Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Teraz, musichunter1x napisał(a):

Potraktuj to kiedyś jak łowienie ryb oraz medytację to lepiej wejdzie.

Nie przekonasz mnie. Normalnie jak mi gra nie podchodzi, to wylatuje po godzinie, góra dwóch. Nie jestem pod tym względem cierpliwy. W DS1 już po 3-4h miałem dość, ale się naczytałem że warto więc dałem jej tyle czasu, ile nie dałem chyba żadnej grze, w której gameplay jest aż tak do bani. W Clair bolał mnie system uników/parowań w walce, ale nie gameplay, ten był bardzo przyjemny, a fabuła wciągnęła od prologu. Tutaj nawet nie pamiętam czy jakaś fabuła w ogóle była. 

Sorry ale Was czytam i kompletnie nie rozumiem tego jarania się łażeniem, nieważne jak upiększonym przez społeczność, dodatki, jakieś radary czy inne pierdoły które dostanę na późniejszym etapie gry - bo rdzeniem gry nadal będzie to łażenie, które mnie po prostu NUDZI. Jesteśmy po przeciwnych stronach barykady, ja tych zachwytów po prostu kompletnie nie rozumiem. 

 

A w ramach łowienia ryb czy medytacji to wolę sobie włączyć FM'a albo World Of Warships i zatopić Bismarcka albo innego Hooda. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
44 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

Nie przekonasz mnie. Normalnie jak mi gra nie podchodzi, to wylatuje po godzinie, góra dwóch. Nie jestem pod tym względem cierpliwy. W DS1 już po 3-4h miałem dość, ale się naczytałem że warto więc dałem jej tyle czasu, ile nie dałem chyba żadnej grze, w której gameplay jest aż tak do bani.
... bo rdzeniem gry nadal będzie to łażenie, które mnie po prostu NUDZI. Jesteśmy po przeciwnych stronach barykady, ja tych zachwytów po prostu kompletnie nie rozumiem. 

Dlatego mówię, że potrzeba zmiana nastawienia i podejścia do gry, a nie dawanie sobie czasu. ;) Co nie zmienia, że początek dopiero Ci pokazuje grę i mięsiwo chodzenia i przystosowania otoczenia zaczyna się później, wraz z intrygami we fabule i pamiętliwymi momentami. Jeśli cię koncept na grę nie chwycił to rozbudowanie go Ci nie pomoże, ale wiedz że odpadłeś w samouczku. 
Nie chodzisz by dotrzeć do punktu B, lecz chodzisz by zrobić to efektywnie oraz niekiedy efektownie, bawiąc się nieco narzędziami i planowaniem logistyki. Sam miałem frajdę nawet z wrzuceniem kto wie ilu (>40) paczek z zasobami do rzeki, aby zobaczyć co się z nimi stanie. :E 

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

No tak, bo w tej grze tylko chodzisz z paczkami, i tyle. Wcale się nie walczy, nie skrada, nie planuje, buduje infrastruktury itp. Tylko chodzimy, biegamy, jeździmy, latamy z paczkami, i to wszystko. Nie rozumiem takiego ograniczonego podejścia. 

Opublikowano (edytowane)

Oh, znalazły mnie azjatyckie przykłady, których nie widziałem :E

Edit. Gdyby tylko to był survival horror z chodzeniem. Trochę szkoda że nie poszedł w tą stronę, ale wtedy nie byłaby przystępna. Mniewa momenty w takim klimacie, ale rzadko, szczególnie gdy opadnie iluzja zagrożenia i zaczyna się szczać na te potwory, tak dosłownie. :E Kiedyś naszczałem na tą kałuże po wyjściu z niej i zniknęli. 

edit.2 Najlepszy moment był pod koniec, gdy trzeba było kawał drogi wracać. Miałem sieć tyrolek to pomyślałem, że to już tylko formalność, a coś mnie złapało na zadupiu w górach, gdy używałem tyrolki i była to jedna z najlepszych akcji, bo prowizorka była na całego. Szkoda że nie niszczyło więcej infrastruktur w takich momentach, aby musieć improwizować nie tylko w jednym miejscu. 

