Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
11 minut temu, Kyle napisał(a):

@KiloKush ... witaj w dzisiejszych realiach rynku wtórnego samochodów w Polsce. Istne pole minowe, ale przynajmniej są relatywnie drogie :konik:.

Wychodzi na to, że Polacy nie sprzedają aut. Sprzedają tylko handlarze albo na siebie albo na żonę udając, że auto nie od handlarza :E 

Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

@KiloKush

A nie patrzyłeś na Hondy CR-V? One moim zdaniem częściej bywały w prywatnych rękach niż firmowych. Zawsze mi się podobały i ten benzynowy silnik raczej jest OK.

Żonie się nie podoba :/ ale uparła się na SUV'a i to na tego Qashqaia. Do 60 000 można mieć dużo ciekawych aut. Insignia, Ceed, ProCeed, i30/40, Kia Optima, Tucson, X-trail, Koleos, Focus. Jak dla mnie słaby deal ten Qashqai. Zaraz mu stuknie 10 lat i cena z 55 000 się zrobi 35 000 zl. 500 zł utraty wartości miesięcznie na używce to już można o nowym albo jakimś najmie myśleć. No i mało on oferuje w porównaniu do takiego Koleosa czy dopchanych Insigni.

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, galakty napisał(a):

Współczuję relacji gdzie to żona wybiera auto xD NA dodatek się nie zna i wybiera kupowaty model :E 

Strasznie się ostatnio czepiasz. 

 

@KiloKush szuka auta dla żony, swoje ma.
 

Współczuję relacji w której auto dla żony wybiera mąż, a ona nie ma nic do gadania :) 

  • Upvote 2
Opublikowano

No to niech kupi tego QQ skoro wybrała i tak musi być :E 

Skoro się uparła i ma być dla niej to niech będzie. 

4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Strasznie się ostatnio czepiasz. 

Może przez kolegę z roboty który od 2 lat ogląda auto i kupuje i słucham co kilka dni o nowej ofercie xD 

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

No QQ jest nijaki. Solidny, ale nijaki. I nie wiemy czemu tak cenę trzyma, skoro nowy można mieć za 120k :) 

Bo o to w tym chodzi. Wsiadasz, uruchamiasz, jedziesz. Trzeba ci coś? Masz od tego przycisk. Do tego bez wodotrysków. Moja jest mega zadowolona z ergonomii

 

Jakbym swojej teraz pokazał auto z panelami dotykowymi, albo gdzie do ustawień trzeba się przebijać przez menu, to bym dostał po łbie, co to za dziadostwo 

Edytowane przez marko
  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

, a ona nie ma nic do gadania :) 

Jak choinka się zaświeci albo co kolejek stanie się z autem to jak myślisz do kogo pójdzie z tematem ? Czy jednak sama ogarnie, bo dokonała super wyboru

  • Upvote 1
Opublikowano
54 minuty temu, Tornado3 napisał(a):

Jak choinka się zaświeci albo co kolejek stanie się z autem to jak myślisz do kogo pójdzie z tematem ? Czy jednak sama ogarnie, bo dokonała super wyboru

Bez większego znaczenia. Na tym polega małżeństwo/bycie parą. Bierzemy pod uwagę zdanie drugiej osoby.

 

QQ nie jest tak awaryjny aby to miał być jakiś problem :) 

Opublikowano
25 minut temu, galakty napisał(a):

Ba sam bym chciał wysokie auto do miasta. Jak wyjeżdżam Ceedem z garażu to za **** nie widzę krawężników. 

Ten problem powinny rozwiązać kamery 360stopni z widokiem GrandTheftAuto 1 (z góry).

Opublikowano

Nic nowego ale przyjaźnie wyjaśnione.

 

e-CVT to i tak tylko przystanek przed zbanowaniem spalinówek. Gdyby nie ekologia, spalanie to by pewnie nie było tak popularne (tak jak nigdy popularne nie było CVT i nie chodziło tylko o awaryjność). 

Opublikowano

kurde ale mam dylemat teraz... 

nowe klasa C - z wyglądu ani w środku ani na zewnątrz nie robi na mnie aż takiego wrażenia, jest spoko ale... takie 7/10

używka 4 letnia 50tyś przebiegu klasa D - robi wrażenie na żywo mega i w środku i na zewnątrz 9/10. 

i weź tu zdecyduj, cenowo praktycznie to samo. 

tzw. dylemat serce vs rozum :((((

 

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, galakty napisał(a):

Współczuję relacji gdzie to żona wybiera auto xD NA dodatek się nie zna i wybiera kupowaty model :E 

 

6 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Strasznie się ostatnio czepiasz. 

 

@KiloKush szuka auta dla żony, swoje ma.
 

Współczuję relacji w której auto dla żony wybiera mąż, a ona nie ma nic do gadania :) 

No nie mi decydować na co wydaje żona swoją kasę ale pojechać i kupić to już mi przyjdzie.

