 😅

  • Upvote 1
Opublikowano

Ja przy sprzedaży domu robiłem walne porządki, jeśli nie miałem czegoś w użyciu / pod ręką od paru msc to po prostu wyrzucałem (minus książki czy rzeczy, które Komuś mogą się przydać - te starałem się rozdać);
A życie na wynajętej kawalerce z mikro-piwnicą uczy ograniczać zbieractwo :E 

Opublikowano

nie mam zdjecia z rukola. 

ale jest moc! 

zjadłem 3, ledwo sie ruszam. 

 

troche mam problem z kształtem, przekładaniem tego na talerz w grillu, ale to techniczne problemy albo w prawy wymagają. 

 

grill mi sie max do 350 rozgrzewa i pizza w tym 4 minutki. 

IMG_20250427_153105262.jpg

  • Like 2
Opublikowano

Byłem wczoraj na targach motoryzacyjnych w Poznaniu. W skrócie, europejska motoryzacja umrze jeśli się nie ogarnie, a zakaz spalinówek po 35r to najmniejszy problem. Chińczyki nas zaleją.

 

-Mamo kup mi Porsche!

-Synku ale już mamy Porsche w domu.

 

Porsche w domu:

 

received-1652726652086881.jpg

Opublikowano

ale tez trzeba przyznac, ze koncerny maja chore marże. i nim wyzszy model tym marza wieksza. 

 

to samo jest z rowerami, najwyzsze rowery kosztuja 50k+. tam jest chora marza, najlepszy rower nie jest tak skomplikowany jak skuter. 

Opublikowano
5 minut temu, Gang napisał(a):

ale tez trzeba przyznac, ze koncerny maja chore marże. i nim wyzszy model tym marza wieksza. 

 

to samo jest z rowerami, najwyzsze rowery kosztuja 50k+. tam jest chora marza, najlepszy rower nie jest tak skomplikowany jak skuter. 

Volkswagenowe 5.4% marzy na aucie to nie jest dużo raczej. :) 

 

 

image.png.fd0b8d042859c41ebecc426267fa0614.png

Opublikowano

marza w koncernie?  ;)

ile kosztuje znak towarowy zarejestrowany gdzieś tam? 

a wynajem krzesła od siostry prezesa? 

a opłata za bulbulator z firmy z jakiegoś luksemburgu albo maroko? 

 

wiecie ze apple kilka lat nie placilo w ogole podatkow? bo tak ciekawie prawo wykorzystali. 

 

wielkie firmy wykazują tyle zysków ile chcą, to ciągła gra w kotka i myszke. 

ciągły kompromis miedzy wyceną akcji, polityką i widzimisie zarzadu. 

 

ps. polecam książki Sinka, np. liderzy jedza na koncu, masa fajnych przykładów. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...