Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, MaxaM napisał(a):

@ryba

Powiedz to dla @Reddzik, że nie ma ochoty grania w tetrisa na 36m.

Dales jakies przyklady... dam kontre jak komus brakuje wyobrazni. Pusta butelka lata po szafce, a pelna nie? Wez jakis karton albo zlep cos na 6 butelek. Masz balkon? Kup plastikowy kosz i wrzuc do srodka cegle, wiatr nie zwieje. Masz piwnice? Serio, mam dalej tlumaczyc?

Opublikowano

Znany troglodyta z "ciekawymi" wyczynami w swoim życiorysie w pigułce :E. Zamiast z tym do Lidla czy Kauflanda pójść, bo chyba tylko te sklepy w automatach przyjmowały te niekaucyjne butelki, to se stanął przy Carrefourze i jęczy, że nieczynny :rotfl2:.

 

Opublikowano (edytowane)

Co do mnie to ja biorę z 3-5 butelek wody bo na więcej nie mam miejsca, ja to targam w plecaku albo/i w siatce, wszystko zależy czy muszę wziąć mleko, inne zakupy, które zabiorą miejsce dla butelki z wodą. Oczywiście robię run po samą wodę, to też się zdarza. 
Więc taka wycieczka do sklepu potrwa dłużej zależnie od kolejki do automatu, bo wpierw będę musiał pozbyć się butelek zanim zakupię nowe. Teraz zamiast stać w kolejce do kas samoobsługowych będę stać w kolejce do automatu by zdać plastikowe butelki. Ot cała filozofia zakupów. 
 

Jak to wyjdzie w praniu to się dowiem w swoim czasie. 

Edytowane przez Reddzik
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, AndrzejTrg napisał(a):

i jak kuźwa można napisać że ziemniaki są jadalne? Nie no wuj, kupię sobie niejadalne ziemniaki w hipermarkecie :E 

Ekhm, ile masz lat?.

 

Cytat

Wśród ziemniaków wprowadzanych do obrotu w stanie świeżym możemy spotkać ziemniaki jadalne tj. ziemniaki zebrane po osiągnięciu pełnej dojrzałości, o skórce skorkowaciałej oraz ziemniaki wczesne (ziemniaki młode), tj. ziemniaki zebrane na początku sezonu zbioru w kraju pochodzenia przed osiągnięciem pełnej dojrzałości, o skórce łuszczącej się. Ziemniaki młode w przeciwieństwie do ziemniaków jadalnych są bardzo delikatne, wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne szybko wysychają, tracą jędrność i atrakcyjny wygląd, co powoduje, że nie nadają się do długotrwałego przechowywania i transportu, a więc przeznaczone są do sprzedaży bezpośrednio po ich zebraniu. Ziemniaki wczesne zachowują swoje walory do około tygodnia po zbiorze. Natomiast ziemniaki w pełni dojrzałe we właściwych warunkach można przechowywać nawet przez kilka miesięcy. Ziemniaki z głównej uprawy, czyli zebrane po osiągnięciu pełnej dojrzałości powinno przechowywać się w suchym, zaciemnionym i chłodnym miejscu, w którym temperatura nie przekracza przedziału od 7°C do 10°C. W wyższych temperaturach ziemniaki szybko wysychają, tracą jędrność i więdną, natomiast w niższych temperaturach szybciej zachodzą w nich procesy przemiany skrobi w cukry takie jak glukoza i fruktoza co powoduje, że stają się one słodkie.

https://www.gov.pl/web/wijhars-olsztyn/ziemniak-ziemniakowi-nierowny

 

Edytowane przez Camis
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, JeRRyF3D napisał(a):

Pite było? Przecież to 1 do 1 dawny system kaucyjny, tylko wygodniejszy. 

Brednie. Kiedyś nie było żadnych nalepek - mogłeś wziąć dowolną butelkę i dostałeś zwrot. Tutaj musi być nalepka - a nie każdy będzie używał na każdym produkcie. I nie, nie jest to wygodne, bo jesteś zmuszony do segregacji, trzymania, dowożenia. Wtedy było bez przymusu.

