Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W takich miastach jak Warszawa brakuje gruntów pod budownictwo mieszkaniowe. W związku z tym nowe inwestycje powstają przede wszystkim na obrzeżach. Dodatkowo rośnie zainteresowanie terenami kolejowymi. Widziałem niedawno nowe bloki na Pradze położone jakieś 200-300 metrów od rozbudowanego torowiska. Nie widzę realnych szans na rozwój budownictwa komunalnego. Za mało miejsca i za drogo. Urzędnicy się spóźnili.

Opublikowano
4 godziny temu, indexinfio napisał(a):

W takich miastach jak Warszawa brakuje gruntów pod budownictwo mieszkaniowe. W związku z tym nowe inwestycje powstają przede wszystkim na obrzeżach. Dodatkowo rośnie zainteresowanie terenami kolejowymi. Widziałem niedawno nowe bloki na Pradze położone jakieś 200-300 metrów od rozbudowanego torowiska. Nie widzę realnych szans na rozwój budownictwa komunalnego. Za mało miejsca i za drogo. Urzędnicy się spóźnili.

Całkowicie nie jest to prawda dla Krakowa. Jest sporo miejsca i w okolicy centrum (dużo działek jest własnością różnych podmiotów kościelnych) jak i na bliskich obrzeżach. Kraków nie jest na tyle dużym miastem, aby jego obrzeża to były jakieś hiper-hektary. A to jednak jedno z największych polskich miast.

Opublikowano
W dniu 12.04.2025 o 11:01, GordonLameman napisał(a):

Czyli dyskusja zatoczyła koło, wróciliśmy do punktu wyjścia. Ale teraz przynajmniej wiesz dlaczego mieszkania FAKTYCZNIE są droższe w Polsce niż w krajach o których dyskutowaliśmy.

QED

Zgadza się, bo nie ma tam odpowiedzi na kluczowe pytanie które zadałem, ot zwykłe bicie piany i manipulacja tabelkami nie mających nic wspólnego z tematem.

Opublikowano

Statsy znalezione na szybko:

-87% Polaków posiada nieruchomość

-72% Polaków nie ma kredytu hipotecznego 


Wątek można podsumować inaczej: gdyby w Polsce realia mieszkaniowe były takie, jak w Europie zachodniej, to narzekania byłoby z trylion razy więcej.

Opublikowano
27 minut temu, jagular napisał(a):

Statsy znalezione na szybko:

-87% Polaków posiada nieruchomość

-72% Polaków nie ma kredytu hipotecznego 


Wątek można podsumować inaczej: gdyby w Polsce realia mieszkaniowe były takie, jak w Europie zachodniej, to narzekania byłoby z trylion razy więcej.

Tylko to jest 87% gospodarstw domowych jak sam pisałeś. Mamusia, Tatuś, Synuś, Córcia...

 

Współczynnik Gniazdowników u nas też jest wysoki, bo bijemy się o pozycję lidera.

 

Według badań PwC brakuje u nas około 1,5 - 2 mln mieszkań

 

Cytat

Według Głównego Urzędu Statystycznego w 2005 roku w Polsce było 12,8 mln mieszkań. Najnowsze dane GUS odnoszące się do 2023 roku mówią już o 15,6 mln. Biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach buduje się ponad 200 tys. lokali rocznie (w poprzednim roku mieliśmy jednak pewne wyhamowanie dynamiki) obecnie jest ich prawdopodobnie około 15,8 mln.

W ciągu 20 lat przybyło nam więc 3 mln lokali. Czy więc luka mieszkaniowa została zasypana? Jeżeli zawierzylibyśmy tytułowi artykułu sprzed 20 lat, z dostępnością własnego "M" nie powinno być kłopotu.

Tymczasem wciąż mówi się, że na polskim rynku brakuje około 1,5-2 mln nieruchomości (tę ostatnią liczbę podaje choćby raport PwC z 2022 roku).

