Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Kupiłem klucz za 80 140 zł z groszem i stwierdzam, że to było trochę za dużo. :lol2:

Jakbym to przechodził w normalnej kolejności i czasie, to bym nie narzekał, ale jeśli widziało się już RDR2 na żywo przed oczami, to tu mamy do czynienie naocznym gwałtem.

Mam nadzieję, że fabuła da radę i że czasowo wyjdzie mniej niż 10 zł/h w przeliczeniu. :smiech:

Edytowane przez Kakarotto
Poprawa ceny.
Opublikowano
41 minut temu, Kakarotto napisał(a):

Kupiłem klucz za 80 zł z groszem i stwierdzam, że to było trochę za dużo. :lol2:

Jakbym to przechodził w normalnej kolejności i czasie, to bym nie narzekał, ale jeśli widziało się już RDR2 na żywo przed oczami, to tu mamy do czynienie naocznym gwałtem.

Mam nadzieję, że fabuła da radę i że czasowo wyjdzie mniej niż 10zł/h w przeliczeniu. :smiech:

To jest zupełnie inna gra, lżejszy klimat, wiadomo starsza grafika, mi RDR2 nie podszedł, za to w RDR1 bawię się znakomicie.

  • Upvote 1
Opublikowano
4 godziny temu, Stjepan napisał(a):

To jest zupełnie inna gra, lżejszy klimat, wiadomo starsza grafika, mi RDR2 nie podszedł, za to w RDR1 bawię się znakomicie.

Na pierwszy rzut oka widać, że jest inaczej. RDR2 jak grałem na premierę na PC to byłem efekt łał za całokształt, a w RDR tego brak z wiadomych względów., ale zobaczymy jak dalej będzie.

2 godziny temu, tom36816 napisał(a):

@Kakarotto kluczyk gdzie zakupiłeś?

Eneba i jest w tej chwili wyprzedana. Sprawdziłem przy okazji i jednak cena była wyższa, widocznie pomyliłem z inną grą. 148 zł z cashbackiem. I już trochę humor się popsuł. xD

Opublikowano

Szczerze to żadna nowa gra nie dawała mi tyle funu co ten Remaster, gra z 2010 z tych "dobrych czasów" jak tu się wszystko klei, jest spójny świat, jak fan spagetti westernów z Clintem Eastwoodem pochłonął mnie ten świat, nawet gamepley momentami rodem z GTA IV mi się podoba, czuć że to inne czasy, kilka razy się nawet uśmiałem, mam ponad 8h w grze, gram sobie powoli.

Najlepiej wydane 150zł na grę ostatnimi czasy.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Bo to mega dobra gra jest :E Ja kupiłem na premierę PC remastera za full price i nie żałowałem. Mam też wersję remastera na PS4/5 :E miałem/grałem na x360 czy PS3 :E

 

Jak skończysz grę to ograj koniecznie dodatek. Bo daje naprawdę sporo zabawy :E  Mogli by dać zombiaki do RDR2. Z chęcią bym przytulił :D

Edytowane przez lukadd
  • Like 1
  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

No i w końcu kupiłem. Jest teraz w promce na Steam za 131zł. Miałem czekać aż będzie poniżej stówki ale pewnie jeszcze z rok bym czekał. 

 

Chyba wezmę z półki jakąś grafikę z tamtego okresu, hmm...może HD 5870 ;) Widziałem jakieś mody na wymuszenie dx11

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano
3 godziny temu, AndrzejTrg napisał(a):

Czyli mając netflixa będę mógł sobie za free ściągnąć RDR na PC?

