Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Sidr Ta Panam jakaś do siebie nie podobna :E

Czy ja wiem czy taka prymitywna, od taka naburmuszona wiecznie ta Panam "a bo to a bo tamto", trudno z niej wydobyć ta potulną kotkę.

Wiecznie coś sapie i się wnerwia a potem przeprasza. Typowa baba.

Już bardziej lubiłem Judy chociaż ona tez taka, no ale chociaż wiadomo czemu :E

Ogólnie biorąc pod uwagę gdzie dzieje się akcja gry to w sumie zachowanie Panam jest zrozumiale, szczególnie ze dostała już po dupie nie raz.

W grze powinno dać się z Panam tak dogadywać żeby na koniec faktycznie się wyluzowała przy nas i poczuła znowu "wolna".

No ale z drugiej strony to CP i Night City, do tej gry i świata nie pasują happy end'y.

 

Najbardziej mi do gusty przypadły Misty i Evelyn Parker. Fajne tez były Alt i Claire. 

 

Ależ ta gra jest dobra jak sobie to wszytko przypominam :D

Opublikowano (edytowane)
55 minut temu, Kadajo napisał(a):

@Sidr Ta Panam jakaś do siebie nie podobna :E

Czy ja wiem czy taka prymitywna, od taka naburmuszona wiecznie ta Panam "a bo to a bo tamto", trudno z niej wydobyć ta potulną kotkę.

Wiecznie coś sapie i się wnerwia a potem przeprasza. Typowa baba.

Już bardziej lubiłem Judy chociaż ona tez taka, no ale chociaż wiadomo czemu :E

Ogólnie biorąc pod uwagę gdzie dzieje się akcja gry to w sumie zachowanie Panam jest zrozumiale, szczególnie ze dostała już po dupie nie raz.

W grze powinno dać się z Panam tak dogadywać żeby na koniec faktycznie się wyluzowała przy nas i poczuła znowu "wolna".

No ale z drugiej strony to CP i Night City, do tej gry i świata nie pasują happy end'y.

 

Najbardziej mi do gusty przypadły Misty i Evelyn Parker. Fajne tez były Alt i Claire. 

 

Ależ ta gra jest dobra jak sobie to wszytko przypominam :D

Właśnie o tym pisze. Są fajne kobiece postacie, ale nie dla męskiego V. Judy, Misty, czy Evelyn da się po prostu lubieć. Mi bardzo spodobała sie Alex, pomimo, że to taki sam wyrachowany morderca jak Reed. Niestety, w moim świecie musiała zginąć. Alt póki co tylko raz spotkałem, natiomiast Claire.. no cóż, jest bardzo męska, ale co kto lubi. :) Tak swoją drogą Misty, Victor i Jacky, to chyba jedyne dobre postacie w całym tym mieście demonów i dystopii. A tak poza tym, to jest właśnie świetne w tej grze, że posiada wyraziste postacie niemal z krwi i kości. Postacie, które myśle na długo utrwalają się w pamięci. Zresztą jest sporo innych fajnie zrobionych rzeczy. Ten wspomniany brak dobrych zakończeń dodaje grze głębi. Bardzo też np. lubię jazde Rayfieldem Caliburn z perspektywy FPP w nocy słuchając tego blusowego radia. Takich smaczków w przeciwieństwie do innych gier jest sporo. Ogólnie, wciągneło mnie. :)

 

A Panam wygląda trochę inaczej, bo siedzi bezpośrednio pod lampą i jest noc. RT powoduje, że jest owietlana tylko tym jej białym światłem. Dlatego może sięwydawać, że trochę dziwnie  wygląda.

 

A i mam moda, kóry urealnia kolorystykę, wiec może też dlatego.

photomode_28012026_012228.jpg

Edytowane przez Sidr
  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
W dniu 28.01.2026 o 19:30, Sidr napisał(a):

Bardzo też np. lubię jazde Rayfieldem Caliburn z perspektywy FPP w nocy słuchając tego blusowego radia. 

 

Na Nexusie znajdziesz modzik, który pozwala zrobić sobie własne radiostacje z muzyki którą lubisz. Ja, do szwędania się po mieście, mam soundtracki z Ghost in the Shell, polsko-japońskiego Avalon (Kenji Kawai to jednak mistrz), Deus Ex, Tron i trochę innych.

