Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, userKAMIL napisał(a):

Podziwiam, że chciało Ci się ''męczyć'' 70h. Ja takie gry po 2-3 godzinach wywalam z dysku bo szkoda mi prywatnego czasu.

No w grze i były fajne momenty. Oceniłem całość i zachowanie developerow. Brak fabuly, rutyna i holocausty były słabe jednak. 

  • Like 1
  • 2 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 4,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

I znów mam problem aby pchnąć fabułę. Nie wiem jai zasób odpowiada ze ikonkę z brązem w zasobach obozu. Mam go za mało aby wykonbać pierwszą misję mojej załogi. Zakładam że muszę czegoś nazbierać, i dać jako zasób do obozu. Bo na ten moment nie stać mnie na tą misję.

 

Co to za zasób ???

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Szkoda na to Twojego czasu. Ograj lepiej Dawnwalkera.

Wampir poszedł w odstawkę do czasu aż pojawi się sporo aktualizacji, po pograniu chwilę w Control naszła mnie ochota na mojego kochanego Crimsona i tutaj chcę spędzić wieczór.

 

nie ruszałem gry chyba od kwietnia/maja

Edytowane przez samsung70
Opublikowano

Czy ta gra się kiedyś rozkręci ? Jestem w sumie już nie pamiętam w którym akcie. Gdzie jakiś szlachcic dostał potwora goryla w prezencie. Oczywiście goryl zrywa się z kajdan i to nasz Boss.

 

Czy na tym etapie to już wszystko co w grze jest widziałem ? Bo jest ona zlepkiem elementów z wielu innych gier, tylko że każdy element tutaj jest zrobiony średnio, a nie bardzo dobrze jak w grze która się na nim opiera, i w której jest on doskonały.

 

Walka jak z prostego slashera, eksploracja z zeldy, bossowie teraz to udręka jak w soulsach, odbijanie obozów to chyba miało być coś na wzór twierdz z cienia wojny władcy pierścieni.

 

Czy jak gra mnie nie porwała do obecnego momentu to warto brnąć w nią dalej ? Czy odpuścić ? Bi wygląda ona mi na tytuł gdzie można się zatracić w świecie gry, o ile spodoba się on graczowi. Mnie tu jak na razie nie urzekło nic. Gra nie jest zła, ale nie złapałem bakcyla. Mam po co brnąć dalej ? 

Opublikowano (edytowane)

Nie, jak nie załapałeś to odpuść. Ja załapałem i bawiłem się świetnie. W tej grze jest wszystko, ale ciekawa jest tylko eksploracja i czasami zagadki w Otchłani, oczywiście to moje zdanie, innym na przykład się podoba Simsowy aspekt, albo handlowy, albo zbieranie motylków czy malowanie zbroi. Walka według mnie jest całkiem spoko, pozwala dobrać jakiś styl pod własne preferencje a wielodniowe bitwy z tysiącami przeciwników są fajne. Fabuły tu nie znajdziesz, chociaż sporo poprawili od premiery bo wtedy był jeden wielki WTF.

 

 

3 godziny temu, samsung70 napisał(a):

jak to oczyścić, daje R3 ale jedyne co się dzieje to okaleczenie mnie tynm szkłem, 

 

odpaliłem na chill na pare minut aby zobaczyć jak gra się zmieniła od kwietnia/maja- nadal tak samo wku_wia

 

image.png

oczywiscie daje r3, wale i wale i nic z tego nie ma 

No ja już nie pamiętam, chyba było to związane z fabułą, dopiero jak wykonałeś kilka zadań można było to zrobić.

 

A nie, to jedna z tych interakcji, których tłumaczenie gra ma w dup...e:

Trzeba się na posągu powiesić...

 

 

Edytowane przez Ryszawy
Opublikowano
10 godzin temu, Ryszawy napisał(a):

to jedna z tych interakcji, których tłumaczenie gra ma w dup...e:

Trzeba się na posągu powiesić...

no niestety, po raz kolejny bez googla i youtuba ani rusz, gra potrafi wciągnąć, 

ale czasem te zagadki są tak przekombinowane...

