Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Do :dupa:

 

Sam się zastanawiam do dzisiaj JAK można nie ogarnąć tematu stutteringu na UE przez tyle lat. Ludzie mają kompy za miliony monet a potem zdarzają się sytuacje, że ta sama gra nierzadko chodzi lepiej (bez stuttera lub z mniejszym) na konsoli za ułamek ceny :P 

 

Taki przykład: grasz sobie w horror po raz pierwszy, nie wiesz co będzie dalej za następnymi drzwiami czy w innej lokacji i nagle ścina bo potworzak atakuje naszego protagonistę. Robisz zapis, przechodzisz dla testu ten sam fragment następny raz - ściny już nie ma :D

No przecież to jest jakaś komedia a raczej dramat :E A tak się przecież dzieje w gierkach, które robią prekompilację shaderów ;)  

 

Serio, nikt nie potrafi wymyśleć na to dobrego sposobu? Przecież to jest takie raczysko, że psuje immersję w grze i co komu z tego, że ma zajebisty fps w jakiejś gierce jak co chwilę są ścinki, zacinki i inne pierdy z samego środka dupy.

 

Jak sobie przypomnę SH2 Remake to aż mnie skręca :Crash:

 

Podsumowując: wolałbym chyba poświęcić te 10-15 minut przy pierwszym włączeniu gry żeby gra zrobiła porządnie prekompilację tak jak to ma miejsce np. w TLOU albo Uncharted i potem będzie masełko. A tutaj dla UE coś tam przeleci, trochę przemieli a i tak podczas grania są ściny mniejsze lub większe w zależności od sprzętu :/ 

 

ps: nie mogę się doczekać Wiedźmina 4 na UE5 xD 

Edytowane przez lamparcicho
Opublikowano (edytowane)

Po tym co widziałem w paru gierkach na UE5, to Lumen wygląda słabo. Raczej nie przyjmie się bardziej niż tradycyjny RT, tym bardziej że coraz więcej graczy ma w swoim posiadaniu GPU, które mają sprzętowe przyśpieszenie RT.

 

Co gorsza, to w żadnej grze na UE nie udało mi się uzyskać tak przejrzystego i ostrego obrazu z nowym DLSS, tak jak na innych silnikach. Nadal są rozmazane, nawet z ręczną podmianą .dll na DLSS 4.0. Wyłączyłem zwykły AA, wyłączyłem rozmazywacze typu CA i nadal kupa. To nawet nie ma podejścia do wyraźnej grafiki jaką mam np. w KCD2.

 

A już najgorszą cechą UE4/UE5 jest wszechobecny i niekończący się stutter. Jak widzę że gra jest na UE, to już wiem że będzie mi rwać. I to niezależnie jaki miałbym sprzęt. W KCD2 chodzi płynnie jak na masełku.

Edytowane przez Isharoth
  • Like 1
Opublikowano

Słowo klucz, 'miał'. W KCD 2 nie widzę żadnych ścinek. W grach UE5 są ciągle, nieważne jak dobrze devi nie przygotują prekompilacji shaderów. Zresztą z tego co pamiętam, to nawet w UE4 był z tym problem, ale nie aż tak widoczny jak w piątce. ;) 

 

Ja już przez to powoli zacząłem zapominać jak wyglądają gry bez stutteringu.

  • Like 2
Opublikowano
2 godziny temu, Isharoth napisał(a):

Słowo klucz, 'miał'. W KCD 2 nie widzę żadnych ścinek. W grach UE5 są ciągle, nieważne jak dobrze devi nie przygotują prekompilacji shaderów. Zresztą z tego co pamiętam, to nawet w UE4 był z tym problem, ale nie aż tak widoczny jak w piątce. ;) 

 

Ja już przez to powoli zacząłem zapominać jak wyglądają gry bez stutteringu.

Problem to był nawet na UE3.x ;) Do UE trzeba się przyłożyć żeby nie było ścinek bo silnik ma swoje problemy, ale większe problemy są z wydajnością i na tym silniku nie ma żadnego problemu by zrobić gierkę, która wygląda jak kupa i ma bardzo wysokie wymagania.

Nawet Unity ma problemy ze ścinkami ;)

 

1 godzinę temu, JeRRyF3D napisał(a):

Spoko. Jednak oświetlenie w KCD2 jest biedne, płaskie, mocno gwałci potencjał tego, co moglibyśmy mieć na innym - bardziej efektownym - silniku. 

To chyba pomyliłeś silniki ;) CE od lat leży i rozwój silnika jest bardzo powolny. KCD2 ma stare SVOGI i wcale nie wygląda źle jak na GI, które nie jest oparte na RT czy PT.

  • Upvote 1
Opublikowano
13 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Spoko. Jednak oświetlenie w KCD2 jest biedne, płaskie, mocno gwałci potencjał tego, co moglibyśmy mieć na innym - bardziej efektownym - silniku. 

Gdyby Ci to marketingowo np. w opcjach gry odpowiednio podali albo RTX ON to tak jak robi NVIDIA w filmikach to pewnie nawet byś nie wiedział że to nie jest GI z RT 😉

 

 

11 godzin temu, sideband napisał(a):

 

 

To chyba pomyliłeś silniki ;) CE od lat leży i rozwój silnika jest bardzo powolny. KCD2 ma stare SVOGI i wcale nie wygląda źle jak na GI, które nie jest oparte na RT czy PT.