Na Netflix bedzie raczej wersja mobilna bi chyba tylko takie gry tam sie pojawiają. Noni to działa jak z filmami, czyli w przyszłości dana gra moze zostać usunięta z biblioteki Netflix

  • Thanks 1
  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nawet jeśli to fake - a pewnie tak jest, bo teraz wszystko w temacie ME4 dobrze się klika - i tak byłoby grubiej. Na początek - co miałeś w Veilguardzie?    Miałeś body scars - czyli blizny po mastektomii - takiego czegoś nigdy w życiu nie widziałem w żadnym kreatorze w żadnej grze; miałeś wyjątkowo limitowane opcje powiększenia damskich atrybutów - jedna naprawdę hojnie obdarzona przez naturę streamerka legalnie zapytała Bioware, dlaczego nie może odtworzyć swoich rozmiarów biustu w grze w kreatorze i dostała bana; miałeś zaimki; miałeś opcje zmiany dialogów na jakieś trans-friendly; miałeś Taash i cały jej wątek; miałeś dyskusje ideologiczne i genderowe; miałeś pompki; wszystkie trudne tematy z poprzednich gier - niewolnictwo, wykorzystywanie seksualne, gwałty - przypomnij sobie wątki dzielnicy elfów w Denerim - czy eksponowana lubieżność kobiet - prostytutki, orgie grupowe, różnorakie propozycje seksualne - wszystko wycięte i pominięte, nawet wpisy lore gry totalnie zmienione i dopasowane do "modern audience".    A tam była tylko Corinne, która jedynie dostosowała historię "Tricka" do nowych standardów Bioware. Tutaj zaś miałeś jedną z najbardziej obsesyjnych i zwichrowanych osób w tematach lewicowych, która pisała scenariusz do ME4 od 3 lat. Kolego, ta gra byłaby dostosowana do "modern audience" na takim poziomie, że Veilguard przy tym to byłby pikuś. Tam była Taash, a tu dostałbyś połowę galaktyki w wersji gender. Kilka dni temu ta cała Valente - bo jest ona atakowana ze wszystkich stron, że zapewne to po przeczytaniu jej scenariusza EA od razu podjęło decyzję o zamknięciu studia - wyraźnie podkreśliła w jednym ze swoich wpisów, że stworzyła "galaktykę wolną od uprzedzeń i otwartą dla wszystkich" - coś w ten deseń. Wszyscy wiemy co to znaczy.    Dla mnie to jest niepojęte, jak studio które robiło w swoim czasie tak dobre gry, które dosłownie rządziło w swoim czasie na rynku gejmingowym, zmieniło się w taki syf.  Bo takie coś napisała Kala Elizabeth, która od lat ma taką obsesję na punkcie Bioware i Mass Effect że szkoda gadać. Jej opinia jest warta tyle samo to ten rzekomy przeciek. 
    • No tak, walka z bossami ratuje ten tytuł. Cała reszta taka sobie.
    • Podobno fake, ale kogo to w sumie obchodzi. Liczą się emocje (i kliki).  
    • Za PiSu zlikwidowano lub przemianowano szereg instytucji stanowiących jądro polskich służb, właśnie po to by zastąpić swoimi. O raportach Macierewicza druzgocących WSI i powiązanych funkcjonariuszy (razem ze źródłami osobowymi) nie wspominając. 
    • No nie do końca, w ramach zapełniania Okęcia konkluzja zmieniła się minimum 15 lat temu.  CPK - presja też ale nie tylko. Trzeba przyznać PiSowi że za ich czasów temat ruszył, trzeba im odebrać że ruszył w sposób typowo pisowski - amatorska wizja, masa propagandy, rozprowadzanie pieniędzy pod spodem. Zostało to w dużej mierze naprawione (na plus), na minus - są opory w kwestii finansowania.   Płot na granicy trzeba było nie kontynuować tylko de facto rozebrać bo to było podszyte korupcją gówno dla propagandy które imigranci przepiłowywali brzeszczotami za 2 zł (Niemcy przechwytywali więcej migrantów na niechronionej granicy z Polską niż my na "chronionej" z Białorusią). Teraz w końcu powstaje dobrze zaprojektowana zapora która w końcu zaczęła działać.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}