Edytowane przez KiloKush
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po prostu każdy ma tendencję do schematu: - wybierasz to co lubisz z tego co uważasz za swoje mocne strony - te rzeczy uznajesz za najwazniejsze - używasz tego do uznania, że jesteś lepszy   Ja przez podstawówkę myślałem, że jestem lepszy od syna mechanika, bo on miał złe oceny i w ogóle to był głupi, bo mówił "zakietuję" i nie znał podstaw ortografii i gramatyki. A ja tymczasem miałem piąteczki i matkę wykształconą humanistycznie i w tym zresztą pracującą, co znaczyło tyle, że wyniosłem z domu to przekonanie, że jestem intelektualną elitą, a nie jak jakiś plebs co mówi "zebój buty" i nie ma dobrych ocen.     Do tego  społeczne wymysły typu "jesteś bogaty = jesteś lepszy" widać mocno wszędzie. Nawet tu na forum.  Do tego debile myślący, że status związku określa wartość człowieka wedle reguły - rodzina i dzieci - człowiek wspaniały, wybitny - żona - człowiek z elit - dziewczyna - normik - samotny - uuu.. przegryw, a pewnie incel, bo każdy pijak to złod... ee. nie ten tekst, sorry   Do tego masa ludzi nie ma pojęcia o tym jak jest głupia. Nie ma pojęcia nawet czym jest głupota. Najwięcej idiotów myśli, że są mądrzejsi od innych. Faktycznie mądrego rozpoznasz po tym, że ma świadomość swoich słabych stron, rozumie zawiłości głupoty i potrafi rozpoznać durne założenia jako durne.    Albo np. wygląd.   To można zrozumieć do pewnego stopnia jak spojrzeć na ewolucję, choć to bardziej płeć piękna. Gdy facet uważa, że najważniejsze jest to jak się ubiera, czy modnie, czy elegancko, czy jest w związku - to coś jest mocno nie tak z głową moim zdaniem. Może się wychował z siostrami i myśli tak jak ewolucja podpowiada siostrom na zasadzie naśladowania norm społecznych.    Każdy ma swój system wartości. Np. ja znam człowieka, który jest socjopatą, a który opiera swoją wartość na tym, że nie musi pożyczać, bo to najgorsza plama na honorze. Nie to, że kogoś oszukał czy okradł. To nie. To ZARADNOŚĆ, rozumisz pan. Ale prośba o pożyczkę to uuuu....od razu releguje pożyczającego na dno społeczeństwa.   Podałbym kilka przykładów krytyki na przykładzie błędów w myśleniu swoim i na podstawie swoich wad, ale niestety to forum jest pełne troli, którzy potem by mi nie dali spokoju.    No dobra. Jedno. Kiedyś myślałem, że każdy słuchacz disco-polo to idiota i tępak, bo jak tak można. Nie rozumiałem, że sam jestem tępy nie rozumiejąc, że czyjś mózg po prostu może nie miał szans się muzycznie rozwinąć. To trochę jak się czuć lepszym od kogoś wychowanego w dżungli i nie umiejącego mówić, a może ten ktoś lepiej sobie poradzi w przypadku apokalipsy bo będzie miał mądrość pozwalającą upolować mniej radioaktywnego zająca.  
    • W Poznaniu, po zmianie warty na wiejskiej od razu zaczęło tak działać i działa do dzisiaj. Najlepsze jest to że poczta teraz działa odwrotnie, teraz jak masz już dawno ogarnięte z zusem to po 2 tyg odbierasz pierwsze upomnienie z ZUSu o zaległości którą dawno już spłaciłeś żeby ci na konto nie wjechali. Taka odwrócona logika
    • Hej,  Generalnie to nie ma prostej odpowiedzi na ten problem .... może być wszystko -> i brak ciągłości ekranu na którymś z kabli sygnałowych, może być problem z kondensatorami filtrującymi w torze wzmacniacza (starzenie/uszkodzenie), mogą być "zimne luty" od temperatury na płycie i elementach układu co powoduje że jakiś filtr nie działa, może być skopana konstrukcja w której producent w ogóle nie dał filtrów w.cz na przed/wzmacniaczu. Miej na uwadze że te głośniki to produkt co najmniej 10 letni a może i więcej ... już w środku może się dziać wszystko. Te ferrytowe "G*&^%$" na kablach zasilających to pomogą jak umarłemu kadzidło na problem z tak poważnym wzbudzaniem "patatajów" na układzie wzmocnienia... Czasem je się stosuje jak kable zasilające są długie, żeby zmniejszyć ilość metrów "antenowych" ale to znowu nie jest remedium na problem - czasem zmniejsza dolegliwość, ale nie zniweluje problemu wynikającego z błędów projektowych czy uszkodzeń/starzenia się układów.
    • Są takie laski, że będą dawać zawsze, ale dopóki będzie im się opłacało  Nic nowego.   Tak samo jak są tacy faceci, że non stop szukają wrażeń. Też nic nowego.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...