Kyle 359 Opublikowano 10 godzin temu Opublikowano 10 godzin temu (edytowane) ... a ma GPF? Bo istnieją hybrydy z tak czysto spalającym silnikiem, że nie mają GPF (przynajmniej modele wyprodukowane w 2025r takowe można było spotkać). Edytowane 10 godzin temu przez Kyle
baQus 24 Opublikowano 10 godzin temu Opublikowano 10 godzin temu (edytowane) 20 minut temu, Kyle napisał(a): ... a jak tam wygląda to w Waszych w miarę nowych benzyniakach? Mieliście już przypadek oczyszczania/wypalania tego GPF? Moi rodzice co miesiąc zimą są "zmuszeni" przez Sportage do bezcelowego zwiedzania pobliskich autostrad, dlatego w zeszłym tygodniu zdecydowali się pozbyć 2-letniej Kii i zamówili nowego Australa Ale oni faktycznie robią niskie przebiegi i najczęściej krótkie odcinki. Edytowane 10 godzin temu przez baQus 1 1
KiloKush 796 Opublikowano 9 godzin temu Opublikowano 9 godzin temu 2 godziny temu, bergercs napisał(a): Na 100% wina właścicieli. Nie wrzucam w elektrykach bo dostaną tam zbiorowej sraczki. I tu by się należało zastanowić czy zmuszanie wszystkich do elektryków to dobra droga. Bo Teslę w Norwegii tanio kupisz ale jak ktoś nie jedzie do mechanika z luzami, hamulcami czy jeździ na łysych oponach to trzeba się też zastanowić czy czasem utrzymanie auta nie jest dla niego problemem. 38 minut temu, baQus napisał(a): Moi rodzice co miesiąc zimą są "zmuszeni" przez Sportage do bezcelowego zwiedzania pobliskich autostrad, dlatego w zeszłym tygodniu zdecydowali się pozbyć 2-letniej Kii i zamówili nowego Australa Ale oni faktycznie robią niskie przebiegi i najczęściej krótkie odcinki. Cytując klasyka: bezeduuraa. To jest masakra jak ekologia uprzykrza życie kierowcom.
SuLac0 564 Opublikowano 8 godzin temu Opublikowano 8 godzin temu 58 minut temu, KiloKush napisał(a): Bo Teslę w Norwegii tanio kupisz ale jak ktoś nie jedzie do mechanika z luzami, hamulcami czy jeździ na łysych oponach to trzeba się też zastanowić czy czasem utrzymanie auta nie jest dla niego problemem. wystarczy wejsc na byle aukcje, aby zobaczyc, ze polowa tesli '21r z norwegii , ma ponad 75kkm. 4-letnie tesle z >100kkm nie sa tam niczym "egzotycznym". jezeli robia takie przebiegi, bez zadnego przegladu przez 4lata i "wysypuja" sie dopiero na badaniach techn, to nie chce wiedziec, w jakim stanie bylyby np. auta spalinowe tak eksploatowane - 100kkm /4 lata/ brak przegladu. obowiazkowe przeglady w autach spalinowych z nikad sie nie biora
Katystopej 1 532 Opublikowano 2 godziny temu Opublikowano 2 godziny temu (edytowane) 5 godzin temu, SuLac0 napisał(a): ...nie chce wiedziec, w jakim stanie bylyby np. auta spalinowe tak eksploatowane - 100kkm /4 lata/ brak przegladu. obowiazkowe przeglady w autach spalinowych z nikad sie nie biora Zawieszenie i układ hamulcowy całkowicie się różni od elektrycznych? Czy może silnik przechodzi inspekcję w spalinowym? Przez 100kkm i 4 lata ŻADEN element zawieszenia czy układu hamulcowego nie będzie wykazywał zużycia dyskwalifikującego go z jazdy. Od prawie 10 lat ogarniam serwisy i przeglądy ~40 samochodów w naszej firmie, raz się tylko zdarzyło że przedwcześnie sworzeń wahacza w trafficu przy 22kkm się rozleciał to został wymieniony na gwarancji. Auta latają po budowach w trudnym terenie, bez ingerencji w zawias czy układ hamulcowy dojeżdżają do 200kkm bez problemu, zarówno osobówki jak i dostawczaki. W zasadzie to jedyne co musimy robić od nowości to klocki z tarczami jako normalna eksploatacja oraz rozrządy. Wynosicie na piedestał te wasze thermomixy, aż się już nimi i wami rzygać chce. Pomyleni sekciarze. Edytowane 2 godziny temu przez Katystopej
KiloKush 796 Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu 6 godzin temu, SuLac0 napisał(a): wystarczy wejsc na byle aukcje, aby zobaczyc, ze polowa tesli '21r z norwegii , ma ponad 75kkm. 4-letnie tesle z >100kkm nie sa tam niczym "egzotycznym". jezeli robia takie przebiegi, bez zadnego przegladu przez 4lata i "wysypuja" sie dopiero na badaniach techn, to nie chce wiedziec, w jakim stanie bylyby np. auta spalinowe tak eksploatowane - 100kkm /4 lata/ brak przegladu. obowiazkowe przeglady w autach spalinowych z nikad sie nie biora Chodzi mi o co innego. Państwo w Norwegii tworzy podatkami sztuczny rynek gdzie Seat Ateca jest tam droższy od Tesli Model Y. Więc ta druga trafia do ludzi którzy normalnie by takiego auta nie kupili. Do tego eksploatacja tańsza więc auto trafia do ludzi którzy i nas by jeździli Fiatem Tipo bo wiedzieliby, że na serwisowanie Tesli ich nie stać.
