Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@MaxaM wszystko trzeba pokazać palcem?

https://www.gov.pl/web/klimat/system-kaucyjny-pytania-i-odpowiedzi

Cytat

7. Co stanie się z nieodebraną kaucją?
Nieodebrana przez konsumentów kaucja trafi do operatora systemu i będzie przeznaczona na finansowanie systemu.

Jak ludzie nie będą zgłaszali braku możliwości oddania butelek w sklepach wielkopowierzchniowych i odzyskania ich własnych pieniędzy, to patologia systemu będzie się szerzyć. To że automat nie działa, nie zwalnia sklepu mającego więcej niż 200 m2 powierzchni, z obowiązku przyjęcia opakowań kaucyjnych i zwrotu kaucji.

 

54 minuty temu, MaxaM napisał(a):

Ostatnia sytuacja z biedronkowego parkingu. Starsza kobieta próbowała zwrócić butelki w automacie. Próbowała, próbowała i machnęła ręką, zaniosła je do kosza :heu:

I na 100% jesteś pewien, że miała opakowanie kaucyjne?

 

Co do całej reszty to masz nawet w tym co sam zalinkowałeś:

Cytat

Do końca 2025 r. obowiązuje trzymiesięczny okres przejściowy, który ma pozwolić producentom i sklepom sprzedać napoje w opakowaniach sprzed wprowadzenia systemu kaucji i zastąpić je nowymi, kaucyjnymi.

Przepisy dają producentom napojów możliwość zdecydowania - niezależnie od okresu przejściowego - że nie przystąpią do systemu kaucyjnego, godząc się na płacenie tzw. opłaty produktowej, czyli kary za niezrealizowanie minimalnych poziomów selektywnej zbiórki.

 

 

W dniu 23.12.2025 o 10:54, sino napisał(a):

Co do zarobku to jest sztuczny i te 50 gr wynika z utopii (co dla fanów wody mineralnej czyli nie mnie oznacza podwyżkę o 20%). Tych butelek nie będą chyba myć - mam nadzieję, ot złośliwa podwyżka i jeszcze bardziej złośliwa konieczność przyniesienia butelki nie zgniecionej czyli zajmującej kupę miejsca oraz dbania by kod kresowy pozostał idealny - na co producenci znajdą słabszy klej by się naklejka odklejała.

Zastanowiłeś się nad tym co napisałeś? 

Czy Ty w tym momencie sugerujesz, że plastikowe butelki ktoś miałby myć, odklejać etykietę i ponownie napełniać? 

Tyle razy wałkowane, że plastikowe butelki automat zgniata i idą do przetworzenia na granulat, z których produkuje się nowe butelki.

Aaa, no i tak, producent będzie przecież złośliwie zmieniał klej (którego kupuje mnóstwo bo chyba nie masz wyobrażenia w ogóle skali takiego procesu produkcyjnego), żeby nalepka się specjalnie odklejała :E 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano

@LeBomB

Ale Ty ciągle opisujesz idealny świat. Wszystko działa, automaty stoją na każdym skrzyżowaniu, a ludzie mają czas i chęci.

Tak nie jest. Obecnie realia są całkowicie inne. A sam system na ten moment jest tak zrobiony, aby był dalece od idealnego.

Więc proszę, nie wrzucaj już tu po raz dziesiąty suchej teorii, bo ona nie pokrywa się z rzeczywistością. Wiem wiem, można wszystko jak się chce, ale to tak nie działa i nigdy nie zadziała ;) 

Nie dość, że ludzie mają teraz robić za śmieciarzy, to jeszcze mają robić hmm, nie wiem, za inspektorów? Kontrolerów? Co jeszcze? ;)

  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Czy Ty w tym momencie sugerujesz, że plastikowe butelki ktoś miałby myć, odklejać etykietę i ponownie napełniać? 

Tyle razy wałkowane, że plastikowe butelki automat zgniata i idą do przetworzenia na granulat, z których produkuje się nowe butelki.

Ale nie sprawdza czy są brudne, bo nie ma jak. Więc przetworzy to łącznie z tym brudem. Ma ktoś na to odpowiedź?

Opublikowano
Godzinę temu, MaxaM napisał(a):

Ale Ty ciągle opisujesz idealny świat. Wszystko działa, automaty stoją na każdym skrzyżowaniu, a ludzie mają czas i chęci.

