Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przebieg nie ma tu najmniejszego znaczenia. Szkoda najprawdopodobniej powstała w transporcie do dealera. Cóż, zdarza się. Nie myli się ten, co nic nie robi. Niemniej sprzedawca winien o tym fakcie poinformować przed podpisaniem umowy leasingu.

  • Upvote 1
Opublikowano
19 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Oszustwo, 286kk :)

Zacząłbym też od prześwietlenia umowy leasingu i załączników. Nie wiem w jakim leasingu brali ale są leasingi, które wymagają od pracownika dealera podpisania dokumentu o stanie auta. Z drugiej strony może to być leasing fabryczny VW i wiem, że oni mają mocno ubezpieczoną umowę ze swojej strony na swoją korzyść. Czasem klient przed odbiorem podpisuje, że zweryfikował stan auta. Ale takiej wady ukrytej przecież nie mógł stwierdzić.

 

Opublikowano
35 minut temu, Gang napisał(a):

mi chodziło że niektórzy kupują nowy z przebiegiem 2-3kkm (wiecie kierownik do domu 3 razy pojechał;p )

Takiego auta nie sprzedaje się jako nowe, a używane.

Przebieg 2-3 tyś.km. mają demówki, czyli jeździło takim nawet kilkaset osób.

Pracownicy też czymś jeździć na szkolenia muszą, więc nie widzę w tym nic dziwnego.

Opublikowano
1 godzinę temu, Seeba03 napisał(a):

Przebieg nie ma tu najmniejszego znaczenia. Szkoda najprawdopodobniej powstała w transporcie do dealera. Cóż, zdarza się. Nie myli się ten, co nic nie robi. Niemniej sprzedawca winien o tym fakcie poinformować przed podpisaniem umowy leasingu.

Prawie nie zdarzają się transporty bezpośrednio z fabryki do dealera. Zdecydowana większość jedzie przez place transportowe, na których są hele/namioty naprawcze - dealer nie wie nawet o szkodzie.

Ale w takim wypadku, naprawa nie odbywa się z OC (AC tym bardziej).

 

Opublikowano
6 minut temu, baQus napisał(a):

Prawie nie zdarzają się transporty bezpośrednio z fabryki do dealera. Zdecydowana większość jedzie przez place transportowe, na których są hele/namioty naprawcze - dealer nie wie nawet o szkodzie.

Ale w takim wypadku, naprawa nie odbywa się z OC (AC tym bardziej).

Dokładnie tak to wygląda.

Wrzuciłbym Wam zdjęcia jednego z ID. Buzz po próbie tuszowania szkody transportowej przez laweciarza, ale gdzieś je zapodziałem :( Tam poszło na grubo. Lakier pozlewany na dachu i słupkach, plastiki poupalane - prawdopodobnie od opalarki (zapewne po próbie wygrzewania na szybko lakieru), listwy ozdobne pochlapane farbą.

 

Była chryja :E

Opublikowano (edytowane)

W mojej okolicy jest taki plac i kilku znajomych tam pracowało. Książkę by napisał. Fajnie było jak jakiś młody łebas przyszedł do pracy i na dzień dobry rozwalił 2 sztuki bmw. Jedno to chyba było X6 a drugie nie pamięram, ale chyba seria 8. Pałowanie na zimno to najmniejszy problem

Edytowane przez dannykay
Opublikowano
Godzinę temu, Seeba03 napisał(a):

Takiego auta nie sprzedaje się jako nowe, a używane.

Przebieg 2-3 tyś.km. mają demówki, czyli jeździło takim nawet kilkaset osób.

Pracownicy też czymś jeździć na szkolenia muszą, więc nie widzę w tym nic dziwnego.

ja wiem, ze to demowki i tak też są sprzedawane. 

ale sa ludzie którzy kupują demowki i są świecie przekonani, ze to 100 proc. nowy tylko tańszy. 

Opublikowano (edytowane)

Z otoczenia znam przykłady  aut sprzedanych jako nowe, które po odbiorze okazały się walonymi może nie trupami...co na pewno przepłaconymi autami patrząc przez to że było płacone za nowe, bez żadnych wad :E Tak samo roczna demówka która po drodze między salonami zgubiła 100k km i była sprzedana przez salon jako prawie nowa z przebiegiem kilku k km :E

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
9 godzin temu, Gang napisał(a):

ja wiem, ze to demowki i tak też są sprzedawane. 

ale sa ludzie którzy kupują demowki i są świecie przekonani, ze to 100 proc. nowy tylko tańszy. 

