-
Postów
2 112 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
Jakby na to nie spojrzeć, tak właśnie jest. Jeśli gani się kolejne kotlety od dużych korpo o wtórność, brak rozwoju, produkcje od nieco mniejszych graczy również nie powinny mieć taryfy ulgowej.
-
To fakt, wygląda bardziej na materiał reklamowy, promowanie "swojego". I jest to zrozumiałe, tylko użycie w tym momencie słowa "recenzja" jest nieco na wyrost. Sama gra całkiem w porządku, choć wspomniane "rozkminy" rzeczywiście mogą się dla niektórych okazać zbyt ciężkie. Podobnie, jak w większości gier od tego deva, gameplay'owa presja. Nawet jeśli nie jest ona aż tak duża, jak się początkowo może wydawać. Mimo wszystko dobrze, że takie gry powstają - to fajna odskocznia od głównego nurtu, który często okazuje się być rzeką gówna. Wolę się czasem "przemęczyć" w takiej produkcji niż zderzać z kolejnymi, generycznymi wypustami od branżowych gigantów.
-
A jedynka DS nie robiła wrażenia? Jest zauważalnie lepiej w dwójce, ale nie ma przepaści. Tutaj można oczekiwać tego samego. Co do samej gry, niezmiennie mnie nie interesuje. Próbowałem ponownego podejście do GoT i się niestety odbiłem po kilkunastu godzinach, więc inwestycja w ten tytuł nie jest raczej dobrym pomysłem.
-
Jestem po powyższym bossie - naprawdę świetna, klimatyczna miejscówka, z absurdalnie dobrą oprawą jak na standardy konsolowe. Gdyby tylko cała gra trzymała taki poziom. Niestety nie trzyma. To bardzo bezpieczny sequel, tak uważałem jeszcze kilkanaście godzin temu. A raczej nadal tak uważam, dodając jednak, że to sequel na wielu płaszczyznach zwyczajnie leniwy. Recykling pomysłów jest mocno widoczny i choć pojawiają się nowe, fajne postaci i mechaniki, ciężko mówić o powiewie świeżości. Gra ma na pewno lepszy pacing niż jedynka. Szybszy dostęp do pojazdów i bardziej dynamiczny początek, sprawiają że łatwiej będzie się zatopić nowym graczom w tej produkcji. Jest trochę fajnych rozwiązań jak kopalnie, trzęsienia ziemi, pożary, powodzie i pewne jeszcze trochę rzeczy, których nie widziałem, ale część z nich wydaje się bez impaktu na cokolwiek. Fabularnie nadal czekam na jakieś większe "wow", na razie całość sprawia wrażenie robionego trochę po linii najmniejszego oporu. Co nie znaczy, że nie potrafi wciągnąć, choć nie jestem w stanie mówiąc szczerze zrobić sesji dłuższej niż 2-3h.
-
Spore zamieszanie wokół gry, na którą osobiście czekam od dawna - Subnautiki 2. Jakiś czas temu Krafton zwolnił trzech głównych twórców gry (pierwotnych autorów jedynki) bez wyraźnych powodów. Dość mocno wstrząsnęło to społecznością, na Reddicie zaczęto nawoływać oczywiście do bojkotu gry, bo "złe korpo" zabija projekt, pozbywając się ludzi odpowiedzialnych za sukces pierwszej odsłony. Pojawił się też wątek pieniędzy (a jakże), sugestie że Krafton zrobił to aby zaplanowane zyski na ten rok nie zostały dowiezione i nie musiał wypłacać 250 milionów dolarów obiecanego bonusu. Kilkanaście godzin temu Krafton wydał oświadczenie z którego wynika, że zwolnieni panowie byli średnio zainteresowani pracami nad grą, a projekt w obecnej formie nie nadawał się nawet do Early Accessu, ze względu na zbyt małą zawartość. Oprócz początkowej ceny zakupu w wysokości 500 milionów dolarów, przeznaczyliśmy około 90% z 250 milionów dolarów wynagrodzenia dla trzech byłych dyrektorów, oczekując, że wykażą się przywództwem i aktywnym zaangażowaniem w rozwój Subnautica 2. "Niestety, poprzednie kierownictwo zrezygnowało z powierzonych im obowiązków. Subnautica 2 pierwotnie planowano premierę we wczesnym dostępie na początku 2024 roku, ale od tego czasu harmonogram został znacznie opóźniony. Krafton wielokrotnie prosił Charliego i Maxa, aby powrócili do swoich ról odpowiednio jako Dyrektor Gry i Dyrektor Techniczny, ale obaj odmówili. W szczególności, po niepowodzeniu Moonbreaker, Krafton poprosił Charliego, aby poświęcił się rozwojowi Subnautica 2. Jednak zamiast uczestniczyć w tworzeniu gry, postanowił skupić się na osobistym projekcie filmowym. Opierając się na tym, Krafton wyjaśnia: "Krafton uważa, że brak kluczowego kierownictwa doprowadził do powtarzających się nieporozumień co do kierunku i znacznych opóźnień w ogólnym harmonogramie projektu. Obecna wersja we wczesnym dostępie jest również niewystarczająca pod względem ilości zawartości. Jesteśmy głęboko rozczarowani zachowaniem poprzedniego kierownictwa, a przede wszystkim czujemy głębokie poczucie zdrady z powodu braku uszanowania zaufania, jakim obdarzyli ich nasi fani. Teraz panowie mają zamiar pozwać korporację, szczególy pozwu nie są jeszcze znane. Cyrk na kółkach. Liczyłem na Early Access w tym roku, ale to już raczej nie jest możliwe. No właśnie niezbyt dobra recenzja, bo nie porusza w odpowiedni sposób kluczowych mechanik gry. Mało konkretów, dużo ogólników, czyli w sumie coraz częstszy poziom tego serwisu.