A gdzie ja tak piszę? Ty to tak odbierasz. Tak samo jak ja odbieram Twoje pisanie jako szukanie na siłę argumentów że cały system jest zły, bo widziałeś jakąś babcię, której nie udało się oddać butelki do butelkomatu, nie mając choćby informacji czy faktycznie próbowała oddać butelkę kaucyjną, czy nie. 

Lidl wprowadził zamieszanie i o tym pisałem niejednokrotnie i zwracałem uwagę na to, że przez to niektórzy ludzie będą myśleli, że każdy butelkomat przyjmie każdą butelkę. 

 

Godzinę temu, MaxaM napisał(a):

A sam system na ten moment jest tak zrobiony, aby był dalece od idealnego.

W artykule do którego Ty sam dałeś link, masz napisane wyraźnie, że do końca roku trwa okres przejściowy, a w momencie gdy wchodził system kaucyjny było mówione wielokrotnie, co było też tutaj opisywane, że całkowite przejście na opakowania kaucyjne w sklepach może potrwać nawet do roku czasu.

 

Godzinę temu, MaxaM napisał(a):

Więc proszę, nie wrzucaj już tu po raz dziesiąty suchej teorii, bo ona nie pokrywa się z rzeczywistością.

To że Ty masz specyficzne doświadczenia, ale bez konkretnych danych, nie oznacza, że cały system nie działa. 

58 minut temu, Keller napisał(a):

Ale nie sprawdza czy są brudne, bo nie ma jak. Więc przetworzy to łącznie z tym brudem. Ma ktoś na to odpowiedź?

Też już o tym pisałem dając nawet linki do opisów i szczegółów działania butelkomatów wraz z masą butelek itd. Butelkomaty (te większe, bo nie wiem jak z tymi np. w Żabkach) mają czujniki i wagę, przez powinny być w stanie rozpoznać czy w butelce jest jeszcze jakaś zawartość lub czy są mocno zanieczyszczone np. farbą. 

Są pewne zabrudzenia które są akceptowalne, tylko wtedy np. dana partia takich zgniecionych butelek trafia na inne wyroby plastikowe, które nie będą miały kontaktu z żywnością.

  • Upvote 1
Opublikowano
7 godzin temu, MaxaM napisał(a):

W samym listopadzie wprowadzono do obrotu 60 mln opakowań kaucyjnych.

I gdzie się podziała kaucja za pozostałe opakowania? Bo na pewno prawie 60 mln nie zalega jeszcze w sklepach i magazynach ;)

Czy to takie nieprawdopodobne? Google mówi, że paleta ma od 500 (duże butle 1,5l) do nawet 2880 (energetyki w puszkach po 250 ml) opakowań. Więc te 60 mln to będzie od 120 tyś do 21 tyś palet. Znalazłem też artykuł,który podsumowywał, że pod koniec 2024 było w Polsce 90 tysięcy sklepów spożywczych i z przewagą spożywki. To wyjdzie mniej niż paleta na sklep. A przecież napoje są też na stacjach benzynowych, salonikach prasowych, punkty gastro sprzedają też napoje butelkowane, duże sieci mają magazyny centralne, są hurtownie itd.

Opublikowano

@209458 szacunkowo licząc to puszek, butelek i szkła rocznie w Polsce na rynek wprowadza się między 10 a 14 miliardów opakowań tego typu łącznie.

Pisałem już wielokrotnie, że wielu tutaj nie zdaje sobie sprawy ze skali pewnych rzeczy, bo nigdy nie widzieli na żywo np. procesu produkcyjnego w na prawdę dużej firmie. 