DjXbeat 703 Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu (edytowane) 2 godziny temu, Katystopej napisał(a): Przez 100kkm i 4 lata ŻADEN element zawieszenia czy układu hamulcowego nie będzie wykazywał zużycia dyskwalifikującego go z jazdy. Farmazony walisz aż głowa boli! Jakość materiałów użytych do produkcji choćby zawieszenia (czytaj wszelkiego rodzaju gumy) w ostatnich latach poleciała mocno w dół ponieważ producenci tną koszty by utrzymać marże! Na każdym kroku masz oszczędności i to dotyka również zawieszenia. U większości producentów elementy zawieszenia nie wchodzą w podstawę gwarancyjną ponieważ zużycie gum w wahaczach, sworzniach, końcówkach drążków uznawane jest za "naturalne zużycie eksploatacyjne"! Poczytaj sobie warunki gwarancji poszczególnych producentów a zrozumiesz. Dzisiaj wymiana np. gum w wahaczach czy sworzni po 30tyś km to u wielu producentów norma i niestety klient ponosi koszt takie wymiany. 2 godziny temu, Katystopej napisał(a): W zasadzie to jedyne co musimy robić od nowości to klocki z tarczami jako normalna eksploatacja oraz rozrządy. I to jest w 90% przypadków problem dotyczący Tesli po 4 latach użytkowania bez przeglądów technicznych a dotyczy eksploatacji związanej z rekuperacją. Tesla również zmieniła swoją politykę i wprowadziła sporo zmian, które widać na wizytach w serwisie. Kiedyś w okresie gwarancyjnym 4 lata lub 80 tyś km Tesla wymieniała dosłownie WSZYSTKO!. Teraz od mniej/więcej roku wiele elementów podpiętych jest pod "naturalne zużycie eksploatacyjne" i trzeba płacić. 11 godzin temu, bergercs napisał(a): Na 100% wina właścicieli. Nie wrzucam w elektrykach bo dostaną tam zbiorowej sraczki. Było jasno i klarownie wytłumaczone w dziale o elektrykach. Na każdym rynku problem będzie taki sam - brak obowiązkowych przeglądów technicznych producenta + baerdzo dobrze działająca rekuperacja. Zgadzam się z tym, że przy tak dobrzej działającej rekuperacji w Tesli powinien być zastosowany dodatkowy system, który co jakiś czas załączy hamulce w celu usunięcia powstających rantów na tarczach czy zapobiegnie zapiekaniu się tłoczków. System czyszczenia w wodzie nie jest na tyle efektywny żeby temu przeciwdziałać. Żeby być sprawiedliwym to warto dopisać, że stosując się do zaleceń Tesli z instrukcji nie ma mowy by po 4 latach wystąpiły problemy z hamulcami. BTW Jak u Was sytuacja na stacjach paliw ? Ludzie walczą o paliwo ? Edytowane 23 minuty temu przez DjXbeat 1
GordonLameman 9 521 Opublikowano teraz Opublikowano teraz A dlaczego ten przypadek dotyczy wyłącznie Tesli? Czemu nie innych BEV?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się