Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć! Zdarzyło wam się kiedyś, by otrzymać taką paczkę? Chodzi o duże firmy. Byłem w szoku jak otworzyłem przesyłkę z dyskiem za 700 zł... Nie było też tej plastikowej osłony na dysk. Taki rozszarpany przyszedł. Pozostaje mi czekać na reakcję, ale nie kwapią się coś z odpowiedzią... Że też ktoś nie miał wstydu by to wysłać...

IMG_20250925_065434.jpg

IMG_20250925_065423.jpg

IMG_20250925_065412.jpg

IMG_20250925_065402.jpg

IMG_20250925_065457.jpg

IMG_20250925_065513.jpg

Edytowane przez error1983
Opublikowano
26 minut temu, error1983 napisał(a):

Pozostaje mi czekać na reakcję, ale nie kwapią się coś z odpowiedzią...

Ale tylko w takim opakowaniu przyszło czy jeszcze w cos zapakowane?. Jeśli w takim a ty widziałeś stan paczki to po co odbierałeś?, trzeba było spisać protokół szkody z kurierem albo zgłosić to w paczkomacie / punkcie. 

Opublikowano

Avans i te wszystkie sieciówki RTV/AGD to jest takie dno od dawna, że jak masz zaoszczędzić 10 czy 20zł to lepiej olać.

Nawet w morele (ale tylko od nich) czy x-cum masz towar fest zapakowany jeśli chodzi o drobnicę.

Jak mi ze 2 lata temu przyszła paczka z SSD to pomyślałem, że chyba coś pomylili zanim wyciągnąłęm paczkę z paczkomatu i poczułem wagę. Dysk w kartonie jak po butach. To samo jest w X, zamawiałem niedawno jakieś karty pamięci, karton chyba na 100 takich kart, a kupiłem 2 :E 

Opublikowano (edytowane)

Tak się kończy prawo do zwrotu w ciągu 14 dni. Co mają zrobić jak taki zwrot dostają? Oddać pierwszemu kupującemu pieniądze, a sprzęt wyrzucić do śmietnika? Ustawa powinna chronić sprzedającego przed takimi sytuacjami. 

 

Pierwszy kupujący tak naprawdę mógł odesłać to w pudełku po butach, a i tak by otrzymał pełen zwrot. 

Edytowane przez michasm
Opublikowano
7 minut temu, Camis napisał(a):

Ale tylko w takim opakowaniu przyszło czy jeszcze w cos zapakowane?. Jeśli w takim a ty widziałeś stan paczki to po co odbierałeś?, trzeba było spisać protokół szkody z kurierem albo zgłosić to w paczkomacie / punkcie. 

Przyszło do paczkomatu opakowane z wierzchu dobrze w solidne pudełko. Otworzyłem po 5 dniach bo wtedy znalazłem czas.

Opublikowano
4 minuty temu, huudyy napisał(a):

Zrób testy sprzętu, jak działa to bym nie robił dramy, tylko zostawił odpowiednią recenzję. 

 

Masz szczęście że to 'tylko' SSD, a nie HDD, telefon czy obiektyw. 

Dysk działa, po włożeniu dopiero dostępny z poziomu menadżera dysków po utworzeniu i formacie. Jednak niesmak zostaje bo wolałbym w oryginalnym pudełku otrzymać z zaklejonym miejscem do otworzenia, a nie rozwalone, nawet komuś się nie chciało jako tako pokleic...

Opublikowano

@error1983 IMO pretensje wyłącznie do ustawodawcy. Nie do sklepu.  

 

Prawo do zwrotu powinno zawierać zapis, że zwracać można wyłącznie towar w oryginalnym opakowaniu, które zostało naruszone w minimalnym stopniu pozwalającym na oględziny towaru, oraz takim stanie, aby nadawał się do odsprzedaży. Czyli wszystkie blistry itp. nie dało by się zwracać. 

Opublikowano

@error1983 moim zdaniem towar w takim stanie nie powinien podlegać zwrotowi, ale logika swoje, a prawo swoje. Wystarczyło napisać, że zwrot możliwy tylko w przypadku gdy opakowanie jest na tyle schludne na ile to możliwe i takiej sytuacji by nie było. Wciąż dla sklepów większym problemem są opakowania, których po prostu nie da się użyć ponownie, a sprzęt jest drogi. Np. lodówka. 

Teraz, caleb59 napisał(a):

To wygląda jak dysk po zwrocie, sprawdź jakimś programem ile godzin pracy ma nabite.

To jest w sumie dobry trop. Zwracamy sprzęt może być otwarty w celu oględzin, ale nie może być używany. Jak jest sprawny to bym się nie bawił w zwrot, ale jak tam jest kilkadziesiąt godzin to możesz zadać obniżenia ceny. Będziesz miał sprawny towar trochę taniej. 

Opublikowano
38 minut temu, michasm napisał(a):

Prawo do zwrotu powinno zawierać zapis, że zwracać można wyłącznie towar w oryginalnym opakowaniu, które zostało naruszone w minimalnym stopniu pozwalającym na oględziny towaru, oraz takim stanie, aby nadawał się do odsprzedaży. Czyli wszystkie blistry itp. nie dało by się zwracać. 