-
No i o tym była mowa m.in. w tym wątku. O innych zaletach Oleda, bo tego trybu przecież nie ma przymusu używać. No, ale jak się czyta po łebkach, albo celowo robi syf "w imię zasad", to tak się później kończy - bezsensownym spamem na kilka stron.
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Vulc odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Gaymers Awards. 😆 Sorry, nie mogłem się powstrzymać. -
W kontekście czystego konsolowca, poprawia często bardzo dużo, czego nie potrafisz zrozumieć. Dodatkowo kompletnie nie rozumiesz tego, że Twoja odmienna opinia w żaden sposób nie koliduje z tym, że dla kogoś innego takie rozwiązanie jest ok. Na razie to szarpiesz się chyba tylko dla zasady, bo sensu ani celu w tym nie ma.
-
Ból dupy masz głównie Ty, bo się zwiesiłeś na tych 40Hz. Dodatkowo w dość płytki sposób generalizujesz, próbując wszystkie wypowiedzi wrzucać do jednego worka. Serio, ochłoń trochę, bo śmieszne wygląda ta Twoja niekończąca się napinka. Jak wspomniano, dla wielu osób 40Hz będzie jak najbardziej ok, bo na konsolach od zawsze były inne standardy i nie każdy się wychował na pecetowych 120Hz. Co więc chcesz tutaj tak usilnie wyśmiać, jeśli to na razie się z Ciebie śmieją?
-
Super, ale bezsensownie się zwiesiłeś na tych 40Hz, a przecież ludzie podawali inne powody dlaczego preferują Oledy. Weź może sprecyzuj gdzie widzisz problem, bo już idzie się pogubić. Po co ten agresywny ton, ciężko napisać coś bez spiny zamiast rzucać "fapiarzami" w co drugim poście?
-
Faktem jest, że działa to na Oledzie o wiele lepiej niż na TV o innych matrycach. Czasem lepiej, czasem gorzej, ale jest tutaj zauważalny gain. Gram tak od lat, jak wiele innych osób, i nie zgadzam sie, że działa jak gówno. Mam już się umawiać do okulisty? I tak, piszemy w kontekście grania na konsoli. Oled jest imo nadal lepszym wyborem, zwłaszcza że cena nie stanowi już bariery.
-
Nie kupuj w takim razie, przecież to nie jest przymus. Jednak nadal nie wiem skąd taka spina o suche fakty. Uwierz, byłem kiedyś w tym punkcie, mając dobrego "LCDka". Robiłem porównania side by side zanim go sprzedałem i nie trzeba było daleko szukać, żeby zobaczyć różnice. No, ale też nie zostałem powalony przez jakość Oleda początkowo. Tylko później, jak przywykniesz do tego obrazu i zobaczysz trochę filmów czy gier w sensownej jakości, zwyczajnie nie ma już powrotu. A przy dzisiejszych entry cenach choćby Oledów od LG, zakup innego TV dla gracza bądź kinomaniaka, trochę mija się z celem. Jak ktoś nie ma co do obrazu żadnych wymagań, to może sobie celować w przekątną.
-
Kto jest twoim ulubionym reżyserem gier?
Vulc odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
Harvey Smith od Deus Ex i Dishonored, z tych niewymienionych w ankiecie. Z tych wymienionych Fumito Ueda i Ken Levine. -
Z tego co widzę, powyższa petycja wisi od zeszłego roku i wtedy też ją podpisałem, jak tylko trafiłem na ten wątek. Sprawa raczej zero-jedynkowa, to jest kilka minut roboty, a można tutaj tylko zyskać.
-
Ja wiem, kompletnie tak tego nie odebrałem. Był specyficzny, ale od karykatury daleko. Wiadomo, subiektywny odbiór. Przykładowo Rush podobał mi się już znacznie mniej - obejrzałem raz i już do filmu raczej nie wrócę.
-
Oczywiście, że tak. Łączy się z pomiarami mocy, prędkości, tętna a nawet z radarem, choć sam producent o tym na stronie nie wspomniał. Nawigacja za to nie jest idealna, gubi się częściej niż Garmin. Nie jest to jednak dealbreaker. Ciężko to nazwać wynalazkiem, marka znana wśród kolarzy, trochę ludzi na wyścigach jeździ z wyższymi modelami.
-
Też sprawdzę jak już się pojawi gdzieś w streamingu.
