Skocz do zawartości

Clair Obscur: Expedition 33


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, Kabor napisał(a):

Ja na podobnym lvl (może troszkę niższym) Simona pokonałem na 1 turę. Clea poszła na 2 z tego co pamiętam.

 

W lokacji przed Simonem masz grupki potworów z tymi jakby ogarami z głową z pustki. Pokonanie ich daje 2 luminy (pozostała grupka daje 1 luminę). Tam możesz spokojnie farminć, szybki run i masz 5 lumin. Lepsze to i szybsze niż wbijanie samego lv.

Kurczę, to ja Cleę próbowałem na 85 lvl i jak mi połknęło Maelle to dupa, koniec zadawania dmg, przestały mi kontry wchodzić i się leczyła szybciej niż zadawałem DMG. Bo np. miała 3 tury pod rząd :( 

Opublikowano (edytowane)

Trochę porobiłem side kontentu, tyle co dawałem  radę i ruszyłem dalej, aktualnie pierwszy axon pokonany i do tej pory bez trudu ,nawet się nie wywaliłem na nim ani razu być może przez to że te maski opcjonalne też zrobiłem, gram tanky luną która ma za zadanie wskrzeszać walącego powalony damage versa i z nieco mniejszym damage maelle, mimo że dziwaczne to póki co to się sprawdza, jedynie jak jakiś boss wali aoe i nie zdążę zrobić uniku to oboje padają a Luna stoi twardo %-) Coś koło 40 lvla mają wszystkie postacie

 

 

Edytowane przez CrooV
Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Miało być na 1 w tym roku:E

Dla mnie i tak jest - bo z czym niby przegrała? Z upgradem starych gier na Switcha 2? Jaj sobie nie róbmy. Przy takim ocenianiu to TLOU/TLOU2 co 2 lata będzie GOTY, przy każdym kolejnym remasterze remake'a. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Charlie Cox, podkładający głos za Gustave'a, przyznał że związku z ogromnym sukcesem gry i ciągłymi gratulacjami, które do niego spływają czuje się jak oszust, bo on w grę nie grał, dostał jedynie telefon od agenta czy chcę rolę głosową w jakiejś grze, zgodził się, nagrania trwały... 4 godziny, i na tym jego wkład się skończył. 

 

Swoją drogą... jak on dał radę nagrać taką ilość dialogów w 4 godziny ?!

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano
Godzinę temu, Element Wojny napisał(a):

Charlie Cox, podkładający głos za Gustave'a, przyznał że związku z ogromnym sukcesem gry i ciągłymi gratulacjami, które do niego spływają czuje się jak oszust, bo on w grę nie grał, dostał jedynie telefon od agenta czy chcę rolę głosową w jakiejś grze, zgodził się, nagrania trwały... 4 godziny, i na tym jego wkład się skończył. 

 

Swoją drogą... jak on dał radę nagrać taką ilość dialogów w 4 godziny ?!

No i się wyjaśniło dlaczego tak potoczyły się jego przygody:E

  • Haha 1
Opublikowano
2 minuty temu, ODIN85 napisał(a):

No i się wyjaśniło dlaczego tak potoczyły się jego przygody:E

Koleś miał legalnie wywalone na tą rolę, zwykły szybki zarobek, ale plusem jest że nie próbuje sobie przypisać żadnych zasług związanych z tym sukcesem i nie brał udziału w jakimkolwiek evencie promocyjnym gry. 

  • Upvote 2
Opublikowano

Przeszedłem i ja. Fajna gierka. Z oglądania na yt czy twitchu tak nie wyglądała, ale historia i gameplay wciąga. 

Ostatnie momenty też w sumie zaskakują. 

Z czystym sumieniem polecam jeszcze niezdecydowanym!

  • Like 2
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

O nie, w szesnastce to ten system walki był jeszcze gorszy. Dużo lepiej wypada ten Final Fantasy VII Remake/Rebirth - podoba mi się ten miks z grą akcji i zarządzaniem drużynowym.
Jak już robić turówki, to niech to będą naprawdę taktyczne walki - ze statusami, planowaniem, a nie jakieś bezsensowne klikanie z parowaniem i unikami. 

  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @Lameismynameme serce bije tylko w jednym kolorze ❤️ 🤣😅
    • Obejrzałem sobie ponownie Vabank 2.   Film nadal wypada świetnie.   Poziom aktorstwa, pomysłowość i kunszt scenarzysty/ów, reżysera, oprawa muzyczna, wszystko jest na wysokim poziomie. Zdołowałem się po seansie potrójnie:  
    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...