 

No i kiepsko wypadamy w rankingach, a trzeba wziąć pod uwagę, że Zachód został już zaorany Reitami.

 

 

Oczywiście... żeby nie zaogniać dyskusji... badania na które się powołuje na pewno są oszukane...

Opublikowano
W dniu 12.04.2025 o 14:38, Zdzisiu napisał(a):

Państwo nie jest od sterowania gospodarką. Gospodarka ma być wolna, może poza wyjątkiem towarów strategicznych. 

Czy to państwo jest z nami w pokoju? Oczywiście nie jest i nigdy nie było żadne państwo na świecie, może poza państwami całkowicie upadłymi. Takie rzeczy to tylko w mokrych snach anarchokapitalistów.

Opublikowano
1 godzinę temu, jagular napisał(a):

Statsy znalezione na szybko:

-87% Polaków posiada nieruchomość

-72% Polaków nie ma kredytu hipotecznego 


Wątek można podsumować inaczej: gdyby w Polsce realia mieszkaniowe były takie, jak w Europie zachodniej, to narzekania byłoby z trylion razy więcej.

Jesteś inteligentny, powinieneś doskonale wiedzieć, że tak ogólne statystyki to można sobie w buty włożyć.

 

Ile z tych nieruchomości to chociażby te wybudowane za Gierka z publicznych pieniędzy (a tak dokładnie kredytów później spłacanych z naszych pieniędzy) i wykupionych za bezcen przez najemców?

https://rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/ile-mieszkan-powstalo-za-gierka/5931/

 

I skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle?

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ponad-polowa-Polakow-w-wieku-25-34-lat-mieszka-z-rodzicami-8790960.html

Opublikowano
W dniu 11.04.2025 o 20:05, Szambo napisał(a):

I czy jakby się zdarzyło niemożliwe i ceny nieruchomości by pierdykły, to czy Rząd powinien coś zrobić, żeby właściciele mieszkań nie byli stratni?

Właściciele to nie, ale banki co dały kredyty pod zastaw tych nieruchomości to trzeba ratować, bo to podmioty "strategiczne"

Opublikowano (edytowane)
W dniu 11.04.2025 o 20:05, Szambo napisał(a):

I czy jakby się zdarzyło niemożliwe i ceny nieruchomości by pierdykły, to czy Rząd powinien coś zrobić, żeby właściciele mieszkań nie byli stratni?

Przecież między innymi właśnie po to się próbuje przepchnąć REIT-y, żeby nie pierdykły. Dla mnie kto zagłosuje za REIT-ami dla mieszkań jest w zasadzie skończony.

Edytowane przez Kris194
Opublikowano
Godzinę temu, Szambo napisał(a):

Tylko to jest 87% gospodarstw domowych jak sam pisałeś. Mamusia, Tatuś, Synuś, Córcia...

To statystyka, myślisz że w jaki sposób jest wyliczana w innych krajach? Tam rodzina się składa z kogo? Fikołki masakryczne...

12 minut temu, Kris194 napisał(a):

tak ogólne statystyki to można sobie w buty włożyć.

 

Ile z tych nieruchomości to chociażby te wybudowane za Gierka z publicznych pieniędzy (a tak dokładnie kredytów później spłacanych z naszych pieniędzy) i wykupionych za bezcen przez najemców?

To statystyka ogólna, nie musi przekładać się na lokalne warunki, ale dalej coś pokazuje: statystycznie Polacy częściej od mieszkańców tzw. Zachodu posiadają nieruchomość.

 

W jaki sposób te nieruchomości zostały wybudowane w tej kwestii nie ma znaczenia. Jak masz dom/mieszkanie, to masz dom/mieszkanie. Sposób budowy nie zmienia tego faktu.

Podobnie jest ze sposobem uzyskania: tak, w Polsce były programy wykupu mieszkań w obniżonej cenie przez wieloletnich lokatorów. Cóż, gdyby oni wszyscy mieli kupić te mieszkania w cenie rynkowej, to wielu by nie kupiło i problem byłby większy, prawda?

