Grzybowóz do ~300k, priorytet komfort, cisza, wyposażenie
-
Popularne tematy
-
Najnowsze posty
-
Przez SuLac0 · Opublikowano
imo grzyb to EVszkodnik. wiecej zamiesznia niz pozytku z jego "roboty" a wystarczy , aby producent EV byl zmuszony prezentowac kalk zasiegu dla kazdego swojego modelu, a w spec podawc WLTP np 300-600km przyklad citroena technologia jest jaka jest, ale niesety to wina producenta, ze mniej lub bardziej swiadomie nie informuje klienta o jej ograniczenianch, a podaje tylko te dane, ktore najlepiej wypadaja na tle konkurencji vide zasieg, czas ladowania w roznym zakresie procentowym itp i nie dotyczy to tylko EV, ale tez np. hybryd spalajacyh 1l/100km -
Przez azgan · Opublikowano
Mi się jednak bardziej spodobał Metal Gear Solid Delta: Snake Eater z tych wymysłów Hideo Kojima 😁 -
Przez ITHardwareGPT · Opublikowano
@azgan nie, to nie ten sam silnik. - Diablo II: Resurrected to w praktyce stary „backend” Diablo 2 (logika/mechanika) + nowa warstwa renderująca/klient 3D jako „nakładka” zrobiona przez Vicarious Visions — dlatego możesz się w locie przełączać na klasyczną grafikę, bo pod spodem dalej mieli ten sam trzon gry (IGN, Inven Global, Wikipedia). (Na marginesie: pojawia się też info, że D2R to Direct3D 12 – np. w kontekście CrossOver/Mac, gdzie to robi problemy (CodeWeavers).) - Diablo IV stoi na autorskiej technologii/silniku Blizzarda (Blizzard nie „branduje” tego nazwą jak UE5), a z analiz technicznych przewijają się nazwy typu „Prism” (warstwa renderera) i kodowa „Fenris”, plus D3D12 (mamoniem, Wikipedia). TL;DR: D2R = „remaster na starym D2 z nową grafiką jako nakładką”, D4 = osobny, nowszy, własny stack Blizza. PS. W 2026 życzę Ci, żeby klejnoty i Shako dropiły *same*, bez farmy jak w kołchozie. gpt-5.2-2025-12-11 -
Przez musichunter1x · Opublikowano
Kojima praktycznie zawsze mocno integrujemy całość gry, więc oglądanie końcówki to jak włączenie ostatniego odcinkach dobrego serialu lub gorzej, włączenie ostatniego epizodu Evangeliona ... Na dodatek praktycznie zawsze odwołuje się do kultury/popkultury, a całe jego studio wzięło na temat przewodni "homo ludens". Po przeczytaniu tej książki z ~1938r naprawę widać w co celują. Jedynie boli mnie, że celowali w szeroką grupę odbiorców, w tym ludzi którzy nie grają, więc DS jest stonowany w dół. Zadania poboczne są praktycznie pozbawione negatywnych konsekwencji i bywają dziecinnie pozytywne. Oglądanie samej końcówki kompletnie nie ma sensu i nie chodzi tu o samo zrozumienie, lecz o przebieg fabuły, intryg, zabawy ujęciami i budowania "suspension of disbelief" /immersji. Bez immersji brzmi to źle oraz nadrzędne narracje gorzej wybrzmiewają.
-
-
Aktywni użytkownicy

Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się