Wygodne to jest wrzucanie śmieci do kosza pod domem i płacenie za to jako wywóz śmieci. Adekwatnie. Wygodnie to jest dla bezdomnych i bezrobotnych gdy szukają po koszach na śmieci butelek i puszek z nalepkami by zarobić. Oni mają z tego zysk, bo nie płacili za produkt.

Co innego gdyby nie podnieśli cen, to ludzie by zaczęli to robić chętnie dla zarobku. Tutaj zarobku nie ma. Zarobek mają inni. A najbardziej śmieciarze za których praca jest wykonywana również przez 80 letnie babcie kupujące na wsi wodę i potem muszące szukać sklepu 20km od wsi by dostać zwrot własnych pieniędzy.

Już nie broń tak ślepo tego tworu. Rozumiem Ty lubisz składować rzeczy, a do tego masz blisko sklep. Ba, a nawet jak masz sklep daleko to sobie przecież dowieziesz samochodem i więcej wydasz na paliwo :lol2:  Po prostu niektórzy mają naturę taką, że do czego zmuszeni to pójdą. Do woja pewnie tak samo niektórzy. Zero narzekania, wykonywanie rozkazów bez żadnego oporu.

3 godziny temu, Reddzik napisał(a):

Teraz zobaczymy, będzie kwik, bo ja mieszkam w mieszkaniu 35.7m2 i nie mam miejsca na składowanie plastików, na worki starcza ledwo co w kuchni. Na razie trzeba będzie się obeznać co i jak, najwięcej zakupów robię w Biedronce, do Lidla Kauflandu nie chce mi się łazić. 

Ja tym bardziej nie mam. I nie mam stu wielkich reklamówek by to nosić i stać jak przygłup przy automacie szczególnie gdy jest kolejka. Ludzie nie mają na to czasu - chyba że są bezdomnymi. Jak wchodzę do sklepu to chcę wziąć co muszę i wyjść jak najszybciej.


Zresztą dzisiaj byłem w sklepie i już widniał napis na automacie że tymczasowo są problemy i nie do użytku, może zepsuł się :lol2: 

Naprawdę najlepsze jest składowanie puszek z piwem. Nikomu by się nie chciało iść jednej czy dwóch puszek zwracać. To może składować 20 i oddać wtedy? Wygląda na piękne menelstwo nawet jak składowałeś to kilka miesięcy :lol2: 

Edytowane przez Keller
Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Elvis79 napisał(a):

Butelki mają być nie pogięte, te od wody są z tak cienkiego plastiku że chcę czy nie to często przy już pierwszym złapaniu przy odkręcaniu scisnę i pogięta :D

Łap za szyjkę przy odkręcaniu, a potem wlewaj do szklanek trzymając leciutko butelkę od dołu :lol2:  Zresztą pić też tak można. Łapanie jedną ręką za szyjkę, drugą od dołu butelki. Zero dotykania po bokach.

2 godziny temu, LeBomB napisał(a):

Zdradzę Wam tajemnicę. Pustych butelek do oddania w systemie kaucyjnym nie trzeba trzymać w domu w worku, nikt tego nie sprawdza! :D

Można je pod blokiem trzymać, nikt nie weźmie, zaświadczam!

Edytowane przez Keller
Opublikowano
4 minuty temu, Keller napisał(a):

Zresztą dzisiaj byłem w sklepie i już widniał napis na nim że tymczasowo są problemy, może zepsuł się

Takie coś może denerwować, jak pójdę na zakupy albo specjalnie np zanieść reklamówkę butelek i mam np ponownie wracać z nimi, bo automat nie działa, to będzie problem, dla mojej mamy to zapewne duży problem, ona po zawałach z kardiowerterem z 30% jak nie mniej wydolnością, do biedry chodzi z postojami ewentualnie siada na ławeczce ale do Lidla Kauflandu dla niej za daleko. Jakby miała tak latać z torbą bo nie działa automat to lipa. Na szczęście ja jeszcze nie narzekam, więc póki co ma mnie do pomocy. 
Dlatego napisałem, póki co nie oceniam, zobaczę w praniu jak to wygląda i będzie funkcjonować. 