 

Czy jest jakikolwiek element współczesnych realiów mieszkaniowych w Polsce, który nie został tu jeszcze przemarudzony? 

 

I nie, nie mówię że jest wspaniale, bo nie jest. Po prostu "jest źle" to jest nowa norma. Normy się tak szybko nie zmieniają.

Opublikowano
Godzinę temu, 209458 napisał(a):

Czy to państwo jest z nami w pokoju? Oczywiście nie jest i nigdy nie było żadne państwo na świecie, może poza państwami całkowicie upadłymi. Takie rzeczy to tylko w mokrych snach anarchokapitalistów.

No jeśli państwo chce "pomóc" to z podatków, które pobierają powinni przeznaczyć na towar pierwszej potrzeby czyli budowanie mieszkań a nie rozdawnictwo.

 

Powinni taktykę deregulacji patologicznych przepisów i nieopodatkowywanie mieszkań dodatkowymi podatkami - a jednocześnie skupić się na budowie mieszkań socjalnych na większą skalę, zachęcać w postaci różnych ulg do osiedlania się poza miastami.

 

Jak wygląda rzeczywistość jest dokładnie odwrotnie: dokładają podatków, podatki przenoszone na klienta końcowego, budują tylko w miastach i robią durne przepisy zniechęcające do budowy na wsiach, dopłaty do kredytów, sztuczny popyt powodujący podniesienie cen również w wykończeniówce. Patologia systemu i wszyscy płacza.

1 minutę temu, jagular napisał(a):

To statystyka ogólna, nie musi przekładać się na lokalne warunki, ale dalej coś pokazuje: statystycznie Polacy częściej od mieszkańców tzw. Zachodu posiadają nieruchomość.

 

W jaki sposób te nieruchomości zostały wybudowane w tej kwestii nie ma znaczenia. Jak masz dom/mieszkanie, to masz dom/mieszkanie. Sposób budowy nie zmienia tego faktu.

Podobnie jest ze sposobem uzyskania: tak, w Polsce były programy wykupu mieszkań w obniżonej cenie przez wieloletnich lokatorów. Cóż, gdyby oni wszyscy mieli kupić te mieszkania w cenie rynkowej, to wielu by nie kupiło i problem byłby większy, prawda?

Jak to badają? Jak ktoś jest zameldowany u rodziców XX lat to też wliczany jest jako ten posiadający nieruchomość czy nie? Bo statystyka osób mieszkających z rodzicami do 35 roku zycia to jakiś peak osiągnęła i osiąga z kolejnym rokiem

Opublikowano
10 minut temu, jagular napisał(a):

To statystyka, myślisz że w jaki sposób jest wyliczana w innych krajach? Tam rodzina się składa z kogo? Fikołki masakryczne...

Dobrze to nazwałeś... Fikołki.

 

No bo łatwo powiedzieć, że w Polsce 87% gospodarstw ma nieruchomość... a zaraz potem można dopisać, że w Niemczech 47%.

 

Tylko pomijamy np. ilość gniazdowników, wysokośc czynszów najmu w porównaniu do zarobków itd.

 

 

Opublikowano
32 minuty temu, Fatality napisał(a):

 

Jak to badają? Jak ktoś jest zameldowany u rodziców XX lat to też wliczany jest jako ten posiadający nieruchomość czy nie? Bo statystyka osób mieszkających z rodzicami do 35 roku zycia to jakiś peak osiągnęła i osiąga z kolejnym rokiem

Normalni ludzie zamiast pusto pytać robią 2 kliki i już wiedzą jak to badają.

https://badania-ankietowe.stat.gov.pl/kategoria/1/badanie/28

 

 

Opublikowano
39 minut temu, Szambo napisał(a):

Tylko pomijamy np. ilość gniazdowników, wysokośc czynszów najmu w porównaniu do zarobków itd.