Demówy to bym nigdy nie kupił. Szef ostatnio decydował między M2, M4 i 840i. Był bardzo zadowolony z obsługi w jednym z salonów na śląsku. Najbardziej mu się podobało pałowanie procedury startu raz za razem i ronda przejechane bokiem, heh :) Leko te samochody nie mają. Już pomijam fakt, że setki osób nimi jeżdżą. 

  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)

Od dłuższego czasu borykam się z dużym spalaniem mojej 211ki w mieście. Kiedyś paliła tak 11-12 max. Ostatnio 13-16. Pojechałem jednak w trasę wczoraj i średnia wyszła 7,8. 

Chyba jednak jest wszystko dobrze, po prostu trasa po której jeżdżę teraz jest jednym wielkim korkiem w porównaniu do poprzednich. Średnia prędkość przejazdu to 15-19km/h. Chyba to jednak jest głównym powodem a nie problem w aucie.

 

 

Co do demowek, zależy jakie auto. Drogiego z dużą mocą które na bank jest "testowane" bym nie kupił. Zwykły dupowoz pokroju Fabii gdzie no nie ma co pałować.. Może. Chociaż fakt, że samochód mial tylu kierowców to jak zaakceptować u kobiety prostytucję 😆

Edytowane przez larry.bigl
Opublikowano

Moja E91 w mieście też 11 pali, a to tylko 2.0 diesel. Podejrzewam, że to częściowo przez zużyty konwerter. Muszę się tym zająć na wiosnę.

 

Wątek budowlany - wczoraj kupiłem szyny magnetyczne, podtynkowe. Teraz będę cudował z zamontowaniem tego w sufitach. Już się boję :E

Opublikowano (edytowane)

Powodzenia z szynami 😀 ja się w podwieszanie sufitów nie mam nigdy zamiaru bawić. Co strop to strop :E

Ja wczoraj zrobiłem łącznie 91 pięter w górę po schodach wynosząc różne rzeczy z mieszkania. Meble do obu garderób wleciały. W końcu można z kartonów wypakować graty. 

Dziś przyjeżdża kanapa do salonu. 

Umówiony jest zaległy montaż listew i drzwi gdzie czekali na koniec mojej roboty (jedne drzwi na dole). 

Jedynie zonk z listwami wykończeniowymi schodów. Muszą poczekać. Wilgoc w ścianie (niby nie duża ale jest) i stolarz zasugerował żeby wstrzymać się do wiosny/lata i zostawić dylatacje żeby wyschło. Oczywiście pomniejszył wynagrodzenie i zostawił materiał u mnie. Co prawda chodzą mi dwa osuszacze non stop ale jednak wilgotność powietrza vs muru się różni. Jeszcze chwilę musi pochodzić. 

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, dannykay napisał(a):

Mikołów :E

No ale sam widzisz, że wszędzie tak jest i ja nie mówię, że to źle, bo przynajmniej dostaniesz namiastkę tego, co auto potrafi. Wybierając demówkę, trzeba mieć świadomość co się kupuje i tyle.

W Kato dokładają do tego naprawdę niezłą dupe :E 

Opublikowano

Pomyślałem, że namówię prezesa, żeby tam jechać przy okazji, ale biorąc pod uwagę, że obydwa ostatnie zakupy były raczej pechowe, to nie wiem, czy kupi kolejne BMW :E

 

X5 raz rozsadziło układ chłodzenia, wyrzygało cały płyn i auto lawetką pojechało do ASO przy przebiegu rzędu ~~5k km o ile dobrze pamiętam.  Za drugim razem przestały działać hamulce. Była na to jakaś gruba akcja serwisowa, bo nie mieli części przez kilka miesięcy i dali jakieś gorzej wyposażone auto w dieslu i to z wypożyczalni, bo swoich już nie mieli

M4 za to przy wyjeździe z salonu wywaliło błąd od lampy i musieli auto zatrzymać. Odbiór z pompą, wino, kwiaty itp, już pracownik wyjeżdżał z salonu a tu bach, błąd. I musieli wracać zastępczakiem :E

  • Haha 2
Opublikowano
4 godziny temu, dannykay napisał(a):

Wątek budowlany - wczoraj kupiłem szyny magnetyczne, podtynkowe. Teraz będę cudował z zamontowaniem tego w sufitach. Już się boję :E

u mnie też update - gres w korytarzu wreszcie położony, jeszcze kuchnia i można zacząć stolarza zapraszać...

Opublikowano (edytowane)

Ja po ostatnich latach mam dość wątków budowlanych...choć jeszcze mnie czeka w przyszłym roku ocieplenie domu. Tak to jest, jak człowiek wiódł beztroskie, spokojne życie w bloku, myślał o nowym aucie z salonu...i se kupił dom do remontu w który od 4 lat inwestuje wszystko co odłoży i jedyne na co pozwala budżet to 9 letni francuz :rotfl:

 

Tak poważnie, to nie żałuję decyzji :P

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano (edytowane)

jak mówi mój teść - dom to wspaniała inwestycja, która nigdy mu się nie zwróci :E ja to podziwiam ludzi, którym się chce robić przy domu - ja do tego bym nie miał cierpliwości.