 

Edytowane przez musichunter1x
  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)

Ja przy 3 podejściu dopiero to skończyłem, dwie poprzednie próby to było 1,5 h i i 3 h..i odpadałem przez monotonnie i pope*** kojimowskie pomysły.
Aleee teraz dałem więcej czasu i szanse żeby ogarnąć ten cały lore, bo już sporo lat sie kurzyła wersja za 0 cebulionów na Epicu (koleś, fanboj Kojimy mi truł że sporo tracę)  i prawie 50 h mi pękło w długi weekend i skończyłem produkcję, a końcówka tak mnie kupiła, motyw z Cliffem, tudzież Le Chiffrem, że poszedł z automatu preorder w ME. 
Satysfakcja gdzie dołożyłem ostatnie 400 "sztuk" metalu dzięki czemu został ukończony kawałek autostrady była potężna :D tak sam góry dzielące drugą mapę na 2 części, postawienie tyrolek w odpowiednich miejscach  i później latanie nad tymi górami (plus koniec zabawy z wynurzonymi na tym terenie) dało mega frajdę. Baardzo specyficzny tytuł i kompletnie się nie dziwię jeżeli komuś nie podejdzie, nawet nie ważne jakie gatunki lubi. Mi podszedł jak pisałem dopiero za 3 razem. Też chyba trochę mnie ominęło bo nie mam wersji DC :l 
Na  plus czytałem że będzie więcej walki żywymi przeciwnikami, jakas snajperka coś, troche w stronę MGS - dla mnie prosze bardzo. 

Dodatkowo dużo bardziej zróżnicowany świat (pustynie są ogólnie zajebiste :E)
Ogólnie coś jest z tym 3 podejściem, w KCD też dopiero za 3 razem mnie zabrało i kocham te gry :D

Edytowane przez JeanPepin
  • Like 3
  • Upvote 1
Opublikowano
11 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Kiedyś naszczałem na tą kałuże po wyjściu z niej i zniknęli. 

Ale popatrz na to, na te statystyki: od góry

czas w grze

waga dostarczonych paczek

ilość dostarczonych paczek

przebyty dystans

 

Teraz pytanie co on robił w grze przez tyle czasu?:o

obraz.png.b58b2db0a20b57cee3b4363a41102a2a.png

Opublikowano
21 minut temu, JeanPepin napisał(a):

Na  plus czytałem że będzie więcej walki żywymi przeciwnikami, jakas snajperka coś, troche w stronę MGS - dla mnie prosze bardzo. 

Hym, ja to walki unikałem jak ognia. Nie było tam jakichś kar za zabijanie? Wydaje mi się, że to trochę się gryzło z ogólnym przesłaniem gry.

6 minut temu, Reddzik napisał(a):

Teraz pytanie co on robił w grze przez tyle czasu?

To, co widać na filmiku. :E  Takich fikołków nie robi się ot, tak. :E 

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, Jaycob napisał(a):

Nie było tam jakichś kar za zabijanie? 

Każdego trupa trzeba było utylizować w specjalnym ośrodku, inaczej robiło kolejny krater... Ale tam jest mnóstwo broni obezwładniających, w tym gumowe kule, przy czym strzelanie to chyba najnudniejszy sposób. 

Opublikowano
5 minut temu, Jaycob napisał(a):

Hym, ja to walki unikałem jak ognia. Nie było tam jakichś kar za zabijanie? Wydaje mi się, że to trochę się gryzło z ogólnym przesłaniem gry.

To, co widać na filmiku. :E  Takich fikołków nie robi się ot, tak. :E 


Nie chodzi mi o zabijanie, bardziej że ma być jakaś broń ogłuszająca, coś jak było w 1 (chociaż nie wiem jak to ma współgrać z bronią jak snajperka :E) i możliwość bardziej taktycznego podejścia do obozu. 