Opublikowano
12 godzin temu, Ryszawy napisał(a):

Nie, jak nie załapałeś to odpuść. Ja załapałem i bawiłem się świetnie. W tej grze jest wszystko, ale ciekawa jest tylko eksploracja i czasami zagadki w Otchłani, oczywiście to moje zdanie, innym na przykład się podoba Simsowy aspekt, albo handlowy, albo zbieranie motylków czy malowanie zbroi. Walka według mnie jest całkiem spoko, pozwala dobrać jakiś styl pod własne preferencje a wielodniowe bitwy z tysiącami przeciwników są fajne. Fabuły tu nie znajdziesz, chociaż sporo poprawili od premiery bo wtedy był jeden wielki WTF.

 

 

No ja już nie pamiętam, chyba było to związane z fabułą, dopiero jak wykonałeś kilka zadań można było to zrobić.

 

A nie, to jedna z tych interakcji, których tłumaczenie gra ma w dup...e:

Trzeba się na posągu powiesić...

 

 

to dokładnie o to chodziło, 

i robiłem to dobrze bo L3 R3, ale poxniej R3 trzeba było długo trzymać i  nacelować w środek tej figury, w sumie ktoś normalny- cierpliwy pewnie by do tego doszedł, no ale u mnie to wściek, a tak poza tym to fajnie mi się do gry wróciło. 

 

Po raz pierwszy miałem styczność ze smokiem haha :D 120 h gry 

  • Like 1
Opublikowano
11 godzin temu, samsung70 napisał(a):

to dokładnie o to chodziło, 

i robiłem to dobrze bo L3 R3, ale poxniej R3 trzeba było długo trzymać i  nacelować w środek tej figury, w sumie ktoś normalny- cierpliwy pewnie by do tego doszedł, no ale u mnie to wściek, a tak poza tym to fajnie mi się do gry wróciło. 

 

Po raz pierwszy miałem styczność ze smokiem haha :D 120 h gry 

Ale teraz można już mieć, po tych wszystkich aktualizacjach, własnego, podręcznego smoka.

7 godzin temu, samsung70 napisał(a):

hmmm- chyba cośmi umknęło, jakie bitwy? czy to coś co było wprowadzone już po maju? 

Weź poprawkę na to, że ja już stary i trochę powolny jestem, więc odbijanie zamku Calphade, zajęło mi z dwa albo trze growe dni. Do tego chyba zacząłem iść wtedy w kung-fu, a tam do ubicia było z chyba dobrze ponad tysiąc niemilców.

 

Drugie odbijanie zamku też chwilę zajmowało, a jak zostałem wcielony w ciało tej chudej pięknotki i musiałem nastukać niejakiemu Bastierowi, to zrobiłem sobie Path of vengeance, zamiast używać teleportów czy konia dla lamusów, a tam po drodze, zresztą dość klimatycznej, bo deszcz i noc, tabuny wrogów czekających na obicie ryja. Aż mi się ekwipunek zapchał i trochę to trwało.

Opublikowano
10 godzin temu, Ryszawy napisał(a):

Ale teraz można już mieć, po tych wszystkich aktualizacjach, własnego, podręcznego smoka.

Weź poprawkę na to, że ja już stary i trochę powolny jestem, więc odbijanie zamku Calphade, zajęło mi z dwa albo trze growe dni. Do tego chyba zacząłem iść wtedy w kung-fu, a tam do ubicia było z chyba dobrze ponad tysiąc niemilców.

 

Drugie odbijanie zamku też chwilę zajmowało, a jak zostałem wcielony w ciało tej chudej pięknotki i musiałem nastukać niejakiemu Bastierowi, to zrobiłem sobie Path of vengeance, zamiast używać teleportów czy konia dla lamusów, a tam po drodze, zresztą dość klimatycznej, bo deszcz i noc, tabuny wrogów czekających na obicie ryja. Aż mi się ekwipunek zapchał i trochę to trwało.

ależ to musiala być przygoda! 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...