Edytowane przez Ryszawy
Opublikowano (edytowane)
W dniu 28.01.2026 o 14:09, Sidr napisał(a):

Ja już wole nawet towarzystwo Rivera. XDD

Czytałem wszystko co napisałeś i miało to sens aż wszystko zepsułeś tym jednym zdaniem :E 

edit dla gościa emotkującego "Confused": to nie miało mieć wybrzmienia homofobicznego, chyba nie grałeś kobiecą wersją V jeśli mnie nie zrozumiałeś :) River jest tak natrętny i dziwny, że to niemożliwe xD 

Edytowane przez Mizu
  • Confused 2
Opublikowano (edytowane)

W ramach zdobywania nowych wrażeń, ustawiłem sobie 21:9 i ogrywam od wczoraj CB w tym formacie. Świetnie się to sprawdza przy jeździe samochodem. Te rozszerzone w poziomie pole widzenia z widokiem zza kierownicy robi klimat. Ten format musi sie świetnie sprawdzać w symulacjach z kamerą z perspektywy kokpitu. Sporo większa powierzchnia jest renderowana. Do tego znacznie mniejsze wymagania przy 3440x1440 niż 3860x2160. U mnie to nawet ponad 15fps różnicy.
Niestety, w żadnym stopniu nie rekompensuje to utraty wysokości ekranu. Imersja ze światem gry -50%. Wszystko jest małe i zupełnie nie czuć wielkości budynków, które na 42 calach w16:9 wyglądaja monumentalnie.

 

A i wydaje mi się, że format 21:9 w grach wymusza większy FOV i co za tym idzie z automatu zniekształcenia geometrii. Ktoś potrafi to zweryfikować?

 

Zostając częsciowo w kilmacie CB, a głównie AI, która jest motywem przewodnim gry i przechodząc do uniwersum WH40K. Polecam do poduchy dwa świetne opowiadania w tymże klimacie:

 

Historia o Tytanie klasy Warlord (Magnus Dominus ;), który przez pomyłkę zyskał świadomość.

 

 

Swiat z perspektywy  nekrońskiego wojownika. Myślę, że bardziej realna wizja "życia" AI na bazie takiego cyberpunkowego relica.  

 

 

 

1

 

cb1.jpg

 

2.

 

cb2.jpg

Edytowane przez Sidr
Opublikowano
W dniu 28.01.2026 o 18:39, Kadajo napisał(a):

Czy ja wiem czy taka prymitywna, od taka naburmuszona wiecznie ta Panam "a bo to a bo tamto", trudno z niej wydobyć ta potulną kotkę.

Wiecznie coś sapie i się wnerwia a potem przeprasza. Typowa baba.

Już bardziej lubiłem Judy chociaż ona tez taka, no ale chociaż wiadomo czemu :E

Panam była fajna jak się widziało pierwszy raz przy aucie, potem też mnie wnerwiała :E 

Za to Judy super, do tego misja podwodna... 

Opublikowano

Obie Panie były fajne i miały swoje mega momenty, poza tym każda z nich była skrojona pod kogo innego - jedna pod twardego faceta który ją naprostuje kiedy trzeba, druga pod wrażliwą przyjaciółkę która potrafi słuchać. 

 

Ale i tak nic nie przebije tego mistrza, który był totalnie #dlaNikogo

 

image.png.f7176cc57e7ec8f9a9025c26c10cf4b7.png

Opublikowano
9 minut temu, galakty napisał(a):

Ja grałem tylko żeńską V ale i tak miałem go dość. 

Jako postać był słabo napisany, gdzieś czytałem że był przerabiany kilka razy bo REDzi nie mogli się zdecydować czy ma odgrywać większą czy mniejszą rolę w tej historii. Ale quest z tym psycholem w stodole miał naprawdę dobry. 

 

 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Ryszawy napisał(a):

Gracie babami?

W każdej grze jeśli się da, przechodzę w obu wersjach. W niektórych nie robi to żadnej różnicy poza stricte wizualizacją (ewentualnie drobnymi zmianami w dialogach), w innych to jest zupełnie inne doświadczenie. Romans z Judy jest naprawdę warty przejścia Cybera kobietą, bo to chyba najlepiej napisany taki wątek jaki kiedykolwiek widziałem w grach video (i ryje banię gdy się zagra w DLC, seryjnie dostałem takiego strzała w pysk że hoho, budzi skojarzenia z Cast Away). 

Edytowane przez Element Wojny
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

To zadanie jest świetne napisane. To jest też coś ,co mi się bardzo podoba. Czyli wątek detektywistyczny w klimatach sci-fi. Taka namiastka Blade Runner'a. Gdyby nie watek gejowski, to River też jest w porządku, ale niesmaczne jest w jaki sposób ta relacja jest wymuszana przez CDProjekt. Kiedy już decydujesz się oddzwonić do Rivera zgadzając się na tą wspólną kolacje z jego siostrą (bo zdanie cały czas wisi :), to jeszcze masz szyderczy komentarz w opisie zadania, "że coś wymiekłeś V".