Opublikowano
1 minutę temu, ODIN85 napisał(a):

3 minuty:glodny:

2026. :E :( 

10 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Każdego trupa trzeba było utylizować w specjalnym ośrodku, inaczej robiło kolejny krater... Ale tam jest mnóstwo broni obezwładniających, w tym gumowe kule, przy czym strzelanie to chyba najnudniejszy sposób. 

Dokładnie tak.Najlepsze było po prostu... uderzanie wroga ciężką paczką, czasem nawet przewożonym ładunkiem. :E 

  • Sad 1
Opublikowano
9 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Każdego trupa trzeba było utylizować w specjalnym ośrodku, inaczej robiło kolejny krater... Ale tam jest mnóstwo broni obezwładniających, w tym gumowe kule, przy czym strzelanie to chyba najnudniejszy sposób. 

Trupy nie robiły kraterów, jak pozostawiłeś zwłoki na pastwę losu, to po jakimś czasie zmieniały się w BT, i tyle. Do voidoutu dochodziło jak BT wszedł w interakcje z trupem, wchłonął go itp. Tutaj masz pokazane to, co się dzieje normalnie ze zwłokami jak je zostawisz, bez utylizacji. 

 

  • Upvote 1
Opublikowano

W ogóle ten aspekt inteligencji przeciwników był trochę położony, bo miałem taką akcję że udusiłem z 8 mułów w ciągu 2 minut, tylko dlatego że schowałem się w trawie i ofc żaden nie ogarnął że co chwilę jego kolesie znikają, przypomniał mi się kochany asasynek :lovin:
Wcześniej mnie wykryli sygnałem i podjechali 2 ciężarówkami

Opublikowano
3 minuty temu, DITMD napisał(a):

Trupy nie robiły kraterów, jak pozostawiłeś zwłoki na pastwę losu, to po jakimś czasie zmieniały się w BT, i tyle. Do voidoutu dochodziło jak BT wszedł w interakcje z trupem, wchłonął go itp. Tutaj masz pokazane to, co się dzieje normalnie ze zwłokami jak je zostawisz, bez utylizacji. 

Huh to najwidoczniej są różne opcje, bo widziałem filmy gdy dochodziło do voidout, gdy było się dalej :E Chyba że to właśnie ta interakcja, o której mówisz.

Opublikowano

To jest skandal że Monster nie dał kasy i Sam pije teraz jakieś badziewie:niegrzeczny:

 

Początek nie ma startu do tego z pierwszej części. Wieje nudą. Na pierwszy plan póki co wybija się doskonałe odwzorowanie terenu i udzwiękowienie. Pustynia jak prawdziwa:o

Lipa że nie działa lewy analog w menu:thumbdown:

 

Zobaczymy jak będzie dalej...

Opublikowano
3 godziny temu, ODIN85 napisał(a):

Zwykłe. Bardzo dobrze to wygląda. Widać nową jakość

Nowa jakość? W jakim sensie - grafiki? Bo jeśli o to chodzi, to wygląda podobnie jak wcześniej, a miejscami nawet słabiej.
Roślinność w niektórych fragmentach też wygląda dość dziwnie - co tu się właściwie stało?
D9ABLe.png


D9Amak.png


D9A3kx.png


D9A4lH.png


D9AKb1.png

  • Like 2
Opublikowano

Ja poczekam na wersje PC. 

Nie spieszy mi sie, od jedynki sie odbilem, zrobie ze 2 podejscia jeszcze i zobaczymy czy pyknie.

 

Rozumiem ludzi co odbijaja sie od gier nawet tych dobrych. Ja sam od takiego Wiedzmina 3 odbilem sie 2 razy zeby za 3 razem przejsc wersje GoTY razem z dlc w jednym ciagu. Teraz uwazam ta gre za jedna z najlepszych w jakie gralem.

 

Ciekawe bo z tego co kojarze to wiele osob tak sie odbilo od wieska za pierwszym razem...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...