-
LeMans 66 - świetny, taka perełka z ostatnich lat. Generalnie nie interesuję się sportami motorowymi, ale ten film w bardzo przystępny i atrakcyjny sposób pokazuje jakie trzeba spełniać wymagania, aby jeździć na najwyższym poziomie. Zwłaszcza scena na płycie lotniska zapada w pamięć. Dodatkowo film jest obrzydliwie dobrze udźwiękowiony jak masz odpowiedni sprzęt. Kupiłem UHD 4K jak tylko wyszedł.
-
No właśnie. To już było widoczne w jedynce i tutaj się nic nie zmieniło. A wystarczyło wymyślić jakieś "strefy", gdzie pojazdy nie działają i trzeba pocisnąć z buta - po trudnym, skalistym terenie. Na razie jedyne co widać to rozległe równiny i wzgórza, które tylko z daleka wyglądają na trudne do pokonania. W rzeczywistości wszędzie jest wygodna ścieżka dla pojazdu.
-
No tak, ale jeśli gra po drodze nie wymaga tego, aby się starać, nie utrudnia dotarcia do celu, po co taką samą trasę robić z buta? To jest wynik kiepskiego designu lokacji, powinno być znacznie więcej mozolnej wspinaczki, jakieś niemal pionowe ściany do pokonania, kaniony do przebycia, wymagające kreatywności, pomysłowości. Inaczej ja też wolę wrzucić wszystko na trójkołowiec i po prostu podjechać do celu.
-
Czyli zamiast symulatora kuriera, mamy strzelaninę? Bo walki jest od początku sporo, ale czy jest wymagająca? Nie bardzo. AI przeciwników nie należy do specjalnie zaawansowanych, bossowie to na razie formalność.
-
Było trochę plotek o rozwiązaniach mobilnych, więc tydzień temu zrobiłem kolejne podejście do PlayStation Portal. Pierwsze, niedaleko po premierze, było raczej przykre. Czy coś się zmieniło przez ten czas? Niewiele, przy odpowiednio przygotowanej domowej sieci, urządzanie oferuje ledwie akceptowalną jakość. Nadal jedna rzecz je całkowicie w moich oczach dyskwalifikuje - input lag. Przebrnąłem przez wszystkie możliwe konfiguracje i ustawienia, ale tego elementu poprawić się nie da, co wynika z oczywiście z faktu, że sprzęt nic natywnie nie odtwarza tylko streamuje. Praktycznie każda gra wymagająca trochę szybszych reakcji czy precyzji, jest praktycznie niegrywalna. Nie dziwi w tym momencie fakt, że na OLX dostępnych jest mnóstwo tych urządzeń, a ceny zaczynają się od 500 zł za praktycznie nieużywany egzemplarz. Ludzie to kupują, później typ nie używają i sprzedają często za połowę ceny. Wyraźnie widać, że nie tędy droga.
-
Jestem na drugim obszarze, widać że jakieś wnioski zostały wyciągnięte - motor czy egzoszkielet są dostępne znaczniej szybciej, przez co odpada masa niepotrzebnego dreptania w tą i z powrotem. Niestety tutaj pojawia się inny problem, na razie trudności w tej grze jest tyle co nic. Miejscami gra staje się ofiarą własnych ficzerów, bo tam gdzie gracz musiałby sobie zainstalować drabinę czy zaczep wspinaczkowy, wszystko jest już przygotowane. Mam nadzieję, że później pojawia się naprawdę wymagające trasy. Za wcześnie jeszcze na oceny, bo produkcja jest duża, ale patrząc na te skrajnie wysokie noty powystawiane przez serwisu, widać tutaj te same mechanizmy co przy pierwszej części. Trochę mistycyzmu, slow walkingu w rytm nastrojowej muzyki, posypanego wariactwem Kojimy i ludzie nagle tracą zdrowy rozsądek, rzucając max ocenami na prawo i lewo. To co gdzie indziej byłoby nazwane powtarzalnym gameplay'em i mechanikami, tutaj urasta do miana rewolucji. DD2 nie jest w żadnym wypadku rewolucją. Na razie nie widzę tutaj nawet rewelacji. To bardzo, bardzo bezpieczny sequel. Jeśli ktoś nie czuje vibe'u pierwszej odsłony, kompletnie się tutaj nie odnajdzie.
-
To, że to są topowi aktorzy, nie znaczy że są dobrymi aktorami, czy to pod względem warsztatu czy dopasowania do roli. Holland na Bonda się kompletnie nie nadaje, choćby w Uncharted widać jak bardzo pewne postaci nie są dla niego - grający jego brata Wahlberg byłby o wiele lepszym Nate'em niż on. Zendaya wydaje się być nieco bardziej elastyczna pod tym względem, ale chyba nikt choć trochę znający się na kinie, nie powie że to jest bardzo dobra aktorka. Co najwyżej przeciętna. Odysei nie skreślam, bo Nolana bardzo lubię, ale to nie jest film na który czekam z niecierpliwością.
-
Najczęściej język polski lub polskie napisy, posiadają włoskie wydania filmów.