 

  • Upvote 1
Opublikowano

Ja tam dziś robiąc zapas wody mineralnej rozwiązałem swój problem z systemem kaucyjnym na jakieś pół roku :E (zastanawiam się czy nie dołożyć drugie tyle ;) )Raz na jakiś czas zdarza się nam kupić mleko czy jakiś sok-na szczęście te rzeczy są w kartonikach więc w najbliższym czasie nie będę musiał robić za śmieciarza :)

Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, hwdp43 napisał(a):

Przeciez te maszyny tylko skanuja kod kreskowy :hmm:

 

W dniu 6.10.2025 o 11:51, LeBomB napisał(a):

@Camis Doskonałe nie są, wiadomo że nie da się nigdy stworzyć idealnego systemu. 1,5 litrowa butelka PET wraz z zakrętką to waga do 50 gramów. Zatem da się po prostu ustalić wagę albo po rodzaju skanowanej butelki które i tak przecież są w bazie systemu, albo na podstawie maksymalnej akceptowalnej wagi dopuszcza się niewielkie pozostałości zawartości w butelce, bo przecież nie osuszysz wszystkiego ;) 

To w połączeniu ze skanem 360 stopni wykrywającym rodzaj, kolor, uszkodzenia, przejrzystość itp. pozwala na odrzucenie tych, które mają wyraźne zabrudzenia.

 

Edit: oczywiście system nie jest w pełni idiotoodporny i jak ktoś się uprze to odda zabrudzoną jakąś substancją butelkę. Tylko co tym osiągnie? Nic. 

W dniu 29.12.2025 o 23:19, LeBomB napisał(a):

Też już o tym pisałem dając nawet linki do opisów i szczegółów działania butelkomatów wraz z masą butelek itd. Butelkomaty (te większe, bo nie wiem jak z tymi np. w Żabkach) mają czujniki i wagę, przez powinny być w stanie rozpoznać czy w butelce jest jeszcze jakaś zawartość lub czy są mocno zanieczyszczone np. farbą. 

Są pewne zabrudzenia które są akceptowalne, tylko wtedy np. dana partia takich zgniecionych butelek trafia na inne wyroby plastikowe, które nie będą miały kontaktu z żywnością.

 

Edytowane przez Camis
Opublikowano (edytowane)
W dniu 29.12.2025 o 23:19, LeBomB napisał(a):

A gdzie ja tak piszę? Ty to tak odbierasz. Tak samo jak ja odbieram Twoje pisanie jako szukanie na siłę argumentów że cały system jest zły, bo widziałeś jakąś babcię, której nie udało się oddać butelki do butelkomatu, nie mając choćby informacji czy faktycznie próbowała oddać butelkę kaucyjną, czy nie. 

System, w którym ktoś dostarcza rozwiązania i czym gorzej one działają, to tym więcej ten ktoś zarabia, zawsze będzie skazany na porażkę :) 

Przykład z babcią, to tylko jeden z przykładów. Nie przyglądałem się temu automatowi, bo został świeżo postawiony (pierwszy raz go widziałem), ale jak na razie w sklepach, w których robię zakupy i są automaty, w każdym wisi kartka automat nieczynny.

 

  

W dniu 29.12.2025 o 23:19, LeBomB napisał(a):

To że Ty masz specyficzne doświadczenia, ale bez konkretnych danych, nie oznacza, że cały system nie działa. 

Konkretne dane będą w kolejnych miesiącach i zobaczysz, że nie będą napawać optymizmem ;)

 

W dniu 30.12.2025 o 02:56, 209458 napisał(a):

Czy to takie nieprawdopodobne? Google mówi, że paleta ma od 500 (duże butle 1,5l) do nawet 2880 (energetyki w puszkach po 250 ml) opakowań. Więc te 60 mln to będzie od 120 tyś do 21 tyś palet. Znalazłem też artykuł,który podsumowywał, że pod koniec 2024 było w Polsce 90 tysięcy sklepów spożywczych i z przewagą spożywki. To wyjdzie mniej niż paleta na sklep. A przecież napoje są też na stacjach benzynowych, salonikach prasowych, punkty gastro sprzedają też napoje butelkowane, duże sieci mają magazyny centralne, są hurtownie itd.

Przecież nie bierze się po jednej palecie z partii aby puścić je po sklepach. W jednym regionie są już wszystkie napoje X kaucyjne, w innym jeszcze żadne :) 

Ale to jest nieistotne, poczekajmy na statystyki za kolejne miesiące ;)

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
1 godzinę temu, hwdp43 napisał(a):

Przeciez te maszyny tylko skanuja kod kreskowy :hmm:

Ta na filmiku na pewno, ale są takie co ważą i monitorują kształt butelki, mają bazę z wzorami i na jej podstawie porównują czy kod zgadza się z opakowaniem :E 

 

Albo ten automat jeszcze nie jest ustawiony i leci tylko na kodach, albo po prostu ktoś przyoszczędził i wziął jakiś badziew :E 

4 minuty temu, galakty napisał(a):

Ciekawe czy będą wsadzać do więzienia za podrobienie kodu? :E 

@GordonLameman Pod co to podchodzi i co za to grozi?