Pomijamy też średnią temperaturę wody rzek i długość liści trawy rosnącej na łąkach.

 

Cherry picking na całego i gwałt na logice.

 

Jezeli w Niemczech jest zauważalnie mniej posiadaczy nieruchomości, niż w Polsce, oraz rodzi się więcej dzieci (czyli jest więcej rodzin z liczbą dzieci >1), to gniazdownictwo ma inne podstawy. Niemieccy młodzi ludzie częściej nie oddziedziczają nic, lub też muszą podejmować decyzje kto z rodzeństwa będzie w stanie mieszkać w nieruchomości rodziców, a kto nie (lub podejmować decyzję o wspólnym życiu w kilka rodzin w podobnym wieku w jednym lokalu).

 

Tak, wiem, interesuje cię tylko to, żeby opodatkowano wszystkich wokół (oprócz ciebie) i żebyś dostał (z jakiegoś magicznego powodu) mieszkanie za pół darmo. Bo się po prostu należy. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Co mi jeszcze przychodzi do głowy, to po instalacji odepnij ten dvdrom na usb, może on powodować te restartowanie(wiem że może i głupie, ale nie zaszkodzi spróbować). I nie używaj tych driver boosterów itp to jest największe dziadostwo jakie może być 
    • Czemu? Wyłączone aktualizację już od czasów win7 i problemu nie ma. Instaluję z miesięcznym lub większym opóźnieniem do zawsze i dla mnie te newsy o problematycznych aktualizacjach są opowieściami z mchu i paproci     Tyś to jest hardkor  
    • Poprzednim razem jak zainstalowałem win 10 home z CD przez zewnętrzny napęd CD/DVD z usb było dobrze. A mianowicie z początku nie było obrazu i świeciła się biała dioda na płycie głównej. To poczytałem w redd'icie, żeby w biosie ustawić na gen 4 w zakładce zaawansowane opcje i w onboard (w ustawieniach było ustawione na auto). I system się uruchomił (i mówię szczerze), tzn. nie było resetowania komputera. Do mojej płyty głównej ASUS ROG STRIX X870-A GAMING WIFI zainstalowałem wszystkie sterowniki pod ten chipset  ze strony Asus. Pomogłem sobie trochę programem Driver booster od IObit 😁. Zainstalował co trzeba. Następnie sprawdziłem, czy czegoś nie brakuje w Menedżer'ze urządzeń i brakowało tylko dwóch niedogodności, czyli WiFi i Bluetooth (tylko pod win 11). Następnie na stronce Asus'a sprawdzałem najnowszy bios. I rzeczywiście takowy był na stronce, jak i w informacji w biosie: 1804. Następnie ściągnąłem taki firmware: ASUS 4242 and PD-GX Firmware Windows Update Tool i zainstalowałem. I  od tego momentu mam takie problemy z uruchomieniem lub zainstalowaniem win (resety kompa). Poprawcie mnie, jeżeli się mylę ... 🤔.  Ja tak dalej pójdzie, to wyrzucę ten komputer przez okno 😡🤬 (no może trochę przesadzam, ale już nie daję rady - moja cierpliwość się kończy). Aha obecnie jest nowy bios do mojego mobo w wersji 2004 (2026/01/30). I teraz pierwsze pytanie: Czy zainstalować nowy bios z USB i czy znikną te problemy z resetowania kompa ? No to czas na drugie pytanie: Czy po instalacji biosu i zainstalowania win 11 home instalować lub nie ten firmware ASUS 4242 and PD-GX Firmware Windows Update Tool (aktualizację kontrolera USB4)? Pozdrawiam.      
    • To ja miałem w FH3 ze 400h... z tego lekko 90% jak nie więcej jako AFK na mixerze  miałem chyba wszystkie auta, a punktów na losowania jeszcze wwuj zostało
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...