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Reddzik napisał(a):

Takie coś może denerwować, jak pójdę na zakupy albo specjalnie np zanieść reklamówkę butelek i mam np ponownie wracać z nimi, bo automat nie działa, to będzie problem, dla mojej mamy to zapewne duży problem, ona po zawałach z kardiowerterem z 30% jak nie mniej wydolnością, do biedry chodzi z postojami ewentualnie siada na ławeczce ale do Lidla Kauflandu dla niej za daleko. Jakby miała tak latać z torbą bo nie działa automat to lipa. Na szczęście ja jeszcze nie narzekam, więc póki co ma mnie do pomocy. 
Dlatego napisałem, póki co nie oceniam, zobaczę w praniu jak to wygląda i będzie funkcjonować. 

Dla mnie to już jest źle, bo jestem zmuszony do dodatkowej roboty, której nie miałem. Zero zysku na tym dla zwykłego obywatela. Null. Nie dość że sortujemy grzecznie do różnych pojemników, ubrania oczywiście już nie do zmieszanych a lataj 5km do pszoku, to jeszcze butelki. Całą pracę mamy wykonywać za śmieciarzy. Same straty i dodatkowa robota, tracenie czasu i pieniędzy jest po naszej stronie.

Edytowane przez Keller
Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Keller napisał(a):

Łap za szyjkę przy odkręcaniu, a potem wlewaj do szklanek trzymając leciutko butelkę od dołu

Co do tych butelek, to nie raz mnie wystraszyły jak nagle coś strzeliło, a to butelka się wyprostowała, bo kilka minut wcześniej przygniotłem dolewając sobie wodę do szklanki. Czasem tak głośno strzeli, że idzie się wystraszyć. 
 

u nas nie ma pojemnika na ubrania, nie widziałem i nie mam pojęcia gdzie jest, o ile jest.

Edytowane przez Reddzik
Opublikowano
8 minut temu, Reddzik napisał(a):

u nas nie ma pojemnika na ubrania, nie widziałem i nie mam pojęcia gdzie jest, o ile jest.

Nie ma i nie będzie, sam musisz zapierniczać często daleko z tym do specjalnej instytucji. Czyli znowu dodatkowa praca obywatela, gdy kiedyś do zmieszanych i wio. Dajcie spokój. Niektórym to by kazali na kolanach chodzić do sklepu i też by potaknęli jakby powiedziano że będzie mniejsze zużycie CO2.

Opublikowano (edytowane)

Ja nie mam samochodu, więc sobie nie pojadę kilka km gdzieś do jakiegoś pojemnika czy instytucji by zdać ubrania. Dla mnie to jest bezsens. Niech się chędożą. 
Na terenie miasta mogę się przejść ale jak pisze nie mam pojęcia gdzie to zanieść, nie było informacji o tym, do innej miejscowości nie zamierzam się udawać. 

Edytowane przez Reddzik
Opublikowano
9 godzin temu, Camis napisał(a):

Jak się coś określa jako jadalne, to też musi być niejadalne, tzn. widziałeś gdzieś w sklepie określenie niejadalne ziemniaki🙂? Bo ja przez całe moje życie nie, i też po emotce mogłeś pewną rzecz wywnioskować, no ale cóż 🙂

Opublikowano
11 godzin temu, Reddzik napisał(a):

Teraz zamiast stać w kolejce do kas samoobsługowych będę stać w kolejce do automatu by zdać plastikowe butelki. Ot cała filozofia zakupów. 
 

Jak to wyjdzie w praniu to się dowiem w swoim czasie. 

Zamiast? Czy oprócz? 

Czas to bardzo potężna i mocno lekceważona waluta. 

