Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@sideband Widział ;) 

Widział też gry, co wyglądają jak gó... i działają jak gó... więc jak na obecne "standardy" istniało całkiem spore prawdopodobieństwo, że mogli w przypadku Atomfalla też spartolić czego na szczęście nie zrobili :P 

Edytowane przez lamparcicho
  • Upvote 1
Opublikowano
W dniu 21.03.2025 o 17:48, lamparcicho napisał(a):

"All in all, Atomfall is one of the most optimized PC games of 2025. The game can run on a huge range of GPUs, and it does look great."

 

Można? Można! :D 

Gra wygląda jak battlefield z 2016 roku ale zachwyty :D pamięć złotej rybki. Nie wygląda żeby gra była nadzwyczaj dobrze zoptymalizowana, ot co - jest akceptowalnie. Niesamowite, jaki jest zastój grafiki w rasterze od 10 lat ale wymagania cały czas w górę.

Opublikowano
3 godziny temu, lamparcicho napisał(a):

@sideband Widział ;) 

Widział też gry, co wyglądają jak gó... i działają jak gó... więc jak na obecne "standardy" istniało całkiem spore prawdopodobieństwo, że mogli w przypadku Atomfalla też spartolić czego na szczęście nie zrobili :P 

Wystarczy wybrać UE5.x:lol2:

Godzinę temu, tomcug napisał(a):

Lepiej tak niż np. Starfield, który ani nie wyglądał, ani nie działał.

Jak z wiekowego silnika próbuje się więcej wycisnąć to później to tak wygląda.

Nowy Assassin to kolejny przykład.

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Obejrzałem waśnie te pierwsze minuty gameplay'u i chociaż, tak jak wspominałem, teoretycznie to nie moje klimaty, może być podobnie jak z The Outer Worlds - że kiedyś zagram i będę się dobrze bawił :) Oby tylko walka wręcz traciła wraz z rozwojem postaci na znaczeniu (zawsze będzie dla mnie pokraczna w grach FPP).

 

Zamknięta zona, katastrofa w eksperymentalnej elektrowni -  pokręcony, brytyjski Stalker jak się patrzy :) 

 

Bardzo, bardzo ładnie zaprojektowane otoczenie, widoczki dają radę pomimo "grafiki sprzed 10 lat" - i przynajmniej zagra każdy, nie tylko posiadacze 4070Ti+.

 

Fajnie wypada voice-acting i projekty postaci, choć wiadomo, rozmowy mocno statyczne, ale i tak jakby wygląda to lepiej niż w Starfieldzie :E 

 

Do tego zapowiada się na dużą swobodę, masę ciekawych miejscówek do eksploracji... byłem sceptyczny, ale coraz bardziej się przekonuję.

Edytowane przez Zas
Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

A co to za silnik?

Własny Rebellionu, znany głównie z serii Sniper Elite - Asura Engine. Za każdym razem wyglądał przyzwoicie i miał śmieszne wymagania.

Edytowane przez Lypton
  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano
19 minut temu, lamparcicho napisał(a):

Jedziemy z Atomfall(usem) xD

 

 atomfall-dx12-2025-03-24-15-28-18-830.pn

jak to juz grasz? 

W dniu 23.03.2025 o 12:38, sideband napisał(a):

Wystarczy wybrać UE5.x:lol2:

Jak z wiekowego silnika próbuje się więcej wycisnąć to później to tak wygląda.

Nowy Assassin to kolejny przykład.

chcesz powiedziec, ze nowy asasin wyglada zle? 

Opublikowano
20 godzin temu, Zas napisał(a):

Obejrzałem waśnie te pierwsze minuty gameplay'u i chociaż, tak jak wspominałem, teoretycznie to nie moje klimaty, może być podobnie jak z The Outer Worlds - że kiedyś zagram i będę się dobrze bawił :)

Też zerknąłem na filmiki i jakieś pierwsze wrażenia. Backtracking jest ponoć męczący, a same mechaniki wykonane tak sobie. Pozytywy takie jak piszesz. Dobrze, że będzie w GP.

22 minuty temu, ODIN85 napisał(a):

Jak grać:hmm:

Musisz mieć Deluxe Edition. Posiadacze zaczynają 3 dni wcześniej.

Opublikowano (edytowane)
21 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

Jak grać:hmm:

Sekcja z poradami dla noobów :P 

21 godzin temu, tomcug napisał(a):

Ja tam miałem skojarzenie raczej z Atomfailem (ewentualnym), ale widać głodnemu chleb na myśli :hihot:

seinfeld-no.gif

 

A co do optymalizacji to jest bdb. i trzyma na najwyższych 120fps w 1440p na 3090tce ;) 

Widoczki fajne, klimacik też a grafa moim zdaniem w oczy nie kłuje :D  

Edytowane przez lamparcicho
  • Upvote 2
Opublikowano

Grafa jak ze sniperów, taka powiedziałbym "typowa" dla tego studia i ich silnika ;) 

Pewnie w końcu i oni dodadzą w kolejnych grach RT, fpsy spadną o połowę ale będzie ładniej :D

Nie zapominajmy o rzeczy ważnej: Atomfall powinien śmigać na Series S a na PS5 Pro wręcz błyszczeć :E 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
    • Oczywiście, że są takie! Na przykład yy... eee...     hm.    
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...