To już byłaby bzdura. Czyli co, sprzętu zapakowanego w jednorazowy blister nie da się zwrócić?

A jakby był zafoliowany? Albo w papierze, który trzeba rozerwać? Co to znaczy "nadawał do odsprzedaży", gdzie jest granica?

 

Sprzedawca ma prawo potrącić przy zwrocie za ponadnormatywne zużycie samego sprzętu. Ale nie ma nic do opakowania, towar można odesłać nawet w worku na śmieci, byle by był dobrze zabezpieczony.

 

Odsprzedaż sprzętu po zwrocie to już zmartwienie sklepu i trzeba to kalkulować prowadząc działalność na dużą skalę. Tutaj jak widać rżną głupa i przerzucają problem na kolejnego nabywcę, zamiast wstawić do outletu.

Opublikowano
9 minut temu, some1 napisał(a):

Odsprzedaż sprzętu po zwrocie to już zmartwienie sklepu i trzeba to kalkulować prowadząc działalność na dużą skalę. Tutaj jak widać rżną głupa i przerzucają problem na kolejnego nabywcę, zamiast wstawić do outletu.

Dokładnie, sklep tutaj całkowicie zawalił i ja bym to zwrócił. 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Camis napisał(a):

Sklep nie powinien tego w ogóle sprzedać jako towar nowy tylko np z outletu. 

Czyli powinien na tym stracić? 

Stracić powinien ten kto w takim stanie towar zwrócił. 

Ludzie powinni zwracać sprzęt w takim stanie jaki chcą otrzymać kupując towar nowy. 

Jakby tam była jedynie plomba rozcięta to Nikt by nie miał pretensji. 

Edytowane przez michasm
Opublikowano

Tak, przepis powinien zostać zaktualizowany. Bo co innego kupić przez internet i odesłać produkt nieużywany a co innego kupić, otworzyć, potestować i zwrócić. W zależności od stopnia zużycia danego towaru powinien zostać potrącany % z wartości początkowej ceny i o tyle mniej zwracane kupującemu. A taki produkt później powinien trafiać na outlet albo być wyraźnie oznaczony, że używany a nie sprzedawany jako nowy.

Opublikowano
1 minutę temu, trepek napisał(a):

W zależności od stopnia zużycia danego towaru powinien zostać potrącany % z wartości początkowej ceny i o tyle mniej zwracane kupującemu.

Taki przepis już jest.

 

7 minut temu, michasm napisał(a):

Jakby tam była jedynie plomba rozcięta to Nikt by nie miał pretensji.

Na pewno. :hihot:

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, blabla123 napisał(a):

Avans i te wszystkie sieciówki RTV/AGD to jest takie dno od dawna, że jak masz zaoszczędzić 10 czy 20zł to lepiej olać.

Nawet w morele (ale tylko od nich) czy x-cum masz towar fest zapakowany jeśli chodzi o drobnicę.

Zamawiałem dziesiątki paczek z awans, electro i oleole na allegro, zawsze przychodziło nowe i dobrze zapakowane. Co innego z x cuma, zamówione dwa razy i raz przyszło niekompletne, pomijam wysokie ceny. O tym jak wygląda obsługa gwarancyjna u nich czy na morele  można tutaj sporo znaleźć, ale raczej nic dobrego.

3 godziny temu, huudyy napisał(a):

Gdzie kupowałeś? To wygląda jakby jakiś pies się do tego dobrał :E

Mi wygląda na jakiś towar z outletu o czym świadczy taśma klejąca. Wątpie, aby z premedytacją takie coś zapakowali jako nowe.

Jeśli było inaczej, zakładasz spór na allegro, powinni przyjąć bez szemrania.

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
6 godzin temu, michasm napisał(a):

Tak się kończy prawo do zwrotu w ciągu 14 dni. Co mają zrobić jak taki zwrot dostają? Oddać pierwszemu kupującemu pieniądze, a sprzęt wyrzucić do śmietnika? Ustawa powinna chronić sprzedającego przed takimi sytuacjami. 

 

Pierwszy kupujący tak naprawdę mógł odesłać to w pudełku po butach, a i tak by otrzymał pełen zwrot. 

To znaczy, prawo do zwrotu niech sobie będzie, ale na Boga, kiedy ja coś kupuje orginalne pudełko często rozrywam na strzępy. Na szczęście dla innych ludzi ze zwrotów praktycznie nie korzystam. Przy zwrocie z istotnie uszkodzonym oryginalnym pudełkiem lub jego brakiem powinna być potrącana część wartości na poczet rabatu dla kolejnego klienta. Ewentualnie sklep może tak sobie skalkulować cenę, aby rekompensować utratę wartości po niechlujnym zwrocie.  Tylko że wtedy nikt tego nie kupi, bo cena..."i tak to się kręci, pobudka, marsz do robity, akordy nadgodziny bez wolnych sobót" i tak dalej.

 

Autorowi zostaje spróbować załatwić sobie rabat jeśli sprzęt jest ok. Albo zwrot 14 dni🤣

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...