Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Teraz, SylwesterI. napisał(a):

Ty to piszesz? Nie wierzę :hahaha:

Nom. To Ty tu wpadłeś i zacząłeś jakieś idiotyczne jazdy o to, że ktoś jedzie z bagażnikiem dachowym i rowerami na haku, zmyślając bzdurne zagrożenie i wymyślając mu od nierozważnych. Potem jeszcze coś o głupocie i ignorancji zaczałeś pisać.

 

Frustracja wychodzi jak nic. 

 

 

Ja tylko postanowiłem nie milczeć gdy piszesz totalne głupoty. :) 

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, SylwesterI. napisał(a):

Ty to piszesz? Nie wierzę :hahaha:

Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy jaki teksty rzucasz do forumowiczów.

Moze budzik pisze te posty za ciebie?

Jeden z setek:

Screenshot 2025-09-02 at 11-49-15 Motoryzacyjna Blabla. - strona 246 - Motoryzacja - Forum komputerowe ITHardware.png

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

Nie warto, strata czasu, sa bardziej wartościowe metody na zabicie czasu, choćby dlubanie w nosie

Warto - wystarczy tylko nie być chamem jak ty od rana dziś w tym wątku. 
 

Skoro zacząłeś chamsko atakować to czemu się dziwisz, że ktoś Ci tak odpowiada?

 

Odświeżę Ci pamięć, bo mogła Ci się zresetować od zbyt dużej ilości informacji :)

image.thumb.png.af9e65f511534d7d01ca62a410bfaf99.png

6 minut temu, Cappucino napisał(a):

Jeden z setek:

Screenshot 2025-09-02 at 11-49-15 Motoryzacyjna Blabla. - strona 246 - Motoryzacja - Forum komputerowe ITHardware.png

:lol2: 

 

To wyjaśnij mi czemu przy awaryjnym hamowaniu nie ma sensu mieć osobnego sterowania momentem i hamowaniem na każdym kole? Przyczepność nie przyda się? :)  

 

Rzadko mam okazję hamować awaryjnie i mogę tego nie wiedzieć. Zazwyczaj sporo wcześniej przewiduję ludzką głupotę na drodze i na autostradzie nie pamiętam, żebym musiał kiedykolwiek hamować do zera. 

Opublikowano

od kiedy sugerowanie "myslenia" jest obrazaniem? imo jest to bardziej forma troski, sugesti, dobrej rady i wydaje mi sie, ze tylko dzieci powinny tutaj reagowac forma buntu i negatywnym nastawienem z racji swojego poziomu rozwoju  :hmm:

Opublikowano

Wyliczenia wyliczeniami, ale przy uderzeniu to akurat lepiej siedzieć w cięższym aucie... Co z tego że nie wyhamujesz, skoro masa zrobi swoje i strefa zgniotu? Lepiej jechać lekką puszką która się złoży bo elektryk wjedzie Ci w dupę albo bok?

Opublikowano
3 minuty temu, galakty napisał(a):

Wyliczenia wyliczeniami, ale przy uderzeniu to akurat lepiej siedzieć w cięższym aucie... Co z tego że nie wyhamujesz, skoro masa zrobi swoje i strefa zgniotu? Lepiej jechać lekką puszką która się złoży bo elektryk wjedzie Ci w dupę albo bok?

Pod warunkiem, że trafisz na te lżejszą puszkę.

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, galakty napisał(a):

Po co wjeżdżać w drzewo? Mówimy o sytuacji gdy ktoś inny stwarza zagrożenie, a nie sam sobie. 

Owszem, ale gdy z czyjegoś powodu będziemy zmuszeniu do uniknięcia kolizji a na drodze będzie drzewo, większa masa tu nie pomoże, wręcz przeciwnie.

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano (edytowane)
51 minut temu, Cappucino napisał(a):

Piszemy o gwałtownym hamowaniu gdy nagle widzisz niebezpieczeństwo wjechania komuś w ...kuferek.

Po to masz zachować odległość. Ja wiem, że to ciężko zrozumieć, ale to rozwiązuje większość sytuacji na drodze. Na autostradzie auta nie zatrzymują się w ciągu sekundy. Chyba, że jedziesz przyklejony jak debil i Twoje pole widzenia, to 20 metrów w przód. To tak. Wtedy nie masz szans, ale sam sobie jesteś winien, że jeździsz jak debil...

 

Co do bagażników czy to na hak czy na dach: producent homologuje auto z takimi parametrami, tzn. to auto da radę z takim załadunkiem. Ba, producent w katalogu daje możliwość kupienia i boxa dachowego, i uchwytu rowerowego na hak. Nawet w prospektach reklamowych są owe rzeczy zamontowane. Normalnie prowokują do bycia mordercą drogowym!

 

Edytowane przez marko
Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

Tak widzielismy te liczby :hahaha:

Ok wygrałeś, poddaję sie zanim sprowadzisz mnie do swojego poziomu, a potem wykończysz doświadczeniem :cool:

Pa

35,8m vs 40m --> to te liczby ;) 

 

Oj, ty nigdy nie zbliżyłeś się do mojego poziomu nawet. Pukasz od dołu. Pa :) 

Opublikowano
1 minutę temu, marko napisał(a):

Po to masz zachować odległość. Ja wiem, że to ciężko zrozumieć, ale to rozwiązuje większość sytuacji na drodze. 