Dokładnie 

 

 

Opublikowano

Znam te filmy.
 

Absolutnie nie. Nie jestem czuły na slogany reklamowe, tylko na to, co dostaję na ekranie. 
Zwróć uwagę, że to co, wygląda zaje na CE (pierwszy film), to są najczęściej zamknięte pomieszczenia, ściany, równe powierzchnie i ja wiem, że można to fajnie ograć światłem, gdy ktoś to zrobi (podobnie, jak móc a zrobić coś UE, to dwa światy).
Jednak nie widzę w KCD2 ani tych bajerów z filmu (mniejsza). Jednak KCD2 to jednak plenery, chaszcze, lasy i tu światło jest bardzo płaskie, bezcieniowe, trawy, rośliny. 

Zobacz jak wygląda oświetlenie w drugim filmie od 2 minuty. Świetne. I? No KCD2 tak nie wygląda.
No i trzecia kwestia. Dajesz się lekko kupować "volumetryce", która robi efekt wow!
Tam, gdzie pojawia się światło volumetryczne, koncentruje ono naszą uwagę na tyle skutecznie, że uznajemy - światło ok, wow! - choć tak naprawdę wcale tak nie jest.
To sama volumetryka jest ok IMO.

Opublikowano
17 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Spoko. Jednak oświetlenie w KCD2 jest biedne, płaskie, mocno gwałci potencjał tego, co moglibyśmy mieć na innym - bardziej efektownym - silniku. 

Pogrubiłem specjalnie. Patrz na co się łapiesz. Pytanie czego kto oczekuje. Czy oprawa ma być efektowna jak mówisz, czy efektywna, sprawiać wrażenie realizmu. Dążę do tego, że większość gier, którymi ludzie się zachwycają świeci się jak przysłowiowe... wiesz co. Wystarczy się rozejrzeć poza monitorem, wyjść na zewnątrz. Ile jest mocno matowych, mało odbijających światło powierzchni, ile faktycznie gdzieś widać promieni słońca itd. Gry to przesadzają aż do bólu i jak się gra świeci, to jest cudem techniki i wszyscy się podniecają. Natomiast jak wychodzi tytuł bliższy faktycznemu realizmowi, to już ludziska mówią, że bieda.

 

P.S. Mam na względzie, że dyskusja akurat z tobą jest ciężka.

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, Pawelek6 napisał(a):

Pogrubiłem specjalnie. Patrz na co się łapiesz. Pytanie czego kto oczekuje. Czy oprawa ma być efektowna jak mówisz, czy efektywna, sprawiać wrażenie realizmu.

Najlepiej 1 & 2 = efektowna i efektywna, co jest trudne.
A realizm? Jeżeli autor sili się na realizm, to tak.
W końcu nie każda gra ma realistyczną kreskę.
 



 

7 minut temu, Pawelek6 napisał(a):

Dążę do tego, że większość gier, którymi ludzie się zachwycają świeci się jak przysłowiowe... wiesz co. Wystarczy się rozejrzeć poza monitorem, wyjść na zewnątrz. Ile jest mocno matowych, mało odbijających światło powierzchni, ile faktycznie gdzieś widać promieni słońca itd. Gry to przesadzają aż do bólu i jak się gra świeci, to jest cudem techniki i wszyscy się podniecają. Natomiast jak wychodzi tytuł bliższy faktycznemu realizmowi, to już ludziska mówią, że bieda.

Kompletnie się nie rozumiemy. Ja o świetle, a Ty o RT ficzerach - do tego źle implementowanych.

A ja mówię, o KCD2, gdzie nie ma mowy o świeceniu, jak... bo to nie ten świat, nie te warunki.
Oświetlenie, to nie świecenie się jak... Nie wiem co zrobiono w KCD2, ale zobacz lasy i wszelkie zieleniny.
W JEDYNCE  osiągnęli fajny efekt immersyjny = czuję się jak w prawdziwym lesie / chaszczach. 
Przez dobre właśnie oświetlenie, cienie, itd (nie ma mowy o świeceniu się jak...).
Nie wiem, co zrobili w dwójce, ten efekt prysł. Nie czuję się jak w prawdziwym lesie.
Coś się spłaszczyło w oświetleniu IMO.

 

Opublikowano (edytowane)

Jak u bab00f. Gdyby nie wadżajna & bimbały, to takie ciut jak facet. ;)

 

No, ale jednak robią różnicę.  ;)

 

 

Imo rewela. Świateł w pytę, cieni i... 90 fps i bez DLSS! ;)

Wygląda jak Batman z 2015, ale podrasowany ilością światełek.

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano (edytowane)

"This demo does not have Lumen, Path Tracing, RTX, DLSS". Widać. 😁

@galakty, ja mam takie zdanie jak ty. Oświetlenie w tym demie mocno odstaje od tego co można zobaczyć w grach wykorzystujących najnowsze technologie. Odbicia też.

 

I co z tego, że natywna rozdzielczość? To ja wolę DLSS I grafikę na znacznie wyższym poziomie.

Edytowane przez SebastianFM
  • Upvote 1
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...