Skocz do zawartości

BF6  

139 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy planujesz kupić grę?

    • Tak - Preorder
    • Tak - kupuję na premierę
    • Tak - kupuję po premierze
    • Nie - A komu to potrzebne


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
48 minut temu, Kadajo napisał(a):

I dobrze FSR przetestowany i tez dobrze jest :E

Co? FSR 1-3 jest dobry?!

 

Kadajo!

WALCZ!

To demon kontroluje twój umysł! NIE DAJ SIĘ!

WALCZ!!!

Spoiler

image.png.5a8c6c6024e658777a7b4e0274d60210.png

 

(w spojlerze dzieło ITHardwareGPTa)

 

31 minut temu, Krauziak napisał(a):

Na słabszych natomiast jest obciążenie, ale mało z tego wynika. Patrząc na to jak zachowuje się mój laptop to niby obciąża cpu w 80% ale pobiera tylko 50w. Z ciekawości porównałem to z bf2042 i mam powiedzmy obciążenie 55-65w, ale  wszystkie wątki docisniete na 80-90 procent cały czas. Szóstka obciąża wątki dużo niżej,karta też idzie na max 70w nawet w 1440p. 

 

W bf5 mam docisniete wszystko do końca na tyle że nawet z podstawką chłodząca na 2tys rpm cpu nie schodzi poniżej 90c. To jest właśnie wykorzystanie sprzętu na max

Nie wiemy co się tam dzieje "pod maską". Zawsze jest możliwe, że gra lepiej chodzi mądrzej wykorzystując np. 4 wątki, zamiast 16tu, bo wyciska z jednowątkowej wydajności ile się dało. Samo wykorzystanie wszystkich rdzeni na CPU to największa głupota jaką widuję u youtuberów. Mogą być korelacje, mogą być przypadki, gdzie dev mógł wykorzystać do czegoś więcej wątków, ale tego nie zrobił. Ale jak widzę ludzi, co oceniają optymalizację po % wykorzystania CPU to się wkurzam na tych wszystkich youtuberów, którzy szerzą takie bzdury. 

Przypomnę tylko Assassin's Creeda (chyba Origins), gdzie na 6 jajach gra chodziła gorzej, ale "ładnie wykorzystywała więcej wątków" i chodziła dobrze na 8 jajach. A potem się okazało, że to był DRM i w scrackowanej wersji na 4 jajach chodziło jak na 6 z DRMem,

Nie mówię, że w BF6 mamy do czynienia z taką sytuacją, ale zalecam ostrożność i pamiętanie, że dla gier najważniejsza jest wydajność jednowątkowa, a poza 3-4 wątkami przydatność dla gry leci na pysk.

Edytowane przez VRman
Opublikowano

@Kadajo polatałem wczoraj helką. Powiem Ci że z ogarniętym strzelcem świetnie się lata. Wczoraj robiliśmy takie wyniki z kolegą i pomagaliśmy drużynie że szok. Grunt to robić dobre uniki, bronić się flarą i chować się za górkami i szczytami :D

Drużyna przeciwna nie mogła nic zrobić :D Pięknie się gra helką. Sterownie jak by poprawione.

  • Upvote 1
Opublikowano

Zastanawia mnie co sensownego dostanie snajper gdy mu zabiorą tą "respierkę" ? Wybuchowy dron i ten skanujący to właściwie nic. Osobiście zawsze biorę snajpera właśnie dla tych mobilnych "respów" ale gram bronią szturmową i napieram. W szturmie czy przełamaniu to podstawa. Gdy zabiorą tą "respiarkę" to ta klasa będzie dla mnie bezwartościowa. Zmiana u wsparciucha gdzie skrzynka daje amunicję i regenerację zdrowia mi osobiście przypasiła. Inżynier też ok - no może mogli by coś zmienić z naprawianiem by nie było aż tak wydajne. Jednak zmiany u snajpera i szturmowca są (będą) źle zbalansowane. Szturmowiec ma wszystkiego za dużo naraz. Powinni zarobić w nim wybór coś kosztem czegoś np. granatnik powinien być traktowany właśnie jako trzecia broń. Albo granatnik, albo pompa.

Opublikowano (edytowane)

No dobra troche pograne i ja nie wiem gdzie ludzie widza w tym coda bo pierwsze co sie rzuca w oczy to bardzo wolny movment, postac ociezala, to nawet w 1/10 nie przypomina movmentu coda :hihot:  Ludzie chyba w coda nie grali :red: Nie mowiac juz o jakims adhd....

Edytowane przez Phoenix.
Opublikowano
4 minuty temu, Phoenix. napisał(a):

No niech sobie pisza a ja jako gracz coda stwierdzam ze to nie przypomina ;) 

To nawet nie ma podjazdu do movmentu i strzelania w codzie.

Czuje sie jakby postac 100kg wazyla :hihot:

Tu chodzi o to ze to bardziej COD'a przypomina niż klasycznego BF'a ;)

Opublikowano (edytowane)

No moze jak grasz mala mape to tyle ma wpsolnego ze male mapy ale ja gram podboj i nie wiem co by tam mialo przypominac coda ;)  Moovment to jest tak odmienny, strzelanie takze, wslizki ? To jedynie z nazwy podobne i malo uzyteczne.

  

 

Niestety trzeba sie pobawic ustawieniami bo na ultra widocznosc to jest slabiutka. W 2042 jest duzo lepsza widocznosc.

Edytowane przez Phoenix.
Opublikowano
38 minut temu, VRman napisał(a):

Co? FSR 1-3 jest dobry?!

 

Kadajo!

WALCZ!

To demon kontroluje twój umysł! NIE DAJ SIĘ!

WALCZ!!!

  Pokaż ukrytą zawartość

image.png.5a8c6c6024e658777a7b4e0274d60210.png

 

W tej grze jest taki ogień ze nie widzę różnicy :E

43 minuty temu, Phoenix. napisał(a):

Miales juz nie grac i wywalic z dysku :D 

Złe nawyki ciężko umierają :hihot:

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, Dominix napisał(a):

Obecnie sa tylko male mapy wiec no nie ma innej opcji ;)

Ta gorzysta mapa mi mega siedzi ale szkoda ze nie wybiera jej ciagle.

 

Co do ustawien grafiki to dopiero preset "LOW" obraz mi sie podoba w kwesti przejrzystosci.

Edytowane przez Phoenix.
Opublikowano
4 minuty temu, skypan napisał(a):

Po wyłączeniu gry i eaAPP patrzę na temp. procka i zastanawiam się co go lekko dociska. Widać to po ciut zawyżonych temp. A tu widzę, że po zamknięciu cały czas sobie siedzi pewien proces :)

 

Zrzut ekranu 2025-08-15 121604.png

Dociska go Fala upałów ze świata zewnętrznego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...