 

Oczywiście, gdyby tak było to by nie było wypadków. Życie niestety pisze inne scenariusze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Heh, a rozumiesz o czym mówi? Pierwsze 5 minut jest prawie o niczym i tylko ględzi że podniesienie HDL nigdy nie było celem + oczywistościach, odnosząc się do dawnej propozycji Bartosza, gdzie mówił że już stosunek jednego do drugiego jest lepszym markerem. Dalej jest niewiele lepiej. Bartosz szeroko mówi również o utlenianiu się cholesterolu, czynnikach prowadzących do tego oraz zapobiegających, o skłądowych każdego typu cholesterolu, o typu tłuszczy, czynnikach prowadzących do stanu śródbłonka itd. Sam określił ten stosunek jednego do drugiego jako lepszy marker od standardowych, a nie jako panaceum na wyniki i idealną metodykę pomiarów... Baa, w trakcie tych 3 lat filmów są lepsze i ważniejsze rzeczy do śledzenia / pilnowania. O innych czynnikach ryzyka Bartosz mówi cały czas, przecież o tym są jego filmu, co realnie wpływa na zły stan i podatności... A tamten wymienia takie płytkie chochoły.   Ilość informacji jest żałosna i najlepsze, że nie podaje bezpośrednio słów do których odnosi się... A najwidoczniej odnosi  się do chyba tylko jednego filmu sprzed 4 lat... Najlepsze, że podaje tylko autora książki do kłócenia się z nią, bo to przecież tylko opinia... Tak, ale Bartosz zawsze linkuje badania i przez lata masz i całe mnóstwo. Nie zająknął się o badaniach wspomnianych przez Bartosza, tylko sam wymyśla argumentację z którą walczy. Dużo większy zakres wiedzy i porównaj język, natężenie informacji, badania...:     
    • jedziemy dalej!    https://wccftech.com/five-ryzen-9000-cpus-killed-in-a-single-day-by-asrock-motherboards/
    • Wow... pieknie to sobie splyciles. Czyli wedlug ciebie nie ma ludzi ktorzy patrza na to glebiej i jednak moze im sie podobac? Piszesz znowu "wiekszosc" jest taka i owaka nie majac na to za grosz dowodu. A jedynie bazujesz to na tym ze ty sam masz odmienne zdanie... ergo to jednak z ta wiekszoscia musi cos byc nie tak. A ty jeden z nielicznych "swiadomych" widzisz wiecej niz zaslepione przecietniaki?   Lubisz analizowac, przeanalizuj sobie w takim razie to co sam napisales.  Naprawde warto czasem pogodzic sie z tym ze jednak nie jest sie pempkiem swiata. Fakt jest jaki jest, gra oceniana bardzo wysoko, masz jakis lepszy obiektywny wyznacznik?   Przeszedlem tlou 1 i 2 po 3 razy, znam je na wylot. I mi sie wlasnie 2ka za swoja fabule podobala, tak samo za to ze jest opowiescia o czyms calkiem innym niz 1. Do tego uwazam ze to co tworcy robia ze swoja opowiescia jest ich wlasna wizja, i nie staram sie szukac "co by bylo lepsze". Przeciez tak to mozna kazda ksiazke, gre czy film rozwalic.
    • Po czym sam wrzucasz ponad 40 minutowy filmik jakiegoś słowotoku, którego nikomu nie chce się oglądać i budujesz na nim argumenty  Skoro norma jest obowiązująca, to jest i nie ma z tym dyskusji. Jak produkt jej nie spełnia, to problem producenta, a nie normy. I nie chodzi o tłuszcze, bo mógłby sproszkować nawet krowie mleko, ale wtedy nie może go sprzedawać jako mleko dla dzieci lub o specjalnym przeznaczeniu. Nie zachował norm dla produktu przeznaczonego dla niemowląt. To że ktoś sobie karmi dziecko mlekiem krowim czy jakimkolwiek innym to jego sprawa, ale jak ktoś kupuje tego typu mleko dla dziecka, to ma ono spełniać wymagania norm i koniec.   @ptys za każdą wojną nieważne gdzie idą wałki i tego się nie uniknie, bo nie ma wyłącznie uczciwych ludzi. Istotna zawsze jest skala. 
    • Miałem podobne zdanie dopóki mi to nie przeszkadzało, czyli mniej więcej do kiedy nie jeździłem z dziecięcym wózkiem a później miałem nieprzyjemność chodzić o kulach po wypadku. 90%kierowców blokujących przejścia czy chodniki ma twoje informacje / to co chcesz powiedzieć totalnie w dupie dopóki nie wyskoczysz na nich z ryjem albo nie zablokujesz wyjazdu. A i tak częściej usłyszysz w odpowiedzi klakson albo wyzwiska niż jakąś refleksję.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...