Opublikowano
2 minuty temu, Camis napisał(a):

Nie chce mi się szukać co tam siedzi w tych automatach, zresztą pewnie i tak nie znajdzie dokładnego specu w necie. No i kwestia konfiguracji tych automatów.

 

Czytałem kiedyś o automatach co są na niemieckim rynku i jakie mają funkcję zabezpieczające, właśnie np. typu baza butelek i podczas skanowania porównywane kształt do kodu.

 

Ale też już kiedyś pisałem, że starsze automaty bez tych funkcji da się bez problemu oszukać :E Np. drukując na drukarce kod, właśnie ja to było na tym filmiku wyżej.

Opublikowano
4 godziny temu, lukadd napisał(a):

Ale też już kiedyś pisałem, że starsze automaty bez tych funkcji da się bez problemu oszukać :E Np. drukując na drukarce kod, właśnie ja to było na tym filmiku wyżej.

Tylko w ten sposób co na filmiku to raczej sztuka dla sztuki. Kubki jednorazowe już od dawna mają opłatę chyba minimum 20 gr + VAT, a tu jeszcze drukowanie lewej etykiety i "robocizna" To nie lata 90, że ludzie na wioskach skręcali długopisy po groszu od sztuki.

Opublikowano (edytowane)

No, ale zamiast kubka możesz wziąć cokolwiek innego, np. inną plastikową butelkę nie kaucyjną i nakleić nowy kod przed oddaniem :E 

 

Raczej chodzi sam fakt, że można oszukiwać, pewnie nie we wszystkich automatach, ale część będzie na to mniej lub bardziej podatna. Pod wyświetlenia na tiktoka/youtube dobra sprawa, a czy żulom się będzie chciało, czas pokaże :E 

Edytowane przez lukadd
Opublikowano

Żul raczej nie ma dostępu do drukarki, żeby kody ponaklejać. A normalny człowiek to by musiał robić jakieś hurtowe ilości, żeby się opłaciło. A butelek bezkaucyjnych będzie z czasem coraz mniej. Chyba, że ktoś pół pokoju już zawalił śmieciami, żeby zostać milionerem :E