 

Myślę, że ciekawie może być z grami tej firmy teraz - bo odejściu ludzi do Rebel Wolves. Papierkiem lakmusowym będzie ten dodatek do W3, tłumaczący zapewne, dlaczego Ciri to jednak może być wiedźminką. Ja też w grach crpg nigdy postacia kobiecą nie gram. Nie potrafię się wczuć w taką postać. U mnie ten gatunek to ogdrywanie w wyobraźni takiej postaci. Decyzje w CB2077 też podejmuje z własną wolą i nie sprawdzam w necie jakie będą konselwencje. Nie obchodzi mnie, co mogę stracić. Co innego gry typu np. Tomb Raider, czy jakieś zręcznościowe. W Residentach i ogólnie horrorach też dobrze gra sie kobietą.

 

Taka refleksja tylko. Na tym forum ludzie mają problem z budowaniem więcej niż dwu zdaniowych wypowiedzi. Wiem, że to nie forum humanistyczne, ale z ciekawością by sie poczytało przemyślenia innych dotyczące szczególnie fabularnych gier. Przejrzałem wczesniej ten wątek i po prostu szok. Tu jest 23 strony pitolenia bzdur o kwestiach technicznych, a nic o samej grze.

 

Wracając do Panam. Brakuje jeszcze w tym romansie jednej rzeczy. Wracasz po całym dniu babrania się w tym miejskim, cyberpunkowym gównie, od którego dostajesz raka. Wtaczasz sie na te naste piętro swojego apartamentu, a tam po wejsciu dostajesz od Panam na twarz tekst: "V, skocz jeszcze po żarcie, bo nic nie ma w lodówce" XDD

Edytowane przez Sidr
  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Jeszcze trochę i może będzie dało się obejrzeć serial TLOU z Ellie mającą normalną twarz.    
    • Może, ale czy będzie chciał? I jak to kontynuować? Czubek Druckmann okaleczył Ellie, a ona gdzieś sobie poszła. To wszystko powinno się zakończyć na I części gry bo tamto zakończenie było wprost idealne. Mieli zamieszkać wśród innych i było super. Cała Abby i jej banda wymyślona NA SIŁĘ tylko po to żeby wszystko zepsuć. Również to robienie z Ellie idiotki na zasadzie "ja chciałam poświęcić swoje życie dla świata, a ty głupi Joel chciałeś żebym żyła, jak mogłeś, nienawidzę ciebie". Przecież każda normalna osoba by nie była o to wściekła. Rozumiem że najważniejszy cel w tamtym świecie to szczepionka, ale wszystko ma swoje granice idiotyzmu, czego szalony scenarzysta nie przestrzegał.  I połowa gry była dla mnie prawie doskonała, bo po prostu nawet nie wiedziałem że to co robiła Ellie (w zamyśle scenarzysty) miało być odbierane jako ZŁE, czyli że gracze mieli odbierać jej postępowanie jako ZŁE, bo zapewne ja, tak samo jak większość graczy odbierała to jako normalne postępowanie Ellie w tym przypadku (a  debilek scenarzysta już wtedy miał we łbie że to co robiła Ellie było złe i wymyślił od połowy gry i dodatkowo pod koniec gry jak ją za to ukarać). Ellie była podobna z charakteru i wyglądu jak w The Last of US Part 1. Po prostu scenarzysta chciał ją obrzydzić dla gracza (co tak naprawdę zauważyłem dopiero pod koniec gry), mimo że zapewne dobrze wiedział jak gracze oceniali Ellie po pierwszej części gry. Jednego świetnego bohatera zabił ot tak sobie bo wymyślił jakąś idiotkę pragnącą zemsty, a Ellie wymyślił tak że chciał pokazać ją jako tą złą czyli nawet gorszą od Abby, co było totalnym wariactwem intelektualnym. Dina była również ciekawie wplątana w robienie ZŁEJ ELLIE bo także mówiła dla Ellie w jakimś czasie "żeby Ellie odpuściła zemstę" (nie tylko na Farmie ale o wiele wcześniej, bo jeszcze w mieście to mówiła), czyli czy tyle co zrobiła już nie wystarczy? Scenarzysta również wykorzystał postacie poboczne do tego celu, bo Jessie też o tym mówił chyba raz. Zapewne po to samo wymyślono sobie ciążę Diny, czyli że dobra Ellie by wróciła z powrotem z Diną w ciąży, a że Ellia była zła i pragnęła zemsty na Abby, to ciąża Diny, jej cierpienie i jej losy były dla Ellie mniej ważne. To wszystko było w tak idiotyczny sposób kształtowane według mnie, bo graczy nie przekonało. Abby nie stała się fajną kobietą z powodu grania jej misji, że miała kochanka i że zlitowała się nad Bliznami, a Ellie nie stała się nielubiana bo pragnęła zemsty, gdyż gracze chcieli tego samego co Ellie. Ale stuknięty scenarzysta widocznie uważał inaczej.   Tylko trzeba brać pod uwagę JAK i DLACZEGO, a potem porównać to samo w przypadku Abby.  
    • Jaki wpływ na dźwięk? Ile czasu wygrzewałeś? 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...