 

Korzyść z tego taka, że teraz żulki i przegrywy będą czyścić parki i rowy z porzuconych butelek. 

 

Najlepsze były powszechnie rozstawione kontenery, tak aby nie trzeba było za bardzo do nich jeździć, albo szukać. Na przykład nawet przy drogach, żeby jak ktoś już wypije sobie tego 5 energolców w trasie, to niech ma się gdzie zatrzymać aby pozbyć się butelek i puszek. Tylko że tu brudasy będą wyrzucać wszystkie śmieci wtedy. 

Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, MaxaM napisał(a):

Dwie zgrzewki postawisz w kącie, postawisz za zasłoną, postawisz gdzieś jedną na drugą, postawisz w szafie, postawisz na szafie, postawisz na balkonie.

Teraz ustaw 12 pustych butelek w kącie, postaw je za zasłoną, postaw gdzieś jedną na drugą, postaw w szafie, postaw na szafie, postaw na balkonie. Powodzenia. Żadna z tych opcji nie jest możliwa bez walania się butelek ;) 

Na puste butelki trzeba liczyć co najmniej 2x więcej potrzebnego miejsca niż na pełne.

Można je postawić w jakimś kartonie, ja nie mam z tym problemów. Aczkolwiek opcja zgniecenia i wrzucenia do żółtego wora była dużo lepsza.

12 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

No jakby to powiedzieć :E

 

 

Przykład reklamówki przy kasach. Ludziom nie chce się nosić torby na zakupy i płacą za"jednorazówki" przy kasie, to jak mają targać butelki?

10 godzin temu, Keller napisał(a):


Naprawdę najlepsze jest składowanie puszek z piwem. Nikomu by się nie chciało iść jednej czy dwóch puszek zwracać. To może składować 20 i oddać wtedy? Wygląda na piękne menelstwo nawet jak składowałeś to kilka miesięcy :lol2: 

Sześć worów na odpady i jeszcze sterty puszek i butelek a w kącie stare szmaty czekające na wywóz do Pszoka, właściciele kawalerek dziękują unii. Są śmieciowzięci.:E

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano (edytowane)

Kiedyś to się popierdzielało z takim czymś i nie było problemu, choć czasem widuję głównie

starsze osoby z takimi :)  

 

 a00226b34dfcb7f8c05b6dda9046

 

a teraz jednorazówki wszędzie, jeszcze na tych rolkach... gdzie stare baby i nie tylko, ładują wszystko co można, aby nie kupować takiej większej... albo swojej torby, jak chcą walczyć z plastikiem to powinni ceny wywalić w kosmos takich jednorazówek, wtedy może by dało do myślenia co niektórym ale na pewno nie wszystkim. 

 

Jeszcze nie czaję ludzi, którzy pieczywo i to jeszcze ciepłe ładują do jednorozówek to już jest 

 

the-universe-tim-and-eric-mind-blown.gif

 

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, ryba napisał(a):

Dales jakies przyklady... dam kontre jak komus brakuje wyobrazni. Pusta butelka lata po szafce, a pelna nie? Wez jakis karton albo zlep cos na 6 butelek. Masz balkon? Kup plastikowy kosz i wrzuc do srodka cegle, wiatr nie zwieje. Masz piwnice? Serio, mam dalej tlumaczyc?

44 minuty temu, Cappucino napisał(a):

Można je postawić w jakimś kartonie, ja nie mam z tym problemów. Aczkolwiek opcja zgniecenia i wrzucenia do żółtego wora była dużo lepsza.

13 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

Pewnie, jak się chce, to wszystko można, tylko jakim kosztem? Serio ktoś ma teraz żyć z kartonami w kawalerce gdzie nawet nie ma miejsca na własne rzeczy, czy nawet już sama zakupiona woda robi problem? Ma to wszystko omijać? Kosze, kartony, to wszystko zajmuje i nie jest takie mobilne. Ma jeszcze może pełne zgrzewki wrzucać do kosza?

Edytowane przez MaxaM

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...