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ależ oczywiście. Wiadomo, że jeżeli porównamy OC vs OC to nie ma o czym mówić. Tutaj była tylko mowa o 4090 bez OC.  I ja tutaj też nie chce za bardzo bronić nvidii, głównie dlatego że dali 16GB zamiast 24GB, i pożałowali tego chipu a swoje kosztuje, jednak tyle z tego dobrego wyszło, że majac ten mocny bios karta sporo zyskuje. 
    • Ciekawostka jeśli ktoś chce używać G6 na Linuxie: https://github.com/RizeCrime/linuxblaster_control
    • Zmień hosting na który wrzucasz screeny bo po jednym dniu już wygasły  
    • RE4 Remake nie miało być kopią RE4. Ty krytykujesz Remake za zmiany jakbyś w ogóle nie rozumiał, że były one celowe żeby odróżnić obie gry. I nie. Nie są to zmiany na gorsze. Są to po prostu zmiany żeby nie było tak samo. WSZYSTKO co piszesz to OPINIA. Wszystko do czego podawałeś LINKI to również OPINIA. To co ja piszę i to co piszą inni w tym temacie to również OPINIA. Czytałem opinie i praktycznie nikt nie mówił że było złym pomysłem. To było raczej na zasadzie priorytetu (ocalić Ashley) nie tylko swojej misji, ale również tego że Leon stawiał dobro innych nawet wyżej niż swoje. Poza tym Luis w Remake to nie był ten sam Luis co w RE4. Temu w Remake Leon mógł zaufać w 100 procentach (szczególnie po scenie z Krausem, Leonem i Luisem), a ten w RE4 był zbyt podejrzany, więc Leon chciał wpierw ten zabieg wypróbować na sobie. Do tego bzdurą jest zakładanie że wyleczona Ashley gdyby Leon umarł jest skończona i już na pewno byłoby po niej. Dany scenariusz gry jest stworzony z udziałem Leona i Ashley aż do momentu pokonania Saddlera, ale gdyby Ashley była sama a Leon umarł (co jest absurdem bo to główny bohater RE), to byłby inny scenariusz który mógłby pozwolić jej uciec z wyspy, albo Ada by jej pomogła bo lubiła Leona i wiedziała że Leon lubił Ashley.   Leon przyjął lekarstwo od Luisa gdy go spotkał po pokonaniu prawej ręki Ramona. Teraz to już głupotę napisałeś. To była scena która świetnie zwiększyła dramatyzm gry i emocje u gracza. Scenki filmowe są super, ale jednak to nie to samo co wymaganie bezpośredniej gry Leonem w takim stanie.  To faktycznie wyglądało na scenę, której celem było wyraźne zwiększenie dramatyzmu z udziałem Ashley. I zdecydowanie efekt osiągnęli. To była najsmutniejsza scena z jej udziałem.  Tylko co mogło się jeszcze wydarzyć, poza tym tym strasznym widokiem jej zmienionego ciała? Miała zamienić się w potwora czyli bad end? Nie taki był cel. Ashley była na skraju przemiany w potwora, ale nie mogło to się stać, więc tyle pokazali dramatyzmu co mogli nie robiąc bad endu z jej udziałem. Tylko że co innego brutalność jak zabijanie, sceny gore, a co innego coś co dołuje gracza. Uważam że to całkiem inne rzeczy.  Odnośnie smutnych rzeczy (podsumowanie po przejściu całej gry gdy już był happy end dla Ashley), to z całego RE4 Remake jak dla mnie oprócz śmierci Luisa było coś co niby nieistotne, a jednak pokazali na wstępie gry. Czyli ta zaginiona turystka i druga blisko obok niej na którą Leon zwrócił uwagę.  To prawda, bo właśnie jak Japończycy robią coś bardziej dla siebie (chociażby gry Visual Novel czy anime), to wtedy już nie mają takich ograniczeń odnośnie czegokolwiek. Jednak duża i droga gra na rynek międzynarodowy (głównie amerykański) powoduje że z tego rezygnują. Ale czy to źle? Uważam że gra jak już pisałem nie powinna dołować gracza.   No i była czarująca, ale na początku strachliwa i przerażona, a potem ewoluowała w odważniejszą i o wiele bardziej zaradną.  To nie był żart lecz prawda w Remake. W oryginale byłoby śmieszne, ale nie w Remake. To już jest w dużej mierze cecha japońskich produkcji i ukłony wobec męskich graczy, których ilu grało w Resident Evil 4 Remake w porównaniu z kobietami? I tak zrobili to sto razy lepiej niż w starym RE4. W dawnym RE4 zachowanie Ashley było rodem z głupiutkim anime czy podobnych produkcji. Natomiast w Remake była inteligentna, zaradna, lepiej ubrana (wywalili fetysz spódniczkowy który jest bardzo popularny w Japonii), ale nie mogli zrezygnować w 100 procentach ze wszystkiego, bo to też byłoby głupie.  Uroczej, ale zarazem mądrej, zaradnej i pomocnej. Szczególnie w porównaniu z tą ze starego RE4. I co WAŻNE. W Remake Ashley wyglądała jak STUDENTKA, a nie dzieciak z podstawówki jak w oryginale. Nie chodzi do końca o charakter i dialogi. Nie podoba mi się azjatycki wygląd twarzy : ) Ale tak przecież było.  To nawet nie była korekta, a przepaść pod tym względem. Nie tyle że ją rozsądniej ubrali, dali wygląd pasujący do 20 latki, to jeszcze skończyli z motywem głupiutkiej dziewczynki. Jednak nie wszystko zmienili. Został zbyt przesadzony rozmiar biustu Ashley (tak ma zbyt duży i trochę sztucznie to wygląda) i nadal jest możliwość ustawiania kamery od dołu na co minimalnie (ale jednak) Ashley reaguje.    
    • No to jak wyżej pisałem  Pod COD'a radeony rozjeżdżają rtx'y a najmocniejszy w tym budżecie będzie 6700xt
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...