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Ja mam o tyle komfortową sytuację, że brat zajmuje się wykończeniówką od A do Z, więc poza "dachowcami" nie uganiam się z ekipami (skubańce mi robili 2 miesiące dach) :E  w gruncie rzeczy z pierwotnego domu (sprzed 4 lat) zostały tylko zewnętrzne ściany, cała reszta została rozwalona, wywalona i wybudowana/zrobiona od zera (włącznie z wszystkimi instalacjami).

Edytowane przez Krzysiak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @oldfashioned Tylko ze w tym przypadku tylko jeden model ,,auta" podrozal dwukrotnie Rozumiem wzrost cen, ale 5090 odleciala w kosmos  Kto chce to kupi, nikt nikomu nie zabroni.
    • Część z Was może kojarzyć moje stanowisko dotyczące piractwa - raczej ortodoksyjne i ostre. Przy filmach, muzyce i książkach - jest dozowlony użytek, wiec okej można. Przy grach - mamy przestępstwo, więc nie ma o czym mówić.  Takie jest prawo, ja się z nim w tej kwestii nei spierałem, bo się zgadzałem z tym.  Ale wjechało AI. I zaczynam mieć z tym wszystkim problem.   Popatrzcie jak to wygląda od strony przepisów. UE w 2019 roku uchwala dyrektywę DSM (2019/790), a w niej art. 3 i 4 – słynny już wyjątek TDM, czyli text and data mining. W skrócie jest to prawo do „eksploracji" cudzych utworów, żeby wyciągnąć z nich dane, wzorce, zależności. Art. 4 mówi, że firma (komercyjna! a nie instytut naukowy!) domyślnie MOŻE skopiować sobie Twoją twórczość na potrzeby trenowania modelu. Chyba że Ty, jako twórca, wyraźnie się temu sprzeciwisz. Nie masz wyrazić zgody, tylko sprzeciw. I to nie byle jak, tylko w formie „możliwej do odczytu maszynowego". Cały ciężar wysiłku wylądował po stronie tego, kto w tym układzie i tak jest słabszy.   W Polsce doczekaliśmy się tego dopiero we wrześniu 2024, w ustawie o prawie autorskim (art. 26[2] i 26[3]). I zgodnie z tym, jak patrzy na to AI Act, właśnie te przepisy mają legalizować trenowanie modeli generatywnych na masową skalę:   No i teraz zderzenie światów.   Przeciętny magazynier, jeśli chce "poeksplorować" teksty i dane w grze, np. nowym 007 to musi zapłacić za to kilkaset złotych (coś pod 300 zeta gra chodzi). A jeśli by sovbie ściągnął gre to jest złodziejem.    A obok jest Anthropic, Open AI i cała reszta gigakorporacji jak Microsoft, Apple etc., warte po kilkaset miliardów i.... one mogą sobie za darmo zwielokrotniać teskty, grafiki, kod - wszystko, łącznie z tym co jest w grze. Bez pytania, bez płacenia twórcy. Bez zagrożenia karą. I mogą sobie na tym trenować model co prowadzi do tego, ze jak dobrze pokombinujesz to Ai ci skompiluje Super Mario albo inną gierkę, którą ma w pamięci.  I to jest w pełni legalne, bo akurat dla tego rodzaju kopiowania ustawodawca łaskawie przewidział wyjątek.     Nie twierdzę, że piractwo nagle zrobiło się w porządku, ale... oburza jakoś mniej. Bo mniej mnie oburza gdy grę pobiera człowiek zarabiający kilka tysięcy złotych niż gdy taka grę pobiera korporacja, której prezes siedzi na stołku wartym więcej niż miesięczna a może i półroczna pensja tego przysłowiowego magazyniera.     Ciekaw jestem co wy na to - czy wasze zdanie się zmieniło? Czy w ogóle słyszeliście o TDM i wyjątkach dla AI?
    • Jak ktoś po premierze 5090 wyczaił moment w lipcu czy sierpniu 2025, mógł wyrwać za niecałe 9,1koła .
    • Za co zwykli ludzie mieliby ich nienawidzić?  Tak jak łysy z Polsatu od redpilla emocje się sprzedają 
    • Az takim patusem, zeby miec w domu TV i go jeszcze ogladac nie jestem. Wiec nie wiem co tam te stacyjki puszczaja, ale mniemam ze to samo co 15 lat temu - szambo. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...